Re: Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 52*5*
uff, doczytałam
Ja o swoim planie dnia nie będę pisać lepiej heh - zrobienie obiadu to totalna improwizacja bardzo rozłożona w czasie hehehe - Maciuś nie jest zbyt łaskawy jeśli nie...
rozwiń
uff, doczytałam
Ja o swoim planie dnia nie będę pisać lepiej heh - zrobienie obiadu to totalna improwizacja bardzo rozłożona w czasie hehehe - Maciuś nie jest zbyt łaskawy jeśli nie zajmuję się nim dłuzej jak kilka minut. Kiedyś próbowałam postawić leżaczek na stole gdzie przygotowuję obiad i mówiłam do niego co robię żeby miał radochę, ale chyba się zorientował, że to nie jest 100% uwagi i też skrzeczał ;>
Staram się robić obiady wieczorem na następny dzień, ale często nie ma czasu bo wieczory są dość zawalone, wiadomo a potem (czyli między 21 a 22)to już mi się nie zawsze chce brać za gotowanie.
Jeśli chodzi o mycie dzieci, to ja zaczynam od starszaków, żeby potem spokojnie zając się Maciusiem bo on jednak najwięcej czasu potrzebuje na to. Jak już umyję Gabi, to daję jej kaszkę, myjemy zęby i dziewczyny są gotowe do spania ok. 20.30 ale jeszce spac nie idą - moga sobie czytac ksiażeczki albo grac na tablecie a ja wtedy własnie zajmuje się Maciusiem. Ok. 21 idę się pożegnać z dziewczynkami i gaszę im światło i wracam do Maciusia nakarmić go i on też wkrótce zasypia. To jest nasz tryb idealny i w dni kiedy Tosia ma nazajutrz szkołę heh. Poza tym to wolna amerykanka :D
Sylwia u nas na antybiotyku u dziewczyn to kupy są rozwalone jeszce do kilku dni po zakończeniu brania, a też daje probiotyki. No ale to małe brzuszki, nawet Tosia teraz tak miała :/
My dziś w domu siedzimy, wczoraj było wizytowanie i mamy trochę dość gwaru na tę chwilę ;)
zobacz wątek