Widok
Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 36*
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-03.09.córcia Nina albo Maja/Wejherowo lub Redłowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-03.09.córcia Nina albo Maja/Wejherowo lub Redłowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
Witam się jako kolejna:)
Mi chodziło o Sylwię, ze szybko,bo jak czytałam...to na początku miała nieregularne i w sumie nie wiedziała..ale może coś pomyliłam...bo czytałam prawie 200 postów:)
Mariols Twoja kolej, spokojnie, nie nerwowo:) ale widzę że hormony się wszystkim udzielają...mi od czasu do czasu zawieszka się robi i zaczynam myśleć czy w ogóle dam radę i to nie chodzi nawet o sam poród, bo tego jaki ból mnie czeka jestem nieświadoma..ale samo pojawienie się na świecie człowieczka który będzie zależny ode mnie...niedługo idę na badania, także miłego dnia.
p.s.
spałam nawet nawet...chciałam oglądać finał 100 m bo Bolt startował..wiedziałam że wygrał ale zasnęłam przed tv i nic nie widziałam:)
Mi chodziło o Sylwię, ze szybko,bo jak czytałam...to na początku miała nieregularne i w sumie nie wiedziała..ale może coś pomyliłam...bo czytałam prawie 200 postów:)
Mariols Twoja kolej, spokojnie, nie nerwowo:) ale widzę że hormony się wszystkim udzielają...mi od czasu do czasu zawieszka się robi i zaczynam myśleć czy w ogóle dam radę i to nie chodzi nawet o sam poród, bo tego jaki ból mnie czeka jestem nieświadoma..ale samo pojawienie się na świecie człowieczka który będzie zależny ode mnie...niedługo idę na badania, także miłego dnia.
p.s.
spałam nawet nawet...chciałam oglądać finał 100 m bo Bolt startował..wiedziałam że wygrał ale zasnęłam przed tv i nic nie widziałam:)
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś :)
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
No i jest nowa mamusia - Brawo Paula - GRATULACJE:) wiadomo że dzisiaj bo jest na FB fotka ale szczegóły będzie trzeba uzupełnić:)
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś :)
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
No i jest nowa mamusia - Brawo Paula - GRATULACJE:) wiadomo że dzisiaj bo jest na FB fotka ale szczegóły będzie trzeba uzupełnić:)
Witam się i ja
Noc do bani. Zasnęłam po 2,najpierw latałam do kibla co chwila,później zgaga mnie zabijała i mdłości,a na sam koniec zauważyłam wielkiego pająka na suficie i juz myślałam,że nigdy nie usnę.
Powodzenia na badaniach.
Galuszka ja dotrwałam do finału 100m,nadal nie pokonany Bolt.
A nie pochwaliłam się pierwszym rozstępem w ciąży...tak więc jest i on! Pod zgięciem kolana:(
Noc do bani. Zasnęłam po 2,najpierw latałam do kibla co chwila,później zgaga mnie zabijała i mdłości,a na sam koniec zauważyłam wielkiego pająka na suficie i juz myślałam,że nigdy nie usnę.
Powodzenia na badaniach.
Galuszka ja dotrwałam do finału 100m,nadal nie pokonany Bolt.
A nie pochwaliłam się pierwszym rozstępem w ciąży...tak więc jest i on! Pod zgięciem kolana:(
ja mam marna miseczke b i w ciąży biust zrobil sie pełniejszy śle rozmiar zostal ten sam. Moze bede w nielicznej grupie ale ja sie sobie podobam. Lubie moj brzuszek. Wczoraj właśnie pomyślałam ze juz wiecej w ciąży nie bede i taki brzuszek bede miala jeszcze tylko kilka tygodni. Az smutno mi sie zrobiło. Mysle ze za 2-3 dni bede mogła pochwalić sie pokoikiem chłopców:) ja mam wizyte w środę juz u swojej gin i ciekawa jestem jakie wieści bedzie dla mnie miałam.
Dzień doberek :)
Gratulacje dla Pauli :) :) :)
Pstrykający Antoś sobie drogę na zewnątrz wypstrykał, hehe ;)
mój nadal pstryka :P
Dobrze mi sie spało dzisiaj :)
Ale jakieś głupoty mi sie śniły, że miałam iść do wiezienia a nie chcialam zostawiać Madzi i cały sen wokół tego wiezienia sie wszystko toczyło :/
nawet nie mogłam iść w nocy do kibelka bo mi sie ubzdurało że już w tym wiezieniu jestem ;)
Gratulacje dla Pauli :) :) :)
Pstrykający Antoś sobie drogę na zewnątrz wypstrykał, hehe ;)
mój nadal pstryka :P
Dobrze mi sie spało dzisiaj :)
Ale jakieś głupoty mi sie śniły, że miałam iść do wiezienia a nie chcialam zostawiać Madzi i cały sen wokół tego wiezienia sie wszystko toczyło :/
nawet nie mogłam iść w nocy do kibelka bo mi sie ubzdurało że już w tym wiezieniu jestem ;)
Cześć :)
Nie mam szans na nadrobienie.. Gratuluję wszystkim nowym Mamusiom :)))))
Próbowałam pisać ze szpitala, ale mój telefon się buntował..
Jeśli chodzi o relację.. W nocy z poniedziałku na wtorek o 2 dostalam skurczy.. Najpierw nieregularne, co 9-12 minut, myślalam że przejdą. Ale były coraz bardziej regularne i się nasilały. Mąż spał a ja chodzilam po pokoju, potem się wykąpałam i przygotowałam do wyjazdu. Po 4 pojechaliśmy do szpitala. Papierki itp. Babka mnie zbadała i mowi że mam rozwarcie na 3 palce i że mnie przyjmie.. Mąz chcial czekac w rejestracji na mnie hehe ale mógł być ze mną na trakcie porodowym alb jechać do domu. On raczej z tych co chcą być ale nie za blisko :) No ale poszedł ze mną.
Ja podpięta do ktg od 4:30. Myślałam, że sobie pochodzę, poskaczę na pilce itp. Niestety caly czas leżałam, skurcze coraz częstsze i bardziej bolesne.. A zegar na ścianie nie działał!! Trafiłam na fajną położną. Niestety mimo pełnego rozwarcia to wszystko trwało, bo Zuzia była główką za wysoko. Podczas gdy ja się męczyłam mój mąż.. czytal książkę :) Na korytarzu :)
W końcu zaczęły się parte.. I przyznam szczerze że dwa ostatnie to był dla mnie ból na maksa! Myślalam że nie dam rady, mówiłam , że nie chcę rodzić i że chcę do domu :) Ale obyło się bez nacinania, choć mam dwa samoistne małe pęknięcia w przedsionku pochwy.
Mala urodziła się o 6:35, z waga 3420 i 54 cm. I ma dużo wlosków :)) Nie dostałam nic przeciwbólowego, położna sama odebrala poród. Zszywanie trwało krótko ale czułam, bo nie miałam znieczulenia...
Niestety mam problem z pokarmem, pojawiło się go niewiele może ze 3 dni temu. Mala na modyfikowanym, choć cały czas ją przystawiam by mi rozbujała laktację. Jest na pewno lepiej bo już jakies mleko tam leci i pije, ale nie wiem ile.. Walczę więc :)
Personel szpitala w 95% super, jestem zadowolona. Babki z laktacyjnej mi pomagały, pediatrzy też OK oprócz jednego, któremu to właśnie się nie chcialo nam robić wypisu i byliśmy dobe dłużej ze względu na podwyższone crp.
Przeludnienie na Zasie jest, w pokojach są po 3 łóżka. I tak non stop.
To tak w skrócie :)) Nie sądziłam że tak szybko urodzę :)) Życze tego Wam wszystkim, które sa 2w1 :) Postaram się nadrobić troche, ale nie wiem kiedy, bo czas muszę dzielić między Zuzię a Bartka :) Bartek sie opiekuje siostra i mi pomaga :)) Bardzo mi się to podoba. Postaram się tez wrzucić jakies fotki aktualne :)
Nie mam szans na nadrobienie.. Gratuluję wszystkim nowym Mamusiom :)))))
Próbowałam pisać ze szpitala, ale mój telefon się buntował..
Jeśli chodzi o relację.. W nocy z poniedziałku na wtorek o 2 dostalam skurczy.. Najpierw nieregularne, co 9-12 minut, myślalam że przejdą. Ale były coraz bardziej regularne i się nasilały. Mąż spał a ja chodzilam po pokoju, potem się wykąpałam i przygotowałam do wyjazdu. Po 4 pojechaliśmy do szpitala. Papierki itp. Babka mnie zbadała i mowi że mam rozwarcie na 3 palce i że mnie przyjmie.. Mąz chcial czekac w rejestracji na mnie hehe ale mógł być ze mną na trakcie porodowym alb jechać do domu. On raczej z tych co chcą być ale nie za blisko :) No ale poszedł ze mną.
Ja podpięta do ktg od 4:30. Myślałam, że sobie pochodzę, poskaczę na pilce itp. Niestety caly czas leżałam, skurcze coraz częstsze i bardziej bolesne.. A zegar na ścianie nie działał!! Trafiłam na fajną położną. Niestety mimo pełnego rozwarcia to wszystko trwało, bo Zuzia była główką za wysoko. Podczas gdy ja się męczyłam mój mąż.. czytal książkę :) Na korytarzu :)
W końcu zaczęły się parte.. I przyznam szczerze że dwa ostatnie to był dla mnie ból na maksa! Myślalam że nie dam rady, mówiłam , że nie chcę rodzić i że chcę do domu :) Ale obyło się bez nacinania, choć mam dwa samoistne małe pęknięcia w przedsionku pochwy.
Mala urodziła się o 6:35, z waga 3420 i 54 cm. I ma dużo wlosków :)) Nie dostałam nic przeciwbólowego, położna sama odebrala poród. Zszywanie trwało krótko ale czułam, bo nie miałam znieczulenia...
Niestety mam problem z pokarmem, pojawiło się go niewiele może ze 3 dni temu. Mala na modyfikowanym, choć cały czas ją przystawiam by mi rozbujała laktację. Jest na pewno lepiej bo już jakies mleko tam leci i pije, ale nie wiem ile.. Walczę więc :)
Personel szpitala w 95% super, jestem zadowolona. Babki z laktacyjnej mi pomagały, pediatrzy też OK oprócz jednego, któremu to właśnie się nie chcialo nam robić wypisu i byliśmy dobe dłużej ze względu na podwyższone crp.
Przeludnienie na Zasie jest, w pokojach są po 3 łóżka. I tak non stop.
To tak w skrócie :)) Nie sądziłam że tak szybko urodzę :)) Życze tego Wam wszystkim, które sa 2w1 :) Postaram się nadrobić troche, ale nie wiem kiedy, bo czas muszę dzielić między Zuzię a Bartka :) Bartek sie opiekuje siostra i mi pomaga :)) Bardzo mi się to podoba. Postaram się tez wrzucić jakies fotki aktualne :)
Eliska cudownie, że już jesteś w domku:)
A jak Bartuś zareagował na siostrę?
Nie poddawaj się z karmieniem, tylko nic na siłę :)
Dziękujemy za relację z porodu :)
Czekamy na foty:)
Mariols Twój termin minął wczoraj więc dawaj dawaj, sprężaj się kobitko :D powodzenia u lekarza :))) Czekamy na wiadomości.
A jak Bartuś zareagował na siostrę?
Nie poddawaj się z karmieniem, tylko nic na siłę :)
Dziękujemy za relację z porodu :)
Czekamy na foty:)
Mariols Twój termin minął wczoraj więc dawaj dawaj, sprężaj się kobitko :D powodzenia u lekarza :))) Czekamy na wiadomości.
hej :)
Gratulacje dla Pauli... Kolejna na już maleństwo przy sobie :) też bym już chciała :) zwłaszcza, że dziewczyny z moim terminem już rodzą :)
Eliska, relacja super :) Zuzka jest śliczna :) walcz o laktację, myślę, że warto :)
ja miałam dziś słabą noc...zasnąć nie mogłam, później się budziłam i znów problem z zaśnięciem... i śniło mi się, że mi wody odeszły,ale że miałam coś jeszcze zrobić tego dnia i że nie pojechałam od razu do szpitala... bez sensu w ogóle...
Życzę miłego dnia wszystkim :)
Gratulacje dla Pauli... Kolejna na już maleństwo przy sobie :) też bym już chciała :) zwłaszcza, że dziewczyny z moim terminem już rodzą :)
Eliska, relacja super :) Zuzka jest śliczna :) walcz o laktację, myślę, że warto :)
ja miałam dziś słabą noc...zasnąć nie mogłam, później się budziłam i znów problem z zaśnięciem... i śniło mi się, że mi wody odeszły,ale że miałam coś jeszcze zrobić tego dnia i że nie pojechałam od razu do szpitala... bez sensu w ogóle...
Życzę miłego dnia wszystkim :)
Witam się w nowym wątku :-) Na dworzu już mega duszno, a mi ostatnio wogóle cały czas gorąco i duszno.
Gratulacje dla Sylwi i Pauli :-)
Eliska czyli nie było tak strasznie ;-)
Weekend spedzilismy na dzialce, wiec minal szybko i przyjemnie, tylko moja Zosię wczoraj tak komary pogrozły, ze masakra, musiała dzisiaj isc w dlugich spodniach i długim rekawie, zeby nie rozdrapała, nawet na powiece ma ugryzione, a jej sie robia zawsze takie twarde i wielkie bable, bidulka.
Ja z rana juz sie zapisałam do położnej srodowiskowej, takze kolejna rzecz z głowy, a póxniej moze skocze do akpolu po wanienke i przewijak.
Jak ja sie nie moge doczekac czwartu kiedy ide do lekarza, zeby zobaczyc co slychac u malucha :-)
Gratulacje dla Sylwi i Pauli :-)
Eliska czyli nie było tak strasznie ;-)
Weekend spedzilismy na dzialce, wiec minal szybko i przyjemnie, tylko moja Zosię wczoraj tak komary pogrozły, ze masakra, musiała dzisiaj isc w dlugich spodniach i długim rekawie, zeby nie rozdrapała, nawet na powiece ma ugryzione, a jej sie robia zawsze takie twarde i wielkie bable, bidulka.
Ja z rana juz sie zapisałam do położnej srodowiskowej, takze kolejna rzecz z głowy, a póxniej moze skocze do akpolu po wanienke i przewijak.
Jak ja sie nie moge doczekac czwartu kiedy ide do lekarza, zeby zobaczyc co slychac u malucha :-)
Super relacja Eliska:) Zuzanka jest piękna..mam nadzieję że cycki będą mlekiem i mlekiem płynęły:)
Ja wróciłam z badań, zaszłam do kauflandu po jedzenie dla psa, przy okazji kupiłam winogrona, banany itp i się nadźwigałam do domu...parówa straszna, ciekawe o której lunie.
Umówiłam się na środę do babeczki ze szkoły rodzenia na ćwiczenia partych i kupno staników - bo ona ma te Alles - poprzymierzam, sprawdzę ceny i dam znać w środę wieczorem.
DO jyska ruszę w takim razie jutro, bo mam niedaleko a nie mam nic do tantum rose.
Ja wróciłam z badań, zaszłam do kauflandu po jedzenie dla psa, przy okazji kupiłam winogrona, banany itp i się nadźwigałam do domu...parówa straszna, ciekawe o której lunie.
Umówiłam się na środę do babeczki ze szkoły rodzenia na ćwiczenia partych i kupno staników - bo ona ma te Alles - poprzymierzam, sprawdzę ceny i dam znać w środę wieczorem.
DO jyska ruszę w takim razie jutro, bo mam niedaleko a nie mam nic do tantum rose.
Cześć dziewczyny :)
Super,że znowu mamy powód do radości, gratulacje!!! :))
Przyszłam się przywitać i lecę zaraz do lekarza na 12. 3majcie kciuki żeby serducho biło już dzisiaj jak trzeba, przyznam szczerze,że mam w związku z tym nie małego stresa :P
Fajnie,że chociaż pogoda dzisiaj nie taka tragiczna.
Super,że znowu mamy powód do radości, gratulacje!!! :))
Przyszłam się przywitać i lecę zaraz do lekarza na 12. 3majcie kciuki żeby serducho biło już dzisiaj jak trzeba, przyznam szczerze,że mam w związku z tym nie małego stresa :P
Fajnie,że chociaż pogoda dzisiaj nie taka tragiczna.
Cześć Dziewoje!
GTratulacje dla nowych mamuś. A to niespodziaka z rana!
Tak patrze na te na te nasze watkowe dzieciaczki i stwierdzam ze wyjatkowo dorodne, wlochate i urodziwe:)
Martek, ja jeszcze tydzien temu mialam cesarke miec dzis, ale doktór stwierdził, ze poczekamy aż się skurcze rozpoczna albo chociaz do 40 tyg. Wiec jeszcze cały tydzien czekania.
Wczoraj mialam skorcze, dosyc duzo ale slabe i w nocy sie nie rozkrecily, a juz myslelismy z mezem ze to to:)
A! I ja tez mam w czwartek wizyte:) No chyba ze zaczne rodzic wczesniej:)
GTratulacje dla nowych mamuś. A to niespodziaka z rana!
Tak patrze na te na te nasze watkowe dzieciaczki i stwierdzam ze wyjatkowo dorodne, wlochate i urodziwe:)
Martek, ja jeszcze tydzien temu mialam cesarke miec dzis, ale doktór stwierdził, ze poczekamy aż się skurcze rozpoczna albo chociaz do 40 tyg. Wiec jeszcze cały tydzien czekania.
Wczoraj mialam skorcze, dosyc duzo ale slabe i w nocy sie nie rozkrecily, a juz myslelismy z mezem ze to to:)
A! I ja tez mam w czwartek wizyte:) No chyba ze zaczne rodzic wczesniej:)
Ale sliczna :)
ja nie czytałam was od piatku i jak zwykle nie mam szans na nadrobienie. W pt byłam na kontroli, Córcia ok, waży ok 2800 więc raczej duża nie będzie. Na razie nic nie zapowiada wczesniejszego porodu, skurcze praktycznie przeszły, zdarzają się raptem 2-3 dziennie. Od przyszłego tygodnia mam odstawić no-spę, pani dr stwierdziła, że jak maluch ma się ochote urodzić wcześniej to przyszły tydzień juz będzie ok.
Wczoraj mąż wyciągnął mnie na Hel, trochę mnie przegonił po plaży i dzisiaj padam na twarz ale było super, żałowałam, że nie mogę do wody wskoczyć bo była taka cieplutka.
ja nie czytałam was od piatku i jak zwykle nie mam szans na nadrobienie. W pt byłam na kontroli, Córcia ok, waży ok 2800 więc raczej duża nie będzie. Na razie nic nie zapowiada wczesniejszego porodu, skurcze praktycznie przeszły, zdarzają się raptem 2-3 dziennie. Od przyszłego tygodnia mam odstawić no-spę, pani dr stwierdziła, że jak maluch ma się ochote urodzić wcześniej to przyszły tydzień juz będzie ok.
Wczoraj mąż wyciągnął mnie na Hel, trochę mnie przegonił po plaży i dzisiaj padam na twarz ale było super, żałowałam, że nie mogę do wody wskoczyć bo była taka cieplutka.
Hej, gratulacje dla nowych mamusiek! Ale Wam zazdroszczę :) ja staram się doczytywac ale głównie z telefonu więc średnio mi to wychodzi. Ogólnie jakoś leci. Wczoraj mieliśmy jechać na usg do szwagra ale odpuścilismy bo pogoda mnie wykończyła ale strasznie żałuję bo pewnie już nie damy rady do niego wpaść a taki przegląd i usg jak on zrobi to bez porownania ze standardowymi wizytami lekarza prowadzącego :) no nic. Trudno. Noc mi też dała popalic. Przerwa w spaniu od 3 do niemal 6. Na szczęście synek pospal niemal do 10 więc udało mi się nadrobić nocne buszowanie. A w ogóle to nie mogę się z tel. Zalogować
heja dziewczęta!!!
Gratulacje dla Rozpakowanych!!!!
Sylwia, nie będę się chwalić ;) ale napiszę! A NIE MÓWIŁAM?????? ;p
No! My mamy gościa od wczoraj więc dopiero teraz Was nadrobiłam :) Zawiozłam Madzię, babcię i ciocię na plażę na Zaspę i wróciłam-masakra ten gorąc!!!!!!! W samochodzie to normalnie pot mi się lał po całym ciele, dobrze że jutro wyjeżdżamy nad jeziorko :D ufffffffff
A dzidzia o imieniu Zuzia PRZEŚLICZNA, normalnie blondi na całego :)
Gratulacje dla Rozpakowanych!!!!
Sylwia, nie będę się chwalić ;) ale napiszę! A NIE MÓWIŁAM?????? ;p
No! My mamy gościa od wczoraj więc dopiero teraz Was nadrobiłam :) Zawiozłam Madzię, babcię i ciocię na plażę na Zaspę i wróciłam-masakra ten gorąc!!!!!!! W samochodzie to normalnie pot mi się lał po całym ciele, dobrze że jutro wyjeżdżamy nad jeziorko :D ufffffffff
A dzidzia o imieniu Zuzia PRZEŚLICZNA, normalnie blondi na całego :)
Elizka, Zuzanka śliczna :) napatrzeć się nie mogę :)
u mnie wczoraj zaczął się 39 tc... przed chwilą miałam gości, znajomi z SR wpadli na kawkę... na jutro mają termin więc czekam na wieści od nich :) śmiejemy się, że może się na porodówce spotkamy bo obie na Zaspie chcemy rodzić :) kurde, nie mogę się do lekarza dodzwonić... pewnie oblężenie na porodówce mają... więc jeszcze jedna próba i czekam aż On oddzwoni...
a duchota straszna... ledwo wytrzymać można...
muszę iść zaraz coś na obiad kupić, bo nic nie mam w domu...
atak w ogóle to muszę wyciągnąć męża na jakieś większe zakupy jedzeniowe, żeby później się nie spinać, że nie ma z czego obiadu zrobić...
u mnie wczoraj zaczął się 39 tc... przed chwilą miałam gości, znajomi z SR wpadli na kawkę... na jutro mają termin więc czekam na wieści od nich :) śmiejemy się, że może się na porodówce spotkamy bo obie na Zaspie chcemy rodzić :) kurde, nie mogę się do lekarza dodzwonić... pewnie oblężenie na porodówce mają... więc jeszcze jedna próba i czekam aż On oddzwoni...
a duchota straszna... ledwo wytrzymać można...
muszę iść zaraz coś na obiad kupić, bo nic nie mam w domu...
atak w ogóle to muszę wyciągnąć męża na jakieś większe zakupy jedzeniowe, żeby później się nie spinać, że nie ma z czego obiadu zrobić...
a tak, przydałby się link ;)
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/111049,z-pogody-sie-nie-zartuje-wideo
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/111049,z-pogody-sie-nie-zartuje-wideo
Eliska dzieki za fotki :)
Zuzia jest słodziucha :D nic tylko całowac po tym małym nosku :P a włoski jakie fajniusie ... mała piekna blondi :) do schrupania, niech zdrowo rosnie!
Jak tak patrze na Zuzie to za swoja tesknie :/ ciekawe jak wygląda (pewnie jak ja jak byłam mała :P ale tego nie wiem bo nie mam takich zdjęc z dziecinstwa :/ ) mam nadzieje ze ja niedługo zobacze i utulę .... mmm
A u mnie po wizycie ...
gin zbadała i nic sie nie dzieje tzn szyjka miekka skrócona, ujscie zamkniete ... a szkoda :/ ja juz tak czekam ....
na giba dała 2 tabl Clotrimazolum.. 1-ną dzis na noc 2-gą zastosowac za tydzien ... oraz krem Pimafucort 3x na dzien ... wiec zaraz ide se posmarowac : )
Jeszcze skierowanie na mocz i badanie krwi dostałam :/ nie wiem po co .... a i kazała zrobic ktg w swiss bo chciaął zobaczyc ten wydruk..ponoc25 zł lub 30 kosztuje któras sie orientuje?
tylko nie wiem po co teraz to wszystko :/ na koncu ciazy ....
na koniec powiedziaąl " do zobaczenia" (oczywiscie za tydzien tylko ja zamierzam urodzic w tym tygodniu :D )
Jokerowo :) oby wszystko poszło dobrze na wizycie u gina :)
A w czwartek tez ide jeszcze do gina.. zobaczymy czy bedzie jakies rozwarcie
Zuzia jest słodziucha :D nic tylko całowac po tym małym nosku :P a włoski jakie fajniusie ... mała piekna blondi :) do schrupania, niech zdrowo rosnie!
Jak tak patrze na Zuzie to za swoja tesknie :/ ciekawe jak wygląda (pewnie jak ja jak byłam mała :P ale tego nie wiem bo nie mam takich zdjęc z dziecinstwa :/ ) mam nadzieje ze ja niedługo zobacze i utulę .... mmm
A u mnie po wizycie ...
gin zbadała i nic sie nie dzieje tzn szyjka miekka skrócona, ujscie zamkniete ... a szkoda :/ ja juz tak czekam ....
na giba dała 2 tabl Clotrimazolum.. 1-ną dzis na noc 2-gą zastosowac za tydzien ... oraz krem Pimafucort 3x na dzien ... wiec zaraz ide se posmarowac : )
Jeszcze skierowanie na mocz i badanie krwi dostałam :/ nie wiem po co .... a i kazała zrobic ktg w swiss bo chciaął zobaczyc ten wydruk..ponoc25 zł lub 30 kosztuje któras sie orientuje?
tylko nie wiem po co teraz to wszystko :/ na koncu ciazy ....
na koniec powiedziaąl " do zobaczenia" (oczywiscie za tydzien tylko ja zamierzam urodzic w tym tygodniu :D )
Jokerowo :) oby wszystko poszło dobrze na wizycie u gina :)
A w czwartek tez ide jeszcze do gina.. zobaczymy czy bedzie jakies rozwarcie
Ja piórkuję, co za durny telefon. Chyba jemu ciepło odwaliło :) hihi
Pofatygowałam się po lapka.
Okruszku, nadal echo z Małżem... Coś tam zaczyna robić, żeby się przymilić, więc z pewnością niedługo się pogodzimy ;)
Ja umieram, mam taką zgagę, że się zastrzelić idzie :( już nie wiem co robić.
No jak Mariols zamknięta, to Bimka liczę na Ciebie :D heh
Pofatygowałam się po lapka.
Okruszku, nadal echo z Małżem... Coś tam zaczyna robić, żeby się przymilić, więc z pewnością niedługo się pogodzimy ;)
Ja umieram, mam taką zgagę, że się zastrzelić idzie :( już nie wiem co robić.
No jak Mariols zamknięta, to Bimka liczę na Ciebie :D heh
Adaś materialista ? hihihih
okruszek ile razy patrze na twój suwaczek to mi sie śmiac chce
" Siedz tam .... :D "
Iskierka pewnie juz mezem pogodzona :P juz sobie wyobrażam jak jej "je z ręki " .. a tak na powaznie to własnie trzeba chlopa gonic co by wiedział ze obowiazki przy dziecku sie zaczną i jego tez to nie ominie :P
ciekawe co u naszej nat długo sie nei odzywała ...
okruszek ile razy patrze na twój suwaczek to mi sie śmiac chce
" Siedz tam .... :D "
Iskierka pewnie juz mezem pogodzona :P juz sobie wyobrażam jak jej "je z ręki " .. a tak na powaznie to własnie trzeba chlopa gonic co by wiedział ze obowiazki przy dziecku sie zaczną i jego tez to nie ominie :P
ciekawe co u naszej nat długo sie nei odzywała ...
Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? Instrukcja - krok po kroku:
1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.
3-6 miesiąc
1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!
6-9 miesiąc
1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?
The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac.
1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.
3-6 miesiąc
1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!
6-9 miesiąc
1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?
The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac.
Dziewczyny to chyba o tym wrozbicie była kiedys mowa :P
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wrozbita-maciej-pan-jaroslaw-jest-bardzo-wrazliwa-,1,5209444,wiadomosc.html
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wrozbita-maciej-pan-jaroslaw-jest-bardzo-wrazliwa-,1,5209444,wiadomosc.html
Boże, ja chce tlenu!!! Masakra jakaś, zaraz się uduszę chyba. Mieliśmy iść z mężem po owocki jakieś, ale jego tylko wysłałam, bo ja nie mam siły.
Eliska, Zuzka to naprawdę cudo, te włoski mnie rozbrajają, zawsze mówiłam, że chcę, żeby moja dzidzia po urodzeniu też była taka kudłata:)
Dziewczyny, Wy piszecie, że nie możecie spać w nocy, a ja mam wręcz odwrotny problem- śpię codziennie do 11 i wcześniej nie daję rady wstać:/ Jutro rano muszę iść na badanie moczu i morfologię- nie wiem jak wstanę po 7 rano...
Galuszka, ja też byłam u pani Basi po staniki- super są:)
Ja myślę, że z porodem teraz to chyba kolej na Mariols, co?
Eliska, Zuzka to naprawdę cudo, te włoski mnie rozbrajają, zawsze mówiłam, że chcę, żeby moja dzidzia po urodzeniu też była taka kudłata:)
Dziewczyny, Wy piszecie, że nie możecie spać w nocy, a ja mam wręcz odwrotny problem- śpię codziennie do 11 i wcześniej nie daję rady wstać:/ Jutro rano muszę iść na badanie moczu i morfologię- nie wiem jak wstanę po 7 rano...
Galuszka, ja też byłam u pani Basi po staniki- super są:)
Ja myślę, że z porodem teraz to chyba kolej na Mariols, co?
Hej kochane!
Jestem. Tylko na chwilę ale jestem. Jak ogarnę wszystko to wkleję fotki -( mąż robi a ja nawet ich nie widziałam) i opiszę relację. W skrócie to Kliniczną oceniam na 4+. Porodówka - rewelacyjna. Byłam na niej 37 godzin bo rozwarcie powoli postępowało a skurczy nie było- znowu czułam się jak na kolonii tylko te krzyki zza ścian nie pasowały. Mój prawdziw poród (II faza) jak go już czułam trwał.................. 10 min :D i takigo wszystkim Wam życzę.
Położnictwo niby dobrze ale straszne zamieszanie i dezorganizacja. Wygląda jakby nikt nad całością nie panował.
Ogólnie nie było źle.
Gratuluję nowym mamusiom - Sylwia niie mogłaś się pospieszyć to byśmy się zobaczyły w szpitalu.
Wypuścili mnie wczoraj ok 18.
Wczorajsza noc - pierwsza w domu była masakryczna. Mąż się śmieje że wszyscy sąsiedzi wiedzą że Wojtuś jest w domu.
W szpitalu Wojtuś spał i jadł. Płakał jedynie przy badaniach albo przebieraniu pieluchy. Wczoraj zaczął się u mnie nawał pokarmowy i młody zaczął się dławić i krztusić pokarmem więc połykał powietrze i bolał go brzuszek. Dziś jak zaczełam panować nad laktacją znowu tylko je i śpi :D
Ale jest gorąco!!!
Trzymajcie się i rozpakowywujcie :)
Fajnie tak już bez brzucha :) schudłam już 8 kg :))
Jestem. Tylko na chwilę ale jestem. Jak ogarnę wszystko to wkleję fotki -( mąż robi a ja nawet ich nie widziałam) i opiszę relację. W skrócie to Kliniczną oceniam na 4+. Porodówka - rewelacyjna. Byłam na niej 37 godzin bo rozwarcie powoli postępowało a skurczy nie było- znowu czułam się jak na kolonii tylko te krzyki zza ścian nie pasowały. Mój prawdziw poród (II faza) jak go już czułam trwał.................. 10 min :D i takigo wszystkim Wam życzę.
Położnictwo niby dobrze ale straszne zamieszanie i dezorganizacja. Wygląda jakby nikt nad całością nie panował.
Ogólnie nie było źle.
Gratuluję nowym mamusiom - Sylwia niie mogłaś się pospieszyć to byśmy się zobaczyły w szpitalu.
Wypuścili mnie wczoraj ok 18.
Wczorajsza noc - pierwsza w domu była masakryczna. Mąż się śmieje że wszyscy sąsiedzi wiedzą że Wojtuś jest w domu.
W szpitalu Wojtuś spał i jadł. Płakał jedynie przy badaniach albo przebieraniu pieluchy. Wczoraj zaczął się u mnie nawał pokarmowy i młody zaczął się dławić i krztusić pokarmem więc połykał powietrze i bolał go brzuszek. Dziś jak zaczełam panować nad laktacją znowu tylko je i śpi :D
Ale jest gorąco!!!
Trzymajcie się i rozpakowywujcie :)
Fajnie tak już bez brzucha :) schudłam już 8 kg :))
Agusia, fajnie, że już Was puścili :)
ze mnie się leje litrami...masakra ta pogoda...
a poza tym, brzuch napiętym młodego prawie w ogóle nie czuje, w pępku mnie kłuje co chwila...i nie wiem czy mi się wody nie zaczęły sączyć... bo poszłam do łazienki,a tam aż spodnie mokre... ale skurczy nie mam żadnych...jak dalej tak będzie to wieczorem na IP jadę...dobrze, że mój gin ma dziś dyżur...
ze mnie się leje litrami...masakra ta pogoda...
a poza tym, brzuch napiętym młodego prawie w ogóle nie czuje, w pępku mnie kłuje co chwila...i nie wiem czy mi się wody nie zaczęły sączyć... bo poszłam do łazienki,a tam aż spodnie mokre... ale skurczy nie mam żadnych...jak dalej tak będzie to wieczorem na IP jadę...dobrze, że mój gin ma dziś dyżur...
Wow Zetka to ty będziesz kolejna :)
dziewczyny a u mnie nic kompletnie nic wiec narazie na mnie nie liczcie....
jej 29 stopni na dworze niby cos sie chmura ale i tak gorąco..gary umyłam i nie chce juz ich brudzic :/ na nowy obiadek bo juz nie mam na to nawet sił :(
Przydało by sie tylko odkurzyc..ale czy w ogole dam jeszcze rade ... :/
dziewczyny a u mnie nic kompletnie nic wiec narazie na mnie nie liczcie....
jej 29 stopni na dworze niby cos sie chmura ale i tak gorąco..gary umyłam i nie chce juz ich brudzic :/ na nowy obiadek bo juz nie mam na to nawet sił :(
Przydało by sie tylko odkurzyc..ale czy w ogole dam jeszcze rade ... :/
u mnie chyba zaraz będzie burza... myslałam,że się rozpłynę w skmce
wróciłam od gina no i sie troszkę podłamałam, bo mam tego cholernego paciorkowca:((( i teraz jak tylko sie cos zacznie to mam od razu jechać do szpitala,żeby mi podali antybiotyk a najgorzej bedzie jak mi najpierw wody odejdą, bo wody chronią małego od tej bakterii
teraz wizyta co tydzień i zawsze ktg+sprawdzanie poziomu wód, ale czy możliwe jest,żeby ich poziom się zmniejszał bez żadnej akcji porodowej??? i najgorsze jezeli poziom wód by sie zmniejszał, to skierowanie do szpitala dostanę
wróciłam od gina no i sie troszkę podłamałam, bo mam tego cholernego paciorkowca:((( i teraz jak tylko sie cos zacznie to mam od razu jechać do szpitala,żeby mi podali antybiotyk a najgorzej bedzie jak mi najpierw wody odejdą, bo wody chronią małego od tej bakterii
teraz wizyta co tydzień i zawsze ktg+sprawdzanie poziomu wód, ale czy możliwe jest,żeby ich poziom się zmniejszał bez żadnej akcji porodowej??? i najgorsze jezeli poziom wód by sie zmniejszał, to skierowanie do szpitala dostanę
kaska ja miałam rzeźnie z brodawkami, ale napiszę Ci, że z tych do smarowania przy moim stanie nic nie pomagało wtedy a użżywąłam alantanu, bepanthenu, maści córek co były pod ręką i purelan - już najlepiej wlasne mleko. Teraz nie kupiłam więc purelanu bo skoro za tą cenę nie pomógł, to szkoda znowu próbować. Wziełam 2 inne też na lanolinie ale o niebo tańsze - Linoderm mama - do brodawek firmy Ziołolek za 9 zł i Skarb Matki Femina maść do pielęgnacji brodawek też za jakąś taką podobną cenę. Ten drugi już wypróbowałam na zmacerowany palec córeczki i działa identycznie jak purelan, nawet konsystencja ta sama; tylle, że purelan to czysta lanolina a ten ma w składzie jeszcze olejek ze słonecznika.
mariols jak za dużo to jest ciężko ;) Dosłownie heh
Niestety nawały się trafiają choć z drugiej strony szybko daje się to wyregulować. Samo rzadsze przystawianie nie pomoże bo mleko i tak się robi, więc jeżeli się już czuje, że pierś zaczyna pękac w szwach, trzeba małe ilości odciągać - najlpeiej z tych dolnych miejsc piersi bo tam najcześciej dochodzi do zastojów, które szybko mogą zmienić się w zapalenie piersi (2 razy przerobiłam z pierwszą córką, potworne - jak ciężka choroba). Ale ttylko tyle by poczuć ulgę. Organizm zakuma, że produkcję trzeba zmniejszyć i powolutku się to wyreguluje. Zresztą to wszytsko na bieżąco wychodzi - "w praniu". ;)
Niestety nawały się trafiają choć z drugiej strony szybko daje się to wyregulować. Samo rzadsze przystawianie nie pomoże bo mleko i tak się robi, więc jeżeli się już czuje, że pierś zaczyna pękac w szwach, trzeba małe ilości odciągać - najlpeiej z tych dolnych miejsc piersi bo tam najcześciej dochodzi do zastojów, które szybko mogą zmienić się w zapalenie piersi (2 razy przerobiłam z pierwszą córką, potworne - jak ciężka choroba). Ale ttylko tyle by poczuć ulgę. Organizm zakuma, że produkcję trzeba zmniejszyć i powolutku się to wyreguluje. Zresztą to wszytsko na bieżąco wychodzi - "w praniu". ;)
własnie dobre pytanie mariols, co sie robi jak jest za dużo mleka ?
ach prysznic czyni cuda, oczywiscie zimny :))
a u mnie burza sie zaczyna, mam nadzieje ze sie wiatr zerwie zeby mieszkanie przewietrzyc, ide kończyć łazanki :)
Agusia oczywiscie czekam na zdjecia wojtusia a nie na odchudoznej Agusi :P chociaz swoje tez mozesz pokazac :P bo tak czytam swoja poprzednia wypowiedz i brzmi jakbym Twoich zdjec chciała hehe
i robilam dzisiaj toxo wr hbs i morfologie i wszystko cudnie pieknie, morfologiaa cala w normie, w moczu nie ma białka i bakterii juz :) cudnie to humor poprawia :) no i w czwartek sie dowiem i le maluszek wazy, pewnie juz ponad 3 kg skoro 4 tyg temu 2,100 :)
KRĘGOSŁUP MNIE NAPARZA :((
ach prysznic czyni cuda, oczywiscie zimny :))
a u mnie burza sie zaczyna, mam nadzieje ze sie wiatr zerwie zeby mieszkanie przewietrzyc, ide kończyć łazanki :)
Agusia oczywiscie czekam na zdjecia wojtusia a nie na odchudoznej Agusi :P chociaz swoje tez mozesz pokazac :P bo tak czytam swoja poprzednia wypowiedz i brzmi jakbym Twoich zdjec chciała hehe
i robilam dzisiaj toxo wr hbs i morfologie i wszystko cudnie pieknie, morfologiaa cala w normie, w moczu nie ma białka i bakterii juz :) cudnie to humor poprawia :) no i w czwartek sie dowiem i le maluszek wazy, pewnie juz ponad 3 kg skoro 4 tyg temu 2,100 :)
KRĘGOSŁUP MNIE NAPARZA :((
no właśnie przy nawale lepiej nie ciągnać laktatorem jeśli chce się uregulować podaż - a jak odciągać z dolnych partii to trudno tak napisac - najlepiej dlońmi delikatnie ku brodawce tak rozmasowywać - jak już będziesz mieć nawał, to poczujesz gdzie sa te kanaliki najgrubsze i najpełnijesze to będziesz wiedziała jak :)
Sama teoria to faktycznie trudno tak :)
Sama teoria to faktycznie trudno tak :)
Zuzia prześliczna! Sylwia gratulacje!
Mariols jestem, czytam Was nic nie piszę, bo bym tylko narzekała :D mąż ma w d*pie to, że żona w ciąży wszystko mam robić sama, a on tylko powie, że jestem gruba, za dużo sobie pozwoliłam w ciąży, wyglądam jak wieloryb itp, torba dalej nie spakowana bo cały czas kłótnie o pieniądze, albo o to, że on nie ma czasu, ale samochodu to mi nie pożyczy, żebym sama kupiła resztę wyprawki itp itd najchętniej to bym siedziała u mamy na wsi cały czas, tam nie dość, że każdy miły to jak coś ugotuję to jeszcze pochwalą :D
nogi mam opuchnięte cały czas, wczoraj wysokie ciśnienie, teściowa straszy i każe iść do lekarza. Jutro przyjedzie teściowa i moi rodzice, więc sprzątam, gotuję, robię zakupy a w wolnym czasie umieram z bólu ;p no właśnie dlatego nic nie pisałam ;p bo marudzę :D
biustonosz też sobie muszę kupić właśnie jakiś, brodawki już smaruję ziają bo są strasznie suche
Mariols jestem, czytam Was nic nie piszę, bo bym tylko narzekała :D mąż ma w d*pie to, że żona w ciąży wszystko mam robić sama, a on tylko powie, że jestem gruba, za dużo sobie pozwoliłam w ciąży, wyglądam jak wieloryb itp, torba dalej nie spakowana bo cały czas kłótnie o pieniądze, albo o to, że on nie ma czasu, ale samochodu to mi nie pożyczy, żebym sama kupiła resztę wyprawki itp itd najchętniej to bym siedziała u mamy na wsi cały czas, tam nie dość, że każdy miły to jak coś ugotuję to jeszcze pochwalą :D
nogi mam opuchnięte cały czas, wczoraj wysokie ciśnienie, teściowa straszy i każe iść do lekarza. Jutro przyjedzie teściowa i moi rodzice, więc sprzątam, gotuję, robię zakupy a w wolnym czasie umieram z bólu ;p no właśnie dlatego nic nie pisałam ;p bo marudzę :D
biustonosz też sobie muszę kupić właśnie jakiś, brodawki już smaruję ziają bo są strasznie suche
Ok dziewczyny Antos odsypia to ja napisze co i jak :)
ogolnie jaja jak berety :)
mowilam,ze kiedy nie moge rodzuc?w niedziele,bo maz na spotkaniu w polsce i wraca w poniedzialek :)
tak wiec ja pojechalam z Jaskiem na noc do mojej mamy,bo stwiedzilam,ze samej mi sie nie chce w do
mu siedziec.no to pojechalam na obiadek,poszlysmy sobie na dlugi powolny spacerek,wrocilysmy do domku,jasio poszedl dosc wczesnie spac to ja z nim .oudzilam sie ok 24 na siusiu,pozniej myslalam,ze to moje standardowe przeczyszczanie,bo brzuch bolal,no ale po trzecim razie w kibelku polozylam sie i zaczely mi sie saczyc wody,a ja kurde o nie meza nie ma,rzeczy w domu a nie u mamy :) wody zaczely sie saczyc ok.0.30 i wtedy skurcze regularne co 4 minuty ale takie na maxa lajtowe,zadzwonilam po brata przyjechal po mnie,po drodze rutynowa kontrola,dmuchanie w balonik:) pojechalismy po rzeczy i do szpitala,skurcze caly czas regularne,ale malo bolesne.dojechalismy do redlowa na 2 nie zdarzylam sie przebrac,nie zdarzyli mnie z jtg odczepic i o 2.50 na swiecie byl juz Antos z waga 3200 i 53 cm :) moja mana zistala z jasiem a przy porodzie byla tesciowa :) juz drugi raz(ona pracuje tu w szpitalu ) tak wiec na porodowce spedzilam jakies 45 min :)
ogolnie jaja jak berety :)
mowilam,ze kiedy nie moge rodzuc?w niedziele,bo maz na spotkaniu w polsce i wraca w poniedzialek :)
tak wiec ja pojechalam z Jaskiem na noc do mojej mamy,bo stwiedzilam,ze samej mi sie nie chce w do
mu siedziec.no to pojechalam na obiadek,poszlysmy sobie na dlugi powolny spacerek,wrocilysmy do domku,jasio poszedl dosc wczesnie spac to ja z nim .oudzilam sie ok 24 na siusiu,pozniej myslalam,ze to moje standardowe przeczyszczanie,bo brzuch bolal,no ale po trzecim razie w kibelku polozylam sie i zaczely mi sie saczyc wody,a ja kurde o nie meza nie ma,rzeczy w domu a nie u mamy :) wody zaczely sie saczyc ok.0.30 i wtedy skurcze regularne co 4 minuty ale takie na maxa lajtowe,zadzwonilam po brata przyjechal po mnie,po drodze rutynowa kontrola,dmuchanie w balonik:) pojechalismy po rzeczy i do szpitala,skurcze caly czas regularne,ale malo bolesne.dojechalismy do redlowa na 2 nie zdarzylam sie przebrac,nie zdarzyli mnie z jtg odczepic i o 2.50 na swiecie byl juz Antos z waga 3200 i 53 cm :) moja mana zistala z jasiem a przy porodzie byla tesciowa :) juz drugi raz(ona pracuje tu w szpitalu ) tak wiec na porodowce spedzilam jakies 45 min :)
Heloł Nat, ale tutaj prawie każda narzeka :D Ze mną w roli głównej :D więc nie przejmuj się :) Pisz w wolnym czasie.
POWIEEEEEEEETRZE, wietrzyk!!!! ULEWWWWWWWWWAAAaaaaa :D:D:D
Kurczę Wy mi tutaj piszecie o nawale, a ja tak sobie myślę, że ja nawet nic na temat karmienia piersią nie czytałam... Jakoś do mnie nie dochodzi, że nie będę karmić i że będę potrzebować sprzętów, herbatek itp.
Ja zakupię z Ziajki tą maść na brodawki. Bez sensu płacić nie wiadomo ile, jeżeli skład w 95% jest ten sam tylko za firmę się płaci.
Łucja współczuję paciorkowca;/ Wody mogą się sączyć, bez akcji porodowej...
POWIEEEEEEEETRZE, wietrzyk!!!! ULEWWWWWWWWWAAAaaaaa :D:D:D
Kurczę Wy mi tutaj piszecie o nawale, a ja tak sobie myślę, że ja nawet nic na temat karmienia piersią nie czytałam... Jakoś do mnie nie dochodzi, że nie będę karmić i że będę potrzebować sprzętów, herbatek itp.
Ja zakupię z Ziajki tą maść na brodawki. Bez sensu płacić nie wiadomo ile, jeżeli skład w 95% jest ten sam tylko za firmę się płaci.
Łucja współczuję paciorkowca;/ Wody mogą się sączyć, bez akcji porodowej...
może tak być że wód bedzie ubywac, bo w ogóle wody całe się wymieniają co ileś tam godzin, wiec jeżeli nie produkujesz nowych a stare ubywają to jest ich coraz mniej
no własnie tak jak Mammamia pisze, przy nawale bez sensu odciągać bo pokazujesz że tyle własnie musi tego mleka być i cyce zamiast sie uspokoić z tą produkcją to produkują jeszcze więcej. Wystarczy ino tak żeby sobie ulżyć i własnie wtedy rozmasowywać te miejsca i kierować masaż ku brodawce.
no to mokra Zetka bedzie następna :P
Chyba że aż tak się spociła ;)
ja siebie osobiście nie obstawiam ;)
2 tyg jeszcze sobie daję, 12-16-ty obstawiam dla siebie
Adaś chyba na swój wózek czeka ;)
Madzia sie urodziła jak tylko postawiliśmy łóżeczko, czekała aż wszystko bedzie gotowe
a Adaś widocznie na furę swoją czeka, ale coś kasy nie mogę zorganizować na ten wózek nieszczęsny
no własnie tak jak Mammamia pisze, przy nawale bez sensu odciągać bo pokazujesz że tyle własnie musi tego mleka być i cyce zamiast sie uspokoić z tą produkcją to produkują jeszcze więcej. Wystarczy ino tak żeby sobie ulżyć i własnie wtedy rozmasowywać te miejsca i kierować masaż ku brodawce.
no to mokra Zetka bedzie następna :P
Chyba że aż tak się spociła ;)
ja siebie osobiście nie obstawiam ;)
2 tyg jeszcze sobie daję, 12-16-ty obstawiam dla siebie
Adaś chyba na swój wózek czeka ;)
Madzia sie urodziła jak tylko postawiliśmy łóżeczko, czekała aż wszystko bedzie gotowe
a Adaś widocznie na furę swoją czeka, ale coś kasy nie mogę zorganizować na ten wózek nieszczęsny
Paula super relacja:)
no ale ja po dzisiejszych wieściach nie chciałabym za szybko urodzić
dziewczyny ale gdyby odpukać sączyły mi się wody to chyba bym poczuła??? za tydzień idę do innego gina, to sie jeszcze raz zapytam o ten antybiotyk,na dzień dzisiejszy szyjka sie w ogóle nie skraca a poziom wód w normie
no ale ja po dzisiejszych wieściach nie chciałabym za szybko urodzić
dziewczyny ale gdyby odpukać sączyły mi się wody to chyba bym poczuła??? za tydzień idę do innego gina, to sie jeszcze raz zapytam o ten antybiotyk,na dzień dzisiejszy szyjka sie w ogóle nie skraca a poziom wód w normie
łucja, wody bedziesz czuła bo mokro w gaciach Ci sie zrobi :P
a jak mocno odejdą to po nogach bedzie ciec.
Nie ma opcji żeby nie poczuć ;) Chyba że pomyślisz że sobie popuściłaś ;)
Mi odchodziły właśnie tak jakbym sobie popuszczała, nie czułam nic, tylko że mi sie mokro robi. Ale u mnie te wody były takie lekką krwią podbarwione i po tym poznałam, że to nie popuszczenie jednak ;)
a jak mocno odejdą to po nogach bedzie ciec.
Nie ma opcji żeby nie poczuć ;) Chyba że pomyślisz że sobie popuściłaś ;)
Mi odchodziły właśnie tak jakbym sobie popuszczała, nie czułam nic, tylko że mi sie mokro robi. Ale u mnie te wody były takie lekką krwią podbarwione i po tym poznałam, że to nie popuszczenie jednak ;)
Paula, co za relacja- ekspresowy poród, jak mam mieć podobny to chętnie do Ciebie dołączę dziś w Redłowie:)
Jak dobrze, że popadało, przynajmniej trochę tlenu wpadło mi do domu.
Ja to myślę, że urodzę po terminie, jakoś tak obstawiam 17 sierpnia, zresztą sama tak chciałam początkowo, a teraz to już chcę jak najszybciej:)
Mi koleżanka na brodawki poleciła krem Maltan i taki kupiłam, ale czy dobry to się dopiero okaże.
Jak dobrze, że popadało, przynajmniej trochę tlenu wpadło mi do domu.
Ja to myślę, że urodzę po terminie, jakoś tak obstawiam 17 sierpnia, zresztą sama tak chciałam początkowo, a teraz to już chcę jak najszybciej:)
Mi koleżanka na brodawki poleciła krem Maltan i taki kupiłam, ale czy dobry to się dopiero okaże.
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zasp
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
2-paki:
Sierpień:
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zasp
Ale poród Paula ja tez chce taki :) dobrze ze same szybkie porody do tej pory bo czlowiek sie nakreca pozytywnie :P
łucja nie martw sie nie mysl o tym ... ja tez sie tam "pocę" ale nie myslałam nad tym ze mogą byc to wody.. niczym nie zabarwione :/
nat super ze sie odezwałaś.. Iskierka ma racje tu kazdy narzeka :P
odkurzyłam .. i zaraz musialam sie umyc bo mnie to wykonczyło :|
łucja nie martw sie nie mysl o tym ... ja tez sie tam "pocę" ale nie myslałam nad tym ze mogą byc to wody.. niczym nie zabarwione :/
nat super ze sie odezwałaś.. Iskierka ma racje tu kazdy narzeka :P
odkurzyłam .. i zaraz musialam sie umyc bo mnie to wykonczyło :|
Tesciowa nie jest polozna,pracuje na innym oddziale,ale teraz jak i istatnio fajne jest,ze jak ma np.dyzur mam ja "pod reka" na sali itp.mamy znajoma naczelna pielegniarek w tym szpitalu,ale personel jak narazie jest tak super,ze nie trzeba bylo sie powolywac :) ja to uwielbiam ta Pania od laktacji,aniol nie kobieta ;)Bimka napewno ja kojarzysz :) a u nas nic ssie nie"wyklulo" bo bede miala zaraz wspollokatorow :)
no i jeszcze moje starsze szczescie przyjedzie mnie odwiedzic,juz sie nie moge doczekac :)
no i jeszcze moje starsze szczescie przyjedzie mnie odwiedzic,juz sie nie moge doczekac :)
te aparaty w Inicta to badziew, ciągle się psują - jak byłam tam na KTG to co chwilę trzeba było resetować, 3 laski nie wiedziały jak sobie z tym poradzić bo nie chciało działać jak trzeba - mój mąz im pomagał heh
Przez Wasze porody ja już o niczym innym nie myślę! :P
Tak sobie myślę, dlaczego mój drugi poród był taki przykry i długi... Może teraz będzie inaczej - w końcu jestem w wątku szczęśliwych porodów!!!
Przez Wasze porody ja już o niczym innym nie myślę! :P
Tak sobie myślę, dlaczego mój drugi poród był taki przykry i długi... Może teraz będzie inaczej - w końcu jestem w wątku szczęśliwych porodów!!!
łucja81 nie przejmuj się tak tym paciorkowcem-i nie czytaj nic w necie!!!
Ja też mam to paskudztwo w odbycie, ale może się to tez przenieść na cipke, ale moja doktor powiedziała, bym w ogóle się tym nie przejmowała, podadzą mi antybiotyk przy porodzie-faktycznie lepiej pojawić się w szpitalu, jak najszybciej, ale będzie wszystko dobrze:) Podobno mnóstwo babek to ma. Niektóre nawet nie robią wymazu z odbytu. Wyjdzie, że w cipce nie mają, są uradowane, a jest w odbycie. Tak więc głowa do góry-trzeba myśleć pozytywnie:)
Prawda dziewczyny?:)
Pozdrawiam Was serdecznie a mamuśką gratuluję. Ja mam termin na 12.08, ale jak narazie nic nie odczuwam. Czasami boli mnie brzuch jak na okres-czy to faktycznie coś znaczy?
Ja też mam to paskudztwo w odbycie, ale może się to tez przenieść na cipke, ale moja doktor powiedziała, bym w ogóle się tym nie przejmowała, podadzą mi antybiotyk przy porodzie-faktycznie lepiej pojawić się w szpitalu, jak najszybciej, ale będzie wszystko dobrze:) Podobno mnóstwo babek to ma. Niektóre nawet nie robią wymazu z odbytu. Wyjdzie, że w cipce nie mają, są uradowane, a jest w odbycie. Tak więc głowa do góry-trzeba myśleć pozytywnie:)
Prawda dziewczyny?:)
Pozdrawiam Was serdecznie a mamuśką gratuluję. Ja mam termin na 12.08, ale jak narazie nic nie odczuwam. Czasami boli mnie brzuch jak na okres-czy to faktycznie coś znaczy?
Gratulacje dla nowych mamuś!
Ale blondyna przesłodka :)) te włoski wyglądają rewelacyjnie! :))
Paula, ekspresowy poród, tylko pozazdrościć i wszystkim życzyć :)
Kasita, kiszka z tą cesarką. Ja się przymierzałam do cc w państwowym szpitalu, ale stwierdziłam że jak mają mnie zbywać i kazać przyjeżdżać jak się zacznie, albo nie wiadomo co i milion razy zmieniać decyzję, to mi się odechciało.
Szkoda że musisz jeszcze łazić.
Popołudniu przeleciała u nas burza z ulewą, oczywiście byłyśmy akurat z młodą poza domem, co prawda z parasolem ale co z tego. Nawet się schować nie było gdzie. I tak lazłyśmy w tą ulewę.
Zafarbował mi klapek od wody, mam całą stopę od spodu czarną, ale tak na maksa, jakbym w farbę wsadziła! I to się nie chce zmyć, ani niczym zejść! Poradźcie coś!!!
Dziewczyny, czytajcie tu wątki, jak się chcecie "dokształcić" w temacie karmienia ;)
Ja tylko dzięki temu forum karmiłam Miśkę...
http://forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
Ale blondyna przesłodka :)) te włoski wyglądają rewelacyjnie! :))
Paula, ekspresowy poród, tylko pozazdrościć i wszystkim życzyć :)
Kasita, kiszka z tą cesarką. Ja się przymierzałam do cc w państwowym szpitalu, ale stwierdziłam że jak mają mnie zbywać i kazać przyjeżdżać jak się zacznie, albo nie wiadomo co i milion razy zmieniać decyzję, to mi się odechciało.
Szkoda że musisz jeszcze łazić.
Popołudniu przeleciała u nas burza z ulewą, oczywiście byłyśmy akurat z młodą poza domem, co prawda z parasolem ale co z tego. Nawet się schować nie było gdzie. I tak lazłyśmy w tą ulewę.
Zafarbował mi klapek od wody, mam całą stopę od spodu czarną, ale tak na maksa, jakbym w farbę wsadziła! I to się nie chce zmyć, ani niczym zejść! Poradźcie coś!!!
Dziewczyny, czytajcie tu wątki, jak się chcecie "dokształcić" w temacie karmienia ;)
Ja tylko dzięki temu forum karmiłam Miśkę...
http://forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
Witam ponownie i składam MEGA WIELKIE GRATULACJE dla dzielnych dziewczyn co tak szybko się rozpakowały :) no i co chwile podziwiam zdjęcia przeslicznej małej blondyneczki i oczu oderwac nie mogę ! :)
Byłam dziś u gin i wszystko niby jest ok ale szyjka trochę zaczyna się otwierać więc mi przepowiedziała, ze rozpakowanie bedzie na pewno szybciej niż termin (13.09) porozmawiałam trochę z nią na temat miejsca gdzie najlepiej zgłosić się na cc i ona zdecydowanie poleca Zaspę, że niby tam są najlepsi fachowcy i juz teraz nie wiem czy Zaspa czy Swiss...
Martwi mnie trochę, ze mi wcale piersi nie powiększyły się od poczatku ciąży i ciekawe czy to będzie miało jakis wpływ na laktację (podobno nie) ale i tak się martwię.
Byłam dziś u gin i wszystko niby jest ok ale szyjka trochę zaczyna się otwierać więc mi przepowiedziała, ze rozpakowanie bedzie na pewno szybciej niż termin (13.09) porozmawiałam trochę z nią na temat miejsca gdzie najlepiej zgłosić się na cc i ona zdecydowanie poleca Zaspę, że niby tam są najlepsi fachowcy i juz teraz nie wiem czy Zaspa czy Swiss...
Martwi mnie trochę, ze mi wcale piersi nie powiększyły się od poczatku ciąży i ciekawe czy to będzie miało jakis wpływ na laktację (podobno nie) ale i tak się martwię.
Asela, masz rację, że cicho tutaj jakoś.
Mnie boli podwozie;/ Maleńka okopuje mi wątrobę... jest cudownie :D
Sprawdzałam listę co zabrać do szpitala, i chyba czas pomału się pakować.
Muszę w końcu zakupy apteczne zrobić;/
Asik nie przejmuj się, że piersi nie urosły Tobie, mi się pełniejsze zrobiły tylko. I mam małe pryszcze i wierzę, że mleczko będzie z nich jak z dojnej krowy lecieć :D hihi
Mnie boli podwozie;/ Maleńka okopuje mi wątrobę... jest cudownie :D
Sprawdzałam listę co zabrać do szpitala, i chyba czas pomału się pakować.
Muszę w końcu zakupy apteczne zrobić;/
Asik nie przejmuj się, że piersi nie urosły Tobie, mi się pełniejsze zrobiły tylko. I mam małe pryszcze i wierzę, że mleczko będzie z nich jak z dojnej krowy lecieć :D hihi
Martek ja też z tego forum bardzo wiele razy korzystałam i dużo razy mi pomogło, także też polecam.
Kasia ja też chodze do klifmedy, tylko, że do Bockowskiego i teraz wlasnie w czwartek ide na ktg i wizyte i sie zastanawialam wlasnie ile dodatkowo za ktg i jeszcze za wymaz na paciorkowca. A twoja doktor w ktorym tygodniu robiła Ci wymaz i ile jeszcze za to dodatkowo sie u nich placi?
Kasia ja też chodze do klifmedy, tylko, że do Bockowskiego i teraz wlasnie w czwartek ide na ktg i wizyte i sie zastanawialam wlasnie ile dodatkowo za ktg i jeszcze za wymaz na paciorkowca. A twoja doktor w ktorym tygodniu robiła Ci wymaz i ile jeszcze za to dodatkowo sie u nich placi?
Z jednej strony z tymi piersiami to może i dobrze bo później będzie mniej do zwisania jak już się skończy karmić ;)
Ja dzisiaj rano stanęłam przed lustrem i mnie jakieś takie obrzydzenia na samą siebie złapało, ze blada i żyły widać to poleciałam po samoopalacz i zaraz będe się smarowała :) może mi to poprawi nastrój.
Co do torby to ja tez juz powoli pakuję i ciągle mi sie wydaje, że i tak czegos zapomnę. Ale na pewno nie będą to koszule bo tu mi palma odbiła i aż 4 sztuki zakupiłam ! tak mi się podobały.
Ja dzisiaj rano stanęłam przed lustrem i mnie jakieś takie obrzydzenia na samą siebie złapało, ze blada i żyły widać to poleciałam po samoopalacz i zaraz będe się smarowała :) może mi to poprawi nastrój.
Co do torby to ja tez juz powoli pakuję i ciągle mi sie wydaje, że i tak czegos zapomnę. Ale na pewno nie będą to koszule bo tu mi palma odbiła i aż 4 sztuki zakupiłam ! tak mi się podobały.
Paula gratulacje :)
Eliska, Zuzia cudna i rzeczywiście ma fajną czuprynkę:)
Ja dzisiaj byłam u Doeringa, mała waży 2050 gram, jest tydzień do tyłu wagowo, więc raczej kruszynka będzie:) Ale najważniejsze że wszystko dobrze. Ucieszyłam się także bo już nie ma wyprostowanych nóg tylko normalnie podkurczone :)
Byłam jeszcze u mojej gin na podniesieniu pessaru, podobno co 2 tyg się powinno, mam mieszane uczucia co do tego no ale ok ;) Kasę wzięła więc pewnie zadowolona. Dowiedziałam się że w 38 tyg też będzie mi ściągać pessar i mam być gotowa na poród, czyli historia podobna jak u Agusi.
Eliska, Zuzia cudna i rzeczywiście ma fajną czuprynkę:)
Ja dzisiaj byłam u Doeringa, mała waży 2050 gram, jest tydzień do tyłu wagowo, więc raczej kruszynka będzie:) Ale najważniejsze że wszystko dobrze. Ucieszyłam się także bo już nie ma wyprostowanych nóg tylko normalnie podkurczone :)
Byłam jeszcze u mojej gin na podniesieniu pessaru, podobno co 2 tyg się powinno, mam mieszane uczucia co do tego no ale ok ;) Kasę wzięła więc pewnie zadowolona. Dowiedziałam się że w 38 tyg też będzie mi ściągać pessar i mam być gotowa na poród, czyli historia podobna jak u Agusi.
mmi piersi urosły moze nieznacznie ale stały sie mniej jędrne, jak zawsze lubiłam swoje cycki tak teraz patrzec na nie nie moge, w ogole nie podobam sie sobie w ciazy wcale, okropnie mi sie ciało zminiło ;/
juz sie stresuje przed nocą ze kolejna bede leżec i patrzec w sufit ;/
coś jeszcze chciałam ponarzekać ale juz zapomniałam
juz sie stresuje przed nocą ze kolejna bede leżec i patrzec w sufit ;/
coś jeszcze chciałam ponarzekać ale juz zapomniałam
plastrów rozgrzewających ani maści rozgrzewających na pewno nie wolno w ciąży, a pozycję to sobie musisz znaleźć sama ;)
mi teraz też cycki nieznacznie urosły, chyba wcale
był taki okres ok. 15-20 tyg. że sie zrobiły bombowe, ale teraz znowu wyglądają normalnie
w I ciązy urosły o jakiś 1 rozmiar, także tez nieznacznie
ogólnie mam małe
mi teraz też cycki nieznacznie urosły, chyba wcale
był taki okres ok. 15-20 tyg. że sie zrobiły bombowe, ale teraz znowu wyglądają normalnie
w I ciązy urosły o jakiś 1 rozmiar, także tez nieznacznie
ogólnie mam małe
Alana może to głupio zabrzmi, ale na kręgosłup najlepszy jest ruch :>>>>>
Trochę się rozciągaj codziennie (joga, pilates).
Jak miałam leżeć w końcu pierwszego trymestru to od razu rozp... mi się kręgosłup. I tak do 20 któregoś tygodnia. Potem wróciłam do normalnego trybu życia i bardzo dużo się ruszam i macham ramionami ;) i jest duuuużo lepiej - ból pojawia się tylko po dłuższym staniu w bezruchu, np. w autobusie albo w kolejce do kasy...
A ja cycki mam duże. Tak że aż kupiłam sobie minimizer ;) i w nim nie sa już tak wielkie jak nago heh - ale niestety wiem, że to się skończy potem rozciągniętą skórą. Chciałabym, żeby było inaczej, ale pewnie w moim wieku już raczej marne szanse ;P Przed ciążą nosiłam D a teraz mam F...
Trochę się rozciągaj codziennie (joga, pilates).
Jak miałam leżeć w końcu pierwszego trymestru to od razu rozp... mi się kręgosłup. I tak do 20 któregoś tygodnia. Potem wróciłam do normalnego trybu życia i bardzo dużo się ruszam i macham ramionami ;) i jest duuuużo lepiej - ból pojawia się tylko po dłuższym staniu w bezruchu, np. w autobusie albo w kolejce do kasy...
A ja cycki mam duże. Tak że aż kupiłam sobie minimizer ;) i w nim nie sa już tak wielkie jak nago heh - ale niestety wiem, że to się skończy potem rozciągniętą skórą. Chciałabym, żeby było inaczej, ale pewnie w moim wieku już raczej marne szanse ;P Przed ciążą nosiłam D a teraz mam F...
Paula gratuluje ;) naprawde fajnie się czyta opisy takich porodow ;)
Eliza nie moge sie nadziwic jakie Twoja coreczka ma wloski ;D sliczna!
Lucja nie przejmuj sie, jak cos to pedz od razu na ip i od razu mow zeby CI dali antybiola ;) jesli to Twoj pierwszy porod to z reguly sie sa one takie szybkie jak drugie, wiec zdazysz.
Wspolczuje Wam tych upalow, ja mam chlodek i sie ciesze bo nie chcialabym powtorki z pierwszej ciazy.
Co do nawalow, to sciaganie chyba tylko pogorszy sprawe, bo cycki beda jeszcze wiecej produkowac.Ja mialam mega nawal to nie sciagalam, trzeba bylo przebolec...
Milej nocki ;D
Eliza nie moge sie nadziwic jakie Twoja coreczka ma wloski ;D sliczna!
Lucja nie przejmuj sie, jak cos to pedz od razu na ip i od razu mow zeby CI dali antybiola ;) jesli to Twoj pierwszy porod to z reguly sie sa one takie szybkie jak drugie, wiec zdazysz.
Wspolczuje Wam tych upalow, ja mam chlodek i sie ciesze bo nie chcialabym powtorki z pierwszej ciazy.
Co do nawalow, to sciaganie chyba tylko pogorszy sprawe, bo cycki beda jeszcze wiecej produkowac.Ja mialam mega nawal to nie sciagalam, trzeba bylo przebolec...
Milej nocki ;D
witam wszystkie mamusie te w dwupaku i te z dzidziusiami w tak piękną pogodę :)
Jeśli chodzi o marudzenie to ja na kręgosłup mogę od poczatku narzekać masakra jak on mnie boli brrrr. Jeszcze chce ponarzekać na swoje nogi tak mi puchną w to ciepło że się wytrzymać nie da wczoraj aż mnie piekły nic kompletnie nic im nie pomaga. No i te piersi mam ich dosyć no urosły mi i to chyba ze 2 rozmiary ale mnie wkurzają bo moje poprzednie były piękne wpaniałe jedrne a teraz się boje co mnie czeka po. To już koniec smęcenia
Bimka czyżby Adaś był materialistą i juz się pcha na ten świat:) dzisiaj się zaczyna a jutro wielkie boooooooooooom :DDD
Jeśli chodzi o marudzenie to ja na kręgosłup mogę od poczatku narzekać masakra jak on mnie boli brrrr. Jeszcze chce ponarzekać na swoje nogi tak mi puchną w to ciepło że się wytrzymać nie da wczoraj aż mnie piekły nic kompletnie nic im nie pomaga. No i te piersi mam ich dosyć no urosły mi i to chyba ze 2 rozmiary ale mnie wkurzają bo moje poprzednie były piękne wpaniałe jedrne a teraz się boje co mnie czeka po. To już koniec smęcenia
Bimka czyżby Adaś był materialistą i juz się pcha na ten świat:) dzisiaj się zaczyna a jutro wielkie boooooooooooom :DDD
hehehe :P
chyba faktycznie ma ochotę przytulić parę groszy ;)
ale spoko, przeszło :P
Tak w ogóle to podłość mnie spotkała! Jak chcę sobie pospać to Madzia po złości budzi się o 6:00, a teraz jak siedzę i sie nudze od 5:00 (i czekam aż sie obudzi żeby jechać do tego zabiegowego) to ona śpi!!! Kurka, nie pamiętam kiedy ostatnio spała do 8:00!!!
chyba faktycznie ma ochotę przytulić parę groszy ;)
ale spoko, przeszło :P
Tak w ogóle to podłość mnie spotkała! Jak chcę sobie pospać to Madzia po złości budzi się o 6:00, a teraz jak siedzę i sie nudze od 5:00 (i czekam aż sie obudzi żeby jechać do tego zabiegowego) to ona śpi!!! Kurka, nie pamiętam kiedy ostatnio spała do 8:00!!!
bo to tak zawwsze ze wszystkim jest Bimka, nie tylko dzieci, ludzie , zwierzeta na złosc robia ale nawet rzeczy martwe :P
co to jest za pogoda? to bedzie dzis pochmurnie czy sie wypogodzi bo nie wiem co mam z zyciem zrobic :P
34 tygodnie za mna! :D jeszcze 3 i moge rodzic bo mi mąz do domu wroci :D
Adaś nie materialista po prostu ma łeb do interesów, taki biznesmen mały :P
co to jest za pogoda? to bedzie dzis pochmurnie czy sie wypogodzi bo nie wiem co mam z zyciem zrobic :P
34 tygodnie za mna! :D jeszcze 3 i moge rodzic bo mi mąz do domu wroci :D
Adaś nie materialista po prostu ma łeb do interesów, taki biznesmen mały :P
hej :-)
no więc nie rozpakowalam się, niestety...
ale od wczoraj jestem na zaspie, i zostanę najprawdopodobniej do porodu, jaki by on nie był... trafiłam tu z wysokim ciśnieniem, było ryzyko cięcia, ale zbili lekami i każą leżeć... ogólnie masakra, ledwo co spalam, glowa mnie boli, pot leje się ze mnie literami... teraz zostało mi prosić Młodego żeby szybko wyszedł...
no więc nie rozpakowalam się, niestety...
ale od wczoraj jestem na zaspie, i zostanę najprawdopodobniej do porodu, jaki by on nie był... trafiłam tu z wysokim ciśnieniem, było ryzyko cięcia, ale zbili lekami i każą leżeć... ogólnie masakra, ledwo co spalam, glowa mnie boli, pot leje się ze mnie literami... teraz zostało mi prosić Młodego żeby szybko wyszedł...
Cześć z rańca,
Zetka trzymaj się...i myśl o młodym żeby był już przy cycku.
Ja dzisiaj wstałam punkt 8, w nocy wstawałam 3 razy...śniło mi się że urodziłam dziewczynkę, która już chodziła, patrzyła rozumiejąco, coś próbowała gadać...miała blond loczki i wielkie niebieskie oczy z długimi czarnymi rzęsami...coś mi nie grało bo ubranka 56 były za małe..a nie widziałam w szpitalu jak ją ważyli i mierzyli..
Jadę zaraz wbijać się do internisty, bo mój ginekolog kazał mi iść na konsultacje że nei ma przeciwwskazań do porodu - też tak miałyście?nienawidzę łazić po lekarzach...i te baby z recepcji..bleeeeeeeeeee no ale nic..mus to mus..przy okazji odbiorę wyniki z wczoraj...na 16 wizyta u gin - dam znać:)
Zetka trzymaj się...i myśl o młodym żeby był już przy cycku.
Ja dzisiaj wstałam punkt 8, w nocy wstawałam 3 razy...śniło mi się że urodziłam dziewczynkę, która już chodziła, patrzyła rozumiejąco, coś próbowała gadać...miała blond loczki i wielkie niebieskie oczy z długimi czarnymi rzęsami...coś mi nie grało bo ubranka 56 były za małe..a nie widziałam w szpitalu jak ją ważyli i mierzyli..
Jadę zaraz wbijać się do internisty, bo mój ginekolog kazał mi iść na konsultacje że nei ma przeciwwskazań do porodu - też tak miałyście?nienawidzę łazić po lekarzach...i te baby z recepcji..bleeeeeeeeeee no ale nic..mus to mus..przy okazji odbiorę wyniki z wczoraj...na 16 wizyta u gin - dam znać:)
witam dzis wszystkie mamusie :)
wiecie od czego zaczełam przeglądać nasze forum? :P
od zdjęc Zuzki :D heheh .. moze moja zrobi sie zazdrosna i bedzie w koncu chciała "wyjsc" :P
a ja nadal nic i nic i mi juz jest smutno i glupio bo chce juz byc po albo zeby sie to w koncu zaczeło ( bo i tak nie ominie) a juz mam trudnosci z oddychaniem przez nos... kataru nie mam ale chyba mi tam zyły jakies musiały sie niezle powiekszyc bo czuje sie jakbym go miała :/ nawet z kumpela gadalam z pracy przez tela to stwierdziła ze gadam przez nos :(
Zetka trzymam kciuki za ciebie jak chcesz juz rodzic to siedz tam :) nie wyłaz ze szpitala .... moja kolezanka miała taki sam termin jak ja a urodziła 2 tyg wczesniej .... mozna ? mozna ! tylko nie wiem czy nie miała czasem czesarki albo jakis komplikacji bo to tez pierworodka....
Pije kawke .. miałąm jechac oddac mocz i krew ale nie chiało mi sie ..poszlam pozno spac .. moze jutro sie wybiore...
co z tym ktg .. nie wiem :(
a moze sie orientujecie czy nfz moze na ktg skierowac za darmo?
wiecie od czego zaczełam przeglądać nasze forum? :P
od zdjęc Zuzki :D heheh .. moze moja zrobi sie zazdrosna i bedzie w koncu chciała "wyjsc" :P
a ja nadal nic i nic i mi juz jest smutno i glupio bo chce juz byc po albo zeby sie to w koncu zaczeło ( bo i tak nie ominie) a juz mam trudnosci z oddychaniem przez nos... kataru nie mam ale chyba mi tam zyły jakies musiały sie niezle powiekszyc bo czuje sie jakbym go miała :/ nawet z kumpela gadalam z pracy przez tela to stwierdziła ze gadam przez nos :(
Zetka trzymam kciuki za ciebie jak chcesz juz rodzic to siedz tam :) nie wyłaz ze szpitala .... moja kolezanka miała taki sam termin jak ja a urodziła 2 tyg wczesniej .... mozna ? mozna ! tylko nie wiem czy nie miała czasem czesarki albo jakis komplikacji bo to tez pierworodka....
Pije kawke .. miałąm jechac oddac mocz i krew ale nie chiało mi sie ..poszlam pozno spac .. moze jutro sie wybiore...
co z tym ktg .. nie wiem :(
a moze sie orientujecie czy nfz moze na ktg skierowac za darmo?
Zetka trzymaj się Kochana!! Jesteśmy z Tobą! Lepiej, że jesteś pod stałą kontrol teraz... Czekamy na wieści :)
Bimka, masz jeszcze 1 dzień na urodzenie Adaśka :D hihi
Mariols, a ja bym na Twoim miejscu pojechała do szpitala na KTG. przecież tam oddają wyniki... Bez sensu płacić moim zdaniem.
Pierwsze słyszę, żeby iść do internisty żeby powiedział, że nie masz przeciwwskazań do porodu! Ja też mam trupiaszcze ciśnienie i co? I NIC :) Ja bym nie fatygowała się do lekarza, bo wyobrażam sobie śmiech mojego rodzinnego jak jemu zapodam hasła czy mogę rodzić :D
Martek pajace są przepiękne, dziękuję :* Już je mam!! Poczta Polska o dziwo działa szybko !!
Bimka, masz jeszcze 1 dzień na urodzenie Adaśka :D hihi
Mariols, a ja bym na Twoim miejscu pojechała do szpitala na KTG. przecież tam oddają wyniki... Bez sensu płacić moim zdaniem.
Pierwsze słyszę, żeby iść do internisty żeby powiedział, że nie masz przeciwwskazań do porodu! Ja też mam trupiaszcze ciśnienie i co? I NIC :) Ja bym nie fatygowała się do lekarza, bo wyobrażam sobie śmiech mojego rodzinnego jak jemu zapodam hasła czy mogę rodzić :D
Martek pajace są przepiękne, dziękuję :* Już je mam!! Poczta Polska o dziwo działa szybko !!
mi cesarka grozi... wczoraj szyjka zamknięta, zero oznak porodu... ale teraz to juz mi nawet cesarka odpowiada, byle szybko stad uciec... w nocy 3 razy słyszałam płacz noworodka:-) najpierw lezalam na trakcie porodowym ( mąż mi towarzyszył) a o północy przenieśli mnie na oddział... i tak tu kwitne. Młody waży ok 2900, tętno ma dobre,
Hejka z rańca!
My wstaliśmy o 7.15 i byłam na morfologii i moczu, mąż ze mną poszedł, taki kochany:)
Zetka, trzymam kciuki, żeby Wojtuś szybko i sprawnie wyskoczył, żebyś nie musiała w szpitalu siedzieć zbyt długo.
Mnie dziś w nocy też obudził bardzo silny ból brzucha, już myślałam, że się zacznie, ale do rana przeszło, myślę, że przed 15.08 dzidzia nie wyjdzie.
O opinii internisty, że można rodzić też pierwsze słyszę, ja byłam u kardiologa, żeby ocenił czy nie mam wady serca, bo miałam tętno za wysokie, ale jakoś samo spadło.
Rano padało, myślałam, ze będzie chłodny dzień, ale już się gorąco robi:/
My wstaliśmy o 7.15 i byłam na morfologii i moczu, mąż ze mną poszedł, taki kochany:)
Zetka, trzymam kciuki, żeby Wojtuś szybko i sprawnie wyskoczył, żebyś nie musiała w szpitalu siedzieć zbyt długo.
Mnie dziś w nocy też obudził bardzo silny ból brzucha, już myślałam, że się zacznie, ale do rana przeszło, myślę, że przed 15.08 dzidzia nie wyjdzie.
O opinii internisty, że można rodzić też pierwsze słyszę, ja byłam u kardiologa, żeby ocenił czy nie mam wady serca, bo miałam tętno za wysokie, ale jakoś samo spadło.
Rano padało, myślałam, ze będzie chłodny dzień, ale już się gorąco robi:/
No własnie Iskierko boje sie ze nawet jak mi zrobia w szpitalu to KTG to zapisu mi nie dadza .... a moja gin na skierowaniu napisała prosze o zapis KTG ..... jak lezałam na zaspie to dostałam krotki opis i tyle a robili rozne badania i nawet ksero nie chciała dac zrobic połozna usg bo powiedziała ze musze pytac ordynatora .. a na klinicznej tez nie dostałm od nich nic .. ja mysle ze to ich dokumentacja jest bo na ich sprzecie wiec oryginału nikt mi nie da......
Zetka, będzie dobrze! Lezenie w szpitalu przyjemne nie jest ale przynajmniej sie tam Toba zajma:)
A i cc tez nie ma sie co przejmowac. Jak nie poboli w trakcie porodu to poboli po, więc czy sn czy cc każda swoje wycierpi:P
Ciekawe ile Cię jeszcze przeleżą, zanim wyjmą malucha. Najlepiej jakby coś się zaczęło to wtedy z miejsca, ale skoro szyja zamknięta... Wojlula wychodź!
A i cc tez nie ma sie co przejmowac. Jak nie poboli w trakcie porodu to poboli po, więc czy sn czy cc każda swoje wycierpi:P
Ciekawe ile Cię jeszcze przeleżą, zanim wyjmą malucha. Najlepiej jakby coś się zaczęło to wtedy z miejsca, ale skoro szyja zamknięta... Wojlula wychodź!
Wow, Iskierka, faktycznie, ekspres normalnie.
Cieszę się :)
Zetka, trzymaj się.
Jak jest nawał pokarmu i dziecko nie nadąża ściągać, to trzeba ręcznie troszkę odciągać tyle żeby poczuć ulgę, jak się tak zostawi to zastój murowany, a od niego bliziutko to zapalenia.
Jak mi Misiak przestał jeść w nocy, to przez kilka dni nad ranem budziłam się z worem kamieni zamiast piersi - ogromne, twarde i potwornie bolące. Pierwsze co to leciałam do łazienki się trochę zdoić a dopiero potem karmić młodą rano.
Cieszę się :)
Zetka, trzymaj się.
Jak jest nawał pokarmu i dziecko nie nadąża ściągać, to trzeba ręcznie troszkę odciągać tyle żeby poczuć ulgę, jak się tak zostawi to zastój murowany, a od niego bliziutko to zapalenia.
Jak mi Misiak przestał jeść w nocy, to przez kilka dni nad ranem budziłam się z worem kamieni zamiast piersi - ogromne, twarde i potwornie bolące. Pierwsze co to leciałam do łazienki się trochę zdoić a dopiero potem karmić młodą rano.
oczywiście mnie nie przyjęli do internisty..ale na brzuch udało mi się zapisać na jutro (inaczej miałabym być na 7 w rejestracji żeby się może zapisać) Pani mi nie wierzyła że jestem w 9 m-cu:D
dzisiaj jeszcze dopytam lekarza czy to konieczne, bo może coś mu się pomyliło:)
zaparkowalam przed przychodnią i zapomniałam zapłacić za parking..(ah te ciążowe kurczenie mózgu)..wychodzę- a byłam 10 min
i patrzę straż miejska już zdjęcie cyka i zaczyna pisać:)
podbiegłam galopując z wielkim brzuchem i mówię, że przepraszam, że zapomniałam że tu są parkometry:)
a on tak się wystraszył i mówi ok,nic się nie stało,proszę jechać..naprawdę nic się nie stało:)
uff
dzisiaj jeszcze dopytam lekarza czy to konieczne, bo może coś mu się pomyliło:)
zaparkowalam przed przychodnią i zapomniałam zapłacić za parking..(ah te ciążowe kurczenie mózgu)..wychodzę- a byłam 10 min
i patrzę straż miejska już zdjęcie cyka i zaczyna pisać:)
podbiegłam galopując z wielkim brzuchem i mówię, że przepraszam, że zapomniałam że tu są parkometry:)
a on tak się wystraszył i mówi ok,nic się nie stało,proszę jechać..naprawdę nic się nie stało:)
uff
Mariols, ja miałam w Redłowie tydzień temu KTG i też dostałam ten wydruk, a to powinno ginowi wystarczyć chyba, więc może zrób w szpitalu.
Galuszka, taki brzuch to działa lepiej niż jakbyś podeszła z jakimś koksem napakowanym:) Ja ostatnio wskoczyłam do SKM-ki w ostatniej chwili i uświadomiłam sobie, że biletu nie skasowałam, a na następnej stacji wsiadły kanary. I ja też mówię do nich, że ledwie dobiegłam w ciąży i nie zdążyłam skasować, a że bilet trzymałam w dłoni, to mi uwierzył i napisał tylko na bilecie gdzie wsiadałam i o której, aż jakieś laski z boku zaczęły komentować, że pierwszy raz widzą takie ludzkie podejście u kanara:D
Galuszka, taki brzuch to działa lepiej niż jakbyś podeszła z jakimś koksem napakowanym:) Ja ostatnio wskoczyłam do SKM-ki w ostatniej chwili i uświadomiłam sobie, że biletu nie skasowałam, a na następnej stacji wsiadły kanary. I ja też mówię do nich, że ledwie dobiegłam w ciąży i nie zdążyłam skasować, a że bilet trzymałam w dłoni, to mi uwierzył i napisał tylko na bilecie gdzie wsiadałam i o której, aż jakieś laski z boku zaczęły komentować, że pierwszy raz widzą takie ludzkie podejście u kanara:D
ja mam marna miseczkę b i w ciąży biust zrobił się pełniejszy śle rozmiar został ten sam. Moze będę w nielicznej grupie ale ja się sobie podobam. Lubie mój brzuszek. Wczoraj właśnie pomyślałam ze już więcej w ciąży nie będę i taki brzuszek będę miała jeszcze tylko kilka tygodni. Az smutno mi się zrobiło.
Myślę ze za 2-3 dni będę mogła pochwalić się pokoikiem chłopców:)
ja mam wizytę w środę już u swojej gin i ciekawa jestem jakie wieści będzie dla mnie miałam.
To pisałam wczoraj ale wyskoczyło na samej gorze.
Zetka trzymaj się!!!
Myślę ze za 2-3 dni będę mogła pochwalić się pokoikiem chłopców:)
ja mam wizytę w środę już u swojej gin i ciekawa jestem jakie wieści będzie dla mnie miałam.
To pisałam wczoraj ale wyskoczyło na samej gorze.
Zetka trzymaj się!!!
Iskierka,asela.... napisałam "boje sie ze nawet jak mi zrobia w szpitalu to KTG to zapisu mi nie dadza .... a moja gin na skierowaniu napisała prosze o zapis KTG" czyli nie chce opisu KTG tylko ten wykres (zapis) :) cos sie nie zrozumiałaysmy :)
Napiszcie mi tylko czy wy miałyscie skierowanie do szpitala na KTG ?
bo mi gin dała tylko skierowanie ale nie napisała na nim akurat ze do szpitala .... moze mnie podepną .... sprobuje podejsc wieczorkiem jak sie skorcze bardziej rozkrecą :)
cos w majtach mam mokro musze sprawdzic czy to nie wody bo juz jestem w strachu :)
Napiszcie mi tylko czy wy miałyscie skierowanie do szpitala na KTG ?
bo mi gin dała tylko skierowanie ale nie napisała na nim akurat ze do szpitala .... moze mnie podepną .... sprobuje podejsc wieczorkiem jak sie skorcze bardziej rozkrecą :)
cos w majtach mam mokro musze sprawdzic czy to nie wody bo juz jestem w strachu :)
Dzień Doberek ...
Też mam to KTG do zrobienia ... w zasadzie od samego początku słabo ruchy wyczuwam ... jak młody ruszy się 2-3 razy dziennie to jest maks a czasami cały dzień nic nie czuję ... Ginka kazała robić co drugi dzień KTG tylko gdzie ... hmm ... dziewczyny które robiły/były kiedyś w Wojewódzkim czy tam ciężarówka to na normalną izbę przyjęć startuje i czeka razem ze wszytskimi czy jest tam jakaś ginekologiczna ... ja nie tutejsza i w Wojewódzkim nigdy nie byłam nawet nie wiem gdzie tam cisnąć :( podpowiecie coś ...
Też mam to KTG do zrobienia ... w zasadzie od samego początku słabo ruchy wyczuwam ... jak młody ruszy się 2-3 razy dziennie to jest maks a czasami cały dzień nic nie czuję ... Ginka kazała robić co drugi dzień KTG tylko gdzie ... hmm ... dziewczyny które robiły/były kiedyś w Wojewódzkim czy tam ciężarówka to na normalną izbę przyjęć startuje i czeka razem ze wszytskimi czy jest tam jakaś ginekologiczna ... ja nie tutejsza i w Wojewódzkim nigdy nie byłam nawet nie wiem gdzie tam cisnąć :( podpowiecie coś ...
Mariols to tym bardziej idź do szpitala :) Powiedz, że termin już Tobie minął, i dziecko coś słabo się rusza. Od razu Tobie zrobią KTG :) Ja byłam bez skierowania :)
Ojj może to już to Mariols :D:D:D
Kurczę, u stóp paznokcie mi się kruszą;/ Nie wiem o co chodzi, nigdy tak nie miałam ;/ Macie też tak??!!
Ojj może to już to Mariols :D:D:D
Kurczę, u stóp paznokcie mi się kruszą;/ Nie wiem o co chodzi, nigdy tak nie miałam ;/ Macie też tak??!!
Galuszka i asela a co do brzucha i takich takm zajsc:) to ja raz siadłam w skm na przystanku sopot kamienny potok i chialam skasowac bilet a ze akurat jechała kolejka to rece zaczeły mi sie trzasc bo "szybko , szybko" :) ... ale nie moglam skasowac bo kasownik byl zapchany papierem... wiec siadlam do skm i poszlam do konduktora i powiedziałam ze kasownik zapchany niech mi bilet skasuje i skasowal....ale to chyba nie ze wzgledu na moj brzuch :P
mariols nie powinnas miec zadnych problemow z ktg ;) nie martw sie!
Zetka trzymaj sie, wiem co to znaczy wysokie cisnienie i obrzeki,mialam w pierwszej ciazy... leki na koniec nie pomaglay, spuchnieta bylam wszedzie jak slon, bialko w moczu. Wyladowalam tez w szpitalu pod koniec, zatrzymali mnie i od razu mi wody odeslzy wiec dostalam oksytocyne.Mam nadzieje,ze u Ciebie tez wszystko sie ulozy i predko przytulisz dzidzie do siebie!;)
Zetka trzymaj sie, wiem co to znaczy wysokie cisnienie i obrzeki,mialam w pierwszej ciazy... leki na koniec nie pomaglay, spuchnieta bylam wszedzie jak slon, bialko w moczu. Wyladowalam tez w szpitalu pod koniec, zatrzymali mnie i od razu mi wody odeslzy wiec dostalam oksytocyne.Mam nadzieje,ze u Ciebie tez wszystko sie ulozy i predko przytulisz dzidzie do siebie!;)
Witam!
Coś mi się komp zawiesza i już 3x piszę...więc pewnie połowy zapomnę
Sylwia Paula gratuluję maluszków. Paula też bym chciała taki szybki poród.Eliska kochana ta twoja blondyneczka a jak się uśmiecha;)
Zetka szybkiego porodu Ci życzę i do domku z maleństwem...
W niedzielę byliśmy na Jarmarku i jak wracaliśmy SKM to przez całą drogę od Gdańska do Wejherowa miałam skurcze co 5min! bałam się że coś się zaczyna ale jakoś się uspokoiło. Wczoraj też brzuch mnie pobolewał.... Już nie wspomnę że od kilku dni spać nie mogę bo mam wrażenie że jakiś traktor raztrzaskał mi miednice tak mnie kości bolą jak leże...
A wogóle ostatnio tak często biegam do wc że boję się że tam urodzę o!Bo jakieś takie dziwne popierania czuję podczas załatwiania się też tak macie?
Coś mi się komp zawiesza i już 3x piszę...więc pewnie połowy zapomnę
Sylwia Paula gratuluję maluszków. Paula też bym chciała taki szybki poród.Eliska kochana ta twoja blondyneczka a jak się uśmiecha;)
Zetka szybkiego porodu Ci życzę i do domku z maleństwem...
W niedzielę byliśmy na Jarmarku i jak wracaliśmy SKM to przez całą drogę od Gdańska do Wejherowa miałam skurcze co 5min! bałam się że coś się zaczyna ale jakoś się uspokoiło. Wczoraj też brzuch mnie pobolewał.... Już nie wspomnę że od kilku dni spać nie mogę bo mam wrażenie że jakiś traktor raztrzaskał mi miednice tak mnie kości bolą jak leże...
A wogóle ostatnio tak często biegam do wc że boję się że tam urodzę o!Bo jakieś takie dziwne popierania czuję podczas załatwiania się też tak macie?
Hej dziewczyny!
Śledzę was od jakiegoś czasu i napiszę wam,że ja też jestem uzależniona od waszego forum:))
Ale jestem z października i to z prawie końca. Choć widzę tu "znajome" z październikowego forum:))
Gratuluję wszystkim rozpakowanym i trzymam kciuki za te kolejne:)
No i nie mogę się powstrzymać od napisania ,że maleńka Eliski jest prześliczna!!!!!!!!
Dalej będę was czytać i zbierać różne info:))
Pozdrawiam.

Śledzę was od jakiegoś czasu i napiszę wam,że ja też jestem uzależniona od waszego forum:))
Ale jestem z października i to z prawie końca. Choć widzę tu "znajome" z październikowego forum:))
Gratuluję wszystkim rozpakowanym i trzymam kciuki za te kolejne:)
No i nie mogę się powstrzymać od napisania ,że maleńka Eliski jest prześliczna!!!!!!!!
Dalej będę was czytać i zbierać różne info:))
Pozdrawiam.

hej i czołem :)
Jesteśmy w lesie :D Boszeeeeee! Jaka cudowna pogoda :DDDDD
Wszyscy szczęśliwi :)
Malutka, toć ja leżę tylko że teraz nad jeziorem ;) A tak na poważnie to zaraz mi się kończy 34tydzień więc myślę że tak czy siak jest ok, oczywiście najlepiej by było jeszcze ze 3tyg jakby Marcinek zechciał tam posiedzieć, no ale nie mam już takiego stresa jak miałam te 7tygodni temu.. więc w tym tygodniu zaczęłam się uruchamiać, mało bo mało ale zawsze to coś :D Za dużo i tak nie mogę chodzić bo męczę się jak nie wiem... czuję się ogólnie jak słoń, mimo iż przytyłam tylko jak na razie 5kg-dziś sprawdziłam przed wyjazdem :) a poza tym Malutka ja aż tak się nie stresuję bo mam jednak ten krążek który choć w jakimś stopniu mnie zabezpiecza :) mam przynajmniej taką nadzieję ...
tak w ogóle to czytam Was cały czas ale przez to że mieliśmy gości i ten wyjazd to nie miałam jak pisać za bardzo no i też nie wiem co chciałam napisać :/
Ale w każdym bądź razie buziaki i gratulacje dla Rozpakowanych a dla reszty tylko buziaki ;*
aaaaa i ZETKA! Trzymajcie się :* Obyś szybko i pomyślnie się rozpakowała
Jesteśmy w lesie :D Boszeeeeee! Jaka cudowna pogoda :DDDDD
Wszyscy szczęśliwi :)
Malutka, toć ja leżę tylko że teraz nad jeziorem ;) A tak na poważnie to zaraz mi się kończy 34tydzień więc myślę że tak czy siak jest ok, oczywiście najlepiej by było jeszcze ze 3tyg jakby Marcinek zechciał tam posiedzieć, no ale nie mam już takiego stresa jak miałam te 7tygodni temu.. więc w tym tygodniu zaczęłam się uruchamiać, mało bo mało ale zawsze to coś :D Za dużo i tak nie mogę chodzić bo męczę się jak nie wiem... czuję się ogólnie jak słoń, mimo iż przytyłam tylko jak na razie 5kg-dziś sprawdziłam przed wyjazdem :) a poza tym Malutka ja aż tak się nie stresuję bo mam jednak ten krążek który choć w jakimś stopniu mnie zabezpiecza :) mam przynajmniej taką nadzieję ...
tak w ogóle to czytam Was cały czas ale przez to że mieliśmy gości i ten wyjazd to nie miałam jak pisać za bardzo no i też nie wiem co chciałam napisać :/
Ale w każdym bądź razie buziaki i gratulacje dla Rozpakowanych a dla reszty tylko buziaki ;*
aaaaa i ZETKA! Trzymajcie się :* Obyś szybko i pomyślnie się rozpakowała
Iskierko ja tez w dwudziestym ktoryms tc czułam nisko dzidzie ..pamietam szlam wtedy do leroy :) i zaczeło mnie "obcierac w kroku" .... a zobacz jeszcze nie urodziłam .. :/
z mokrego w majtach nici .. a skurcze raz sa raz ich nie ma ... małą wyjatkowo sie dzis często ruszała... troche nie chce mi sie na te KTG .. moze jutro ... :|
z mokrego w majtach nici .. a skurcze raz sa raz ich nie ma ... małą wyjatkowo sie dzis często ruszała... troche nie chce mi sie na te KTG .. moze jutro ... :|
Asiunia leszczyńska zrobiła mi wymaz w 33tc, trochę szybko ale następną wizyte miałam mieć w 37 i stwierdziła, że w tak wysokiej ciąży mogę jej urodzić przed tą wizytą i woli zrobić to wcześniej. Z tego co pamiętam to płaciłam za wymaz 60zł. Także przygotuj się w czwartek na wydatek 110zł na dodatkowe "przyjemności" :/
Ola twoje objawy mogą oznaczać że jesteś jedną z pierwszych do rozpakowania :) ja tak się właśnie czułam krótko przed pierwszym porodem.
Ola twoje objawy mogą oznaczać że jesteś jedną z pierwszych do rozpakowania :) ja tak się właśnie czułam krótko przed pierwszym porodem.
Cześć dziewczyny.
Niestety żadnej poprawy nie ma. Leżałam pod ktg chyba z 20 minut, nawet skurcze dość mocne się już pokazują(chociaż ja ich nie czułam) ale niestety tętno małej i przy skurczu jest cały czas takie samo. Doktorek mówi,że może być jakaś infekcja,albo coś małej nie pasuje... tylko co?
Jutro znów mam się stawić, znowu podpiąć się na ok 30 minut i liczyć na poprawę. Najbardziej przeraża mnie,że na jutro miałam zapisane odstawienie tabletek. Wczoraj nie wzięłam jednej, bo nie było mnie w domu i na śmierć zapomniałam,żeby je ze sobą wziąć i myślałam,że będę płakać, brzuch jak skała, ból jak na okres i skurcze w dole brzucha...masakra :(
No dobra, sory że tak truję, mam nadzieję,że u was jest lepiej i... ciesze się,że nie jest już tak duszno!
Niestety żadnej poprawy nie ma. Leżałam pod ktg chyba z 20 minut, nawet skurcze dość mocne się już pokazują(chociaż ja ich nie czułam) ale niestety tętno małej i przy skurczu jest cały czas takie samo. Doktorek mówi,że może być jakaś infekcja,albo coś małej nie pasuje... tylko co?
Jutro znów mam się stawić, znowu podpiąć się na ok 30 minut i liczyć na poprawę. Najbardziej przeraża mnie,że na jutro miałam zapisane odstawienie tabletek. Wczoraj nie wzięłam jednej, bo nie było mnie w domu i na śmierć zapomniałam,żeby je ze sobą wziąć i myślałam,że będę płakać, brzuch jak skała, ból jak na okres i skurcze w dole brzucha...masakra :(
No dobra, sory że tak truję, mam nadzieję,że u was jest lepiej i... ciesze się,że nie jest już tak duszno!
Jokerkowo nie martw się, będzie dobrze i tak masz myśleć?
Jak tam Zetka??coś się ruszyło?
Ja wróciłam od gin...i ...mała jest głową w dół- jupi!!!:) wszystko z nią ok, ostatni raz sprawdzał szyjkę która się skraca, ale jest twarda,więc jeszcze przez 2 tyg na pewno nie urodzę:) ogólnie mam się spakować:)
Pierwszy raz miałam KTG:) i lekarz powiedział że bardzo ładny zapis:) 17.08 mam przyjść na następne. Ogólnie jakby coś się działo to mam jechać do szpitala:) bo on idzie teraz na urlop.
27.08 ostatnia wizyta - chyba że urodzę:D:D ale w sumie myślę że powinnam dotrwać do 27.08 bo moim celem jest urodzenie właśnie w ten dzień - może być po wizycie:D
aa i zrobił mi wymaz pochwy (paciorkowiec i inne takie) zaniosłam do laboratorium w Gdyni na Bema i zapłaciłam 42 zł - wyniki w czwartek po 15.00. No i to tyle..aaa internistę olałam, on nic nie pytał więc ja nie przypomniałam, więc olewam i nigdzie nie idę:D
Iskierka co tam z tym mężem?
Jak tam Zetka??coś się ruszyło?
Ja wróciłam od gin...i ...mała jest głową w dół- jupi!!!:) wszystko z nią ok, ostatni raz sprawdzał szyjkę która się skraca, ale jest twarda,więc jeszcze przez 2 tyg na pewno nie urodzę:) ogólnie mam się spakować:)
Pierwszy raz miałam KTG:) i lekarz powiedział że bardzo ładny zapis:) 17.08 mam przyjść na następne. Ogólnie jakby coś się działo to mam jechać do szpitala:) bo on idzie teraz na urlop.
27.08 ostatnia wizyta - chyba że urodzę:D:D ale w sumie myślę że powinnam dotrwać do 27.08 bo moim celem jest urodzenie właśnie w ten dzień - może być po wizycie:D
aa i zrobił mi wymaz pochwy (paciorkowiec i inne takie) zaniosłam do laboratorium w Gdyni na Bema i zapłaciłam 42 zł - wyniki w czwartek po 15.00. No i to tyle..aaa internistę olałam, on nic nie pytał więc ja nie przypomniałam, więc olewam i nigdzie nie idę:D
Iskierka co tam z tym mężem?
Wskoczyłam do was dość późno, więc całej historii zapewne nie opisałam.
Na początku było ok,w okolicach 15 tyg. troszkę plamiłam i wymiotowałam ale wszystko się unormowało, miałam od początku jedynie nadciśnienie, ale przy dopegycie utrzymywało się ładnie w normie, w górnej granicy. W między czasie najadłam się strachu tylko raz,w lany poniedziałek, bo coś ze mnie popłynęło, pierwsza myśl-zsikałam się,ale nie, bo ani ten zapach ani kolor(a miałam na sobie białe spodnie :P ), zaraz potem wody płodowe, więc wycieczka do innego lekarza, bo mój nie pracował, "aaa to infekcja, może pani popuściła nawet o tym nie wiedząc, ja nie będę pani recept wystawiał od tego jest prowadzący. Proszę się zgłosić do niego po receptę." miło ale cóż, Poszłam, opisałam mojemu doktorkowi syt. zbadał mnie, zrobił usg, ale tak na prawdę nic nie wyszło,wszystko było ok i tak do tej pory pozostaje to dla nas zagadką. Infekcji żadnej też nie było.
Później mała infekcja w piersi,ale to szybko załatwione antybiotykiem.
No i niestety, w 27 tyg. zaczął mnie strasznie boleć brzuch, jak na okres. Że nie było widać nic złego - no spa i wrzucenie na luz miały pomóc, w 30 tyg. przy badaniu stwierdzone skracanie się szyjki,ale bez tragedii bo miała 36 mm - dostałam fenoterol,isoptin i scopolan.niestety tydz później mimo,że mało co chodziłam szyjka miała już tylko 1-1,5 cm.Doktorek chciał mnie wysłać do szpitala,ale nie mogłam się położyć, bo byłam akurat zupełnie sama, w domu zwierzaki, babcia sama więc bezwzględne leżenie,leki w większej dawce i jakoś dało radę. Wszystko było by fajnie, gdybym nie zaczęła niedawno dość mocno plamić, głowa małej dość nisko, gestoza (objawem było właśnie nadciśnienie i wahania wagi) i zawężona oscylacja w ktg. tym razem bezwzględnie do szpitala, gdzie mnie nie chcieli mimo skierowania... Zbadali, pośmiali się,że chce się kłaść w 35 tyg. i odesłali.
Dzisiaj już tylko lekko brudzę ( z łożyskiem jest wszystko ok), nadciśnienie unormowane, ale niewłaściwy zapis ktg został.Pociesza mnie,że trafiłam na lekarza anioła.
Tak właśnie z grubsza walczymy, mimo,że nigdy nie miałam żadnych problemów, chorowałam raz na ruski rok, żadnych grzybic, infekcji, jedynie bolesne miesiączki. Teraz w ciąży mi się wszystko skumulowało, tylko na wadze mało przybrałam :P
Uf jaka produkcja. Normalnie lektura :)
Na początku było ok,w okolicach 15 tyg. troszkę plamiłam i wymiotowałam ale wszystko się unormowało, miałam od początku jedynie nadciśnienie, ale przy dopegycie utrzymywało się ładnie w normie, w górnej granicy. W między czasie najadłam się strachu tylko raz,w lany poniedziałek, bo coś ze mnie popłynęło, pierwsza myśl-zsikałam się,ale nie, bo ani ten zapach ani kolor(a miałam na sobie białe spodnie :P ), zaraz potem wody płodowe, więc wycieczka do innego lekarza, bo mój nie pracował, "aaa to infekcja, może pani popuściła nawet o tym nie wiedząc, ja nie będę pani recept wystawiał od tego jest prowadzący. Proszę się zgłosić do niego po receptę." miło ale cóż, Poszłam, opisałam mojemu doktorkowi syt. zbadał mnie, zrobił usg, ale tak na prawdę nic nie wyszło,wszystko było ok i tak do tej pory pozostaje to dla nas zagadką. Infekcji żadnej też nie było.
Później mała infekcja w piersi,ale to szybko załatwione antybiotykiem.
No i niestety, w 27 tyg. zaczął mnie strasznie boleć brzuch, jak na okres. Że nie było widać nic złego - no spa i wrzucenie na luz miały pomóc, w 30 tyg. przy badaniu stwierdzone skracanie się szyjki,ale bez tragedii bo miała 36 mm - dostałam fenoterol,isoptin i scopolan.niestety tydz później mimo,że mało co chodziłam szyjka miała już tylko 1-1,5 cm.Doktorek chciał mnie wysłać do szpitala,ale nie mogłam się położyć, bo byłam akurat zupełnie sama, w domu zwierzaki, babcia sama więc bezwzględne leżenie,leki w większej dawce i jakoś dało radę. Wszystko było by fajnie, gdybym nie zaczęła niedawno dość mocno plamić, głowa małej dość nisko, gestoza (objawem było właśnie nadciśnienie i wahania wagi) i zawężona oscylacja w ktg. tym razem bezwzględnie do szpitala, gdzie mnie nie chcieli mimo skierowania... Zbadali, pośmiali się,że chce się kłaść w 35 tyg. i odesłali.
Dzisiaj już tylko lekko brudzę ( z łożyskiem jest wszystko ok), nadciśnienie unormowane, ale niewłaściwy zapis ktg został.Pociesza mnie,że trafiłam na lekarza anioła.
Tak właśnie z grubsza walczymy, mimo,że nigdy nie miałam żadnych problemów, chorowałam raz na ruski rok, żadnych grzybic, infekcji, jedynie bolesne miesiączki. Teraz w ciąży mi się wszystko skumulowało, tylko na wadze mało przybrałam :P
Uf jaka produkcja. Normalnie lektura :)
siemka kobitki :)
ja zrobiłam w końcu przęglad ciuchów które na dostawałm dla Konrada:)
ii jednak musze kilka rzeczy dokupić bo mam małe braki choć musze sobie chyba liste zrobić bo jak wpadne w szał zakupów to sie nie obejrze a niepotrzebnych rzeczy nakupuje :)
a mój chłop przyniósł mi dziś torbe od rodziców i stwierdził że mam sie spakować !!!!!!!! bo mu sie śniło że jechaliśmy na porodówke a on nie wiedział co mi spakować :D
hi hi chyba zaczyna mu sie udzielać stres przedporodowy :D
ja zrobiłam w końcu przęglad ciuchów które na dostawałm dla Konrada:)
ii jednak musze kilka rzeczy dokupić bo mam małe braki choć musze sobie chyba liste zrobić bo jak wpadne w szał zakupów to sie nie obejrze a niepotrzebnych rzeczy nakupuje :)
a mój chłop przyniósł mi dziś torbe od rodziców i stwierdził że mam sie spakować !!!!!!!! bo mu sie śniło że jechaliśmy na porodówke a on nie wiedział co mi spakować :D
hi hi chyba zaczyna mu sie udzielać stres przedporodowy :D
no to widze ze każdej coś, to ja tez wam opowiem o mojej dzisiejszej przygodzie.
Pojechałam na działke z teściową, wychodzimy z działek a mi nagle mokro sie zrobiło patrze a lecą mi po udzie dwie kropelki pytam sie tesciowej czy mam mokre spodenki a ona ze tak, poszłam do auta patrze a to przeźroczyste jak woda, całe majtki mokre i lekko spodenki, jedziemy do niej do domu ide do kibla na siku a tam galareta na papierze, dzwonie do gina a on ze mam przyjechac, i tak, czop mi odchodzi, rozwarcie na dwa palce szyjka nie ma nawet centymetra mowi ze około pół centymetra, ale wody sie dołem nie sączą wiec to mokre to od czopa bądź mam jakies pękniecie w górze macicy, mam jutro zbadac sobie CRP czy nie ma jakiejs infekcji no na usg mowi ze wody w porzadku, mała waży 3397! :O wielkolud :D bruch ma taki gruby ze usg pokazałą na 39 tydzień! ale gin mowi ze to ze jest gruba nie znaczy ze rozwinieta i dwa tyg ma conajmniej siedzieć w brzuchu jeszcze!
Pojechałam na działke z teściową, wychodzimy z działek a mi nagle mokro sie zrobiło patrze a lecą mi po udzie dwie kropelki pytam sie tesciowej czy mam mokre spodenki a ona ze tak, poszłam do auta patrze a to przeźroczyste jak woda, całe majtki mokre i lekko spodenki, jedziemy do niej do domu ide do kibla na siku a tam galareta na papierze, dzwonie do gina a on ze mam przyjechac, i tak, czop mi odchodzi, rozwarcie na dwa palce szyjka nie ma nawet centymetra mowi ze około pół centymetra, ale wody sie dołem nie sączą wiec to mokre to od czopa bądź mam jakies pękniecie w górze macicy, mam jutro zbadac sobie CRP czy nie ma jakiejs infekcji no na usg mowi ze wody w porzadku, mała waży 3397! :O wielkolud :D bruch ma taki gruby ze usg pokazałą na 39 tydzień! ale gin mowi ze to ze jest gruba nie znaczy ze rozwinieta i dwa tyg ma conajmniej siedzieć w brzuchu jeszcze!
Niestety nie... Mój doktorek pracował w tym szpitalu,więc się troszku wkurzył i zadzwonił do lekarza który mnie badał (znał go) ale usłyszał to co ja, że ma dobre usg, dobre ktg, jest dobrym lekarzem i może praktycznie robić to samo co oni w szpitalu a patologia przepełniona. :/ Niby się cieszę,że jestem w domu, bo nie znoszę szpitali,ale boje się o małą i cieszy mnie,że chociaż mój doktorek się na mnie nie wypiął, choć psuje mu bardzo mocno urlopowe szyki, z czym bardzo mi źle i głupio.
Jutro... jadę na tą 11 i sama nie wiem co zaleci. Pewnie będziemy monitorować,sprawdzać i czuwać żeby się nie pogorszyło. Będę musiała zrobić badania i zobaczymy. Jak Maja urodzi się SN, zdrowa i o czasie, to chyba tego człowieka ozłocę
Jutro... jadę na tą 11 i sama nie wiem co zaleci. Pewnie będziemy monitorować,sprawdzać i czuwać żeby się nie pogorszyło. Będę musiała zrobić badania i zobaczymy. Jak Maja urodzi się SN, zdrowa i o czasie, to chyba tego człowieka ozłocę
O matko dziewczyny co się zwami dzieje Jokerkowo na jakiego gamonia trafiłaś jak bedziesz miała możliwość to kładź sie na patole dziecko jest najważniejsze ale wiem że to nie od ciebie zalezy.
Alana a ty co się nam wygłupiasz kochana prosze czekac na swoją kolej i leżakować a jak nie na swoją to conajmiej jeszcze 2 tyg
Iskierko ja dzisiaj chodzić sie bałam bo malą tak nisko czułam że myślałam że mi wypadnie także spokojnie to jest normalne chyba
Alana a ty co się nam wygłupiasz kochana prosze czekac na swoją kolej i leżakować a jak nie na swoją to conajmiej jeszcze 2 tyg
Iskierko ja dzisiaj chodzić sie bałam bo malą tak nisko czułam że myślałam że mi wypadnie także spokojnie to jest normalne chyba
Alana no to masz faktycznie wielkoluda w brzuchu! kurcze teraz dużo leż i mów do córki,żeby chociaż te dwa tyg. poczekała;)
aha może jestem przewrażliwiona ale ja na twoim miejscu zrobiłbym wymaz, żeby nie było za późno
Jokerkowo a może mogłaś spróbować w innym szpitalu,przecież skierowanie nie jest akurat do konkretnego
aha może jestem przewrażliwiona ale ja na twoim miejscu zrobiłbym wymaz, żeby nie było za późno
Jokerkowo a może mogłaś spróbować w innym szpitalu,przecież skierowanie nie jest akurat do konkretnego
no generalnie to mam leżeć, ale tez nie moge plackiem bo mam psa, musze sobie zakupy zrobic i cos jesc, wymaz bedzie mi robil gin w czwartek bo mam umowiona wizyte no i sprawdzi czy to rozwarcie sie powieksza czy nie :) bede teraz powtarzac jak mantre ze chce zeby siedziala 3 tyg, zeby maz byl w domu!
dobrze ze sie chłodniej zrobiło chociaz :))
dobrze ze sie chłodniej zrobiło chociaz :))
Dziewczyny co ja czytam ..nie rozsypywac mi sie proszę czekać w kolejce...
Jokerowo wspołczuje tyle przezyłas strachu w tej ciązy mam nadzieje ze wszystko sie odobrze skonczy.. faktycznie twoj lekarz to anioł .. wiec pewnie nie bez powodu do niego trafiłas :)
Alana przestarszyłas mnie ... w tym tyg juz rozwarcie.. mam nadzieje ze tylko nie pekł worek owodniowy.. trzymaj sie dzielnie chcoc jeszcze te 3 tyg....
"a urodziłam 17 dni po terminie" Ola zaszokowałas mnie :) nie zamartwiałas sie przez ten czas? ja mam wg jednej gin 2 dni prawie po terminie i nic ciagle o tym mysle no kiedy i kiedy ... by sie tylko zaczeło .... jutro zamierzam isc na badanie krwi i KTG zobaczymy czy skurcze cos zwiastuja .... jesli nie to sie zamecze psychicznie :/
Jokerowo wspołczuje tyle przezyłas strachu w tej ciązy mam nadzieje ze wszystko sie odobrze skonczy.. faktycznie twoj lekarz to anioł .. wiec pewnie nie bez powodu do niego trafiłas :)
Alana przestarszyłas mnie ... w tym tyg juz rozwarcie.. mam nadzieje ze tylko nie pekł worek owodniowy.. trzymaj sie dzielnie chcoc jeszcze te 3 tyg....
"a urodziłam 17 dni po terminie" Ola zaszokowałas mnie :) nie zamartwiałas sie przez ten czas? ja mam wg jednej gin 2 dni prawie po terminie i nic ciagle o tym mysle no kiedy i kiedy ... by sie tylko zaczeło .... jutro zamierzam isc na badanie krwi i KTG zobaczymy czy skurcze cos zwiastuja .... jesli nie to sie zamecze psychicznie :/
Alana jestem w szoku...kurde...leż plackiem..jak chcesz to ja Ci wyjdę z tym psem...ja jestem na chodzie i przez dwa tyg nie planuję rodzić, to mogę Ci nawet posprzątać i pogotować..a ty plackiem leż i ani rusz!
Jokerkowo..biedactwo..fakt trafiłaś na jakiegoś gamonia..ale miejmy nadzieję że już teraz będzie dobrze wszystko...
Dzisiaj chyba taki dzień, że każda ma jakieś przygody:)
Jokerkowo..biedactwo..fakt trafiłaś na jakiegoś gamonia..ale miejmy nadzieję że już teraz będzie dobrze wszystko...
Dzisiaj chyba taki dzień, że każda ma jakieś przygody:)
Jasne że się martwiłam tym bardziej że od lipca chodziłam z rozwarciem i straszyli mnie wcześniakiem, ale jak pojechałam 7 dni po terminie zrobić ktg do szpitala to mi powiedzieli że to jeszcze nie jest aż tak po i wszystko ok, po 19 dniach moja gin chciała mnie wziąść na patole ale ordynator stwierdził że przepełnieni więc po co jak u mnie ok, po 14 dniach już mnie moja gin wcisneła na zasadzie jutro wywołujemy ale ordynator znowu stwierdził że skoro u mnie wszystko ok jestem pod kontrolą to po co wywoływać jak on miejsca nie ma na położnictwie na porodówkach kolejki to czekałam chodziłam, aż wychodziłam. Więc z 1 strony boję się że może być tak samo najpierw mała postraszy a potem się ociąga..a z 2 strony boję się że będzie za szybko i mąż nie zdąży, ja się zagapie " bo jeszcze tyle czasu" i urodzę w domu, taksówce czy gdzieś w drodze.
Sory ale się rozpisałam.
Sory ale się rozpisałam.
Mój gin. też niestety zachwycony nie był.Spytał czy trafiłam akurat na tego lekarza, jak powiedziałam,że tak, to usłyszałam "czemu mnie to nie dziwi" więc chyba jest znany jako Gamoń.
Dzięki dziewczyny za wsparcie! :*
Lecę dziewczyny do łóżeczka, bo mała ciśnie i ciśnie w dół, no i trzeba jutro wstać, pilnujcie się, 3majcie i spokojnej nocy :)
Dzięki dziewczyny za wsparcie! :*
Lecę dziewczyny do łóżeczka, bo mała ciśnie i ciśnie w dół, no i trzeba jutro wstać, pilnujcie się, 3majcie i spokojnej nocy :)
jokerkowo, patologia na zaspie przepelniona, ja tu leze właśnie... wczoraj mnie zatrzymali, a na pato od dziś bo miejsca nie było. w zasadzie cały dZień nic.się się działo... ciśnienie podwyższone... i leze... a teraz.w.wc.byłam i chyba.mi czop zaczął odchodzić, bo jakąś galaretke mialam na papierze, więc może młody się rusza na świat :-)
bede informowała :-)
dobranoc
bede informowała :-)
dobranoc
Alana niezla przygoda ;p niech dzidzia siedzi jeszcze ;p moze usg sie myli i troche mniej wazy dzidzia :)
Jokerkowa straszne przezycia... co my kobietki musimy sie namartwic...
ja najadlam sie bobu, prasuje ;)
w nocy tez sie przestraszylam,bo sie obudzilam i MOKRO! mala plama wprawdzie, myslalam ze moze wody zaczely, ale do teraz nic sie nie dzieje... obudizlam sie z katarem bo zasnelam z mokra glowa i pewnie musialam kichnac przez sen i posikac sie ;p bo pecherz mialam pelny ;p
Jokerkowa straszne przezycia... co my kobietki musimy sie namartwic...
ja najadlam sie bobu, prasuje ;)
w nocy tez sie przestraszylam,bo sie obudzilam i MOKRO! mala plama wprawdzie, myslalam ze moze wody zaczely, ale do teraz nic sie nie dzieje... obudizlam sie z katarem bo zasnelam z mokra glowa i pewnie musialam kichnac przez sen i posikac sie ;p bo pecherz mialam pelny ;p
Alana zaciskaj nogi i leż!!
"pewnie musialam kichnac przez sen i posikac sie" dolegliwości i to jak stresujące!!
Aga miała 4115g a miała być malutka.
Teraz też mam mieć maleństwo...już się boję ;)
Ale mnie zgzga złapała...wyjadłam już chyba wszystko i nic
Kurczę jak tu urodzić człowiek coś sobie zaplanuje i d*pa...pokrzyżują plany chciałam tak na weekend i co remont kolejnyniby tylko tapetowanie przedpokoju ale po co wcześniej można było teraz jak młoda była u moich rodziców ale nie bo ....milion powodów a teraz to nagle pilne!!Tylko się zdenerwowałam na wieczór. Już to widzę rozgrzebany przedpokój ja biegająca ze skórczami i s****zką do kibelka mnustwo gapiów z gadką ale ty się nie przejmuj!
Bimka jutro Twój/Wasz dzień trzymam kciuki
"pewnie musialam kichnac przez sen i posikac sie" dolegliwości i to jak stresujące!!
Aga miała 4115g a miała być malutka.
Teraz też mam mieć maleństwo...już się boję ;)
Ale mnie zgzga złapała...wyjadłam już chyba wszystko i nic
Kurczę jak tu urodzić człowiek coś sobie zaplanuje i d*pa...pokrzyżują plany chciałam tak na weekend i co remont kolejnyniby tylko tapetowanie przedpokoju ale po co wcześniej można było teraz jak młoda była u moich rodziców ale nie bo ....milion powodów a teraz to nagle pilne!!Tylko się zdenerwowałam na wieczór. Już to widzę rozgrzebany przedpokój ja biegająca ze skórczami i s****zką do kibelka mnustwo gapiów z gadką ale ty się nie przejmuj!
Bimka jutro Twój/Wasz dzień trzymam kciuki
Ania, no ja na dłu zsze wyjscia zakladam podpaske bo kichanie powoduje popuszczanie:/ masakra. A raz to myslalam ze mi wody odeszly i tak srednio mysle kilka razy dziennie na kibelku bo juz w ogole nie panuje nad pecherzem;/
Bimka! 3mamy kciuki! Idz na całość!:)
Ja dzis zjadlam kfc i jest mi mega zle. brzuch boli, na kibel latam jak wsciekla...Duszno i mdli...
Bimka! 3mamy kciuki! Idz na całość!:)
Ja dzis zjadlam kfc i jest mi mega zle. brzuch boli, na kibel latam jak wsciekla...Duszno i mdli...
dzieci po terminie nie rosną - wręcz przeciwnie - tracą tkankę tłuszczową (po terminie czyli po 42 tygodniu)
Malutka wklej zdjęcie! Mam nadzieję, że Oskarek też jest dumny ze swojej mamusi i nie dorobi tam zbyt wielu fresków! :D
Odebrałam dziś wynik posiewu na tego streptokoka i jest jałowy :))))) super, bo byłam pewna, że coś wyjdzie po tych 2 tygodniach wojaży gdzie kilkaset róznych kibli zaliczyłam - wprawdzie ostrożnie ale wiecie jak wyglądają publiczne toalety :/
Malutka wklej zdjęcie! Mam nadzieję, że Oskarek też jest dumny ze swojej mamusi i nie dorobi tam zbyt wielu fresków! :D
Odebrałam dziś wynik posiewu na tego streptokoka i jest jałowy :))))) super, bo byłam pewna, że coś wyjdzie po tych 2 tygodniach wojaży gdzie kilkaset róznych kibli zaliczyłam - wprawdzie ostrożnie ale wiecie jak wyglądają publiczne toalety :/
Zetka a jak tam zarełko :) tzn obiadki :P ... ja jadłam ale sie musiałam posilkowac domowymi kanapkami :D
ja tez jak lezałam to wszystklie miejsca były zajete ale jak wychodzilam troche sie zwolniło... mysle ze w niektorych przypadkach szpitale dbaja o to by wolne mniejsce sie nie marnowało :)
Jokerowo jaki to "olewacz" pracuje na zaspie ... musze wiedziec na kogo brac poprawkę :P
Malutka wklejaj zdjęcie !
"po terminie czyli po 42 tygodniu" oj ja tak nie ce!
Bimka jutrzejsza data jest naprawde fajna .... szkoda by sie zmarnowała :P
ja tez jak lezałam to wszystklie miejsca były zajete ale jak wychodzilam troche sie zwolniło... mysle ze w niektorych przypadkach szpitale dbaja o to by wolne mniejsce sie nie marnowało :)
Jokerowo jaki to "olewacz" pracuje na zaspie ... musze wiedziec na kogo brac poprawkę :P
Malutka wklejaj zdjęcie !
"po terminie czyli po 42 tygodniu" oj ja tak nie ce!
Bimka jutrzejsza data jest naprawde fajna .... szkoda by sie zmarnowała :P
kurde skaoswoało mi posta!!!!!!!!!!
Malutka piękny ten rysunek, jaki kolorowy! Faktycznie inaczej wygląda wszytsko pokolorowane! Na małym nie widziałam Daisy, nie wiedziałam, że trzeba kliknąć. Super wyszło!!!!
Daria by pewnie chciała 8. bo jej córeczka też się tego dnia urodziła tyle że w innym miesiącu ;)
Malutka piękny ten rysunek, jaki kolorowy! Faktycznie inaczej wygląda wszytsko pokolorowane! Na małym nie widziałam Daisy, nie wiedziałam, że trzeba kliknąć. Super wyszło!!!!
Daria by pewnie chciała 8. bo jej córeczka też się tego dnia urodziła tyle że w innym miesiącu ;)
Mariols -dr Grążewski. Nie wiem sama jak do niego podejść, Zbadał mnie dokładnie, tłumaczył, rozmawiał, no w gabinecie spędziłam chyba z 20-30 min. tylko tyle, że mnie nie przyjął. Odradzał mi to z wielu powodów, którymi nie będę was zanudzać :P
Ale jak tak czytam to chyba się cieszę pod względem tego, że tak leżała bym i tylko w żyłę leki dostawała,ale chyba czekając bałabym się bardziej,a tak jestem pod opieką lekarza, któremu naprawdę ufam. Na pogotowie w razie wojny daleko nie mam.
Malutka śliczne arcydzieło! :))
Z posikiwaniem chyba mało która nie ma problemu, kiedy ciśnie ją taka duża głoooowa :)
Moja mała miała 2629g. do dnia 27.07 :P obw. główki ok 31 cm, brzucho 30. Mały potworek :)
Ostatnio tak kiepsko śpię,że to jakaś katastrofa. ostatnio na nogach od 4, dzisiaj godz. 5 i znów oczy jak 5 zł....
Ale jak tak czytam to chyba się cieszę pod względem tego, że tak leżała bym i tylko w żyłę leki dostawała,ale chyba czekając bałabym się bardziej,a tak jestem pod opieką lekarza, któremu naprawdę ufam. Na pogotowie w razie wojny daleko nie mam.
Malutka śliczne arcydzieło! :))
Z posikiwaniem chyba mało która nie ma problemu, kiedy ciśnie ją taka duża głoooowa :)
Moja mała miała 2629g. do dnia 27.07 :P obw. główki ok 31 cm, brzucho 30. Mały potworek :)
Ostatnio tak kiepsko śpię,że to jakaś katastrofa. ostatnio na nogach od 4, dzisiaj godz. 5 i znów oczy jak 5 zł....
Hej
Malutka co za arcydzieło wow:)
No ja w nocy musiałam wstać ale tylko raz :) i tak sukces :). od 5 nie śpie i właśnie piorę kolejną pralke ciuszków mojej niuni :)
dziewczyny gdzie wy kupowałyście koszule do karmienia jakos nie chce kupowac prze allegro bo na początku chce to dotknąć jakaś się wrażliwsza zrobiłam teraz.
HMMMMM ciekawe czy bimka śpi czy pojechała robić biznes
Malutka co za arcydzieło wow:)
No ja w nocy musiałam wstać ale tylko raz :) i tak sukces :). od 5 nie śpie i właśnie piorę kolejną pralke ciuszków mojej niuni :)
dziewczyny gdzie wy kupowałyście koszule do karmienia jakos nie chce kupowac prze allegro bo na początku chce to dotknąć jakaś się wrażliwsza zrobiłam teraz.
HMMMMM ciekawe czy bimka śpi czy pojechała robić biznes
streptokoka??? matko co ci ludzie nie wymyślą....
"Bimka, powiedz, Ty robilas wymaz na tego paciorkowca?"
- robiłam, robiłam. A co?
Nic sie nie dzieje tak w ogóle :/ Przez Was! Zapeszacie tylko! :/
No tak, Madzia urodzona 8 czerwca, to fajnie by było 8 sierpnia. Małż miałby łatwo do zapamiętania ;)
Jak mu ostatnio powiedziałam, że 6.08 też fajna data bo odwrotnie do 8.06 to stwierdził, że nie bo by mu sie myliło :P No tak ;)
Koszule do karmienia kupiłam sobie w ciucholandzie :P
Mi też sie dzisiaj super spało :) Fajnie chłodnawo było, nie tak duszno. Tylko ze Madzie komar pogryzł i dostawała jakiegoś szału drapania przez sen, drapała się i ocierała o łóżko i musiałam ją powstrzymywać ze 2 czy 3 razy. A tak to super :)
Mariols, a co z Tobą? Żyjesz?
"Bimka, powiedz, Ty robilas wymaz na tego paciorkowca?"
- robiłam, robiłam. A co?
Nic sie nie dzieje tak w ogóle :/ Przez Was! Zapeszacie tylko! :/
No tak, Madzia urodzona 8 czerwca, to fajnie by było 8 sierpnia. Małż miałby łatwo do zapamiętania ;)
Jak mu ostatnio powiedziałam, że 6.08 też fajna data bo odwrotnie do 8.06 to stwierdził, że nie bo by mu sie myliło :P No tak ;)
Koszule do karmienia kupiłam sobie w ciucholandzie :P
Mi też sie dzisiaj super spało :) Fajnie chłodnawo było, nie tak duszno. Tylko ze Madzie komar pogryzł i dostawała jakiegoś szału drapania przez sen, drapała się i ocierała o łóżko i musiałam ją powstrzymywać ze 2 czy 3 razy. A tak to super :)
Mariols, a co z Tobą? Żyjesz?
Witam Was Kochane,
Ale zimnica na dworze.
Malusia! Zdolniacha z Ciebie :) Chłopaki mają super pokoik :)
Bimka, olej nas i nasze gadanie :)))
Nie pamiętam która pytała co z moim M., tak więc oświadczam że rozmowa była, pogodziliśmy się tak na 99%, heh :) Faceci NIGDY nie zrozumieją kobiet. Zlitowałam się troszkę nad nim, bo dzisiaj idzie do swojej Mamy, a ona jemu zacznie wyrzygiwać jeszcze bardziej niż ja :D
Od poniedziałku ma robić mieszkanie... trzymajmy kciuki :)
Dzisiaj i ja miałam sen, że wody mi odchodzą i nie mam torby przygotowanej i wszyscy latali, żeby cokolwiek w niej było... Dzisiaj zaczynam pierwszy etap pakowania torby szpitalnej!
Syyylwia a Ty co się nie odzywasz?! Dzisiaj mam nadzieję, będziesz już w domku z Jaśkiem :)
Ale zimnica na dworze.
Malusia! Zdolniacha z Ciebie :) Chłopaki mają super pokoik :)
Bimka, olej nas i nasze gadanie :)))
Nie pamiętam która pytała co z moim M., tak więc oświadczam że rozmowa była, pogodziliśmy się tak na 99%, heh :) Faceci NIGDY nie zrozumieją kobiet. Zlitowałam się troszkę nad nim, bo dzisiaj idzie do swojej Mamy, a ona jemu zacznie wyrzygiwać jeszcze bardziej niż ja :D
Od poniedziałku ma robić mieszkanie... trzymajmy kciuki :)
Dzisiaj i ja miałam sen, że wody mi odchodzą i nie mam torby przygotowanej i wszyscy latali, żeby cokolwiek w niej było... Dzisiaj zaczynam pierwszy etap pakowania torby szpitalnej!
Syyylwia a Ty co się nie odzywasz?! Dzisiaj mam nadzieję, będziesz już w domku z Jaśkiem :)
hej hej :-)
jedzenie nie najgorsze,.tylko ze obiady niesolone dostaje z uwagi na ciśnienie i wczoraj kotleta zjadlam. też cos tam podjadam.w.międzyczasie,.ale bardziej chyba s nudy niż głodu... a najgorsze, ze kolejny dzień z bólem głowy wstalam. musze lekarzowi powiedzieć, może cos poradzą...a tak to ok, czekam aż się młody ruszy...
malutka, obrazek super, tylko.pozazdrościć zdolności :-)
Bimka, jedź.rodzic, kasy szkoda :-p
jedzenie nie najgorsze,.tylko ze obiady niesolone dostaje z uwagi na ciśnienie i wczoraj kotleta zjadlam. też cos tam podjadam.w.międzyczasie,.ale bardziej chyba s nudy niż głodu... a najgorsze, ze kolejny dzień z bólem głowy wstalam. musze lekarzowi powiedzieć, może cos poradzą...a tak to ok, czekam aż się młody ruszy...
malutka, obrazek super, tylko.pozazdrościć zdolności :-)
Bimka, jedź.rodzic, kasy szkoda :-p
doberek kochane :D
w końcu odpuchły mi nogi po nocy wow zaraz ze szcześcia chyba jakieś szpilki wyciągne z szafki bo dawno nie byłam w stanie wcisnąć stopy w co innego niż japonek :D
ale skóra na tych stopach jak u 90 letniej staruszki normalnie taka pomarszczona;/
ale to nic i tak pałam 100% entuzjazmem do swoich stóp:)
w końcu odpuchły mi nogi po nocy wow zaraz ze szcześcia chyba jakieś szpilki wyciągne z szafki bo dawno nie byłam w stanie wcisnąć stopy w co innego niż japonek :D
ale skóra na tych stopach jak u 90 letniej staruszki normalnie taka pomarszczona;/
ale to nic i tak pałam 100% entuzjazmem do swoich stóp:)
hej
nie pamiętam która ale chyba Galuszka pisałaś,że białego jelenia do prania używasz?? czy u ciebie też proszek do białego jest taki wilgotny? i zbity w grudki? bo ten do kolorów jest fajny sypki a do białego jakiś taki dziwny i nie wiem czy tak powinno byc czy może jakaś felerna partia mi sie trafiła?
"streptokoka??? matko co ci ludzie nie wymyślą...."-bimka, no właśnie na to wymaz robiłas:)
nie pamiętam która ale chyba Galuszka pisałaś,że białego jelenia do prania używasz?? czy u ciebie też proszek do białego jest taki wilgotny? i zbity w grudki? bo ten do kolorów jest fajny sypki a do białego jakiś taki dziwny i nie wiem czy tak powinno byc czy może jakaś felerna partia mi sie trafiła?
"streptokoka??? matko co ci ludzie nie wymyślą...."-bimka, no właśnie na to wymaz robiłas:)
Alanka, kurczę o Ty odwalasz!! Córcia ma czekać na Tatusia !! A nie jakieś rozwarcie się robi... Leż, leż, leż, leż! Masz wytrzymać do września :) W końcu Mamą wrześniową jesteś!! NO! Zrozumiano?!
Krasnal suuuper, że masz dzisiaj taki super humor!
A ja mam taką zgagę, że umrę niedługo :( I głowa boli :( Wy lubicie taką pogodę, a ja nie :( właśnie przez moje bóle głowy przy takiej pogodzie :( wole upał!
Krasnal suuuper, że masz dzisiaj taki super humor!
A ja mam taką zgagę, że umrę niedługo :( I głowa boli :( Wy lubicie taką pogodę, a ja nie :( właśnie przez moje bóle głowy przy takiej pogodzie :( wole upał!
Witam na dzis :/
"Mariols, a co z Tobą? Żyjesz?"
- Bimka .. a no żyję, szkoda ze jeszcze w domu z brzuchem :( az mi tu juz wstyd pisac ...a do matki powiedziałam by nie dzwoniła co dzien i nie pytała bo juz mam dosc jak kazdy tak naciska a tu g... z tego
Ciekawe jak tam nasza Sylwia ... z Jankiem, Jaskiem .. :) i czy tez jest nawał na Klinicznej na patolologi...
Iskierka pakuj torbe moja juz stoi i stoi i juz sama nie wiem co tam w niej mam hehhe... :)
Jokerowo .. nie kojarze jakos tego gin z nazwiska .... :|
A no i mialam isc dzis na krewke i mocz to zem sikneła o 4 rano i juz po badaniach.... taka jakas bezmyslna jestem .... :/
własnie spiłam kawke i zjadłam dzodzi z jagodkami (wymusiałam na mezu by mi rano przyniósł :P )
"Mariols, a co z Tobą? Żyjesz?"
- Bimka .. a no żyję, szkoda ze jeszcze w domu z brzuchem :( az mi tu juz wstyd pisac ...a do matki powiedziałam by nie dzwoniła co dzien i nie pytała bo juz mam dosc jak kazdy tak naciska a tu g... z tego
Ciekawe jak tam nasza Sylwia ... z Jankiem, Jaskiem .. :) i czy tez jest nawał na Klinicznej na patolologi...
Iskierka pakuj torbe moja juz stoi i stoi i juz sama nie wiem co tam w niej mam hehhe... :)
Jokerowo .. nie kojarze jakos tego gin z nazwiska .... :|
A no i mialam isc dzis na krewke i mocz to zem sikneła o 4 rano i juz po badaniach.... taka jakas bezmyslna jestem .... :/
własnie spiłam kawke i zjadłam dzodzi z jagodkami (wymusiałam na mezu by mi rano przyniósł :P )
Łucja, mój był sypki, ale to pewni Ci się zbił przez wilgoć, tak jak Iskierka pisze.
Alana też mam lenia..ale to przez pogodę pewnie:)
Mariols, spokojnie...może masz jak Sylwia, Janek wstydliwy i uparty i tyle:)
Bimka, no to trzymam kciuki na dziś, bardzo ładna data:D
Krasnalku - gratulacje z powodu odzyskania normalnego rozmiaru stóp:D
Alana też mam lenia..ale to przez pogodę pewnie:)
Mariols, spokojnie...może masz jak Sylwia, Janek wstydliwy i uparty i tyle:)
Bimka, no to trzymam kciuki na dziś, bardzo ładna data:D
Krasnalku - gratulacje z powodu odzyskania normalnego rozmiaru stóp:D
heja dziewczęta!
ja się dziś nie wyspalam bo wczoraj wieczorem przyjechal do nas moj tata i calą noc chodzil z kąta w kąt-nie mogl spac (gorzej niz ja) :/
ja pizamki kupilam na allegro. ale nie takie typowe do karmienia bo szkoda by mi bylo kasy, kupilam takie równiez na pozniejszy użytek :)
Malutka ale żeś zie napracowała!!!! nieźle!
dobra, śmigam nad jeziorko :D
ja się dziś nie wyspalam bo wczoraj wieczorem przyjechal do nas moj tata i calą noc chodzil z kąta w kąt-nie mogl spac (gorzej niz ja) :/
ja pizamki kupilam na allegro. ale nie takie typowe do karmienia bo szkoda by mi bylo kasy, kupilam takie równiez na pozniejszy użytek :)
Malutka ale żeś zie napracowała!!!! nieźle!
dobra, śmigam nad jeziorko :D
Witam z rana!
Malutka ściana wyszła cudnie!
Mariols ale mi narobiłaś smaka tą drożdżówą...tak mi się dziś nic nie chce ale chyba będę musiała tyłek ruszyć po jagodziankę.... na początku ciąży nie miałam takich zachcianek (poza mięsem i kiełbasami;)
Torba.... taa wszystko niby uszykowane w reklamówkach ale reklamówki nie w torbie a do tego kartka z listą co jeszcze jest gdzieś w domu... może dziśiaj wsadzę to do torby?
Oj dziś będzie ciężki dzień już mam nerwa!
Malutka ściana wyszła cudnie!
Mariols ale mi narobiłaś smaka tą drożdżówą...tak mi się dziś nic nie chce ale chyba będę musiała tyłek ruszyć po jagodziankę.... na początku ciąży nie miałam takich zachcianek (poza mięsem i kiełbasami;)
Torba.... taa wszystko niby uszykowane w reklamówkach ale reklamówki nie w torbie a do tego kartka z listą co jeszcze jest gdzieś w domu... może dziśiaj wsadzę to do torby?
Oj dziś będzie ciężki dzień już mam nerwa!
Ja wczoraj miałam ważenie i przytyłam przez 3 tygodnie 300 gr:) także mam nadzieję że się waga utrzyma...daję sobie jeszcze 1,5-2 kg maksymalnie, ale jak będzie więcej to tragedii nie będzie. Wczoraj zaszalałam i poszłam na obiad do Ankera - i zjadłam frytki - szał:D
Piżamkę jedną mi zamówiła mama na allegro, a dwie kupiłam w textil markecie za 15 zł:D takie sobie, cienkie, z rękawkiem, na guziczki. Na cycku tylko jakiś mały kotek, albo baranek...top model to w nich nie zostanęD:
Piżamkę jedną mi zamówiła mama na allegro, a dwie kupiłam w textil markecie za 15 zł:D takie sobie, cienkie, z rękawkiem, na guziczki. Na cycku tylko jakiś mały kotek, albo baranek...top model to w nich nie zostanęD:
ja mam walizeczkę na kółkach, taką nie za dużą z rączką by w razie gdybym musiała sama jechać, było mi wygodnie i nie musiała dźwigać. Wszystkiego biorę mało. Np 10 pieluszek bo mąż i tak będzie minimum raz dziennie u mnie więc będzie dowoził, pieluszki, ciuszki, czyste koszule czy ręcznik. Dzisiaj kupię klapki i mini kosmetyki i mam wszystko :)
Pracy było dużo ale działało na mnie malowanie relaksująco. Dzięki jeszcze raz za miłe słowa :) na żywo wygląda lepiej :P
Pracy było dużo ale działało na mnie malowanie relaksująco. Dzięki jeszcze raz za miłe słowa :) na żywo wygląda lepiej :P
hejka
dziś chłodno! Ja się w sumie cieszę, bo jakieś problemy z oddychaniem mam przy wysokiej.
No własnie Bimka - to na streptokoka robiłaś wymaz heh
Mam dziś wizytę u swojej lekarki po 6 tygodniach! Bardzo jestem ciekawa jak tam teraz data wagowo mu wyjdzie. No i czy moja szyja nadal jest taka cholera "idealna" :/ Ja naprawdę muszę urodzić w sierpniu bo mąż nie da rady ogarnąć wszystkiego jak już się szkoła zacznie :( Już jest cały nerwowy z tego powodu.
dziś chłodno! Ja się w sumie cieszę, bo jakieś problemy z oddychaniem mam przy wysokiej.
No własnie Bimka - to na streptokoka robiłaś wymaz heh
Mam dziś wizytę u swojej lekarki po 6 tygodniach! Bardzo jestem ciekawa jak tam teraz data wagowo mu wyjdzie. No i czy moja szyja nadal jest taka cholera "idealna" :/ Ja naprawdę muszę urodzić w sierpniu bo mąż nie da rady ogarnąć wszystkiego jak już się szkoła zacznie :( Już jest cały nerwowy z tego powodu.
mi się trochę koszul uzbierało przy zeszłych porodach więc biorę wszytskie (chyba 5 mam). Do porodu mam taką fajną a la koszula męska tyle, że przed kolana długa. Rozpinana na całej długości, bawełniana, fajna.
Byłam w Akpolu i wiecie co porażka - ceny ciuchów tam to masakra jakaś :/ Nie mam nic na dolne partie małego (same bodziaki i bluzki) i szukałam półśpiochów. Takie z guanianej tkaniny i brzydkie za 31 zł!!! Także nei wiem jak Maciuś będzie wyglądał heh - do szpitala mam 3 pary ze Smyka, wiecej nie mieli i te będą musiały nam wystarczyć bo już mi się nie chce szukać. Małe to jest, mam nadzieję, że szybko wyschnie po praniu i będzie.
Jednak ustaliliśmy, że sama rodzę. W sumie byłoby to dla mnie okej gdyby nie fakt, że wtedy będę na tej guanianej sali leżeć dzielonej :/ Nie ma tam co ze sobą zrobić, ciągle ktoś tamtędy biega i nie jest to fajne, bo nawet sobie stęknąć nie można na luzie. Ale do innego szpitala dla nas za daleko. Zresztą wolę to co już znam jednak.
Byłam w Akpolu i wiecie co porażka - ceny ciuchów tam to masakra jakaś :/ Nie mam nic na dolne partie małego (same bodziaki i bluzki) i szukałam półśpiochów. Takie z guanianej tkaniny i brzydkie za 31 zł!!! Także nei wiem jak Maciuś będzie wyglądał heh - do szpitala mam 3 pary ze Smyka, wiecej nie mieli i te będą musiały nam wystarczyć bo już mi się nie chce szukać. Małe to jest, mam nadzieję, że szybko wyschnie po praniu i będzie.
Jednak ustaliliśmy, że sama rodzę. W sumie byłoby to dla mnie okej gdyby nie fakt, że wtedy będę na tej guanianej sali leżeć dzielonej :/ Nie ma tam co ze sobą zrobić, ciągle ktoś tamtędy biega i nie jest to fajne, bo nawet sobie stęknąć nie można na luzie. Ale do innego szpitala dla nas za daleko. Zresztą wolę to co już znam jednak.
No dla mnie dziś pogoda idealna:)))
Wstałam po 8, bo mój mąż jechał na trening, a do nas miał przyjść pan ze spółdzielni do wymiany wodomierza (zgłosiłam w kwietniu, że nie działa i do tej pory się z tym bujamy), no i przyszedł rano i powiedział, że jednak nie mają go na dziś, może uda im się dziś kupić, ale w tym tygodniu, to już raczej nie zdążą wymienić, masakra jakaś:/
Ja do szpitala biorę jedną koszulę z lumpka- do porodu- i dwie na później, które zakupiłam w takim sklepiku na Chyloni. Też nie przepadam za koszulami, zawsze w piżamie spałam. Teraz staram się przyzwyczajać do koszul, ale jak się budzę rano, tam podciągniętą zawsze pod same cycki, nie wiem co to będzie w szpitalu jak będę d*pą świecić na całą salę:)
Też chcę urodzić jak najwcześniej, żeby zahaczyć o jak najwięcej wakacji, bo wtedy mąż w domu- ewentualnie jakieś treningi ma, ale to tylko 1,5 godziny dziennie.
Idę zaraz wyniki swoje odebrać, a jutro do ginesa.
Ja tego paciorkowca robiłam w 32 tc, to nie za wcześnie? Jakoś bez sensu mi się wydaje, bo przecież teraz mogę go mieć... Muszę się jutro spytać, czy mam to powtarzać.
Wstałam po 8, bo mój mąż jechał na trening, a do nas miał przyjść pan ze spółdzielni do wymiany wodomierza (zgłosiłam w kwietniu, że nie działa i do tej pory się z tym bujamy), no i przyszedł rano i powiedział, że jednak nie mają go na dziś, może uda im się dziś kupić, ale w tym tygodniu, to już raczej nie zdążą wymienić, masakra jakaś:/
Ja do szpitala biorę jedną koszulę z lumpka- do porodu- i dwie na później, które zakupiłam w takim sklepiku na Chyloni. Też nie przepadam za koszulami, zawsze w piżamie spałam. Teraz staram się przyzwyczajać do koszul, ale jak się budzę rano, tam podciągniętą zawsze pod same cycki, nie wiem co to będzie w szpitalu jak będę d*pą świecić na całą salę:)
Też chcę urodzić jak najwcześniej, żeby zahaczyć o jak najwięcej wakacji, bo wtedy mąż w domu- ewentualnie jakieś treningi ma, ale to tylko 1,5 godziny dziennie.
Idę zaraz wyniki swoje odebrać, a jutro do ginesa.
Ja tego paciorkowca robiłam w 32 tc, to nie za wcześnie? Jakoś bez sensu mi się wydaje, bo przecież teraz mogę go mieć... Muszę się jutro spytać, czy mam to powtarzać.
Asela ja akurat przerabiałam to od strony rezydentki szpitala bo nie przyjechałam z ulicy tylko z patologii mnie brali i dziewczyny z pokoju ZAWSZE rodziły w rodzinnych jeśli z kimś. Jedna tylko rodziła sama to wtedy na tej dużej. Ja poczatkowo też na dużej bo nie było małża. Jak przybył po 4 h to nas przenieśli do małej salki.
Tylko był mały problem już po porodzie. Tzn. zasadniczo jest tak, że PO rodzina ma niby te 2 h tylko dla siebie, ale jak jest duży ruch, to niestety szybko wywalają z tych sal na położnictwo także ja akurat nie pobyłam z rodziną ani 5 minut bo koleżanka z sali na patologii już kilka h czekała w skurczach z mężem aż im się zwolni któryś pokój. Także to wszytsko zależy jak trafisz. Ja trafiłam na piatek gdzie urodziło 9 dziewczyn! Moja położna ponoć zemdlała przy którymś porodzie - tak opowiadała potem jedna z naszego pokoju. Taki był nalot tego dnia. Ja się trochę boję, że znowu trafię na oblężenie. Ponoć Redłowo od 2 lat zyskuje nową opiniię i jeżdzą tam laski z innych miast.
Tylko był mały problem już po porodzie. Tzn. zasadniczo jest tak, że PO rodzina ma niby te 2 h tylko dla siebie, ale jak jest duży ruch, to niestety szybko wywalają z tych sal na położnictwo także ja akurat nie pobyłam z rodziną ani 5 minut bo koleżanka z sali na patologii już kilka h czekała w skurczach z mężem aż im się zwolni któryś pokój. Także to wszytsko zależy jak trafisz. Ja trafiłam na piatek gdzie urodziło 9 dziewczyn! Moja położna ponoć zemdlała przy którymś porodzie - tak opowiadała potem jedna z naszego pokoju. Taki był nalot tego dnia. Ja się trochę boję, że znowu trafię na oblężenie. Ponoć Redłowo od 2 lat zyskuje nową opiniię i jeżdzą tam laski z innych miast.
Alana nic nie MUSI :) to Twoja sprawa w czym rodzisz - ja akurat cchę rozpinaną bo jak dziecko mi położą to chce na piersi i wtedy nie musze zadzierac całej kiecki do góry, tylko sobie od góry odepnę. Poza tym pierwsze karmienie też jest jeszcze w tej koszuli także mi się przyda, żeby cycka wyjać górą, nie dołem :D
Malutka gratuluje talentu :-)
Jesli chodzi o pizamy to ja kupowałam (ale w poprzedniej ciazy) w Gdańsku na Przymorzu na rynku, nie drogo i dobre gatunkowo, jakis czas temu widzialam, ze caly czas mozna tam dostac. Milei chyba nawet takie same jak w Kammama, tylko duzo taniej.
Co do ubranek z akpolu, to nie dosc ze drogie, to jeszcze beznadziejne, kilka które mialam to po paru praniach wygladaly jak szmaty, takze jak tam jestem to nawet na ubranka dla dzieci nie patrze.
U nas juz nareszcie zlozone lozeczke, ubranka wszystkie poprane i poprasowane, prawie wszystko kupione, takze juz coraz lepiej naszczescie, bo ostatnio tak mi ciezko cokolwiek zrobic.
Mi sie moja waga zepsula wlasnie, wiec od miesiaca nie wiem ile przytylam, okarze sie jutro u gina.
Jesli chodzi o pizamy to ja kupowałam (ale w poprzedniej ciazy) w Gdańsku na Przymorzu na rynku, nie drogo i dobre gatunkowo, jakis czas temu widzialam, ze caly czas mozna tam dostac. Milei chyba nawet takie same jak w Kammama, tylko duzo taniej.
Co do ubranek z akpolu, to nie dosc ze drogie, to jeszcze beznadziejne, kilka które mialam to po paru praniach wygladaly jak szmaty, takze jak tam jestem to nawet na ubranka dla dzieci nie patrze.
U nas juz nareszcie zlozone lozeczke, ubranka wszystkie poprane i poprasowane, prawie wszystko kupione, takze juz coraz lepiej naszczescie, bo ostatnio tak mi ciezko cokolwiek zrobic.
Mi sie moja waga zepsula wlasnie, wiec od miesiaca nie wiem ile przytylam, okarze sie jutro u gina.
Asela no przecież nikt nie ma prawa zabronić Ci rodzić z mężem ( o ile to poród sn) i zmusić Cię do czegokolwiek!
Jedyne co się moze zdarzyć, na co nikt nie ma wpływu, to brak miejsc - wtedy wyślą do innego szpitala ale mam nadzieję właśnie, że żadnej z nas się to nie przytrafi. Ja się załamię wtedy bo nie wiem gdzie indziej miałabym jechac :/
Jedyne co się moze zdarzyć, na co nikt nie ma wpływu, to brak miejsc - wtedy wyślą do innego szpitala ale mam nadzieję właśnie, że żadnej z nas się to nie przytrafi. Ja się załamię wtedy bo nie wiem gdzie indziej miałabym jechac :/
Mammamia, w Textil Markecie który też masz dosłownie POD nosem też są fajne ciuszki tanie.
"streptokoka??? matko co ci ludzie nie wymyślą...."-bimka, no właśnie na to wymaz robiłas:)
- JO??? Robiłam wymaz. A na co to to nie ogarniam, wiem że paciorkowiec może wyjść a co jeszcze to nie wiem ;)
Asela, na IP nie pytali czy rodzinny, dopiero jak wchodziliśmy na porodówke to sie pytały czy mąż też rodzi. Te babki co rodzą same są na tej dużej sali gdzie stacjonują pielęgniarki, a te co rodzą rodzinnie są na salach pojedynczych. Chyba jakos tak zgrabnie ogarniają logistycznie, że nie ma większych problemów z tymi rodzinnymi porodami.
Do porodu i na I dobę nastawiam się na koszulę szpitalną. W swoją wskoczę dopiero drugiego dnia. Spakowałam sobie 2 koszule.
Mariols, wiem jakie to jest wkurzające jak każdy ciągle pyta :/ Nawet tutaj mi żyć nie dają ;) Chociaż mój termin dopiero za 2 tygodnie wszyscy teraz wymagają żebym dziś rodzila, hehe ;)
"streptokoka??? matko co ci ludzie nie wymyślą...."-bimka, no właśnie na to wymaz robiłas:)
- JO??? Robiłam wymaz. A na co to to nie ogarniam, wiem że paciorkowiec może wyjść a co jeszcze to nie wiem ;)
Asela, na IP nie pytali czy rodzinny, dopiero jak wchodziliśmy na porodówke to sie pytały czy mąż też rodzi. Te babki co rodzą same są na tej dużej sali gdzie stacjonują pielęgniarki, a te co rodzą rodzinnie są na salach pojedynczych. Chyba jakos tak zgrabnie ogarniają logistycznie, że nie ma większych problemów z tymi rodzinnymi porodami.
Do porodu i na I dobę nastawiam się na koszulę szpitalną. W swoją wskoczę dopiero drugiego dnia. Spakowałam sobie 2 koszule.
Mariols, wiem jakie to jest wkurzające jak każdy ciągle pyta :/ Nawet tutaj mi żyć nie dają ;) Chociaż mój termin dopiero za 2 tygodnie wszyscy teraz wymagają żebym dziś rodzila, hehe ;)
ale fakt, szybko nas stamtąd wygonili, jak tylko nas ogarneli przewieźli na położniczy także nie było szans na jakieś "rodzinne chwile". Mąż tylko postawił torbę, dał buźki i musiał wyjść, bo tam na położniczym już nie mogą ludzie z zewnątrz siedzieć.
No i tak jak Mammamia pisze od razu przystawiają dziecko do cycka także dobrze mieć koszulą rozpinaną, bez sensu tak leżeć z koszulą zadartą po samą szyję w sumie na golasa przy wszystkich, bo sie jeszcze kupa ludzi kręci dookoła. A jak Cie przewożą na położniczy to tez jedziesz przez korytarz, przez "pokój" odwiedzin, także lepiej mieć jakąś porządną długą koszulę żeby nie jechać z gołą d*pą przez pół szpitala ;) Chociaż tak jak sobie myślę coś do przykrycia mi chyba dali, jakieś prześcieradło czy coś... kurcze nie pamiętam. Pilnowali w każdym razie żeby przez te korytarze i przeciągi nie jechać z gołymi cycami
No i tak jak Mammamia pisze od razu przystawiają dziecko do cycka także dobrze mieć koszulą rozpinaną, bez sensu tak leżeć z koszulą zadartą po samą szyję w sumie na golasa przy wszystkich, bo sie jeszcze kupa ludzi kręci dookoła. A jak Cie przewożą na położniczy to tez jedziesz przez korytarz, przez "pokój" odwiedzin, także lepiej mieć jakąś porządną długą koszulę żeby nie jechać z gołą d*pą przez pół szpitala ;) Chociaż tak jak sobie myślę coś do przykrycia mi chyba dali, jakieś prześcieradło czy coś... kurcze nie pamiętam. Pilnowali w każdym razie żeby przez te korytarze i przeciągi nie jechać z gołymi cycami
a jeszcze wam powiem ze te polspiochy z pepco sa takie ładne, w serduszka, w paski, w kropki, mi sie bardzo podobaja :D
ja powiem im zeby mi ta koszule rozcieli przy dekolcie jak nie dam rady wyjac cycka :P bo ona i tak potem do wywalenia, ale mysle ze ma na tyle duzy dekold ze dam rade wyjac, jest juz w torbie szpitalnej wiec nie chce mi sie jej teraz mierzyc jeszcze raz :P ale jak im powiem zeby rozzcieli to rozetna co nie ?
mammamia a ty nie mieszkasz w Gdańsku ? pytam bo myslalam ze w Gdańsku mieszkasz i gdzies w Gdańsku bedziesz rodzic :P
ja powiem im zeby mi ta koszule rozcieli przy dekolcie jak nie dam rady wyjac cycka :P bo ona i tak potem do wywalenia, ale mysle ze ma na tyle duzy dekold ze dam rade wyjac, jest juz w torbie szpitalnej wiec nie chce mi sie jej teraz mierzyc jeszcze raz :P ale jak im powiem zeby rozzcieli to rozetna co nie ?
mammamia a ty nie mieszkasz w Gdańsku ? pytam bo myslalam ze w Gdańsku mieszkasz i gdzies w Gdańsku bedziesz rodzic :P
Aga śpi. Skurczyki pojawiły się nawet jakiś ból i co chyba przeszło. Chyba też się położę zanim znowu ktoś mnie zdenerwuje.
Moja mama znowu zaczyna dzwonienie codziennie pod pretekstem jakiejs pierdoły aby zapytać jak się czuję i czy może już coś się dzieje (normalnie jak po tygodniu się odezwała to sukces!)
Teściowa z tym remontem marudzi a wcześniej że nie że się nie śpieszy, że już ma dosyć a teraz to już chce! a do tego reszta "rodzinki" co się kręci i tłok robi - dziś jestem aspołeczna i jak znowu obudzi mnie pod oknem(mieszkamy na parterze) jakiś dziad co wrzeszczy przez telefon, lub samochód odpalony tak że spaliny mam w pokoju bo po co zgasić jak można gazować, lub inne wrzaskuny to normalnie dzisiaj ubiję!! A co! To będzie zbrodnia w afekcie!
Idę spać, może mi humor się poprawi.
Moja mama znowu zaczyna dzwonienie codziennie pod pretekstem jakiejs pierdoły aby zapytać jak się czuję i czy może już coś się dzieje (normalnie jak po tygodniu się odezwała to sukces!)
Teściowa z tym remontem marudzi a wcześniej że nie że się nie śpieszy, że już ma dosyć a teraz to już chce! a do tego reszta "rodzinki" co się kręci i tłok robi - dziś jestem aspołeczna i jak znowu obudzi mnie pod oknem(mieszkamy na parterze) jakiś dziad co wrzeszczy przez telefon, lub samochód odpalony tak że spaliny mam w pokoju bo po co zgasić jak można gazować, lub inne wrzaskuny to normalnie dzisiaj ubiję!! A co! To będzie zbrodnia w afekcie!
Idę spać, może mi humor się poprawi.
Bimka, ja mam pomysł...idź teraz spać...no bo sen się zawsze przyda, je też 10 min temu się obudziłam po godzinnej drzemce., potem napij się oleju, potem do góry windą i schodkami w dól i tak 5 razy...potem pod prysznic i sutki szczotką sobie potrzyj:) a jak wyjdziesz...to ta sperma by się przydała...to jeszcze rundka po sąsiadach,...a może ktoś się poświęci:) i tym sposobem do 18 będą skurcze:)
Witam wszystkich w nowym pieknym chłodnym dniu :)
ja tak bardziej Was czytam niz się udzielam bo tyle czasu nie mam...
teraz tez dopiero ogarnęłam robotę biurowo-papierkową i w spokoju kawke zrobiłam więc piszę. Ale uwielbiam czytać Wasze "wypociny" cudownie piszecie :)
Sciana pomalowana ślicznie ( moja starsza córka ma u siebie na całej scianie motor) bo to mega fanka motoryzacji jest i włąsnie o skuter mi głowę suszy a ja ze strachu chyba bym umarła jakby ona tym skuterem miała sama jeździć :( chociaż jak z małżem wsiada na motor to też umieram ale wszystkiego to już zabronić nie mogę.
Co do koszul to ja kupowałam na przeciwko Media Marktu w Gdańsku jest taki duży sklep nazywa się świat dziecka chyba i maja tam spory wybór i staników do karmienia i koszul ale ceny trochę wysokie, tyle, ze faktycznie gatunkowo super.
Ja ide w ten poniedziałek na wymaz na bakterię chociaz podobno przy cc to i tak nie ma znaczenia. Tyle żeby wiedzieć i w razie czego móc ją wypędzić.
Tak czytam o tych przepełnionych porodówkach i coraz bardziej skłaniam się do Swiss bo jak znam mojego małża to jeżeli go gdzies by nie wpuścili albo kazali czekac to przecież by tych lekarzy przez okno wystawił.... bo to wariat jest ;)
A z przyjemności to dziś mam zamiar ciasto czekoladowe robić :) takie na ciepło z lodami i bitą smietaną :) bo ja mam problem z cukrem ale w stronę niedocukrzenia więc mogę :)
Jeżeli któraś miałaby ochotę to zapraszam :) tylko, ze ja daleko trochę bo na Kaszubach ( za Kartuzami jeszcze) wieś spokojna :)
ja tak bardziej Was czytam niz się udzielam bo tyle czasu nie mam...
teraz tez dopiero ogarnęłam robotę biurowo-papierkową i w spokoju kawke zrobiłam więc piszę. Ale uwielbiam czytać Wasze "wypociny" cudownie piszecie :)
Sciana pomalowana ślicznie ( moja starsza córka ma u siebie na całej scianie motor) bo to mega fanka motoryzacji jest i włąsnie o skuter mi głowę suszy a ja ze strachu chyba bym umarła jakby ona tym skuterem miała sama jeździć :( chociaż jak z małżem wsiada na motor to też umieram ale wszystkiego to już zabronić nie mogę.
Co do koszul to ja kupowałam na przeciwko Media Marktu w Gdańsku jest taki duży sklep nazywa się świat dziecka chyba i maja tam spory wybór i staników do karmienia i koszul ale ceny trochę wysokie, tyle, ze faktycznie gatunkowo super.
Ja ide w ten poniedziałek na wymaz na bakterię chociaz podobno przy cc to i tak nie ma znaczenia. Tyle żeby wiedzieć i w razie czego móc ją wypędzić.
Tak czytam o tych przepełnionych porodówkach i coraz bardziej skłaniam się do Swiss bo jak znam mojego małża to jeżeli go gdzies by nie wpuścili albo kazali czekac to przecież by tych lekarzy przez okno wystawił.... bo to wariat jest ;)
A z przyjemności to dziś mam zamiar ciasto czekoladowe robić :) takie na ciepło z lodami i bitą smietaną :) bo ja mam problem z cukrem ale w stronę niedocukrzenia więc mogę :)
Jeżeli któraś miałaby ochotę to zapraszam :) tylko, ze ja daleko trochę bo na Kaszubach ( za Kartuzami jeszcze) wieś spokojna :)
Za mną kręci się dzisiaj murzynek i po lekarzu chyba upiekę :)
Mammamia ja też mam dzisiaj wizytę po 6 tygodniach. Długi ten urlop miała. Byłam w między czasie w evi medzie ale ciekawa jestem co ona mi powie ... Może ja już jedną nogą rodzę i o tym nie wiem ? Żartuje, nie chciałabym.
Iskierko współczuje zgagi, ja mam lekką jak zjem pęczek rzodkiewek na jeden raz.
Co ja jeszcze chciałam ... Aaaaa młody chyba zmienił pozycję bo czuję kopniaki w innym miejscu.
Mammamia ja też mam dzisiaj wizytę po 6 tygodniach. Długi ten urlop miała. Byłam w między czasie w evi medzie ale ciekawa jestem co ona mi powie ... Może ja już jedną nogą rodzę i o tym nie wiem ? Żartuje, nie chciałabym.
Iskierko współczuje zgagi, ja mam lekką jak zjem pęczek rzodkiewek na jeden raz.
Co ja jeszcze chciałam ... Aaaaa młody chyba zmienił pozycję bo czuję kopniaki w innym miejscu.
Cześć dziewczyny.
Ja coś dziś nie w formie. Trzeci dzień z rzędu mąż ma drugą zmianę i jestem sama popołudniu i do 22, z Misiakiem ciężko, ogarnąć fochy i jakoś w miarę się bawić. Najbardziej lubię rozłożyć się na podłodze i budować z klocków ;p na szczęście młoda też lubi więc łatwo ją namówić ;)
Bimka, ja pisałam o Burger Kingu :D Byłam, zjadłam, żarcie takie jak w mcD, tzn buły, frytki itp, ale wydaje mi się lepsze. Mniej chemią zalatuje, mięsko ok, dużo zielska w bułce, jakieś lżejsze się wydaje, no muszę powiedzieć że mi smakowało ;P No i wielka dolewka :)) ale litr pepsi na raz to dużo za dużo...
Torba spakowana, jesteśmy na etapie planowania całego przedsięwzięcia pt. "14 sierpnia" minuta po minucie:P Fajnie tak, mam nadzieję że nikt mi nie wykrakał i że nie zacznie się wcześniej.
Jutro jadę do swissu na KTG i wyniki posiewu. mam nadzieję że będą ok.
Pogoda się znów wali, akurat jak zawsze jak wybieram się po Michalinę do przedszkola :/
Ja coś dziś nie w formie. Trzeci dzień z rzędu mąż ma drugą zmianę i jestem sama popołudniu i do 22, z Misiakiem ciężko, ogarnąć fochy i jakoś w miarę się bawić. Najbardziej lubię rozłożyć się na podłodze i budować z klocków ;p na szczęście młoda też lubi więc łatwo ją namówić ;)
Bimka, ja pisałam o Burger Kingu :D Byłam, zjadłam, żarcie takie jak w mcD, tzn buły, frytki itp, ale wydaje mi się lepsze. Mniej chemią zalatuje, mięsko ok, dużo zielska w bułce, jakieś lżejsze się wydaje, no muszę powiedzieć że mi smakowało ;P No i wielka dolewka :)) ale litr pepsi na raz to dużo za dużo...
Torba spakowana, jesteśmy na etapie planowania całego przedsięwzięcia pt. "14 sierpnia" minuta po minucie:P Fajnie tak, mam nadzieję że nikt mi nie wykrakał i że nie zacznie się wcześniej.
Jutro jadę do swissu na KTG i wyniki posiewu. mam nadzieję że będą ok.
Pogoda się znów wali, akurat jak zawsze jak wybieram się po Michalinę do przedszkola :/
za ścianką byś była, ale wiesz co Malutka, ale to chyba jednak dobrze, bo bedziesz stale na oku. Mi sie tam nie podobało że jak coś to nie było żadnego dzwonka tylko małż musiał latać i szukać położnych.
Z resztą jakby nie trwało krótko to sie nudzić nie bedziesz, bedziesz sobie patrzeć jak sie szpital kręci ;)
Z resztą chyba wszędzie pojedyncze sale są tylko do rodzinnych porodów.
Galuszka, wiesz co, ja masochistą nie jestem... :P
wolę sobie jeszcze w tej ciązy pochodzić niż takie rzeczy sobie robić ;)
Z resztą jakby nie trwało krótko to sie nudzić nie bedziesz, bedziesz sobie patrzeć jak sie szpital kręci ;)
Z resztą chyba wszędzie pojedyncze sale są tylko do rodzinnych porodów.
Galuszka, wiesz co, ja masochistą nie jestem... :P
wolę sobie jeszcze w tej ciązy pochodzić niż takie rzeczy sobie robić ;)
męczę się dalej ze zgagą :(((
zrobiłam kolejny krok i zamówiłam apteczne rzeczy, nawet na Enemę zakupiłam, bo skąd mam wiedzieć przy moich zastojach czy przed porodem mi sie oczyści organizm...
Co do burger Kinga, mój M.jego kocha!! a mnie on nie urzeka, ale nap ewno jest zdecydowanie lepszy od Mac syfu :)))
zrobiłam kolejny krok i zamówiłam apteczne rzeczy, nawet na Enemę zakupiłam, bo skąd mam wiedzieć przy moich zastojach czy przed porodem mi sie oczyści organizm...
Co do burger Kinga, mój M.jego kocha!! a mnie on nie urzeka, ale nap ewno jest zdecydowanie lepszy od Mac syfu :)))
Hej!
Nie mam szans Was nadrobić.
Ja wzięłam do szpitala chyba ze 25 pampersów i mi zabrakło - mąż dowoził.
Koszule miałam w sumie 3, ale było tak gorąco że miałam ochotę na świeżą co chwilę :/ Więc mąż mi przywoził czyste :)
Zetka - i jak, juz jestes po ????
Najgorsze to czekanie... Czy już czy nie..
Ja dalej walczę z pokarmem, Zuzanka wisi na cycku dużo, ściagam też więcej ale nie wiem jak to wyjdzie. No i wzdęcia ją męczą :(
Nie mam szans Was nadrobić.
Ja wzięłam do szpitala chyba ze 25 pampersów i mi zabrakło - mąż dowoził.
Koszule miałam w sumie 3, ale było tak gorąco że miałam ochotę na świeżą co chwilę :/ Więc mąż mi przywoził czyste :)
Zetka - i jak, juz jestes po ????
Najgorsze to czekanie... Czy już czy nie..
Ja dalej walczę z pokarmem, Zuzanka wisi na cycku dużo, ściagam też więcej ale nie wiem jak to wyjdzie. No i wzdęcia ją męczą :(
hahah Alana to się uśmiałam, bo ja zgagowa zawsze a dzieci łyse jak kolano urodzone :D
Malutka nie martw się - aż tak źle nie jest na tej dużej sali (to jednocześnie sala gdzie urzedują dyżurne położne i gdzie "obrabia" się noworodki z porodów) także bywa ciekawie jak tak co chwila przynoszą takie świeże dziecko - można popatrzec, zobaczyć co z nimi robią itd. No lekarze tam co chwila biegają, inne położne, ale faktycznie jest się stale na oku no i w razie nudów słyszysz najnowsze plotki bo piguły siedzą i nadają. Nie ma parawanu - jest taka ścianka wyłożona kafelkami - nic nie widać ale słychać rzecz jasna wszytsko. Tragedii nie ma ale też żadnej intymności. Choć przy porodzie to głupio brzmi to słowo heh INTYMNOŚĆ :D
Ja też tak na 80% sama rodzę, bo jeśli się zacznie w nocy to przyjedzie szwagier z Małego Kacka i jeśli będzie w domu wtedy bo on czesto imprezuje - no i u nas by spał i dzieci miał na oku. W dzień pracuje wiec odpada i Waldek będzie z dziećmi. Więc bardzo, bardzo bym chciała żeby jednak w nocy jak za pierwszym razem :)
Ale jak nie to trudno.
No, byłam na dole po sklepach połazić. W Pepco nie było nic dla chłopców co bym chciała. Ale dobrze, że zaszłam do tego Textli Market bo znalazłam ekstra pelerynkę na deszcz dla Gabi a takiej szukałam od miesięcy! Za 20 zł hihi - Gabi teraz właśnie w niej siedzi bo w ogóle jej zdjąć nie chciała, nawet do skasowania. No i fajne ręczniki do kuchni mam ;) A dla Maciusia 2 pary półspiochów też :) Szału nie ma, ale są okej - żółte i zielone.
Malutka nie martw się - aż tak źle nie jest na tej dużej sali (to jednocześnie sala gdzie urzedują dyżurne położne i gdzie "obrabia" się noworodki z porodów) także bywa ciekawie jak tak co chwila przynoszą takie świeże dziecko - można popatrzec, zobaczyć co z nimi robią itd. No lekarze tam co chwila biegają, inne położne, ale faktycznie jest się stale na oku no i w razie nudów słyszysz najnowsze plotki bo piguły siedzą i nadają. Nie ma parawanu - jest taka ścianka wyłożona kafelkami - nic nie widać ale słychać rzecz jasna wszytsko. Tragedii nie ma ale też żadnej intymności. Choć przy porodzie to głupio brzmi to słowo heh INTYMNOŚĆ :D
Ja też tak na 80% sama rodzę, bo jeśli się zacznie w nocy to przyjedzie szwagier z Małego Kacka i jeśli będzie w domu wtedy bo on czesto imprezuje - no i u nas by spał i dzieci miał na oku. W dzień pracuje wiec odpada i Waldek będzie z dziećmi. Więc bardzo, bardzo bym chciała żeby jednak w nocy jak za pierwszym razem :)
Ale jak nie to trudno.
No, byłam na dole po sklepach połazić. W Pepco nie było nic dla chłopców co bym chciała. Ale dobrze, że zaszłam do tego Textli Market bo znalazłam ekstra pelerynkę na deszcz dla Gabi a takiej szukałam od miesięcy! Za 20 zł hihi - Gabi teraz właśnie w niej siedzi bo w ogóle jej zdjąć nie chciała, nawet do skasowania. No i fajne ręczniki do kuchni mam ;) A dla Maciusia 2 pary półspiochów też :) Szału nie ma, ale są okej - żółte i zielone.
alana tez słyszałam o takim zabobonie:) ja byłam łysa i małż tez, więc ciekawe jak mały? w sumie podobno "urodę" po dziadkach się dziedziczy, tak więc nic nie wiadomo
zjadłam przed chwilą zupę szczawiowa, po raz pierwszy w życiu i powiem wam że była naprawdę pyszna:) dostaliśmy od teściowej w słoikach
zjadłam przed chwilą zupę szczawiowa, po raz pierwszy w życiu i powiem wam że była naprawdę pyszna:) dostaliśmy od teściowej w słoikach
właśnie wróciłam od koleżanki teraz czas robić obiad ale tak mi się nie chce że masakra :(.
Jeśli chodzi o włosy to ja mam ich naprwde sporo normalnie chyba na 3 głowy by starczyło mąż też ma gęste i jak bym urodzila łyse dziecko to bym pomyślała że mi jej podmienili
No dziewczyny która rodzi zetka mariols co z wam
Jeśli chodzi o włosy to ja mam ich naprwde sporo normalnie chyba na 3 głowy by starczyło mąż też ma gęste i jak bym urodzila łyse dziecko to bym pomyślała że mi jej podmienili
No dziewczyny która rodzi zetka mariols co z wam
nanik ale łyse dziecko to o niczym nie świadczy :) NA SZCZĘŚCIE
My z mężem też mamy dużo włosów. Dzieci wyszły łyse heh
A Tosia ma teraz 7 lat i ma tak gęste i grube włosy, że aż serce rośnie bo i kolor do tego piękny (blond, nie po mnie). Do 3 roku życia miała niewiele tych włosów, tak jak teraz Gabi.
Co jest w genach, to się prędzej czy później uaktywni, na pewno :)
My z mężem też mamy dużo włosów. Dzieci wyszły łyse heh
A Tosia ma teraz 7 lat i ma tak gęste i grube włosy, że aż serce rośnie bo i kolor do tego piękny (blond, nie po mnie). Do 3 roku życia miała niewiele tych włosów, tak jak teraz Gabi.
Co jest w genach, to się prędzej czy później uaktywni, na pewno :)
hej ciężarowki i mamusie!!!
Ja znowu na chwilkę.
Opiszę tyle ile bedę mogla porodu bo niedługo Wojtuś się obudzi.
u nas wszystko OK. Wojtuś ładnie je, śpi i robi kupy ;) jak przykładowy dzidziuś. Bez zbędnego płaczu czy marudzenia nocami.
Adaś pierwszego dnia był zazdrosny ale Wojtuś "przyniósł" mu na powitanie super prezent i poskutkowało. Starszy brat został "kupiony" ;) teraz nic z mężem nie możemy przy Wojtusiu zrobić sami - zawsze Adaś musi pomagać!! Bardzo sie z tego cieszę bo bałam sie jak bedą wyglądały relacje między nimi.
A ja czuję się super.
Chodzę jak nakręcona. Na porodowce spędziłam łącznie 37 godzin!!!!!! bo po zdjęciu krążka miałam 6 cm rozwarcia ale zero jakichkolwiek innych oznak porodu więc leżałam sobie na porodówce i czytałam książkę - czułam się jak na kolonii (tylko krzyki innych rodzących nie pasowały do sytuacji). Następnego dnia ok 16 postanowili zrobić test oxy. Nie miałam skurczy. O 22 "podczas badania" (to oficjalne wersja a naprawdę to lekarka i położna przebiły mi pęcherz wielkimi norzycami!!!!) odeszły mi wody, ale nadal nic nie czułam. Kazali mi pójsć pod prysznic i poskakać na pilce. Dopiero o 23 zaczełam czuć lekkie napinanie brzucha. O 23.40 Wojtuś był na świecie. Miałam chyba 3 lub 4 bóle zwykłe i 2 parte. Całość porodu (ta bolesna) trwała niecałe 10 min (tyle tez wpisano mi do karty porodu) więc uwinęłam się szybciej niż podczas porodu z Adasiem bo wtedy "rodziłam" 20 min.
To w skrócie mój poród ;))
Po porodzie powiedziałam że podczas usg w ciąży wykryto niedomykanie się komór w serduszku dziecka i niestety od razu mi go zabrali :( Pojechal na oddział dziecięcy na obserwację. Strasznie to przeżyłam - hormony zaczeły mi szaleć, czułam sie jakby ktoś ukradł mi dziecko!!
Więc po dwóch godzinach na sali obserwacyjnej pojechałam wózeczkiem do Wojtusia. Spędzałam z nim prawie całą noc siedząc na twardym krzesełku!!! :) Rano Wojtusia zabrali karetką do Akademii Medycznej na konsultacje z kardiologiem, bo w szpitalu kardiolog bywa raz w tygodniu i musielibyśmy zostać dłużej w szpitalu. Po powrtcie okazało się że wszystko jest ok i mogłam synka zabrać do siebie na salę. :)
Wyszłam ze szpitala w niedzielę.
Mlody miał stwierdzoną żółtaczkę więc teraz musimy kontrolować bilurbinę.
to w skrócie moja relacja.
aha wg mnie:
- podkłady bella mamma są do d*py bo kleją się do rany. najajniejsze sa taki w białych woreczkach z brzowym napisem ( dają je na porodówie) ja kilka ich pożyczyłam sobie na póżniej ;)
- koszula do porodu - moja byla mało brudna, ale i tak po porodzie od razu się jej pozbyłam. potem na każdy dzień potrzeba jest jedna.
koszule z nacięciami po bokach nie nadają się bo przez nacięcia wychodzą piersi na wierzch!!!!!! masakra!
-wg mnie podklady jednorazowe na łóżko nie są konieczne. z nimi bardziej poci się tyłek podczas leżenia.
- rożki w szpitalu się przydają ale tylko te bez usztynienia. dziecka w sztywnym nie da się przystawić do piersi. Wszystki położe wyrzucały dziewczynom usztywnienia.
jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.
Ja znowu na chwilkę.
Opiszę tyle ile bedę mogla porodu bo niedługo Wojtuś się obudzi.
u nas wszystko OK. Wojtuś ładnie je, śpi i robi kupy ;) jak przykładowy dzidziuś. Bez zbędnego płaczu czy marudzenia nocami.
Adaś pierwszego dnia był zazdrosny ale Wojtuś "przyniósł" mu na powitanie super prezent i poskutkowało. Starszy brat został "kupiony" ;) teraz nic z mężem nie możemy przy Wojtusiu zrobić sami - zawsze Adaś musi pomagać!! Bardzo sie z tego cieszę bo bałam sie jak bedą wyglądały relacje między nimi.
A ja czuję się super.
Chodzę jak nakręcona. Na porodowce spędziłam łącznie 37 godzin!!!!!! bo po zdjęciu krążka miałam 6 cm rozwarcia ale zero jakichkolwiek innych oznak porodu więc leżałam sobie na porodówce i czytałam książkę - czułam się jak na kolonii (tylko krzyki innych rodzących nie pasowały do sytuacji). Następnego dnia ok 16 postanowili zrobić test oxy. Nie miałam skurczy. O 22 "podczas badania" (to oficjalne wersja a naprawdę to lekarka i położna przebiły mi pęcherz wielkimi norzycami!!!!) odeszły mi wody, ale nadal nic nie czułam. Kazali mi pójsć pod prysznic i poskakać na pilce. Dopiero o 23 zaczełam czuć lekkie napinanie brzucha. O 23.40 Wojtuś był na świecie. Miałam chyba 3 lub 4 bóle zwykłe i 2 parte. Całość porodu (ta bolesna) trwała niecałe 10 min (tyle tez wpisano mi do karty porodu) więc uwinęłam się szybciej niż podczas porodu z Adasiem bo wtedy "rodziłam" 20 min.
To w skrócie mój poród ;))
Po porodzie powiedziałam że podczas usg w ciąży wykryto niedomykanie się komór w serduszku dziecka i niestety od razu mi go zabrali :( Pojechal na oddział dziecięcy na obserwację. Strasznie to przeżyłam - hormony zaczeły mi szaleć, czułam sie jakby ktoś ukradł mi dziecko!!
Więc po dwóch godzinach na sali obserwacyjnej pojechałam wózeczkiem do Wojtusia. Spędzałam z nim prawie całą noc siedząc na twardym krzesełku!!! :) Rano Wojtusia zabrali karetką do Akademii Medycznej na konsultacje z kardiologiem, bo w szpitalu kardiolog bywa raz w tygodniu i musielibyśmy zostać dłużej w szpitalu. Po powrtcie okazało się że wszystko jest ok i mogłam synka zabrać do siebie na salę. :)
Wyszłam ze szpitala w niedzielę.
Mlody miał stwierdzoną żółtaczkę więc teraz musimy kontrolować bilurbinę.
to w skrócie moja relacja.
aha wg mnie:
- podkłady bella mamma są do d*py bo kleją się do rany. najajniejsze sa taki w białych woreczkach z brzowym napisem ( dają je na porodówie) ja kilka ich pożyczyłam sobie na póżniej ;)
- koszula do porodu - moja byla mało brudna, ale i tak po porodzie od razu się jej pozbyłam. potem na każdy dzień potrzeba jest jedna.
koszule z nacięciami po bokach nie nadają się bo przez nacięcia wychodzą piersi na wierzch!!!!!! masakra!
-wg mnie podklady jednorazowe na łóżko nie są konieczne. z nimi bardziej poci się tyłek podczas leżenia.
- rożki w szpitalu się przydają ale tylko te bez usztynienia. dziecka w sztywnym nie da się przystawić do piersi. Wszystki położe wyrzucały dziewczynom usztywnienia.
jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.
Nie wiem czy fajna, jednak maleństwo zabrali i wozili i to ogromny stres dla matki :/ Ale koniec końców najważniejsze, że jest dobrze teraz! No sam poród faktycznie okej :) Zdrówka dla Was!
No pisałam Wam, że bella mama się kleją! Dlatego wolę ligninę szpitalną. A te z bordowym napisem to podejrzewam, że ABSORGYN bo mam je właśnie pod ręką ;)
Malutak tośmy sobie nie pogadały za dużo więc napisz co Ci powiedziała gin!
Ja właśnie wróciłam; wszytsko okej, mały waży 3100 i termin z USG ciągle ten sam 22-08 (więc tfu tfu ale chyba urodzę w sierpniu).
lożysko mam "piękne" cokolwiek to znaczy ;)
Dla mnie tyle, że nie dam sie połozyć na patologii tym razem!!!
No pisałam Wam, że bella mama się kleją! Dlatego wolę ligninę szpitalną. A te z bordowym napisem to podejrzewam, że ABSORGYN bo mam je właśnie pod ręką ;)
Malutak tośmy sobie nie pogadały za dużo więc napisz co Ci powiedziała gin!
Ja właśnie wróciłam; wszytsko okej, mały waży 3100 i termin z USG ciągle ten sam 22-08 (więc tfu tfu ale chyba urodzę w sierpniu).
lożysko mam "piękne" cokolwiek to znaczy ;)
Dla mnie tyle, że nie dam sie połozyć na patologii tym razem!!!
Agusia dziękuje za informacje oraz za relacje. Wyobrażam co sobie czułaś biedulko jak mieli jakies podejrzenia co do Wojtusia ale najważniejsze że wszytko jest ok :). Teraz synek ci wynagrodzi twoje lezenie
Kama wiem że włosy jakoś nie mają z niczym związku. nie ważne czy kudłate czy łyse i tak bede kochała najmocniej na świecie mojego największego skaruńka na którą już sie nie moge doczekac
Kama wiem że włosy jakoś nie mają z niczym związku. nie ważne czy kudłate czy łyse i tak bede kochała najmocniej na świecie mojego największego skaruńka na którą już sie nie moge doczekac
5 pampków starczy ci na....... pół dnia ;)) no może jeden dzień. Zależy od dziecka. Wojtuś robił 5 kleksów dziennie, koleżanki z sali dziecko zrobiło tylko jedna smółkę. No ale na cały pobyt powinnaś mieć więcej - najwyżej Ci podwiozą.
Aha widziałam na fejsie że Sylwia rodziła na tej samej sali co ja :)
A co do nożyc to sprzęty tam są masakryczne - jak w rzeźni. Wielkie metalowe przyrządy które pamietają jeszcze czasy naszych babć. Aż sama bałam się myśleć do czego wszystkie służą.
podkłady to chyba te co napisąla wyżej któraś z was :)
Malutka obrazen cudowny!!! Masz talent nie ma co!
Aha widziałam na fejsie że Sylwia rodziła na tej samej sali co ja :)
A co do nożyc to sprzęty tam są masakryczne - jak w rzeźni. Wielkie metalowe przyrządy które pamietają jeszcze czasy naszych babć. Aż sama bałam się myśleć do czego wszystkie służą.
podkłady to chyba te co napisąla wyżej któraś z was :)
Malutka obrazen cudowny!!! Masz talent nie ma co!
Alana nie martw się - anemia pod koniec ciąży, to nic niezwykłego. A duże masz te niedobory czy lekko poza widełki? Bo jak lekko to w każdym laboratorium może wyjść ciut inaczej - w dodatku z innego dnia.
Ale jaja! Wiecie co? Myślałam, że mam wszytsko dla Macka hahaa a nie mam PIELUCH! I nawet ich na liscie zakupów nie miałam!
aga81gd i jej 5 sztuk mi to uzmysłowiły :D
A i już mogę odstawić zastrzyki!!!!!!!! Hurrrrrrra - teraz mogę się pozbyć tego chłamu zużytego wreszcie!
Ale jaja! Wiecie co? Myślałam, że mam wszytsko dla Macka hahaa a nie mam PIELUCH! I nawet ich na liscie zakupów nie miałam!
aga81gd i jej 5 sztuk mi to uzmysłowiły :D
A i już mogę odstawić zastrzyki!!!!!!!! Hurrrrrrra - teraz mogę się pozbyć tego chłamu zużytego wreszcie!
Alana ....... ja w jeden dzien robiłam morfo krwi w dwoch roznych punktach, pobor krwi jeden po drugim praktycznie... i wyszły inne wyniki :| wiec to nie reguła nawet 2 dni : ) nie wiem jak to mam interpretowac :P
dziewczyny co to crp? :/
"No dziewczyny która rodzi zetka mariols co z wami"
nanik .... ja sobie siedzę i mnie skurcze łapią, dziecko dziwnie pobudzone... jutro ide do gin moze cos sie dowiem i na badanie krwi i moczu ... a wieczorem pryzjedzie mama i mi bedzie trula ze jeszcze nie urodzilam i czemu nie poszłam do szpitala ... juz to widze ...
Agusia i Eliska swietnie ze sie odezwałyscie :)
co do pieluch to spakowałam czałą paczke newborn dada wiec chyba tam z 28 szt. jest...
dziewczyny co to crp? :/
"No dziewczyny która rodzi zetka mariols co z wami"
nanik .... ja sobie siedzę i mnie skurcze łapią, dziecko dziwnie pobudzone... jutro ide do gin moze cos sie dowiem i na badanie krwi i moczu ... a wieczorem pryzjedzie mama i mi bedzie trula ze jeszcze nie urodzilam i czemu nie poszłam do szpitala ... juz to widze ...
Agusia i Eliska swietnie ze sie odezwałyscie :)
co do pieluch to spakowałam czałą paczke newborn dada wiec chyba tam z 28 szt. jest...
crp to czynnik ktory sie podwyzsza jak jest jakas infekcja w organizmie i szybko spada jesli organizm reaguje na leczenie, mi gin kazal zrobic bo moge miec pekniecie w gornej czesci macicy gdzies i czy jest infekcja czy nie :D
hym ciekawa sprawa z tymi morfologiami mariols :D
a mamie powiedz ze nie rodzisz wcale, zrezygnowałas i juz! :D
Sylwia w domu, moze sie do nas odezwieeeeee :P
a ciekawe czy Bimka pojechała do Burger Kinga czy na porodowke :P
hym ciekawa sprawa z tymi morfologiami mariols :D
a mamie powiedz ze nie rodzisz wcale, zrezygnowałas i juz! :D
Sylwia w domu, moze sie do nas odezwieeeeee :P
a ciekawe czy Bimka pojechała do Burger Kinga czy na porodowke :P
ale w body w sumie tez pepek moze byc na wierzchu jak jesttakie rozpinane po calosci
ja to sie nie znam ale wydaje mi sie łucja ze to zalezy od pogody i temp w szpitalu czy pod spod body czy nieja wziełam do szpitala tylko body długie/krótkie i pajace no i czpake skarpetki i niedrapki, polspiochow kaftanikow nie wziełam
ja to sie nie znam ale wydaje mi sie łucja ze to zalezy od pogody i temp w szpitalu czy pod spod body czy nieja wziełam do szpitala tylko body długie/krótkie i pajace no i czpake skarpetki i niedrapki, polspiochow kaftanikow nie wziełam
mamamia chciałam zaczekać az wyjdziesz ale mąż dzwonil ze obiad czeka wiec wróciłam do domu. Moja dzidzia wazy 2100 i .... Co mnie strasznie dziwi ... 6 tygodni temu moje łożysko bylo w 2 fazie dojrzałości a dzisiaj w 1 ... Odmlodzilo się?:D rozwarcie sie zakleilo bo go nie widziała. Przedwczesny porod mi raczej nie grozi. Nospe moge odstawic i moge normalnie wychodzić z domu na spacery .... Co lekarz to co innego mowi ...
Malutka,
Ja też tak miałam, ze mi sie zaczeła szyjka od wewnątrz rozwierac, to jednak madra pani doktor mnie na patologie juz kladla.
Na szczescie przestałam chodzic po innych lekarzach i teraz tylko do mojego, czy ma terminy czy nie i on powiedzial ze przy skurczach szyjka sie moze rozwierac, ale potem sie zwiera z powrotem jak nie jest dysfunkcyjna:)
No i mi sie pieknie zwarla. I co? W 32 tyg byla panika ze rodze, a teraz nic sie nie dzieje choć czekam, sprzatam, łażę i się nie oszczedzam:)
Ja też tak miałam, ze mi sie zaczeła szyjka od wewnątrz rozwierac, to jednak madra pani doktor mnie na patologie juz kladla.
Na szczescie przestałam chodzic po innych lekarzach i teraz tylko do mojego, czy ma terminy czy nie i on powiedzial ze przy skurczach szyjka sie moze rozwierac, ale potem sie zwiera z powrotem jak nie jest dysfunkcyjna:)
No i mi sie pieknie zwarla. I co? W 32 tyg byla panika ze rodze, a teraz nic sie nie dzieje choć czekam, sprzatam, łażę i się nie oszczedzam:)
Heloł
nie byłam ani w Burger Kingu, ani na porodówce ani nie opijałam urodzin ;)
Z koleżanką byłam na spacerze.
Trochę sie nachodziłam, potem plaża, plac zabaw i kurka ledwo doczłapałam się do domu. Kości miedniczne mam chyba całe zmiażdżone, albo tramwaj po mnie przejechał albo walec ;)
No trochę się dziś nałaziłam, jeszcze z tym wózkiem to jednak sie człowiek męczy.
Dziwna sprawa Malutka z tą Twoją ciążą w ogóle jest. Co chwile jakieś nowe rewelacje, za chwile to odwołują, chwile jest dobrze i zaraz znów coś wymyślają co sie okazuje, że zaraz znów jest dobrze... Za 2 tygodnie nowe ekstra wieści przyniesiesz od gina.
Ciekawe czy szyjka może sie otwierać i zaraz zamykać z powrotem...
no widzicie, ja niby w 33 tygodniu miałam "wypluć" wcześniaka na chodnik podczas kichnięcia, a teraz kombinuje, łażę, męczę się i nic.
Do d*py z tymi lekarzami....
Jutro ide do gina zobaczymy co mi powie
nie byłam ani w Burger Kingu, ani na porodówce ani nie opijałam urodzin ;)
Z koleżanką byłam na spacerze.
Trochę sie nachodziłam, potem plaża, plac zabaw i kurka ledwo doczłapałam się do domu. Kości miedniczne mam chyba całe zmiażdżone, albo tramwaj po mnie przejechał albo walec ;)
No trochę się dziś nałaziłam, jeszcze z tym wózkiem to jednak sie człowiek męczy.
Dziwna sprawa Malutka z tą Twoją ciążą w ogóle jest. Co chwile jakieś nowe rewelacje, za chwile to odwołują, chwile jest dobrze i zaraz znów coś wymyślają co sie okazuje, że zaraz znów jest dobrze... Za 2 tygodnie nowe ekstra wieści przyniesiesz od gina.
Ciekawe czy szyjka może sie otwierać i zaraz zamykać z powrotem...
no widzicie, ja niby w 33 tygodniu miałam "wypluć" wcześniaka na chodnik podczas kichnięcia, a teraz kombinuje, łażę, męczę się i nic.
Do d*py z tymi lekarzami....
Jutro ide do gina zobaczymy co mi powie
Do szpitala mam spakowane 20 pieluch, sądzę że powinno wystarczyć.
Co do ubrań dla dziecka to mam przygotowane albo body z długim i na to śpiochy, albo sam pajac, opcjonalnie skarpetki. Jak będzie chłodniej to kocyk albo pieluszka do przykrycia, albo do mamy pod kołdrę :)
Jak Miśkę rodziłam to były potworne upały i w szpitalu była w samym bodziaku. Teraz nam to raczej nie grozi.
Co do ubrań dla dziecka to mam przygotowane albo body z długim i na to śpiochy, albo sam pajac, opcjonalnie skarpetki. Jak będzie chłodniej to kocyk albo pieluszka do przykrycia, albo do mamy pod kołdrę :)
Jak Miśkę rodziłam to były potworne upały i w szpitalu była w samym bodziaku. Teraz nam to raczej nie grozi.
Alana ja całą ciążę mam słabą morfologie wiec nie martw się wynikami.
Agusia dobrze że z synkiem wszystko ok.
Ja dzisiaj zrobiłam zakupy koncowe dla malej potrzebne do szpitala, tylko muszę dokupić jeszcze jedną koszulę i staniki.
Z tego co pamietam to ja liczyłam 10 pieluch na dobę i chyba mi tyle wystarczylo.
Co do podkladow po porodowych to mi te co wymienila Agusia pasowaly wiec zalezy od osoby :-)
Natomiast majtki polecam tylko te z siatki. A wkladki laktacyjne tylko tommie tippi te belli przyklejaja sie do piersi od mleka i jeszcze bardziej bolą piersi.
Agusia dobrze że z synkiem wszystko ok.
Ja dzisiaj zrobiłam zakupy koncowe dla malej potrzebne do szpitala, tylko muszę dokupić jeszcze jedną koszulę i staniki.
Z tego co pamietam to ja liczyłam 10 pieluch na dobę i chyba mi tyle wystarczylo.
Co do podkladow po porodowych to mi te co wymienila Agusia pasowaly wiec zalezy od osoby :-)
Natomiast majtki polecam tylko te z siatki. A wkladki laktacyjne tylko tommie tippi te belli przyklejaja sie do piersi od mleka i jeszcze bardziej bolą piersi.
Joł ja na chwilkę tylko, korzystam z wolności i ciszy hahah
więc jak w niedzielę do Was pisałam, to jakoś po 14 chyba pojechałam na Kliniczną na IP.
Tam "ściemniłam", że skurcze co 5 minut, które rzeczywiście takie były a ja nie umiałam liczyć haha ...
weszłam na samolot do badania i nie wiem czy to już był czas, czy mnie naruszyła ale poszły mi wody więc zalałam cały gabinet ;)
i rozwarcie na 3 palce, które trwało do samego końca kurna!
przed 19 już zdychałam z bólu, a rozwarcie nadal nie postępowało, ruszyło się do 3,5 i nic dalej :/ ..
w końcu zaczęłam się Łukaszowi drzeć, że nie dam rady już wstrzymywać parcia tak mi głową napierał, że tylko krzyczałam "moja d*pa, moja d*pa" :D
i zleciały się położne, chyba z 10 mi mignęło bo akurat była wymiana zmiany o 19 hahah ...
no i o 19 Jasiek pojawił się na świecie ;)
co do wagi, chodziło o to, że Janek nie miał przekroczyć 3 kg ;), na Klinicznej nie zrobili mi usg, i pytali się ile waży to mówiłam, ze nie więcej niż 3 kg bo tyle i tyle ważył na ostatnim usg ...
nawet położna do mnie, że może uda się uratować krocze i nie nacinać ..
jak usłyszałam z daleka, bo Łukasz poszedł z położną Młodego ważyć, że 3700 to byłam pewna, że się pomylili i chodziło o 3070 :D. Ale jednak się nikt nie pomylił, co najwyżej usg u mojej ginekolog :D hahah
Młody cudny, tzn. był brzydki, ale już dochodzi do siebie :). Tylko chętnie by wisiał na cycku cały czas, więc już go dokarmiam, mam nadzieję, że dojdziemy do siebie bo chciałabym chwilę pokarmić ;).
co jeszcze hmm ...
chociaż poród wiadomo, jak poród, to już o nim zapomniałam, za to SZWY mnie wykańczają .. nie mogę chodzić, siedzieć, ruszać się, wstawać NIC!
tragedia :/
ale jestem w domku, więc chyba najważniejsze, chociaż zaczynam już narzekać bo harmider dookoła i się ogarnąć nie mogę ;)
nie wiem co jeszcze, jak mi się przypomni, albo kiedyś doczytam to się odezwę bo dzisiaj to ja czasu nie mam wcale :D
więc jak w niedzielę do Was pisałam, to jakoś po 14 chyba pojechałam na Kliniczną na IP.
Tam "ściemniłam", że skurcze co 5 minut, które rzeczywiście takie były a ja nie umiałam liczyć haha ...
weszłam na samolot do badania i nie wiem czy to już był czas, czy mnie naruszyła ale poszły mi wody więc zalałam cały gabinet ;)
i rozwarcie na 3 palce, które trwało do samego końca kurna!
przed 19 już zdychałam z bólu, a rozwarcie nadal nie postępowało, ruszyło się do 3,5 i nic dalej :/ ..
w końcu zaczęłam się Łukaszowi drzeć, że nie dam rady już wstrzymywać parcia tak mi głową napierał, że tylko krzyczałam "moja d*pa, moja d*pa" :D
i zleciały się położne, chyba z 10 mi mignęło bo akurat była wymiana zmiany o 19 hahah ...
no i o 19 Jasiek pojawił się na świecie ;)
co do wagi, chodziło o to, że Janek nie miał przekroczyć 3 kg ;), na Klinicznej nie zrobili mi usg, i pytali się ile waży to mówiłam, ze nie więcej niż 3 kg bo tyle i tyle ważył na ostatnim usg ...
nawet położna do mnie, że może uda się uratować krocze i nie nacinać ..
jak usłyszałam z daleka, bo Łukasz poszedł z położną Młodego ważyć, że 3700 to byłam pewna, że się pomylili i chodziło o 3070 :D. Ale jednak się nikt nie pomylił, co najwyżej usg u mojej ginekolog :D hahah
Młody cudny, tzn. był brzydki, ale już dochodzi do siebie :). Tylko chętnie by wisiał na cycku cały czas, więc już go dokarmiam, mam nadzieję, że dojdziemy do siebie bo chciałabym chwilę pokarmić ;).
co jeszcze hmm ...
chociaż poród wiadomo, jak poród, to już o nim zapomniałam, za to SZWY mnie wykańczają .. nie mogę chodzić, siedzieć, ruszać się, wstawać NIC!
tragedia :/
ale jestem w domku, więc chyba najważniejsze, chociaż zaczynam już narzekać bo harmider dookoła i się ogarnąć nie mogę ;)
nie wiem co jeszcze, jak mi się przypomni, albo kiedyś doczytam to się odezwę bo dzisiaj to ja czasu nie mam wcale :D
kurde skasował mi sie post ... :|
Sylwia swietnie ze juz jestes z Jankiem w domku :) wklej synka foto jak juz dojdziesz do siebie... :) a szwy choc zakładaja jakies samorozpuszczajace sie czy nie ? :/
Zetka trzymaj sie tam kobitko :) wszystko bedzie dobrze, czekamy jutro na dobre wiesci od ciebie :) i dzieki ze piszesz co tam z toba sie dzieje...
Sylwia swietnie ze juz jestes z Jankiem w domku :) wklej synka foto jak juz dojdziesz do siebie... :) a szwy choc zakładaja jakies samorozpuszczajace sie czy nie ? :/
Zetka trzymaj sie tam kobitko :) wszystko bedzie dobrze, czekamy jutro na dobre wiesci od ciebie :) i dzieki ze piszesz co tam z toba sie dzieje...
Sylwia super że już jesteś w domu.
Mnie też szwy już doprowadzają do szewskiej pasji!
Dzis bylam umówiona z moja polożną środowiskowa na ich zdjęcie ale jak pojechałam to się mnie pyta o wypis. Ja jej mówi że nie mam bo dopiero po wizycie u niej mam podjechać do szpitala na Kliniczną i odebrać (wypisywali mnie w niedzielę i sekretariat wtedy nie dziala) to mi świnia powiedziała że jak ona ma mi szwy zdjąć bez wypisu i że nei ma podstaw. Myślałam ze ją zabiję!!! To ja całą rodzinę na nogi zrywam. Mąż z noworodkiem siedzi w samochodzie na dole a ta robi jakiś cyrk. Wstałam i wyszłam. Potem wkurzona podjechałam na Kliniczną po wypis i zaszłam tam do przychodni i bardzo miła Pani kazała mi przyjechać w piątek i bez problemu mi je zdejmie. brrrrrr!
A w ogóle to znalazłam na plecach u Adasia kleszcza. Niestety wbił się już. Mąż z podjechali z młodym do szpitala żeby go wyjeli. :/
Mnie też szwy już doprowadzają do szewskiej pasji!
Dzis bylam umówiona z moja polożną środowiskowa na ich zdjęcie ale jak pojechałam to się mnie pyta o wypis. Ja jej mówi że nie mam bo dopiero po wizycie u niej mam podjechać do szpitala na Kliniczną i odebrać (wypisywali mnie w niedzielę i sekretariat wtedy nie dziala) to mi świnia powiedziała że jak ona ma mi szwy zdjąć bez wypisu i że nei ma podstaw. Myślałam ze ją zabiję!!! To ja całą rodzinę na nogi zrywam. Mąż z noworodkiem siedzi w samochodzie na dole a ta robi jakiś cyrk. Wstałam i wyszłam. Potem wkurzona podjechałam na Kliniczną po wypis i zaszłam tam do przychodni i bardzo miła Pani kazała mi przyjechać w piątek i bez problemu mi je zdejmie. brrrrrr!
A w ogóle to znalazłam na plecach u Adasia kleszcza. Niestety wbił się już. Mąż z podjechali z młodym do szpitala żeby go wyjeli. :/
Ah co za wieczór...siatkarze..no cóż..nic się nie stanęło:)
Sylwia..nie wiem czemu ale czytając Twój opis porodu cały czas się śmiałam...najbardziej z fragmentu "moja d*pa..moja d*pa":D:D chyba po prostu za dobrze to sobie wyobraziłam, mimo iż Tobie do śmiechu pewnie nie było:)
Malutka niedługo Ci powiedzą że w ogóle nie jesteś w ciąży:)ah Ci lekarze.
Bimka..fajna data mija..ale widocznie mały ma swój czas i nie ma sensu go popędzać:)
Ja jutro idę dokupić resztki i zamykam torbę i niech sobie czeka:)...dzisiaj siostra mi powiedziała że mi się brzuch obniżył..no cóż:)zobaczymy.
Sylwia..nie wiem czemu ale czytając Twój opis porodu cały czas się śmiałam...najbardziej z fragmentu "moja d*pa..moja d*pa":D:D chyba po prostu za dobrze to sobie wyobraziłam, mimo iż Tobie do śmiechu pewnie nie było:)
Malutka niedługo Ci powiedzą że w ogóle nie jesteś w ciąży:)ah Ci lekarze.
Bimka..fajna data mija..ale widocznie mały ma swój czas i nie ma sensu go popędzać:)
Ja jutro idę dokupić resztki i zamykam torbę i niech sobie czeka:)...dzisiaj siostra mi powiedziała że mi się brzuch obniżył..no cóż:)zobaczymy.



