Re: Mamusie wrzesień-październik 2011 *11*
ja nie mówię o nacinaniu jak faktycznie trzeba bo może pęknąć, tylko o nacinaniu standardowo, bo położnej sie spieszy, bo tak jest szybciej i łatwiej dla niej, bo w kolejce kolejne porody czekają....
rozwiń
ja nie mówię o nacinaniu jak faktycznie trzeba bo może pęknąć, tylko o nacinaniu standardowo, bo położnej sie spieszy, bo tak jest szybciej i łatwiej dla niej, bo w kolejce kolejne porody czekają. A takie nacięcie źle zrobione albo zszyte to później duży problem i ból. Nawet dobrze zrobione boli i trzeba się wietrzyć, siadać na kółkach, może sie infekcja wdać itp. Jeśli jest szansa uniknąć tej dodatkowej ingerencji w ciało to wole tego uniknąć jeśli się da.
zobacz wątek