Re: Mamusie wrzesień-październik 2011 *11*
hej
dziewczyny szczerze wam współczuje tych przypadłości. Mnie tylko czasem jak przeholuje boli kręgosłup i czasami jakieś infekcje się przyplączą - średnio raz na 2 miesiące no i teraz...
rozwiń
hej
dziewczyny szczerze wam współczuje tych przypadłości. Mnie tylko czasem jak przeholuje boli kręgosłup i czasami jakieś infekcje się przyplączą - średnio raz na 2 miesiące no i teraz czasem te nieprzespane noce. Ale ogólnie nie narzekam. Żadnych skurczów, hemoroidów, zaparć itp. może dlatego ze owoce i warzywa jem kilogramami? Ostatnio zagłębiam się w temat nacinania krocza i zastanawiam sie jak tego uniknąć. Podobno wiele zależy od położnej, tzn jak jej się chce tak poprowadzić poród żeby nie trzeba było nacinać no i żeby nie zrobiła tego standardowo. Tylko jak trafić na taką położną? chyba tylko się modlić zostało:) czytałam na forum, że np w Niemczech na dziesięć kobiet leżących z taką polką w szpitalu tylko jedna była nacięta ale tylko trochę - 2 szwy miała. A u nas? na 10 pewnie jedna tylko nie:( Może elastyczność krocza jest związana z narodowością?:)
mój mąż już zna przepisy o opiece okołoporodowej i prawa pacjenta, bo mu nagminnie o nich opowiadam i ma prykaz ze na porodówce ma pilnować żeby nic nie zrobili bez mojej zgody, patrzeć czy dobrą opaskę dziecku założą( żeby nie pomylili albo podmienili dziecka) aby w trakcie badań nikt nie rzucał dzieckiem tak jak na niektórych filmikach na youtubie polskie położne zaraz po urodzeniu tak ważą i mierzą dziecko że wszyscy widzowie są w szoku. Jak cos sobie jeszcze przypomnę to dopisze. Muszę już powoli mysleć o napisaniu planu porodu. W piątek idę do lekarza to o się zapytam. Poczytałam tez na stronie rodzic po ludzku gdzie w razie czego składac skargę na lekarza, położną. Chyba mam jakąś obsesję:) jejku jak ja nie lubię tej polskiej służby zdrowia... chciałam do swissmedu iść ale nie mają oddziału noworodków.
zobacz wątek