Widok

Mamusie styczniowo-lutowe 2016 :)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Pierwsza :)
Wstępnie 2 luty 2016 :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mnie też to zdziwiło - w pierwszej ciąży na nfz miałam zawsze fotel + usg, a teraz w enelmedzie mam tylko usg. Może coś się zmieniło przez te 2 lata :P

moja sąsiadka ma dwa koty i dwie córy - kot raczej chowa się przed dziećmi, ale od czasu narodzin bardziej docenił przymilanie się do właścicieli. Kotka jest cudowna - daje ciągnąć się za ogon, głaskać, nosić. Dzieciaki ją kochają.

eliza624 - ja miałam tak samo, jak mi powiedzieli, że drugi chłopak. dalej czuję się trochę zawiedziona, szczególnie jak znajomi mi mówią "obstawialiśmy dziewczynkę" :) polecam też zakupy na smyk.pl - mają pajacyki welurowe i minky po 25 zł!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam dwa koty. Pierwszy był przed pierwszym dzieckiem, a drugiego wzieliśmy jak mały mniał nie cały rok. Moje nie wychodzą, więc nie muszę się martwić czy czegoś z dworu nie przywloką.
Wszystko zależy od wychowania.
Najlepiej wcześniej mieć łóżeczko i wóżek, żeby odrazu oduczyć wchodzenia do środka, tymbardziej że nie wiesz po czym chodzą na dworze.
A i że szpitala trzeba przywieść pieluszkę, żeby wcześniej przyzwyczaiły się do zapachu.
U mnie koty są bardzo karne i dobrze wytresowane, więc się o nic nie martwie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, może zaczynam już nudzić ale znowu powrócę do tematu usg połówkowego. Mam trochę dylemat...
Na 1 września umówiłam się do prof. Preisa jako że ma dobry sprzęt i duże doświadczenie. I teraz zastanawiam się jak to rozegrać, 2 września mam wizytę u swojego lekarza na nfz. Powiedziałybyście lekarzowi prowadzącemu że dzień wcześniej było robione usg u innego lekarza? Czy przemilczałybyście i zobaczyły co on wypatrzy? Zastanawiam się też czy Preis będzie chciał robić wpis do karty ciąży jako że nie jest prowadzący? A może poprostu przełożyć Preisa na tydzień później tak dla spokojności?
Miałam też wątpliwości czy można robić usg dzień po dniu ale wyczytałam, że jest ono nieszkodliwe i nie ma przeciwwskazań.
Co Wy o tym myślicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym nie mówiła. Nie przyznalam sie ze znam już płeć dziecka to przynajmniej lekarz się nie sugerowal i mam większą pewność że będzie synek.Chyba, ze by wyszlo coś niepokojacego u Preisa to wtedy mozna wspomniec gdyby twoj niczego nie zauwazyl, ale na pewno jest wszystko ok i nie ma co się martwić.
Do karty ciąży robi wpisy tylko lekarz prowadzacy.
Szkodliwosci usg nie udowodniono.To sa fale dzwiekowe i jedynie mogą być denerwujace dla ucha malenstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Preis nie robi wpisów na karcie. Dostajesz od niego pełen opis badania na papierze plus fiml na CD jak mu powiesz przed badaniem zeby nagrał.
Czasem kobiety maja USG w szpitalu robione codziennie wiec jest mała szkodliwość ;) zobaczysz malucha dwa dni z rzędu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ile kosztuje u Preisa usg prenatalne? w 12 tyg. i gdzie przyjmuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wizyta z USG 300zł, przyjmuje na skarżyńskiego tu masz stronkę http://www.pcditp.pl/ .

Dzięki dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, myślałyście już o szpitalu? Gdzie chcecie rodzić?

Ja im bardziej w las tym gorzej z decyzją... Syna rodziłam w Wejherowie i więcej mnie tam nie zobaczą.
Myślałam o Clinica Medica, ale teraz skłaniam się ku Klinicznej. Tylko tam nie mam gwarancji na znieczulenie (przy pierwszym porodzie traciłam łączność ze światem i 70% porodu nie pamiętam) i kilka moich Klientek dostało tam gronkowca w prezencie. Lepiej rodzi się za pierwszym razem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam na Klinicznej, i myślę albo znowu o Klinicznej, trochę zgodnie z zasadą że zawsze lepsze znane zło ;) lub wojewódzkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mTusia, a jak tam z rodzeniem w wybranej pozycji? Miałaś znieczulenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chyba nie bardzo mam inna opcję niż Kliniczna. Moja lekarka prowadząca tam pracuje, więc będę się czuła bezpieczniej. Generalnie nie mam żadnych doświadczeń ze szpitalami, więc w ogóle nie wiem czego się spodziewać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maua_mama a co Ci w Wejherowie zrobili?
Nie sądzicie, że podejście do szpitala zależy od przebiegu porodu? Mój trwał 30 min, później opieka była ok i ja bym Wejherowo polecała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do całego porodu to nie będę opowiadała wielu szczegółów bo są tu jeszcze z nami pierworódki ;) Rodziłam ponad 16h i podczas porodu usłyszałam "przeć jej się nie chce, mimoza" i wiele innych mało przyjemnych haseł. Młody był jak na moją mikrobudowe bardzo duży i nikomu nie chciało się zmierzyć rozstawu miednicy co dla mnie skończyło się niezbyt dobrze. Panie podczas mojego porodu ucinały sobie pogaduszki o szkole dzieci i innych pierdołach jakby mnie tam nie było. Wbrew mojej woli dostałam Dolargan i oksytocynę... nie mówiąc już o masażu kruchej szyjki na siłę i również bez mojej zgody.
Chciałam rodzić na klęczkach albo w pozycji pionowej - położnej nie chciało się wysilać i nie było o tym mowy.
Opieka poporodowa skandaliczna - zero odzewu na wołanie, zero pomocy laktacyjnej, wiecznie "nie mam czasu". Wyszłam ze szpitala z poważnym stanem zapalnym piersi i gnijącym pokarmem. Miałam niedrożne kanały i nic nie leciało, ale położne miały to w d*pie. O każdą strzykawkę mleka musiałam się prosić jak najgorsza matka świata. Pomimo nakazu leżenia od lekarza - musiałam co dwie godziny doczłapać się do dyżurki po pokarm dla młodego. Na do widzenia usłyszałam, że jeśli nie postaram się karmić to nie nawiążę więzi z dzieckiem...
Spotkałam tam tylko jedną dobrą duszę. Położna, która w nocy pomogła przy pionizacji i zaprowadziła do toalety. Reszta to jakiś dramat.

Aha i na wypisie nie było info o oxy, dolarganie. Były za to bzdurne informacje o czasie porodu, tygodniu, w którym urodził się syn. Plus informacja o rekonstrukcji szyjki, która powinna być wykonywana w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym, a nie była.

Mam klientki, które są bardzo zadowolone z porodu i pobytu w tym szpitalu. Wiem, że dużo zależy od tego na jaką zmianę się trafi - ja trafiłam na zmianę z piekła rodem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cześć.
Ja rodziłam w Wejherowie i teraz też tam się wybieram.
Sala duża, tylko ja z mężem. Poród sam nie należał do przyjemnych. Oksytocyna, potem relanium by spowolnić skurcze. Też nie pamiętam wszystkiego ( na szczęście), a do tego położna leżąca mi na brzuchu, żeby młody się nie mółg cofnąć, ale u mnie to była konieczność, bo młody miał bardzo złe tętno.
Po porodzie pokój tylko dwie osoby i miłe położne.
Myśle, że faktycznie zależy na kogo się trafi i jaki ma humor.
Ja w każdy razie idę tam jeszcze raz, tym bardziej, że moja lekarz tam pracuję, specjalnie ją szukałam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MauaMama współczuję przeżyć ze szpitalem.
Ja rodziłam na Zaspie,ale tylko dlatego że nie przyjeli mnie na Kliniczną.Nie żałuję.Teraz bede rozwazać Zaspę i Kliniczną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,
ja bym chciała na Klinicznej ale boje się że mnie odeślą, podobno mają często komplet. W takiej sytuacji chyba jednak wojewódzki. Jakoś zaspa mnie odstrasza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maua_mama - to faktycznie współczuję. U nas jedyne co, to wmawiamy mi, że jeszcze nie rodzę i w końcu mąż nie zdążył dojechać. Po porodzie też wszystko ok, laktacyjna sama się pchała, żeby doradzać. nie pozwalały mi dawać smoczka, ale teraz nie żałuję, bo w ogóle nie był potrzebny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maua_mama dowolna pozycja podczas parcia to fikcja jak wszędzie, znieczulenie wiem że dają ale ja nie dostałam :( generalnie poród masakra ale to nie wina szpitala moim zdaniem, ale na opiekę po nie mogę narzekać. Ja miałam gaz podczas porodu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzisiaj po wizycie. Młody ma pół kilo, jest długi i chudy i dalej ok. tygodnia do przodu, czyli mam rodzić w święta :P Przynajmniej nie muszę przejmować się gotowaniem, hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dopisuję się :) Termin na 26 lutego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry