Widok
Mamy Marcowe i Kwietniowe - 26*
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-25-t254169,1,16.html
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-25-t254169,1,16.html
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
wypowiedź zmoderowana (admin137, 2011-08-04 16:56:59)
ja sie pakuje wywalilam wszystko na lozko i sobie mysle jak ja to teraz zmieszcze w walizki, jakos musze pewnie sama bede chodzila w tych samych rzeczach przez 3 tygodnie.
moja tez spi na zabke, to normalne sa rozluznine.
co do wprowadzania jedzenia to gluten po 6 miesiacu, kleiki ryzowe sa najlepsze zeby zaczac i podawac pare lyzeczek albo pomiedzy posilkami albo w srodku, tzn dzieci czesto sa spragnione wiec dac piers, potem pare lyzeczek kleiku i znowu piers, tak samo z butelka.
nie dawac soli cukru, miodu (jakas paskudna bakteria jest w miodzie i podawac tylko od 1 roku), orzechow.
od 6 miesiaca nie trzeba miksowac tylko podziubac widelcem, dawac duzo finger food i pozwolic dziecku sie tym bawic, ssac, jak sie daje lyzeczka to pozwolic dziecku to ogladnac, tylko dac jak otworzy buzie, dawac na bok ust zeby samo przesunelo i posmakowalo po calej buzi.
do picia tylko woda i z kranu przegotowana a nie butelkowa (nie przyzwyczajac do sokow),
co do jedzenia to zaczac od slodkich warzyw - marchew, slodki ziemniak i pietruszka, potem brokuly, kalafior, potem owoce, mozna tez awokado, papryke, ziemniak. z miesa wprowadzac kurczaka i biala rybe po 6 miesiacu.
witaminy od 6 misiaca dla dzieci karmionych piersia, od roku na sztucznym
to jest skrot pogadanki na ktorej dzis bylam.
kobietka bardzo zachecala zeby dawac to samo co my jemy tylko romemlane i oczywiscie bez soli, mozna uzywac ziol do smaku.
mowila zeby uwazac na roznego rodzaju dzieciece ciasteczka bo maja bardzo duzo cukru, czytac co jest na opakowaniu i uwazac na ukryty cukier pod innymi nazwami
jezeli dziecko sie zakrztusi, nie panikowac, ma bardzo silny odruch wymiotny i najczesciej mu wyleci. jezeli dziecko zobaczy ze panikujemy, moze sie przestraszyc i zniechcecic do jedzenia.
acha, no i ja tez jestem chetna na spacer, bede mieszkac w oliwie kolo katedry wiec jestem chetna na spacery nad morzem, no i na spotkanie
moja tez spi na zabke, to normalne sa rozluznine.
co do wprowadzania jedzenia to gluten po 6 miesiacu, kleiki ryzowe sa najlepsze zeby zaczac i podawac pare lyzeczek albo pomiedzy posilkami albo w srodku, tzn dzieci czesto sa spragnione wiec dac piers, potem pare lyzeczek kleiku i znowu piers, tak samo z butelka.
nie dawac soli cukru, miodu (jakas paskudna bakteria jest w miodzie i podawac tylko od 1 roku), orzechow.
od 6 miesiaca nie trzeba miksowac tylko podziubac widelcem, dawac duzo finger food i pozwolic dziecku sie tym bawic, ssac, jak sie daje lyzeczka to pozwolic dziecku to ogladnac, tylko dac jak otworzy buzie, dawac na bok ust zeby samo przesunelo i posmakowalo po calej buzi.
do picia tylko woda i z kranu przegotowana a nie butelkowa (nie przyzwyczajac do sokow),
co do jedzenia to zaczac od slodkich warzyw - marchew, slodki ziemniak i pietruszka, potem brokuly, kalafior, potem owoce, mozna tez awokado, papryke, ziemniak. z miesa wprowadzac kurczaka i biala rybe po 6 miesiacu.
witaminy od 6 misiaca dla dzieci karmionych piersia, od roku na sztucznym
to jest skrot pogadanki na ktorej dzis bylam.
kobietka bardzo zachecala zeby dawac to samo co my jemy tylko romemlane i oczywiscie bez soli, mozna uzywac ziol do smaku.
mowila zeby uwazac na roznego rodzaju dzieciece ciasteczka bo maja bardzo duzo cukru, czytac co jest na opakowaniu i uwazac na ukryty cukier pod innymi nazwami
jezeli dziecko sie zakrztusi, nie panikowac, ma bardzo silny odruch wymiotny i najczesciej mu wyleci. jezeli dziecko zobaczy ze panikujemy, moze sie przestraszyc i zniechcecic do jedzenia.
acha, no i ja tez jestem chetna na spacer, bede mieszkac w oliwie kolo katedry wiec jestem chetna na spacery nad morzem, no i na spotkanie
W nowym wątku melduję się i ja! Niestety teraz jak zaczęłam pracować mam mniej czasu się udzielać. Ale staram się być na bieżąco.
My na szczepieniu byłyśmy we wtorek. I tak jak pisze Margos teraz wiele miesięcy spokoju. Helenka waży już 6440,a więc jak na nią to bardzo dużo przybrała :)
Co do rozszerzania diety to u nas wygląda to raczej kiepsko - bo Helenka nie jest fanką jedzenia łyżeczką. Mam nadzieję, że jej się coś zmieni :) Chociaż dzisiaj dosyć ładnie zjadła trochę jabłuszka ze słoiczka, a więc może coś się zmienia?!
My na szczepieniu byłyśmy we wtorek. I tak jak pisze Margos teraz wiele miesięcy spokoju. Helenka waży już 6440,a więc jak na nią to bardzo dużo przybrała :)
Co do rozszerzania diety to u nas wygląda to raczej kiepsko - bo Helenka nie jest fanką jedzenia łyżeczką. Mam nadzieję, że jej się coś zmieni :) Chociaż dzisiaj dosyć ładnie zjadła trochę jabłuszka ze słoiczka, a więc może coś się zmienia?!
Hej, a ja dzisiaj mam za sobą pierwszy naprawdę wakacyjny dzień bo prawie cały na dworze:) W Sopocie też byłam ale pojechaliśmy kolejką a deptakiem wróciliśmy-nóg nie czuje:)
A wieczorem jeszcze kąpiel w morzu i dopiero w domku wylądowaliśmy.
Nawet nie zdążyłam małego wykąpać bo zjadł i zasnął.
Najgorsze że u nas kolki dopiero się zaczęły:((
Margos, Asia to następne szczepienie kiedy? Ja mam 17.08 ostatnie i przerwy ile jest?:)
A wieczorem jeszcze kąpiel w morzu i dopiero w domku wylądowaliśmy.
Nawet nie zdążyłam małego wykąpać bo zjadł i zasnął.
Najgorsze że u nas kolki dopiero się zaczęły:((
Margos, Asia to następne szczepienie kiedy? Ja mam 17.08 ostatnie i przerwy ile jest?:)
No my niedawno po drugiej dawce. Małgośka przechodzi sama siebie, 64 cm wzrostu, 6300 wagi.. Ja nie wiem, na czym ona tak rośnie.
Podejmujemy próby odstawienia Pepti i przejścia na mleczko H.A, ale ma takie brzydkie, ciemnozielone kupy.. No i robi 3-4 dziennie, a na pepti była jedna na kilka dni. Ja już nic nie wiem, pediatra też.. i poleca zdać się na intuicję :)
Goszczę u siebie po kolei rodziców, teraz brat z dziewczyną przyjechali, a potem my z malutką jedziemy na 2 tygodnie do Krakowa, do domu mojego rodzinnego :)
Podejmujemy próby odstawienia Pepti i przejścia na mleczko H.A, ale ma takie brzydkie, ciemnozielone kupy.. No i robi 3-4 dziennie, a na pepti była jedna na kilka dni. Ja już nic nie wiem, pediatra też.. i poleca zdać się na intuicję :)
Goszczę u siebie po kolei rodziców, teraz brat z dziewczyną przyjechali, a potem my z malutką jedziemy na 2 tygodnie do Krakowa, do domu mojego rodzinnego :)
Dziewczyny,czy któraś z Was orientuje się co do urlopu wychowawczego?Czy to prawda,że aby otrzymać płatny urlop wychowawczy trzeba kwalifikować się do rodzinnego?(czyli,że dochód na jedną osobę nie może przekraczać 504zł)?
Tak jak pisałam,wczoraj znalazłam u Mojego Synka Pierwszy Ząbek,a dziś zauważyłam,że druga jedynka też już Mu wychodzi:)
Tak jak pisałam,wczoraj znalazłam u Mojego Synka Pierwszy Ząbek,a dziś zauważyłam,że druga jedynka też już Mu wychodzi:)
gratulujemy zabkow! :)
margos mam te sliniako-kaftaniki. duze sa poki co na naszych chlopakow! :)
ja tez uwielbiam spacery deptakiem. Ale jak sie juz wybiore to z brzezna do sopotu i z powrotem. I tak dzien mija.
Oby wiecej takich dni jak dzis bo wreszcie czuc lato!
w sb idziemy na wesele i pierwszy raz zostawiam malego na ponad dobe. normalnie to przezywam! na szczescie zostaje z moja mama.
margos mam te sliniako-kaftaniki. duze sa poki co na naszych chlopakow! :)
ja tez uwielbiam spacery deptakiem. Ale jak sie juz wybiore to z brzezna do sopotu i z powrotem. I tak dzien mija.
Oby wiecej takich dni jak dzis bo wreszcie czuc lato!
w sb idziemy na wesele i pierwszy raz zostawiam malego na ponad dobe. normalnie to przezywam! na szczescie zostaje z moja mama.
K@mil@ niestety z wychowawczym platnym tak jest ze nie moze przekraczac 504zl z tego co slyszalam.lipa..
Gratuluje zabkow:)
ciekawe kto nastepny zaswieci zabkami hihih
Ulka ty to masz kondycje hehe..z brzezna do Sopotu i z powrotem..wow::)chyba tez sprobuje haha
tylko jak dojde do Sopotu i zaniemoge to co wtedy haha
Gratuluje zabkow:)
ciekawe kto nastepny zaswieci zabkami hihih
Ulka ty to masz kondycje hehe..z brzezna do Sopotu i z powrotem..wow::)chyba tez sprobuje haha
tylko jak dojde do Sopotu i zaniemoge to co wtedy haha
Ivvka jak jestem u mamy to zaczynam spacerki od wejścia 67, sprawdziłam wczoraj specjalnie :)
Walerka a gdzie koło katedry mieszkasz, moja mama mieszka w oliwie.
Gratuluję Nikosiowi ząbków :) dobrze że za bardzo nie marudził
A ja wczoraj byłam z mężem na grillu i położyliśmy tam małego spac a o 23 jak wracaliśmy do domu to się nie obudził ani przy przekładaniu do fotelika samochodowego ani w domu jak go do łóżeczka kładłam i spał sobie do 4 także jestem pełna podziwu. Zwłaszcza że potem jak zasnął to się obudził dopiero o 8 :) A najlepsze że chciałam mu dac na noc tylko cycka a nie butelke a tak się skubany przyzwyczaił że była histeria i cycka nie chciał
Walerka a gdzie koło katedry mieszkasz, moja mama mieszka w oliwie.
Gratuluję Nikosiowi ząbków :) dobrze że za bardzo nie marudził
A ja wczoraj byłam z mężem na grillu i położyliśmy tam małego spac a o 23 jak wracaliśmy do domu to się nie obudził ani przy przekładaniu do fotelika samochodowego ani w domu jak go do łóżeczka kładłam i spał sobie do 4 także jestem pełna podziwu. Zwłaszcza że potem jak zasnął to się obudził dopiero o 8 :) A najlepsze że chciałam mu dac na noc tylko cycka a nie butelke a tak się skubany przyzwyczaił że była histeria i cycka nie chciał
polubił Ksawcio butle hehe :)
do sopotu ide ok 1h szybkim krokiem.
a potem to juz obiadek,karmienia małego, gofry po drodze, wiec kilka godzin schodzi (ok 6h). Ale o to własnie mi chodzi ;)
nie wiem do konca czy mały dobrze toleruje te marchewke.
Zaczał dużo kupek robić...a myslalam ze ten temat juz za nami! hihihi
do sopotu ide ok 1h szybkim krokiem.
a potem to juz obiadek,karmienia małego, gofry po drodze, wiec kilka godzin schodzi (ok 6h). Ale o to własnie mi chodzi ;)
nie wiem do konca czy mały dobrze toleruje te marchewke.
Zaczał dużo kupek robić...a myslalam ze ten temat juz za nami! hihihi
Ulka - no to dziwne z tymi kupkami. Nam właśnie się automatycznie zmniejszyła ilość i są gęste. Ale wiesz jak jest - u każdego inaczej.
Dzięki za śliniaczki, jak się umówimy na odbiór. Mogę podjechać wieczorkiem.
Ale się dziś wyspałam. Spal do 5, potem chwila przerwy i poszedł dalej spać. I śpi dalej więc jeszcze gnijemy w łóżku:)
Dzięki za śliniaczki, jak się umówimy na odbiór. Mogę podjechać wieczorkiem.
Ale się dziś wyspałam. Spal do 5, potem chwila przerwy i poszedł dalej spać. I śpi dalej więc jeszcze gnijemy w łóżku:)
Sonia to bylam bardzo blisko bo przy wejsciu 64:) dzis tez tam spacerujesz? to moze podejdziemy z K@mil@:)
Ulka no faktycznie dziwnie z tymi kupkami bo podobno marchew powoduje bardziej zatwardzenia..
Walerka szczesliwego lotu i do zobaczenia..mam nadzieje, że w czw wyjdziemy do domu z akademii
dzis bylam po skierowanie i cudowna dr z przychodni namieszala mi w glowie..mowi ze za kilka lat trzeba powtorzyc badanie na mukowiscydoze bo czasami u takiego malego dziecka nie sa wiarygodne te wyniki...bez sensu..wkurzyla mnie
Ulka no faktycznie dziwnie z tymi kupkami bo podobno marchew powoduje bardziej zatwardzenia..
Walerka szczesliwego lotu i do zobaczenia..mam nadzieje, że w czw wyjdziemy do domu z akademii
dzis bylam po skierowanie i cudowna dr z przychodni namieszala mi w glowie..mowi ze za kilka lat trzeba powtorzyc badanie na mukowiscydoze bo czasami u takiego malego dziecka nie sa wiarygodne te wyniki...bez sensu..wkurzyla mnie
bzdura, sa miarodajne a jak maja watpliwosci to naciskaj na genetyczne w koncu to jest choroba powodowana mutacja puntkowa i mozna sprawdzic.
mieszkam na karpackiej w blokach a wlasciwie rodzice mieszkaja.
spakowalam sie nawet poszlo bezbolesnie, jeszcze zapas w walizce, dzis pakuje pierdowy do podrecznego i jedziemy.
no nan nadzieje do zobaczenia wkrotce, mama ma neta wiec bede w kontakcie
pomodlimy sie za Juleczke z moja Julka zeby wszystko bylo ok. jestesmy myslami z toba, wszystko bedzie dobrze.
ja mam glupie usg brzucha i glowy i sie stresuje
mieszkam na karpackiej w blokach a wlasciwie rodzice mieszkaja.
spakowalam sie nawet poszlo bezbolesnie, jeszcze zapas w walizce, dzis pakuje pierdowy do podrecznego i jedziemy.
no nan nadzieje do zobaczenia wkrotce, mama ma neta wiec bede w kontakcie
pomodlimy sie za Juleczke z moja Julka zeby wszystko bylo ok. jestesmy myslami z toba, wszystko bedzie dobrze.
ja mam glupie usg brzucha i glowy i sie stresuje
hej:)
K@mil@ gratuluje zabka:) U nas po dziasłach nic nie widac aby cos sie szykowało, wczoraj lekarz potwierdził, a trze te dziąsła niemiłosiernie.
Janek sie niestety rozchorowal, katarek i kaszelek, gardło lekko zaczerwienione. Zaraził sie ode mnie:/ Znosi to w miare dzielnie, wiecej spi ale nosa nie da sobie przeczyscic. I teraz to jest wrzask jak cokolwiek próbuje zrobic przy buzi. Ale sie nameczylam aby lekrstwa mu podac..ehh A tak ładnie wczesniej oblizywal łyzeczke. I ja teraz chciałam mu diete rozszerzac.
Walerka i Enjoy - udanej podróży i miłego urlopu.
K@mil@ gratuluje zabka:) U nas po dziasłach nic nie widac aby cos sie szykowało, wczoraj lekarz potwierdził, a trze te dziąsła niemiłosiernie.
Janek sie niestety rozchorowal, katarek i kaszelek, gardło lekko zaczerwienione. Zaraził sie ode mnie:/ Znosi to w miare dzielnie, wiecej spi ale nosa nie da sobie przeczyscic. I teraz to jest wrzask jak cokolwiek próbuje zrobic przy buzi. Ale sie nameczylam aby lekrstwa mu podac..ehh A tak ładnie wczesniej oblizywal łyzeczke. I ja teraz chciałam mu diete rozszerzac.
Walerka i Enjoy - udanej podróży i miłego urlopu.
na parkingu i w stronę molo w Brzeżnie szliśmy:)
Zaobserwowałam u Wojtka jakieś małe czerwone plamki- sztuk 2..
kompletnie nie wiem co to może być, powstające pieprzyki z reguły są mniejsze i ogólnie inaczej wyglądają( wiem bo ma już ślady na brzuszku i policzku)
Jedna jest na nadgarstku a druga w okolicach łokcia... Na ugryzienie to nie wygląda bo nie ma żadnej "dziurki"
Zaobserwowałam u Wojtka jakieś małe czerwone plamki- sztuk 2..
kompletnie nie wiem co to może być, powstające pieprzyki z reguły są mniejsze i ogólnie inaczej wyglądają( wiem bo ma już ślady na brzuszku i policzku)
Jedna jest na nadgarstku a druga w okolicach łokcia... Na ugryzienie to nie wygląda bo nie ma żadnej "dziurki"
U nas kupki po pepti są codziennie. Ale już konsystencja się zmieniła, bo nie są takie płynne, tylko zwarte. Z tego co czytałam na forach to wiele dzieciaków miało po pepti zielone kupki, nawet do miesiąca, a potem to się normowało.
My podajemy jabłko z jagodą i mały bardzo to lubi. Tylko kupki nieco inne:-)
Dziewczyny, a Wasze dzieciaki piją dużo wody? Bo mój nie bardzo chce pić. A boję się, że zatwardzenia będzie miał. Podajecie coś innego?
My podajemy jabłko z jagodą i mały bardzo to lubi. Tylko kupki nieco inne:-)
Dziewczyny, a Wasze dzieciaki piją dużo wody? Bo mój nie bardzo chce pić. A boję się, że zatwardzenia będzie miał. Podajecie coś innego?
Dzięki Dziewczyny Za Gratulacje:)
Tea,mój Nikuś też miał niedawno takie małe czerwone plamki,podobne do pieprzyków.kilka na rączce(na nadgarstku też) i na główce.po kilku dniach same zniknęły.nie wiem co to było,ale widocznie nic poważnego.
Ivvka i jak tam,do której Julka pospała jak zasnęła w drodze do domu?
Tea,mój Nikuś też miał niedawno takie małe czerwone plamki,podobne do pieprzyków.kilka na rączce(na nadgarstku też) i na główce.po kilku dniach same zniknęły.nie wiem co to było,ale widocznie nic poważnego.
Ivvka i jak tam,do której Julka pospała jak zasnęła w drodze do domu?
Ivvka, ile ja się nakombinowałam z herbatkami, oesu... Rumianek nie, koperek nie, uspokajająca nie... Zasmakowała jej najzwyklejsza woda zmieszana z glukozą.
Niestety mleczko HA= ciemnozielone kupki. I znów pepti i mieszanie mlek.
Pediatra mnie dzisiaj wystraszyła, powiedziała, że Małgosia ma jakieś delikatne zasinienie wokół ust i że to może być objaw wady serca :/ I znowu jeżdżenie po lekarzach, żeby wykluczyć.
Niestety mleczko HA= ciemnozielone kupki. I znów pepti i mieszanie mlek.
Pediatra mnie dzisiaj wystraszyła, powiedziała, że Małgosia ma jakieś delikatne zasinienie wokół ust i że to może być objaw wady serca :/ I znowu jeżdżenie po lekarzach, żeby wykluczyć.
Paskudka moze ja tez sprobuje z ta woda..ale glukoza w postaci zwyklego cukru?ja bym nie chciala chyba nic dosladzac..najzdrowiej chyba sama woda dopajac..ale jak nic pic nie bedzie to nie wiem...moze i sprobuje z glukoza
mojego brata corcia tez ma snine wokol ust i ida do kardiologa w przyszlym tygodniu..miejmy nadzieje, ze u nich i u Was bedzie wszystko ok!!
mojego brata corcia tez ma snine wokol ust i ida do kardiologa w przyszlym tygodniu..miejmy nadzieje, ze u nich i u Was bedzie wszystko ok!!
Kupiłam w aptece glukozę- używa się jej do różnych robionych leków. Daje się płaską łyżeczkę na 100 ml wody.
Mnie to się wydaje, że ona po prostu opaliła policzki mimo kremu z filtrem i dlatego wokół ust jest jaśniejsze... Bo karnację to ma jaśniuteńką po mnie.
Ale Ivvka, sama wiesz- lekarze zawsze mają tysiącpińcet podejrzeń, a najlepiej się sprawdza instynkt matki...:)
Buziaki dla Forumek i dobranoc :)
Mnie to się wydaje, że ona po prostu opaliła policzki mimo kremu z filtrem i dlatego wokół ust jest jaśniejsze... Bo karnację to ma jaśniuteńką po mnie.
Ale Ivvka, sama wiesz- lekarze zawsze mają tysiącpińcet podejrzeń, a najlepiej się sprawdza instynkt matki...:)
Buziaki dla Forumek i dobranoc :)
my juz na miejscu, lot bezbolesnie na start zasnela potem sie obudzila i juz nie spala bo tyle sie dzialo i jeszcze ja cos ominie.
dzis bylismy na spacerze z jelittkowa do sopotu ale sie stesknilam za tym, pierwszy raz w spacerowce, juz oczywiscie nie spala bo tyle sie dzieje i znowu cos ja ominie.
dziewczyny nie slodzcie dzieciom wody, jak przyzwyczaicie to juz koniec, w koncu sie przekona, jak bedzie spragnione i napije sie wody a tak w przyszlosci prochnica, zreszta najlepiej sie dziecko napije woda.
dzis bylismy na spacerze z jelittkowa do sopotu ale sie stesknilam za tym, pierwszy raz w spacerowce, juz oczywiscie nie spala bo tyle sie dzieje i znowu cos ja ominie.
dziewczyny nie slodzcie dzieciom wody, jak przyzwyczaicie to juz koniec, w koncu sie przekona, jak bedzie spragnione i napije sie wody a tak w przyszlosci prochnica, zreszta najlepiej sie dziecko napije woda.
my tez juz w domu :)
Ninka mala podrozniczka :) w pociagach super i na miejscu tak samo, bylismy nawet na basenie i tez spoko bo duzo mniejszy i nie bylo wogole halasu :)
jutro zaczynamy proby z marchewka! trzymac kciuki!
no i kiedy spotkanie bo sie troche stesknilysmy!
pozatym chyba ida zeby bo gryzie wszysto pluz rzeka sliny... zobaczymy co z tego wyjdzie :) przypomnijcie mi prosze jaki ten zel najlepszy na te dziasla?
Ninka mala podrozniczka :) w pociagach super i na miejscu tak samo, bylismy nawet na basenie i tez spoko bo duzo mniejszy i nie bylo wogole halasu :)
jutro zaczynamy proby z marchewka! trzymac kciuki!
no i kiedy spotkanie bo sie troche stesknilysmy!
pozatym chyba ida zeby bo gryzie wszysto pluz rzeka sliny... zobaczymy co z tego wyjdzie :) przypomnijcie mi prosze jaki ten zel najlepszy na te dziasla?
Ninuska chcesz kluska?
Witajcie z rana :)
Wszystkiego najlepszego dla Ksawerego!
Co do jarmarku to my byliśmy tydzień temu. Dla mnie nic ciekawego, a ludzi oczywiście pełno. Ale starsza córcia namówiła nas na wesołe miasteczko :)
Ja też chcę w czwartek na kawkę!!!
Muszę się szykować bo zaraz idziemy do kina z Majeczką na Auta 2! A Helenka jedzie na spacerek do Babci.
Miłej niedzieli :)
Wszystkiego najlepszego dla Ksawerego!
Co do jarmarku to my byliśmy tydzień temu. Dla mnie nic ciekawego, a ludzi oczywiście pełno. Ale starsza córcia namówiła nas na wesołe miasteczko :)
Ja też chcę w czwartek na kawkę!!!
Muszę się szykować bo zaraz idziemy do kina z Majeczką na Auta 2! A Helenka jedzie na spacerek do Babci.
Miłej niedzieli :)
jak na pierwszy raz poszlo nam calkiem niezle:

Uploaded with ImageShack.us
:)

Uploaded with ImageShack.us
:)
Ninuska chcesz kluska?
witamy,
my na week bylismy na domku i nie myslimy uciekac z tego forum hihih
Sto lat dla Ksawerego!!!
Witamy Walerke w trojmiescie:)
Karinkaka mamy te same lyzeczki do karmienia i fajny sposob zeby dziecko rozebrac..bynajmniej ubranek nie trzeba odplamiac :)
Na zeby tez mamy dentinox.
Na jarmark sie nie wybieram w tym roku bo co roku to samo i nie chce mi sie przeciskac tam z wozkiem, wole pospacerowac nad morzem:)
my na week bylismy na domku i nie myslimy uciekac z tego forum hihih
Sto lat dla Ksawerego!!!
Witamy Walerke w trojmiescie:)
Karinkaka mamy te same lyzeczki do karmienia i fajny sposob zeby dziecko rozebrac..bynajmniej ubranek nie trzeba odplamiac :)
Na zeby tez mamy dentinox.
Na jarmark sie nie wybieram w tym roku bo co roku to samo i nie chce mi sie przeciskac tam z wozkiem, wole pospacerowac nad morzem:)
Hej:)
Widac że Nince smakuje marchewa:)
Mój Janek ma sie troche lepiej, kaszelek mokry i katar juz nie leci ciurkiem. A syropki zmieszane z woda podaje w butelce na głodniaka przed karmieniem i nawet pije :)
My mamy na dziąsła Dentinox, i mam wrazenie ze trze bardziej jak posmaruje. Musze spróbowac cos innego.
Widac że Nince smakuje marchewa:)
Mój Janek ma sie troche lepiej, kaszelek mokry i katar juz nie leci ciurkiem. A syropki zmieszane z woda podaje w butelce na głodniaka przed karmieniem i nawet pije :)
My mamy na dziąsła Dentinox, i mam wrazenie ze trze bardziej jak posmaruje. Musze spróbowac cos innego.
czesc dzieczyny
mysl ze bede na spotkaniu w czwartek, bardzo sie ciesze ze was poznam.
musze przyzanc ze przerosly mnie polskie chodniki i ze na caly tramwaj mozna miec tylko jeden wozek ale jest super, no poza tym ze Julka troche gorzej spi. trzymam kciuki za Julke mam nadzieje ze ja za bardzo nie wymecza w tym szpitalu
mysl ze bede na spotkaniu w czwartek, bardzo sie ciesze ze was poznam.
musze przyzanc ze przerosly mnie polskie chodniki i ze na caly tramwaj mozna miec tylko jeden wozek ale jest super, no poza tym ze Julka troche gorzej spi. trzymam kciuki za Julke mam nadzieje ze ja za bardzo nie wymecza w tym szpitalu
hej hej
ja też obecna - a dokładnie biernie obecna bo ostatnio tylko czytam :)
walerka -witamy w kraju
sonia gratulacje dla Ksawerego -ale ten czas zleciał... i chyba już mąż pojechał? :(
no i smacznego dla Ninki :)
a dziś mały pierwszy raz mi chlusnął na ziemię... i kilka razy ulał albo nawet zwymiotował ... zobaczymy co będzie po następnym karmieniu
a wczoraj cały dzień poza domem-najpierw kuzyn w gdyni,potem u znajomych i mały zachowywał się całkiem przyzwoicie...może musiał odreagować...szkoda tylko,że deszcz padał bo nad morzem chcieliśmy pochodzić ...
ja też obecna - a dokładnie biernie obecna bo ostatnio tylko czytam :)
walerka -witamy w kraju
sonia gratulacje dla Ksawerego -ale ten czas zleciał... i chyba już mąż pojechał? :(
no i smacznego dla Ninki :)
a dziś mały pierwszy raz mi chlusnął na ziemię... i kilka razy ulał albo nawet zwymiotował ... zobaczymy co będzie po następnym karmieniu
a wczoraj cały dzień poza domem-najpierw kuzyn w gdyni,potem u znajomych i mały zachowywał się całkiem przyzwoicie...może musiał odreagować...szkoda tylko,że deszcz padał bo nad morzem chcieliśmy pochodzić ...
Sonia - no to gratulacje :). U nas już etap znudzenia przewracaniem się na brzuszek, a na plecy jeszcze nie bardzo wychodzi. Wiec przewraca się na brzuch, chciałby wrócić na plecy,a le nie bardzo mu idzie, więc stęka, stęka, a potem w ryk:) I trzeba go odwracać:)
No to widzę, ze szykuje się większe spotkanie w czwartek, mam nadzieję, ze pogoda dopisze.
No to widzę, ze szykuje się większe spotkanie w czwartek, mam nadzieję, ze pogoda dopisze.
gratulacje dla Amelki :)
ale chyba to normalne,że dzieci na sztucznym wiecej przybieraja ,czy nie ?ja mojemu też daje nan pro-raz dziennie,czasem 2, i mi się wydaje że dzięki temu stał sie bardziej pucołowaty :)
a na dodatek u mojego pojawił się śluz w kupce... i nie wiem czy panikować czy poczekać kilka dni ...
ale chyba to normalne,że dzieci na sztucznym wiecej przybieraja ,czy nie ?ja mojemu też daje nan pro-raz dziennie,czasem 2, i mi się wydaje że dzięki temu stał sie bardziej pucołowaty :)
a na dodatek u mojego pojawił się śluz w kupce... i nie wiem czy panikować czy poczekać kilka dni ...
Co za dzień...najpierw miałam stresa bo dzwonili do męża że jutro rano leci...potem zadzwonili, że jednak nie i znowu czekanie na następny port więc pare dni jeszcze mamy...ale denerwuje mnie to, że nigdy do końca nie wiadomo kiedy pojedzie tylko tak dzwonią i mieszają....a potem od 15 do 20 byłam w pracy u mojej mamy..sajgon taki że nie miałam czasu nawet wody się napić...teraz mąż kąpie małego i na szczęście nie długo będzie spokój! :) A co tam u Was??
najlepszego dla Amelki! aga a ile mleka wypija na 1 karmienie?
my dzisiaj zabiegani... ale wkoncu kuchnia zamowiona :)
ten zel to chyba nie sluzy mojemu dziecku... posmarowalam i biedna zwymiotowla, dobrze ze akurat stalam nad nia i szybko podnioslam - nawet nie zdązyla sie przestraszyc... ja za to dobrze sie przystresowalam... zasnela dopiero 15min temu ;/
pozatym przygoda z marchewka idzie calkiem niezle :) najpierw krzywi sie straszliwie i wszystko wypycha ale po kilku lyzeczkach juz ladnie wcina :)
my dzisiaj zabiegani... ale wkoncu kuchnia zamowiona :)
ten zel to chyba nie sluzy mojemu dziecku... posmarowalam i biedna zwymiotowla, dobrze ze akurat stalam nad nia i szybko podnioslam - nawet nie zdązyla sie przestraszyc... ja za to dobrze sie przystresowalam... zasnela dopiero 15min temu ;/
pozatym przygoda z marchewka idzie calkiem niezle :) najpierw krzywi sie straszliwie i wszystko wypycha ale po kilku lyzeczkach juz ladnie wcina :)
Ninuska chcesz kluska?
A mojego zawsze kładziemy ok 21. Teraz już ładnie śpi. Bałam się, że nie uśnie bo spał pół dnia!
My też postaramy się być w czwartek bo w końcu jutro wracamy do Gdańska.
Za nami marchewa, ziemniak, brokuł,banan, jabłko. Sok z marchwią, dynią, jabłkiem, jagodami, winogronami (jakieś takie mixy). Na wszystko się krzywi a potem wcina że hej!
Dziś mieliśmy przygodę z ziemniakiem. Jedliśmy obiad moja mama wziela malego żeby posiedział z nami. Dałam mu troszkę ziemniaka z talerza i wpadł w szał że chce jeszcze! Ale się naśmialiśmy z niego!
Dziewszyny macie już krzesełka go karmienia i kubki-niekapki? Wiecie co jest godne polecenia?
pozdrawiamy! :)
My też postaramy się być w czwartek bo w końcu jutro wracamy do Gdańska.
Za nami marchewa, ziemniak, brokuł,banan, jabłko. Sok z marchwią, dynią, jabłkiem, jagodami, winogronami (jakieś takie mixy). Na wszystko się krzywi a potem wcina że hej!
Dziś mieliśmy przygodę z ziemniakiem. Jedliśmy obiad moja mama wziela malego żeby posiedział z nami. Dałam mu troszkę ziemniaka z talerza i wpadł w szał że chce jeszcze! Ale się naśmialiśmy z niego!
Dziewszyny macie już krzesełka go karmienia i kubki-niekapki? Wiecie co jest godne polecenia?
pozdrawiamy! :)
zawsze robie 180 ml wody czyli wychodzi z 210 z czego czasem chce jeszcze ale jej nie daje a czasem zostawi 30 czasem 60 ..
no lekarka powiedziala ze mamy ja odchudzic bo jak zacznie chodzic to bedzie miala za duze obciazenie na stawy .. wiec nas troche zmartwila i w ogole nie miesci sie w siatce centylowej jest ponad norme. i lekarka powiedziala ze dziewczynki w jej wieku waza ok 7 kg ..
no lekarka powiedziala ze mamy ja odchudzic bo jak zacznie chodzic to bedzie miala za duze obciazenie na stawy .. wiec nas troche zmartwila i w ogole nie miesci sie w siatce centylowej jest ponad norme. i lekarka powiedziala ze dziewczynki w jej wieku waza ok 7 kg ..
Ulka - no włąśnie my jesteśmy na etapie rozglądania się za krzesełkiem. Ale póki co karmimy w bujaku. Biedny bujak.
Widzę, ze u Was rozszerazanie idzie pełną parą. My wprowadzamy nowość co 4 dni, więc idziemy powolutku. NA razie za nami marchewa, marchewa z ziemniakiem, dynia z ziemniakiem i szpinak z ziemniakiem. Wszystko mu smakuje:)
No to czekamy na czwartek:) Oby pogoda dopisała.
Widzę, ze u Was rozszerazanie idzie pełną parą. My wprowadzamy nowość co 4 dni, więc idziemy powolutku. NA razie za nami marchewa, marchewa z ziemniakiem, dynia z ziemniakiem i szpinak z ziemniakiem. Wszystko mu smakuje:)
No to czekamy na czwartek:) Oby pogoda dopisała.
No, wcięło.
Maroś pisała, że wzięła Safari z Klupś 120x60 i nie jest zadowolona, bo jest dośc bylejakie. I że kupiła materacyk kokosowo piankowy w Mama i Ja za 260 zł ;)
A ja napisałam, o, że kupiłam taki materacyk w Akpolu za 180 zł :) i że łóżeczko koniecznie jasne, bo my mamy ciemne drewno i strasznie się rysuje od przewijaka i przybornika.
Maroś pisała, że wzięła Safari z Klupś 120x60 i nie jest zadowolona, bo jest dośc bylejakie. I że kupiła materacyk kokosowo piankowy w Mama i Ja za 260 zł ;)
A ja napisałam, o, że kupiłam taki materacyk w Akpolu za 180 zł :) i że łóżeczko koniecznie jasne, bo my mamy ciemne drewno i strasznie się rysuje od przewijaka i przybornika.
Dziewczyny, poradźcie mi,bo nie wiem co zrobić. Mam dawać kaszkę do mleka wieczornego - pół łyżeczki. Mój synuś za chiny ludowe nie chce pić tego, a raczej chyba ze smoczka do kaszek i gęstszych pokarmów. Używamy butelek aventu. Chyba się krztusi...Drze się jak opętany.
I teraz nie wiem czy szukać innej butelki, w której zaakceptuje smoczek czy dodawać te pół łyżeczki do zupki?
I teraz nie wiem czy szukać innej butelki, w której zaakceptuje smoczek czy dodawać te pół łyżeczki do zupki?
my mamy materac sprezynowy z warstwa z kokosa. musisz zwrocic uwage na jak twardy - powinniem byc twardy, patrz na antybakteryjne anty alergiczne. no i zlezy na ile chcesz, wiem ze w Pl polecali gryczano kokosowy
bylismy u pediatry - mamy zestaw badan do zrobienia, wizyta u neurologa bo jednak ma troche niskie napiecie miesniowe w nogach i lekka asymetrie
bylismy u pediatry - mamy zestaw badan do zrobienia, wizyta u neurologa bo jednak ma troche niskie napiecie miesniowe w nogach i lekka asymetrie
kosmisia moze sprobuj innej butelki i smoczka..ja kaszke podaje w butelce tt ze smoczkiem x i ladnie pije..chociaz na poczatku nie bylo lekko ja ten otwor troszke rozciagnelam bo mojej znowu za slabo lecialo na poczatku tylko ze ja na 150ml daje 3 lyzki stolowe kaszki ryzowej..ciezko doradzic bo kazde dziecko je inaczej..niektore dzieci pija lapczywie i wtedy moze lepiej smoczek z miejsza dziurka..hmm..musisz poprobowac...przed podawaniem butelka podawalam jej kaszke lyzeczka ale nie jest ona za gesta wiec to byla ciezka operacja:)
Sonia mysle, ze Ksawery wazy idealnie..moja miesiac starsza i wazy ok 6kg:)
Walerka a na to napiencie nie wystarcza cwiczenia, czemu trzeba robic jakies badania?
Sonia mysle, ze Ksawery wazy idealnie..moja miesiac starsza i wazy ok 6kg:)
Walerka a na to napiencie nie wystarcza cwiczenia, czemu trzeba robic jakies badania?
ale masakra,że wcięło Wasze posty :)
ja tu przygotowana na nadrabianie w czytaniu a tu taki "zonk" :) a może do jakiegoś administratora trójmiasta trzeba napisać,że coś takiego się stało ?
odnośnie łóżeczka bo tyle tylko pozostało z pytań :) to ja mam białe w spadku po bratanku męża i chyba jeszcze zahaczyło czasy PRL, kupiliśmy materacyk do tego gryczano kokosowy w akpolu
a co łóżeczka turystycznego-to moje uwagi po 3 nocach -przewijak się troche zapada ale nie jest tragiczny,tylko mały tak fika nogami,że uderza się w rurki :/ a podwieszany poziom jak mały się ruszał trochę sie buja ale to zamiast kołyski można potraktować :) a ogolnie spoko,tylko,że nie pamiętałam jak było złożone i potem złożenie do kupy graniczyło z cudem ;P a no i materacyk cienki ale to chyba w wiekszosci tak jest takie oto łoże http://allegro.pl/lozeczko-kojec-kolyska-middle-3-kolory-i1760171384.html
ja tu przygotowana na nadrabianie w czytaniu a tu taki "zonk" :) a może do jakiegoś administratora trójmiasta trzeba napisać,że coś takiego się stało ?
odnośnie łóżeczka bo tyle tylko pozostało z pytań :) to ja mam białe w spadku po bratanku męża i chyba jeszcze zahaczyło czasy PRL, kupiliśmy materacyk do tego gryczano kokosowy w akpolu
a co łóżeczka turystycznego-to moje uwagi po 3 nocach -przewijak się troche zapada ale nie jest tragiczny,tylko mały tak fika nogami,że uderza się w rurki :/ a podwieszany poziom jak mały się ruszał trochę sie buja ale to zamiast kołyski można potraktować :) a ogolnie spoko,tylko,że nie pamiętałam jak było złożone i potem złożenie do kupy graniczyło z cudem ;P a no i materacyk cienki ale to chyba w wiekszosci tak jest takie oto łoże http://allegro.pl/lozeczko-kojec-kolyska-middle-3-kolory-i1760171384.html
hej:) A co to? Cenzura? ;)
U nas chwilowo przerwa w rozszerzaniu, marchewka smakowała, brokuł był niedobry, po dwóch łyzeczkach buzi nie chciał otwierac :) Ale dostał jakiejs dziwnej wysypki na policzkach i problemy z kupkami, więc na razie się wstrzymaliśmy. Nie wiem czy to wina nowych produktów czy ja z czyms przeholowałam. Pryszczyki juz zniknely i kolor i konsystencja kupy wraca do normy wiec od jutra kolejna próba.
Kosmisia ja te pół łyzeczki kaszki dawałm do marchewy.
A co do tej mlecznej kaszki manny z bobovity, pełne porcje to od 6 miesiąca, ale mleko na którym jest zrobiona jest od 4 miesiąca i na opakowaniu jest napisane że można niewielką ilośc kaszki wprowadzic w 5miesiącu.
U nas chwilowo przerwa w rozszerzaniu, marchewka smakowała, brokuł był niedobry, po dwóch łyzeczkach buzi nie chciał otwierac :) Ale dostał jakiejs dziwnej wysypki na policzkach i problemy z kupkami, więc na razie się wstrzymaliśmy. Nie wiem czy to wina nowych produktów czy ja z czyms przeholowałam. Pryszczyki juz zniknely i kolor i konsystencja kupy wraca do normy wiec od jutra kolejna próba.
Kosmisia ja te pół łyzeczki kaszki dawałm do marchewy.
A co do tej mlecznej kaszki manny z bobovity, pełne porcje to od 6 miesiąca, ale mleko na którym jest zrobiona jest od 4 miesiąca i na opakowaniu jest napisane że można niewielką ilośc kaszki wprowadzic w 5miesiącu.
my bedziemy :)
gratulacje dla Stacha!
u nas za to ziemniaki z dynia sa hitem puki co :) elegancko je i nie jest cala w jedzeniu - nie musze jej rozbierac do kamienia :)
sonia ja wczoraj probowalam dac sok jablkowy i tez nie smakowal...
ahhh i Nina wkoncu sie przelamala na basenie :) cala szczesliwa (no oprocz szatni... ;p)
gratulacje dla Stacha!
u nas za to ziemniaki z dynia sa hitem puki co :) elegancko je i nie jest cala w jedzeniu - nie musze jej rozbierac do kamienia :)
sonia ja wczoraj probowalam dac sok jablkowy i tez nie smakowal...
ahhh i Nina wkoncu sie przelamala na basenie :) cala szczesliwa (no oprocz szatni... ;p)
Ninuska chcesz kluska?
marchewke z ziemniakami dalam odrazu pol sloika bo ziemniaka tylko 10%, no i drugie pol na drugi dzien, z dynia podobnie, staram sie w pierwsze dwa dni dac nieduzo zeby zobaczyc czy nic sie nie dzieje a trzeciego to juz caly sloik :) i trzymam w lodowce tyle co jest na etykiecie (hipp ma zeby zużyć na drugi dzien)
Ninuska chcesz kluska?
A ja w śpiochach do spania obcięłam wszystkie nogawki i Mały wygląda jak majtek;P
My też cały czas jeszcze jeździmy w gondoli, Aga a ty chyba wozisz Małą w spacerówce i jak? Ja ostatnio właśnie się zastanawiałam czy nie zmienić.
Niria- ja zazwyczaj gotuję choć zdarza się, że kupię też jakiś słoiczek ;)
My też cały czas jeszcze jeździmy w gondoli, Aga a ty chyba wozisz Małą w spacerówce i jak? Ja ostatnio właśnie się zastanawiałam czy nie zmienić.
Niria- ja zazwyczaj gotuję choć zdarza się, że kupię też jakiś słoiczek ;)
my jednak nie dotrzemy..moze w nastepnym tygodniu wpadniemy i bedzie nas wiecej:)
ja woze w gondoli ale caly czas sie zastanawiam czy nie sprobowac ze spacerowka..
co do jedzenia to i gotuje i tarkuje i kupuje sloiczki:)krolika nie bede gotowac i dyni hehe ;)
dzis i wczoraj julia jadla banana..nie plula wiec lepiej jej smakuje niz jablko:)
ja woze w gondoli ale caly czas sie zastanawiam czy nie sprobowac ze spacerowka..
co do jedzenia to i gotuje i tarkuje i kupuje sloiczki:)krolika nie bede gotowac i dyni hehe ;)
dzis i wczoraj julia jadla banana..nie plula wiec lepiej jej smakuje niz jablko:)
cześć dziewczyny:) czytam wasz wątek na bieżąco, bo sama urodziłam synka w kwietniu 2011.
Chciałabym zapytać czy byłybyście zainteresowane kupnem oryginalnych niemieckich produktów dla dzieci (HIPP, Alete, Bebevita). Mam deserki, obiadki i kaszki tych firm. Jeśli byłybyście zainteresowane to podajcie maila, a wyślę Wam cennik.
Chciałabym zapytać czy byłybyście zainteresowane kupnem oryginalnych niemieckich produktów dla dzieci (HIPP, Alete, Bebevita). Mam deserki, obiadki i kaszki tych firm. Jeśli byłybyście zainteresowane to podajcie maila, a wyślę Wam cennik.
cwiczenia wystarcza tylko ze musielismy wykluczyc przyczyny inne jak niedoczynnosc tarczycy itp. wsio ok, ma lekko obnizone ale jest ogolnie jest zdrowe to najwazniejsze. musze sie umowic na rehabilitacje i nauczyc z nia cwiczyc, moze troche pozniej siadac, raczkowac itd ale do wszystkiego dojdzie. sorry ze nie dotarlam dzis ale mialam tych wszystkich lekarzy
Witam Kobietki po przerwie!!!
i znowu nadrabiania,że hoho:)
My z Nikusiem jesteśmy na wsi u Dziadków i jakoś tak nie ma czasu na pisanie,bo Mały coś ostatnio bardzo marudny.Dziś nie mogłam sobie dać z Nim rady:( wczoraj wyszedł Mu drugi ząbek,więc może za kilka dni się uspokoi.
Co do kaszek to ja robię Nikusiowi na wieczór kaszkę mleczno-ryżową z Bobovity.zjada przeważnie 180ml,czasem 210.
Do dziewczyn,których dzieci mają konika morskiego z Fisher Price,gdzie je kupowałyście,czy w Smyku są dostępne?
i znowu nadrabiania,że hoho:)
My z Nikusiem jesteśmy na wsi u Dziadków i jakoś tak nie ma czasu na pisanie,bo Mały coś ostatnio bardzo marudny.Dziś nie mogłam sobie dać z Nim rady:( wczoraj wyszedł Mu drugi ząbek,więc może za kilka dni się uspokoi.
Co do kaszek to ja robię Nikusiowi na wieczór kaszkę mleczno-ryżową z Bobovity.zjada przeważnie 180ml,czasem 210.
Do dziewczyn,których dzieci mają konika morskiego z Fisher Price,gdzie je kupowałyście,czy w Smyku są dostępne?
witamy przedweekendowo :)
Wypad do Łeby się udał. Pogoda dopisała. O 22 dopiero wyjeżdzalismy z powrotem... Tylko mam problem ze Stachem, że nie chce w gondoli już jeździć i pół drogi na wydmy musiałam go nieść w nosidle.
Chyba będziemy się przesadzać do spacerówki. Ktoś oprócz Amelki już się przesiadł?
Karina - nigdy bym nie pomyślała, że Nina jest cięższa niż Stasiek!
Z racji wczorajszego skończenia 5 miesięcy podaliśmy dziś królika - jednak coś mojemu dziecku może nie smakować hihihi! Mam tylko nadzieję, że z innym mięskiem pójdzie lepiej! Dopiero dziś poczułam jak to jest być mamą niejadka - dziewczyny trzymam za Was kciuki!
My też jestesmy chetni na spacer!
Milego wieczorku!
Wypad do Łeby się udał. Pogoda dopisała. O 22 dopiero wyjeżdzalismy z powrotem... Tylko mam problem ze Stachem, że nie chce w gondoli już jeździć i pół drogi na wydmy musiałam go nieść w nosidle.
Chyba będziemy się przesadzać do spacerówki. Ktoś oprócz Amelki już się przesiadł?
Karina - nigdy bym nie pomyślała, że Nina jest cięższa niż Stasiek!
Z racji wczorajszego skończenia 5 miesięcy podaliśmy dziś królika - jednak coś mojemu dziecku może nie smakować hihihi! Mam tylko nadzieję, że z innym mięskiem pójdzie lepiej! Dopiero dziś poczułam jak to jest być mamą niejadka - dziewczyny trzymam za Was kciuki!
My też jestesmy chetni na spacer!
Milego wieczorku!
ulka moze mala jest grubokoscista - po rodzicach ma prawo, i to kosci waza tyle a nie tluszczyk :)
u nas puki co jablko nie idzie wogole, dzis moze kupie jakies inne owoce i sprobojemy...
ivvka przerazaja mnie godziny o ktorych piszesz... dziewczyno spac odrazu po karmieniu a nie przy kompie! :)
u nas puki co jablko nie idzie wogole, dzis moze kupie jakies inne owoce i sprobojemy...
ivvka przerazaja mnie godziny o ktorych piszesz... dziewczyno spac odrazu po karmieniu a nie przy kompie! :)
Ninuska chcesz kluska?
Witam po długiej długiej przerwie,pochłonęło mnie czytanie książek i pisanie pracy mgr ale udało się w końcu ją napisałam,praca sprawdzona i teraz zostało nanieść poprawki tak więc we wrześniu obrona a od października z powrotem do pracy a Róża na 7 godz do żłobka ;( z nowości mała ma dwa ząbki- dwie jedynki na dole jej wyszły ;) kaszki,soczki,słoiczki wcina aż jej się uszy trzęsą jak byliśmy na początku sierpnia na ostatnim szczepieniu to ważyła 5980 więc mam nadzieje że tym apetytem nadrobi swoją wagę. Też mi od dwóch dni gorączkowała i była marudna a dzisiaj wysypało ją czerwonymi krostkami i jutro się chyba przejadę na kontrole bo albo ją coś uczuliło albo kolejne zęby albo wirus trzydniówka ponoć to dziecko tylko raz w życiu przechodzi i właśnie charakteryzuje się gorączką i wysypką więc sama jestem ciekawa
u nas dzis mamy 5 miesiecy. z jednej strony radosc a z drugiej jak sobie pomysle przez co wlasnie przechodzilam 5 miesiecy temu to jeszcze mnie trzesie.
Julka ma rozpulchnione dziasla ale zabkow jeszcze brak. troche marudna i duzo pcha wszystko do buzi.
jutro na rehabilitacje i zobaczymy co powiedza, ale ladnie juz trzyma glowe, przez ostatni tydzien bardzo sie poprawila, no i ladnie juz sie sklada do siadania.
Julka ma rozpulchnione dziasla ale zabkow jeszcze brak. troche marudna i duzo pcha wszystko do buzi.
jutro na rehabilitacje i zobaczymy co powiedza, ale ladnie juz trzyma glowe, przez ostatni tydzien bardzo sie poprawila, no i ladnie juz sie sklada do siadania.
hej,
wszystkiego naj dla 5 miesięczniaków :) no i dla wszystkich ząbkujących :)
jakoś nie mam weny do pisania :) mały teraz śpi wyrzucony na taras bo miał przymusową pobudkę- w końcu pojechałam złożyć wniosek o dowód-bo się po 2 latach mieszkania zameldowałam :)
życzę więcej słonka i brak deszczu,żeby nie trzeba było siedzieć w domku :)
wszystkiego naj dla 5 miesięczniaków :) no i dla wszystkich ząbkujących :)
jakoś nie mam weny do pisania :) mały teraz śpi wyrzucony na taras bo miał przymusową pobudkę- w końcu pojechałam złożyć wniosek o dowód-bo się po 2 latach mieszkania zameldowałam :)
życzę więcej słonka i brak deszczu,żeby nie trzeba było siedzieć w domku :)
Tea w Falck sa ortopedzi i jesli masz skierowanie to przyjmuja na NFZ..tak bylo kilka miesiecy temu..
http://www.falckmedycyna.pl/
http://www.falckmedycyna.pl/
Tea najprawdopodobniej twój mauszek może mieć problemy z obniżonym napięciem mięśniowym i asymetrią. Takie asymetryczne ułożenie jest często spotykane u niemowąt i związane jest z ich dojrzewaniem. Moja córeczka tez to miała, rehabilitanci zalecili mi bardzo dużo zmian pozycji, raz na lewej raz na prawej stronie, również noszenie raz na prawej raz na lewej stronie, noszenie bokiem i pod kątem do podłoża. Najlepiej udaj się do neurologa lub pediatra niech da Tobie skierowanie do ośrodka wczesnej interwencji, tam sporo dzieci jest z tym problemem.
Ja natomiast mam pytanie czy wasze dzieci też tak się pocą podczas picia mleka, nawet w chłodne dni? Moje córeczka ma mocno spocona główkę, lekarz ja badał i niby nie podejrzewa krzywicy, ale zastanawiam jej czy nie wykonac jej badań z krwi.
Ja natomiast mam pytanie czy wasze dzieci też tak się pocą podczas picia mleka, nawet w chłodne dni? Moje córeczka ma mocno spocona główkę, lekarz ja badał i niby nie podejrzewa krzywicy, ale zastanawiam jej czy nie wykonac jej badań z krwi.
Mój synek też ma spoconą główkę jak je, ale tylko wtedy, jak się wierci, a jak spokojnie je to nie ma. Natomiast mi pedatra powiedziała, że synek ma spocone rączki i nóżki i że to może być objaw krzywicy i że mam z nim więcej na spacery chodzić i wystawiać np. nóżki na słoneczko (ale oczywiście bez przesady)
My wcinamy wszystko co się da. Teraz gotuję mu zupkę z dodatkiem buraczka i wcina aż mu się uszy trzęsą. Z owoców to dajemy już jabłka, jagody, borówkę, czarną porzeczkę i banany. I wszystko ok:-)
Ja z kolei za 2 tyg. do pracy idę;/ Ciężko będzie...
My wcinamy wszystko co się da. Teraz gotuję mu zupkę z dodatkiem buraczka i wcina aż mu się uszy trzęsą. Z owoców to dajemy już jabłka, jagody, borówkę, czarną porzeczkę i banany. I wszystko ok:-)
Ja z kolei za 2 tyg. do pracy idę;/ Ciężko będzie...
Tylko szkoda że tak mało tego słoneczka w tym roku.
Ja uważam, że można wozić maleństwa spacerówką nawet gdy jeszcze nie siedzą, chociaż moja malutka zaczeła mi płakać, chyba się boi i stwierdziam ze wygodniej jej w gondoli, tym bardziej ze ona lubi spac na boczku. Mamy dużą gondole i ma tam więcej miejsca.
Ja uważam, że można wozić maleństwa spacerówką nawet gdy jeszcze nie siedzą, chociaż moja malutka zaczeła mi płakać, chyba się boi i stwierdziam ze wygodniej jej w gondoli, tym bardziej ze ona lubi spac na boczku. Mamy dużą gondole i ma tam więcej miejsca.
Kosmisia a owoce dajesz ze sloiczka czy takie normalne..
Moja zaczela sie turlac..opanowala przewrot z brzuszka na plecki i na odrot ale tez wiecej obraca sie w jedna strone;/i tez ma czesto mokre stopy i raczki..a do tego zimne..tez chyba po mamie hehe bo mi jest cieplo a stopy mam zimne:)
ja tez sie przymierzam do spacerowki ale zdecydowac sie nie moge haha
Moja zaczela sie turlac..opanowala przewrot z brzuszka na plecki i na odrot ale tez wiecej obraca sie w jedna strone;/i tez ma czesto mokre stopy i raczki..a do tego zimne..tez chyba po mamie hehe bo mi jest cieplo a stopy mam zimne:)
ja tez sie przymierzam do spacerowki ale zdecydowac sie nie moge haha
tea tez jestem zdania ze lepiej wybrac sie na konsultacje do neurologa, moja troche sie wykrzywiala jak miala z 4 tyg i nozki sie jej telepaly ale lekarz kazal mi nie panikowac bo jeszcze wtedy miala nie do konca rozwiniety układ newowy i przeszlo po ok tygodniu od zaobserwowania, no i staralam sie stymulowac ta mniej uzywana strone... teraz (oprocz tego ze przekreca sie tylko na jedna strone) jest ok.
Nina nie poci sie przy jedzeniu, czasem ma spocone stopy ale to tylko jak jest upalnie... wiec baaaardzo rzadko ;p
juz przymierzalam do spacerowki ale dalej wydaje mi sie za mala... w gondoli juz na styk :
czasem stopy wystaja :)

Uploaded with ImageShack.us
a czasem stopy wystaja :)
Nina nie poci sie przy jedzeniu, czasem ma spocone stopy ale to tylko jak jest upalnie... wiec baaaardzo rzadko ;p
juz przymierzalam do spacerowki ale dalej wydaje mi sie za mala... w gondoli juz na styk :
czasem stopy wystaja :)

Uploaded with ImageShack.us
a czasem stopy wystaja :)
Ninuska chcesz kluska?
Karina extra zdjęcie :)
My też dzisiaj cały dzień na dworze i muszę pochwalić mojego synka bo dzisiaj był wyjątkowo grzeczny, jedyne co to w nocy się budził o 1 i 4...a tak mi było dobrze jak przesypiał całą noc, już się przyzwyczaiłam...teraz się zastanawiam jak to dzisiaj będzie wyglądało :)
Ksawery też ma często spocone stopy, ale rączki nie...
My też dzisiaj cały dzień na dworze i muszę pochwalić mojego synka bo dzisiaj był wyjątkowo grzeczny, jedyne co to w nocy się budził o 1 i 4...a tak mi było dobrze jak przesypiał całą noc, już się przyzwyczaiłam...teraz się zastanawiam jak to dzisiaj będzie wyglądało :)
Ksawery też ma często spocone stopy, ale rączki nie...
Ivvka, u nas też tak było w gondoli :) ale przesiadłyśmy się na spacerówkę, która ma kilka poziomów regulacji, i w tym momencie jak zasypia, to jej obniżam całkiem do leżącego, a jak nie chce spać, to taki kąt nachylenia jak w leżaczku bujaczku. I jest zadowolona, bo widzi świat :)
Wczoraj podawaliśmy jabłko pierwszy raz. Oj, nie zasmakowało jej.
Wczoraj podawaliśmy jabłko pierwszy raz. Oj, nie zasmakowało jej.
ale mi dzis julka dala w kosc...niedosc ze o 24 sie obudzila po 2h to jeszcze o 4 nie bardzo chciala jesc i oczy jak 5 zl i checi do zabawy..nie chciala spac do 8..masakra..cale szczescie przysnela po mleczku o 8 i spala do 10 to moglam odespac troche..
mam nadzieje, ze to jednorazowa akcja:)
jak przyjde jutro na spotkanie lekko nieprzytomna to wybaczcie haha
mam nadzieje, ze to jednorazowa akcja:)
jak przyjde jutro na spotkanie lekko nieprzytomna to wybaczcie haha
my zaraz na cwiczenia, dziecko spi wiec powinna byc ok, zadowolona i wyspana. Tea- tak juz cale zycie, tylko zmartwienia beda wieksze bo wieksze dzieci.
ja juz sie powoli pakuje, z jednej strony smutno a z drugiej bardzo sie ciesze bo zobacze meza, nie wiem jak wy dajecie rade, bo mi 2.5tyg wystarczylo zeby bardzo sie stesknic
ja juz sie powoli pakuje, z jednej strony smutno a z drugiej bardzo sie ciesze bo zobacze meza, nie wiem jak wy dajecie rade, bo mi 2.5tyg wystarczylo zeby bardzo sie stesknic
my też postaramy się być :-)
1. Margos i Stach
2. Karina i Nina
3. Asia i Helenka
4. Sonia i Ksawery
5.Ivvka i Julka
6. Ksiek01 i Michaś
Ivka - u nas także nocne pobudki - w najlepszym wypadku karmienie o 22-23, 4 no i pobudka o 6.30 - 7. Niestety czasem Michaś urządza sobie lekcje gimnastyki o godzinie 2.00 i trwają one ok 2 godzin - cały czas się przekręca i jak się zablokuje w łóżeczku to krzyczy :-(
1. Margos i Stach
2. Karina i Nina
3. Asia i Helenka
4. Sonia i Ksawery
5.Ivvka i Julka
6. Ksiek01 i Michaś
Ivka - u nas także nocne pobudki - w najlepszym wypadku karmienie o 22-23, 4 no i pobudka o 6.30 - 7. Niestety czasem Michaś urządza sobie lekcje gimnastyki o godzinie 2.00 i trwają one ok 2 godzin - cały czas się przekręca i jak się zablokuje w łóżeczku to krzyczy :-(
Małgośka też- jest karmiona 19-19.30 (karmię tylko mm). Karmię na śpiocha jak zaczyna się kręcić około 23, najdalej o północy, a potem o 4. Zazwyczaj budzi się koło 6, je o 7 i potem godzina drzemki.
Wczoraj w nocy zamiast wlać wodę do butli, to wlałam do puszki z mlekiem. Dodam tylko, że to nie pierwszy raz...
A za oknami noc. Burza szaleje nad Sobieszewem, ciemno i straszno.
Wczoraj w nocy zamiast wlać wodę do butli, to wlałam do puszki z mlekiem. Dodam tylko, że to nie pierwszy raz...
A za oknami noc. Burza szaleje nad Sobieszewem, ciemno i straszno.
paskudko no to ladne mleczko dziecku zrobilas hehe..ja raz robilam kaszke i wsypalam do samej wody zamiast do mleka i taki jakis dziwny kolor byl i mala nie chciala pic ale w pore skumalam i zrobilam nowa kaszke:)ale to mi sie tylko raz zdarzylo haha
no to jednak nie tylko moja Julka tak sie budzi w nocy:)kiedy te nasze urwisy przespia ta cala noc..
no to jednak nie tylko moja Julka tak sie budzi w nocy:)kiedy te nasze urwisy przespia ta cala noc..
Tymon też się budzi częsciej niż wcześniej. Zasypia ok 19-20, budzi się po 22, karmię go o 24, potem ok 4 no i pobudka 7. Paskudka nieźle ;P Ja w nocy biorę Małego do łóżka na karmienie i ostatnio taka jestem zmęczona, że zasypiam a Tymon razem ze mną ;P
Próbowaliśmy przesiąść się do spacerówki, ale u nas jeszcze za wcześnie, Tymek marudził chyba mu nie było wygodnie. Spacerujemy w gondoli, a że nie chce leżeć tylko głowę cały czas podnosi, to podnoszę mu oparcie i wszystko widzi:)
Wczoraj pierwszy raz na noc dałam mu sztuczne mleko, może to głupie ale jakoś mi przykro, ze już niedługo przestanę karmić...
U nas za oknem też ciemno i ponuro aż się nic nie chce...
Próbowaliśmy przesiąść się do spacerówki, ale u nas jeszcze za wcześnie, Tymek marudził chyba mu nie było wygodnie. Spacerujemy w gondoli, a że nie chce leżeć tylko głowę cały czas podnosi, to podnoszę mu oparcie i wszystko widzi:)
Wczoraj pierwszy raz na noc dałam mu sztuczne mleko, może to głupie ale jakoś mi przykro, ze już niedługo przestanę karmić...
U nas za oknem też ciemno i ponuro aż się nic nie chce...
Hej Dziewczyny!!!
Co to za pogoda dzisiaj była?!normalnie JESIEŃ:(
Mój Nikuś też budzi się w nocy i to częściej niż kiedyś,więc Ivvka nie jesteś sama:)a właśnie Ivvka,dam Ci znać jutro rano czy zabiorę się z Tobą na spotkanie ok?no i dzięki oczywiście za pamięć:)
Mam wrażenie,że mój Synek z dnia na dzień staje się coraz bardziej niegrzeczny.nic nie mogę przy Nim zrobić,bo non stop albo na ręce chce albo musi mnie widzieć.wczoraj włożyłam Go do wózka i krok w krok za mną jeździł.Nawet do łazienki z Nim wjechałam:)On sobie grzecznie siedział,a Mama myła włosy:)
Ohhh te Nasze Dzieciaczki:)
Co to za pogoda dzisiaj była?!normalnie JESIEŃ:(
Mój Nikuś też budzi się w nocy i to częściej niż kiedyś,więc Ivvka nie jesteś sama:)a właśnie Ivvka,dam Ci znać jutro rano czy zabiorę się z Tobą na spotkanie ok?no i dzięki oczywiście za pamięć:)
Mam wrażenie,że mój Synek z dnia na dzień staje się coraz bardziej niegrzeczny.nic nie mogę przy Nim zrobić,bo non stop albo na ręce chce albo musi mnie widzieć.wczoraj włożyłam Go do wózka i krok w krok za mną jeździł.Nawet do łazienki z Nim wjechałam:)On sobie grzecznie siedział,a Mama myła włosy:)
Ohhh te Nasze Dzieciaczki:)
hihi - dobre, dobre z tymi kaszkami i mleczkami :)
K@mil@-u mnie to standard,że mały w wózku jedzie ze mną do łazienki :) bo czasem jak jest potrzeba to on akurat potrzebuję towarzystwa i nie chce sam leżeć :) a w ogóle to mata średnio go interesuje -poleży,połapie zabawki a potem krzyczy,ale to może tez przez to,że mu się ostatnio częsciej ulewa i się wkurza jak mu sie cofa...
a teraz mały brzdąc śpi w wózku - miał się tylko zdrzemnać przed kąpielą (ok.21) i bez kąpieli będzie brudas spał... ciekawe jaka będzie noc
izasj-a czemu przestaniesz karmić?powrót do pracy? a nie chcesz chociaż w nocy albo rano dokarmiać piersią?
K@mil@-u mnie to standard,że mały w wózku jedzie ze mną do łazienki :) bo czasem jak jest potrzeba to on akurat potrzebuję towarzystwa i nie chce sam leżeć :) a w ogóle to mata średnio go interesuje -poleży,połapie zabawki a potem krzyczy,ale to może tez przez to,że mu się ostatnio częsciej ulewa i się wkurza jak mu sie cofa...
a teraz mały brzdąc śpi w wózku - miał się tylko zdrzemnać przed kąpielą (ok.21) i bez kąpieli będzie brudas spał... ciekawe jaka będzie noc
izasj-a czemu przestaniesz karmić?powrót do pracy? a nie chcesz chociaż w nocy albo rano dokarmiać piersią?
sory nie dam rady - zal pakowania, rodzice z mala na spacerze a ja si pakuje
okolo 6 miesiecy dzici sie takie robia ze chca ciagle widziec mame albo inne osoby, mysle ze o co mialy to si juz znudzilo a siedziec jeszcze nie siedza wie taki okres pomiedzy, potem bedzie kawalek przed raczkowaniem a potem przed chodzeniem.
co do wstawania w nocy to jest to bardziej przyzwyczajenie niz glod, dziecko dostaje wystarczajaco ilosc kalorii w ciagu dnia zeby przespac noc ale fajnie jest cos sobie cieplego pociumkac. zlamanie przyzwycajenia zajmuje 3 dni ale im starsze tym trudniej i dluzej, jezeli dziecko je 1000ml w ciagu dnia to nie potrzebje w nocy. poweim tak nie zazdroszcze bo to jest bardzo trudne, dziecko sie drze 3 noce w plecy ale warto, zamiast jedzenia dawac smoka albo wode i nie brac z lozeczka. Julk budzi sie w nocy czasami miezy 3-6 ale nigdy nie dostaje jedzenia przed 7, w wyjatkowych wypadkach o 6 najwczsniej, od 23 wieczorem i jest glownie na piersi plus jedna butla z 200ml n dzien. je 6x chociz juz powinna jesc 5 al ja wole dac 6x na wszelki.zaczynam sie astanawiac nad odstawieniem 23 krmienia bo ostatnie 2 noce dostala polowe tego co normalnie i tez spala do 7
okolo 6 miesiecy dzici sie takie robia ze chca ciagle widziec mame albo inne osoby, mysle ze o co mialy to si juz znudzilo a siedziec jeszcze nie siedza wie taki okres pomiedzy, potem bedzie kawalek przed raczkowaniem a potem przed chodzeniem.
co do wstawania w nocy to jest to bardziej przyzwyczajenie niz glod, dziecko dostaje wystarczajaco ilosc kalorii w ciagu dnia zeby przespac noc ale fajnie jest cos sobie cieplego pociumkac. zlamanie przyzwycajenia zajmuje 3 dni ale im starsze tym trudniej i dluzej, jezeli dziecko je 1000ml w ciagu dnia to nie potrzebje w nocy. poweim tak nie zazdroszcze bo to jest bardzo trudne, dziecko sie drze 3 noce w plecy ale warto, zamiast jedzenia dawac smoka albo wode i nie brac z lozeczka. Julk budzi sie w nocy czasami miezy 3-6 ale nigdy nie dostaje jedzenia przed 7, w wyjatkowych wypadkach o 6 najwczsniej, od 23 wieczorem i jest glownie na piersi plus jedna butla z 200ml n dzien. je 6x chociz juz powinna jesc 5 al ja wole dac 6x na wszelki.zaczynam sie astanawiac nad odstawieniem 23 krmienia bo ostatnie 2 noce dostala polowe tego co normalnie i tez spala do 7
Walerka - wiesz, ja myślę, ze nie można mówić, ze wstawanie w nocy to bardziej przyzwyczajenie niż głód - może tak jest u Ciebie, ale to nie znaczy, ze każde dziecko jest takie. Moje dziecko budzi się w nocy ewidentnie na jedzenie, bo w dzień dostaje jeść 4-5 razy, więcej nie chce. Nie można stawiać wszystkich dzieci pod jedną kreską, bo rozwijają się w bardzo różnym tempie i na różnym etapie potrzebują różnych rzeczy.
Swoją drogą ja nie wyobrażam sobie trzech przeryczanych nocy nie dając dziecku jeść...dla mnie ta metoda tzw. lat pięćdziesiątych polegająca na uczeniu dzieci zasypiania czy nie jedzenia w nocy poprzez "danie się wypłakać" jest po prostu nieludzka. Ale każdy na szczęście może wychowywać swoje dzieci jak chce.
Dzięki za spotkanie dziewczyny, jak zwykle było super. My nie doczekałyśmy się prądu, ale udało się dostać zalewaną kawę i szarlotkę na zimno.
A mój syn nadal nie śpi...
Swoją drogą ja nie wyobrażam sobie trzech przeryczanych nocy nie dając dziecku jeść...dla mnie ta metoda tzw. lat pięćdziesiątych polegająca na uczeniu dzieci zasypiania czy nie jedzenia w nocy poprzez "danie się wypłakać" jest po prostu nieludzka. Ale każdy na szczęście może wychowywać swoje dzieci jak chce.
Dzięki za spotkanie dziewczyny, jak zwykle było super. My nie doczekałyśmy się prądu, ale udało się dostać zalewaną kawę i szarlotkę na zimno.
A mój syn nadal nie śpi...
Ja się nie zgadzam że to przyzwyczajenie.
Mój maluch w prawdzie rzadko już wstaje przed 5-6 ale jeśli już to tylko dlatego że budzi się głodny i nigdy w życiu bym go nie trzymała do 7 głodnego.
Może pora zmienić lokal?:p mi już się Baby Cafe znudziło... słaba kawa, albo jak dzisiaj wcale:(:( (rozpacz)
Mój maluch w prawdzie rzadko już wstaje przed 5-6 ale jeśli już to tylko dlatego że budzi się głodny i nigdy w życiu bym go nie trzymała do 7 głodnego.
Może pora zmienić lokal?:p mi już się Baby Cafe znudziło... słaba kawa, albo jak dzisiaj wcale:(:( (rozpacz)
co do nocnych pobudek - kazde dziecko jest inne, moja np. budzi sie jak meczy ja brzuszek, lub cos jej nie odpowiada co ciekawe na poczatku lecialam z butla i nic nie chciala co najwyzej wode/herbatke a jak szybko ja uslysze to sam smok wystaczy, tak samo probowalalm ja karmic "na spiocha" ale zjadala niewiele i spala tyle samo wiec nie bylo sensu jej przyzwyczajac bo jak zaczna sie zeby to moze byc problem, bo przewciez na spiocha mycie zebow nie wchodzi w gre :)
ja miejscowke tez chetnie bym zmienila tylko szczerze mowiac to nie mama pojecia gdzie... moze w jakims parku?
ja miejscowke tez chetnie bym zmienila tylko szczerze mowiac to nie mama pojecia gdzie... moze w jakims parku?
Ninuska chcesz kluska?
moja wiecej zje w nocy niz w dzien wiec karmie ja tak jak ona chce..jeszcze niedawno bylo 9karmien na dobe teraz 7..powinno byc mniej ale widocznie moja Julka ma taki system..cieszylabym sie jakby przesypiala cala noc ale jak ona jest glodna w nocy to musze dac jej jesc tymbardziej, ze u mnie byl problem z waga a w dzien nie zjada 700ml:)
no dlugo nie bylo pradu bo jak wracalam z lotniska to jeszcze policja kierowala ruchem..
kawa w baby cafe mi tez smakuje..nie wiem jak ta dzisiejsza zaparzana ale tak jest ok;)hihi
miejscowka jest ok ale w inne miejsce tez moge sie wybrac:)
no dlugo nie bylo pradu bo jak wracalam z lotniska to jeszcze policja kierowala ruchem..
kawa w baby cafe mi tez smakuje..nie wiem jak ta dzisiejsza zaparzana ale tak jest ok;)hihi
miejscowka jest ok ale w inne miejsce tez moge sie wybrac:)
Teoretycznie dzieci w wieku od 5 miesiąca są w stanie przespać całą noc (z tym że w książkach jest podane że to jest 6 godz ciągiem). Wiadomo natomiast że często teoria od praktyki mocno odbiega, a dzieci są różne. Tak samo dla mnie każda noc może być inna bo czasem śpi do 6.30 a czasem się obudzi 2 lub nawet 3 razy :)
Mi tam baby cafe odpowiada, zwłaszcza, że mam tak blisko. Jedyne co to mogę zaproponować spotkanie w żabusi ale wiem że dla niektórych to za daleko...
Mi tam baby cafe odpowiada, zwłaszcza, że mam tak blisko. Jedyne co to mogę zaproponować spotkanie w żabusi ale wiem że dla niektórych to za daleko...
Ja też nie karmię 2 m-ce, a okres dostałam tydzień temu:D Śmiesznie, bo nagle wzięło mnie na ogórki i czekoladę. Myślałam, że może "wpadliśmy":D A zapomniałam jeszcze, że jest coś takiego jak "okres":D
Co d0 spania w nocy...mój synuś kładzie się o 19-20. Potem karmię go o 23 na śpiocha i zwykle budzi się tak o 4, ale wtedy biorę go do łóżka i razem zasypiamy, więc widać, że nie jest głodny. Karmię go dopiero o 6. My w tej chwili mamy 4 karmienia mleczkiem, owoc i zupka. Też mnie więcej tak macie?
Przedwczoraj dałam Dominikowi jabłko z bananem. Dwa dni jadł. I dziś taka kupka zielonkawa. Czy to znaczy, że nie służy? W pierwszy dzień kiedy zjadł było ok wszystko, a w drugi dzień pierwsza kupa ok, a dopiero ta druga taka ciemnozielonkawa.
Co d0 spania w nocy...mój synuś kładzie się o 19-20. Potem karmię go o 23 na śpiocha i zwykle budzi się tak o 4, ale wtedy biorę go do łóżka i razem zasypiamy, więc widać, że nie jest głodny. Karmię go dopiero o 6. My w tej chwili mamy 4 karmienia mleczkiem, owoc i zupka. Też mnie więcej tak macie?
Przedwczoraj dałam Dominikowi jabłko z bananem. Dwa dni jadł. I dziś taka kupka zielonkawa. Czy to znaczy, że nie służy? W pierwszy dzień kiedy zjadł było ok wszystko, a w drugi dzień pierwsza kupa ok, a dopiero ta druga taka ciemnozielonkawa.
No, to może tu jest właśnie ta główna różnica . Ja kładę małego o 19:30 i on się budzi na jedzenie między 4 a 5. Więc niby nie przesypia nocy, ale widzę, że wy karmicie na śpiocha, to normalne że dzieci potem więcej śpią. Mi się pomysł karmienia na śpiocha jakoś zupełnie nie podoba, więc karmię na żądanie, wtedy kiedy to moje dziecko tego chce.
A dziś spał dwa razy po pół godziny. I wystarczyło mu. Za to mi zupełnie nie:) Ale tak słodko zasnął raz. Przytulaliśmy się na łóżku, śpiewałam mu piosenki i zamknęłam oczy. Jak otworzyłam to spał mi na ręce. Skorzystałam i też się zdrzemnęłam. Było cudownie, zwłaszcza, że rzadko mamy okazje się tak poprzytulać:)Zazwyczaj jednak kładę go do łóżeczka.
A dziś spał dwa razy po pół godziny. I wystarczyło mu. Za to mi zupełnie nie:) Ale tak słodko zasnął raz. Przytulaliśmy się na łóżku, śpiewałam mu piosenki i zamknęłam oczy. Jak otworzyłam to spał mi na ręce. Skorzystałam i też się zdrzemnęłam. Było cudownie, zwłaszcza, że rzadko mamy okazje się tak poprzytulać:)Zazwyczaj jednak kładę go do łóżeczka.
ja wczesniej karmilam na spiocha bo tylko tak mi jadla jak byl wieczny ryk..ale juz od dluzszego czasu w nocy daje jej jesc jak sie budzi i jest glodna i przy butli zasypia mi dalej...
mi sie udalo z Julka zasnac w lozku moze dwa razy..fajnie tak pospac z corcia..az maz nam zrobil fote bo tak mu sie podobal ten widok:)
mi sie udalo z Julka zasnac w lozku moze dwa razy..fajnie tak pospac z corcia..az maz nam zrobil fote bo tak mu sie podobal ten widok:)
Witam, przeglądając forum natknęłam się na Wasz wątek. Z miłą chęcią się do Was dołączę jeśli pozwolicie gdyż sama jestem mamą kwietniową. Urodziłam synka Maksa 17 kwietnia :)
Jeśli chodzi o temat spania to mój synek generalnie chodzi spać 19-20 i wstaje 5.30-6.00 także u nas nie jest źle i dzień dłuższy :)
Jeśli chodzi o temat spania to mój synek generalnie chodzi spać 19-20 i wstaje 5.30-6.00 także u nas nie jest źle i dzień dłuższy :)
pewnie ze kazde dziecko jest inne i zeby przespac noc musi zjesc swoje w ciagu dnia, ale nie zgodze sie ze dziecko 5 miesieczne potrzebuje jesc co 3 godz w nocy. przeciez nie jest tak ze Julka sie budzi o 6 i placze do 7 bo jest glodna.
witamy nowa mame,
ja juz w domu, coreczka byla aniolkiem w samolocie
witamy nowa mame,
ja juz w domu, coreczka byla aniolkiem w samolocie
I ja witam nowa Mamę ;)
Walerka dobrze, że podróż miałyście udaną:)
Napewno każde dziecko jest inne i rozwija się we własnym tempie... Tymon budzi się w nocy, bo jest głodny. Wydaje mi sie, że po prostu nie je aż tak dużo, żeby spać całą noc. Wczoraj o 24 zjadł 120 i obudził się o 3 a potem o 6. Liczę, że mu przejdzie i kiedyś znowu prześpimy całą noc ;P
Niria- niedługo muszę wrócić do pracy i postaram się karmić piersią w miarę możliwości, ale różnie to bywa wtedy.
Walerka dobrze, że podróż miałyście udaną:)
Napewno każde dziecko jest inne i rozwija się we własnym tempie... Tymon budzi się w nocy, bo jest głodny. Wydaje mi sie, że po prostu nie je aż tak dużo, żeby spać całą noc. Wczoraj o 24 zjadł 120 i obudził się o 3 a potem o 6. Liczę, że mu przejdzie i kiedyś znowu prześpimy całą noc ;P
Niria- niedługo muszę wrócić do pracy i postaram się karmić piersią w miarę możliwości, ale różnie to bywa wtedy.
a ja od kilku dni mam w nocy masakre...stęka,budzi sie a dziś w nocy to nawet z płaczem... i nie wiem czy to moje mleko czy sztuczne tak długo trawi że w nocy go brzuch męczy...wczoraj i przedwczoraj dostał na noc moje ściągnięte a w dzień było sztuczne i tak samo jak przedtem...
a w dzień ostatnio ma dziwny tryb - śpi 40 minut potem się budzi i jak się go pobuja to potem zaśnie nawet na 2h a jak się nie uda ululać to koniec spania i potem jest maruda... a już myślałam,ze juz sie wszystko unormowało :(
a w dzień ostatnio ma dziwny tryb - śpi 40 minut potem się budzi i jak się go pobuja to potem zaśnie nawet na 2h a jak się nie uda ululać to koniec spania i potem jest maruda... a już myślałam,ze juz sie wszystko unormowało :(
Dobra przyznaje że jestem nadwrażliwą matką, ale znowu coś dziwnego zaobserwowałam. Wczoraj i dzisiaj podczas karmienia gdy mały już zasypia zaczyna się trząść, ale nie tak z zimna tylko bardziej... wczoraj główka a dzisiaj główka i lewa rączka... Jak zaczynam do niego mówić i staram się go obudzić to przestaje;/ Widok straszny;/
tea nie przejmuj sie chyba kazda matka z definicji jest nadwrazliwa, lepiej tak niz zeby smy mialy wszystko gdzies.
apropo jedzenia to ile wasze dzieci wytrzymuja miedzy posilkami bo podobno maja juz 4 godziny a moja dalej jest na 3 godzinach.
co do spania to i dzieci i dorosli spia po 45min tak dlugi jest jeden cykl snu tylko dorosli juz umieja przechodzic z jednego w drugi bez budzenia a dzieci jeszcze nie dlatego czasami spia dluzej a czasami nie uda sie im zasnac znowu.
apropo jedzenia to ile wasze dzieci wytrzymuja miedzy posilkami bo podobno maja juz 4 godziny a moja dalej jest na 3 godzinach.
co do spania to i dzieci i dorosli spia po 45min tak dlugi jest jeden cykl snu tylko dorosli juz umieja przechodzic z jednego w drugi bez budzenia a dzieci jeszcze nie dlatego czasami spia dluzej a czasami nie uda sie im zasnac znowu.
Ja zauważyłam, że w dzień po mleku moim mały wytrzymuje ok 3 godzin, ale już np. po kaszce, którą je na śniadanko - spokojnie 4. No i na noc dostaje mm to śpi ok. 9 godzin. Więc chyba w sumie ok.
Tea, ja też uważam, że lepiej zobaczyć za dużo niż nie zobaczyć . Ja bym na Twoim miejscu wybrała się do lekarza. Rozwiejesz swoje wątpliwości.
U nas dziś słaby dzień. Stachu spał tylko 40 minut, ewidentnie nie lubi upałów. Zasnął porządnie dopiero przed chwilą jak włączyłam mu wiatrak. A o tej porze zazwyczaj już porządnie śpi od godziny conajmniej.
Tea, ja też uważam, że lepiej zobaczyć za dużo niż nie zobaczyć . Ja bym na Twoim miejscu wybrała się do lekarza. Rozwiejesz swoje wątpliwości.
U nas dziś słaby dzień. Stachu spał tylko 40 minut, ewidentnie nie lubi upałów. Zasnął porządnie dopiero przed chwilą jak włączyłam mu wiatrak. A o tej porze zazwyczaj już porządnie śpi od godziny conajmniej.
u mnie z jedzeniem to roznie..w dzien co 4h najlepiej a w nocy co 3-4 czasami 5h...
dzis byl wyjatek bo jadla o 17.30 ale tylko 60ml..o 19 kapiel i po kapieli o 19.30 stwierdzilam, ze dam jej jeszcze mleczka skoro o 17 zjadla tak malo..i zjadla 130ml po 2 godz:)ciekawe jak w nocy...
jesli chodzi o pogode to ja uwielbiam jak jest slonce nienawidze pochmurnych dni...ale dzis to bylo mega goraco..na spacerze nawet przyjemnie..w domu nie jest goraco wiec mala dobrze zniosla ten upal..
dzis byl wyjatek bo jadla o 17.30 ale tylko 60ml..o 19 kapiel i po kapieli o 19.30 stwierdzilam, ze dam jej jeszcze mleczka skoro o 17 zjadla tak malo..i zjadla 130ml po 2 godz:)ciekawe jak w nocy...
jesli chodzi o pogode to ja uwielbiam jak jest slonce nienawidze pochmurnych dni...ale dzis to bylo mega goraco..na spacerze nawet przyjemnie..w domu nie jest goraco wiec mala dobrze zniosla ten upal..
witam po przerwie i pozdrawiam z upalnego poludnia Polski :-)
wlasnie zasiadlam nadrobic zaleglosci i widze, ze kawalek watka zjadlo.
ponad 2 tygodnie w Gdansku okazaly sie dla nas bieganiem i zalatwianiem, a nie relaksem, takze juz powiedzialam, ze jak na wakacje to nie do Gd :-) choc oczywiscie to tez bylo potrzebne.
no i Was udalo mi sie poznac - bylo bardzo milo :-)))
udalo nam sie rowniez wypedzic diabelka z naszego aniolka! moje dziecko przespalo swoj chrzest, nawet jak byl wyjmowany z wozka do chrzcielnicy to spal :-)
poza tym porobilismy troche badan i okazalo sie, ze Olaf ma nietolerancje laktozy, w zwiazku z tym musze go dokarmiac 2 razy dziennie mlekiem bez laktozy, zeby obnizyc jej ilosc. dobrze, ze nie musze odstawiac karmienia piersia. w sumie to to dokarmianie dobrze nam sluzy, bo daje mu to mleko na noc i skonczyly sie problemy z zasypianiem po kapieli, choc przesypia po nim tyle samo co po moim.
wlasnie zasiadlam nadrobic zaleglosci i widze, ze kawalek watka zjadlo.
ponad 2 tygodnie w Gdansku okazaly sie dla nas bieganiem i zalatwianiem, a nie relaksem, takze juz powiedzialam, ze jak na wakacje to nie do Gd :-) choc oczywiscie to tez bylo potrzebne.
no i Was udalo mi sie poznac - bylo bardzo milo :-)))
udalo nam sie rowniez wypedzic diabelka z naszego aniolka! moje dziecko przespalo swoj chrzest, nawet jak byl wyjmowany z wozka do chrzcielnicy to spal :-)
poza tym porobilismy troche badan i okazalo sie, ze Olaf ma nietolerancje laktozy, w zwiazku z tym musze go dokarmiac 2 razy dziennie mlekiem bez laktozy, zeby obnizyc jej ilosc. dobrze, ze nie musze odstawiac karmienia piersia. w sumie to to dokarmianie dobrze nam sluzy, bo daje mu to mleko na noc i skonczyly sie problemy z zasypianiem po kapieli, choc przesypia po nim tyle samo co po moim.
enjoy - mój też nie chciał jeść ugotowanej przeze mnie marcheweczki:)
Co do basenu, dla zainteresowanych. Zajęcia dla niemowląt początkujących są:
Na CHEŁMIE:
sobota 14:30
niedziela 15:00
Na basenie POLITECHNIKI
środa 9:40
czwartek 10:40
Na WITOMINIE
piątek 16:45
sobota 12:00.
Ja miałam plany żeby iść na Polibudę, ale z racji godzin (zazwyczaj śpimy o tej porze, ewentualnie jemy dopiero śniadanie) zdecydowałam się na Chełm i mam nadzieję, że mi chlor nie wypali skóry, bo jestem lekko uczulona:) No i mam nadzieję, ze ktoś dołączy. My wybieramy się na 15:00 w niedzielę.
Co do basenu, dla zainteresowanych. Zajęcia dla niemowląt początkujących są:
Na CHEŁMIE:
sobota 14:30
niedziela 15:00
Na basenie POLITECHNIKI
środa 9:40
czwartek 10:40
Na WITOMINIE
piątek 16:45
sobota 12:00.
Ja miałam plany żeby iść na Polibudę, ale z racji godzin (zazwyczaj śpimy o tej porze, ewentualnie jemy dopiero śniadanie) zdecydowałam się na Chełm i mam nadzieję, że mi chlor nie wypali skóry, bo jestem lekko uczulona:) No i mam nadzieję, ze ktoś dołączy. My wybieramy się na 15:00 w niedzielę.
hej:)
My sie jeszcze urlopujemy w PL, w czwartek po miesiącu znowu dołączy do nas tatuś a 7.09 wracamy do UK. Sonia podziwiam Cię że tak wytrzymujesz 3 miesiące bez męża, ja przez ten miesiac straszliwie sie steskniłam. Troszkę się obawiam powrotu poniewaz Jaśko bardzo przyzwyczaił sie do towarzystwa dzieci a tam bedziemy sami. Moja bratanica wystarczy ze sie pojawi to Jasiek zanosi sie smiechem.
U nas rozszerzanie diety idzie powolutku, na pewno nie smakuja mu obiadki z bobovity, chetniej wcina gerbera. Ale wczoraj to nawet kaszki nie chciał. A z nockami to Jaśkowi znowu doszły 2 pobudki i to ewidentnie na jedzenie, szuka, próba z wodą kończy się histerycznym płaczem a jak go przystawie to dużo spija więc głodny. Po sztucznym tez sie budzi.
Jak rozkładacie sobie posiłki? Kiedy kaszka a kiedy owocki?
My sie jeszcze urlopujemy w PL, w czwartek po miesiącu znowu dołączy do nas tatuś a 7.09 wracamy do UK. Sonia podziwiam Cię że tak wytrzymujesz 3 miesiące bez męża, ja przez ten miesiac straszliwie sie steskniłam. Troszkę się obawiam powrotu poniewaz Jaśko bardzo przyzwyczaił sie do towarzystwa dzieci a tam bedziemy sami. Moja bratanica wystarczy ze sie pojawi to Jasiek zanosi sie smiechem.
U nas rozszerzanie diety idzie powolutku, na pewno nie smakuja mu obiadki z bobovity, chetniej wcina gerbera. Ale wczoraj to nawet kaszki nie chciał. A z nockami to Jaśkowi znowu doszły 2 pobudki i to ewidentnie na jedzenie, szuka, próba z wodą kończy się histerycznym płaczem a jak go przystawie to dużo spija więc głodny. Po sztucznym tez sie budzi.
Jak rozkładacie sobie posiłki? Kiedy kaszka a kiedy owocki?
hej!
my jeszcze na wsi.
tea daj znac jak tam z wojtusiem!trzymamy kciuki!
lucy my dajemy: mleko(je między 8 a 10) - mleko (po ok 3 godzinach)- obiadek (po ok 3 godz)- owoce (po ok. 2 godz) - mleko (przed 21). Ewentualnie część wieczornego mleka zastępujemy kaszką gdy obiadek mamy bez glutenu.
Jeszcze 3 tyg mam zamiar ściągać - do skończenia 6miesięcy.
Staś je chętnie aczkolwiek nudzi mu się jak za długo siedzi i trzeba go zagadywać.
Upału nienawidzi. Odsypiał wczoraj nieprzespany piątek i sobotę.
my jeszcze na wsi.
tea daj znac jak tam z wojtusiem!trzymamy kciuki!
lucy my dajemy: mleko(je między 8 a 10) - mleko (po ok 3 godzinach)- obiadek (po ok 3 godz)- owoce (po ok. 2 godz) - mleko (przed 21). Ewentualnie część wieczornego mleka zastępujemy kaszką gdy obiadek mamy bez glutenu.
Jeszcze 3 tyg mam zamiar ściągać - do skończenia 6miesięcy.
Staś je chętnie aczkolwiek nudzi mu się jak za długo siedzi i trzeba go zagadywać.
Upału nienawidzi. Odsypiał wczoraj nieprzespany piątek i sobotę.
Ulka - taki urok Stachów. Daj znać jak wrócisz ze wsi to wybierzemy się na spacerek.
A u nas same owocki nie cieszyły się dużym powodzeniem, więc zaczęłam dodawać do kaszki i wcina super, nawet lepiej niż kaszkę bez owoców. Nawet jabłko mu nie przeszkadza, a ze słoiczka pluł.
I u nas tak - 7-8 mleko, 10-11 kaszka z owocami, 14-15 obiadek, ok. 17 mleko, ok 20 mleko. No i bylo ok 5 mleko, ale dziś przespał noc do 7:30 i mam nadzieję, ze tak zostanie. Z tym że to wieczorne mleko zagęszczam kleikiem ryżowym i to jest mm. Reszta mleka jest moja.
A u nas same owocki nie cieszyły się dużym powodzeniem, więc zaczęłam dodawać do kaszki i wcina super, nawet lepiej niż kaszkę bez owoców. Nawet jabłko mu nie przeszkadza, a ze słoiczka pluł.
I u nas tak - 7-8 mleko, 10-11 kaszka z owocami, 14-15 obiadek, ok. 17 mleko, ok 20 mleko. No i bylo ok 5 mleko, ale dziś przespał noc do 7:30 i mam nadzieję, ze tak zostanie. Z tym że to wieczorne mleko zagęszczam kleikiem ryżowym i to jest mm. Reszta mleka jest moja.
hej
u nas miedzy 6-8 mleko, ok 10 owoc, 11-12 kaszka, ok 15 obiadek, 16-17 mleko,ok 19.30 mleko, ok 23 mleko, 3 mleko...
czasami czesciej sie budzi w nocy...i karmienie jest jeszcze o 5 i nastepne o 8..
moze tez zageszcze kleikem mleko o 19.30 to moze mi dluzej pospi..chociaz teraz to jej ten zabek wychodzi to nie wiem jak bedzie z jedzeniem bo wczoraj to bylo bardzo slabo..
u nas miedzy 6-8 mleko, ok 10 owoc, 11-12 kaszka, ok 15 obiadek, 16-17 mleko,ok 19.30 mleko, ok 23 mleko, 3 mleko...
czasami czesciej sie budzi w nocy...i karmienie jest jeszcze o 5 i nastepne o 8..
moze tez zageszcze kleikem mleko o 19.30 to moze mi dluzej pospi..chociaz teraz to jej ten zabek wychodzi to nie wiem jak bedzie z jedzeniem bo wczoraj to bylo bardzo slabo..
U nas ogólnie schemat z jedzonkiem wygląda tak: 6 - mleko, 10 - mleko, 11- owoc, 14.30 - zupka z kaszką, 18.30 - mleko, 23 - mleko.
A na tym basenie to woda niechlorowana rozumiem? Ja niestety nie dam rady, bo od poniedziałku do pracy wracam:-)
My zaczynaliśmy od marchewki z ziemniakiem:-)
Dziewczyny, a Wy macie też problemy z tymi cholernymi potówkami?Ostatnio u nas z tym masakra;/
Napiszcie mi w jakich butelkach i z jakich smoczków podajecie kaszke/kleik?
A na tym basenie to woda niechlorowana rozumiem? Ja niestety nie dam rady, bo od poniedziałku do pracy wracam:-)
My zaczynaliśmy od marchewki z ziemniakiem:-)
Dziewczyny, a Wy macie też problemy z tymi cholernymi potówkami?Ostatnio u nas z tym masakra;/
Napiszcie mi w jakich butelkach i z jakich smoczków podajecie kaszke/kleik?
Ja kaszkę podaję łyżeczką z miseczki, a kleiku do mleka dodaję 1/4 zalecanej porcji i podaję smoczkiem 3-przepływowym Aventu na 3.
Woda na basenie niestety chlorowana, niby sie zarzekają, ze do 0,3% czyli niewiele...ale okaże się w praniu.
Potówek u nas nigdy nie było, ale u nas zimny chów. Bez czapki, skarpet, na spacerach w samym body, żadnych kocyków, śpi bez kołdry itd.
Woda na basenie niestety chlorowana, niby sie zarzekają, ze do 0,3% czyli niewiele...ale okaże się w praniu.
Potówek u nas nigdy nie było, ale u nas zimny chów. Bez czapki, skarpet, na spacerach w samym body, żadnych kocyków, śpi bez kołdry itd.
witam,
u nas jedzienie: 6-7 mleko, 9-10 kaszka, 13-14 obiadek, 16-17 mleko i 20 mleko - mam zamiar wkrotce dodac kleik ze smoczka tt z x.
Musze wyprobowac sposob margos na owoce, bo puki co wchodzi sliwka i banan i to tez nie wiele.
Z potowkami nie pomoge bo tez nigdy nie miala, tyle co slyszam zeby kapac w krochmalu albo wlasnie posmarować takim stężonym miejscowo - czy dziala nie mam pojecia.
Wkoncu poradzilam sobie z odparzeniem pod kolankiem :) ale ma caly czas szorstkie malutkie krostki na brzuchu, myslalam ze to moze po szpinaku ale to juz tydzien jak nie jadla i zglupialam, dodam ze krostki sa w kolorze skory - nie zaczerwienione ni nic... macie pomysl co to moze byc?
u nas jedzienie: 6-7 mleko, 9-10 kaszka, 13-14 obiadek, 16-17 mleko i 20 mleko - mam zamiar wkrotce dodac kleik ze smoczka tt z x.
Musze wyprobowac sposob margos na owoce, bo puki co wchodzi sliwka i banan i to tez nie wiele.
Z potowkami nie pomoge bo tez nigdy nie miala, tyle co slyszam zeby kapac w krochmalu albo wlasnie posmarować takim stężonym miejscowo - czy dziala nie mam pojecia.
Wkoncu poradzilam sobie z odparzeniem pod kolankiem :) ale ma caly czas szorstkie malutkie krostki na brzuchu, myslalam ze to moze po szpinaku ale to juz tydzien jak nie jadla i zglupialam, dodam ze krostki sa w kolorze skory - nie zaczerwienione ni nic... macie pomysl co to moze byc?
Ninuska chcesz kluska?
Ależ cisza!
My jadamy kaszkę mleczno-pszenną nestle. Tak po 30-60 ml dla glutenu jeśli w obiadku nie dodaję normalnej manny. Kleik ryżowy też mamy ale póki co 2-3 razy do deserków dodałam.
Pogoda senna. Mały marudny dziś bardzo, ale na szczęście już 1,5h śpi.
Z pojedynczymi potówkami rozprawialiśmy się octaniseptem. Psik na gazik i wtedy przemywałam. Ważne, aby nie były smarowane balsamami/kremami tylko żeby skóra oddychała. Po 1 dniu schodziły.
My jadamy kaszkę mleczno-pszenną nestle. Tak po 30-60 ml dla glutenu jeśli w obiadku nie dodaję normalnej manny. Kleik ryżowy też mamy ale póki co 2-3 razy do deserków dodałam.
Pogoda senna. Mały marudny dziś bardzo, ale na szczęście już 1,5h śpi.
Z pojedynczymi potówkami rozprawialiśmy się octaniseptem. Psik na gazik i wtedy przemywałam. Ważne, aby nie były smarowane balsamami/kremami tylko żeby skóra oddychała. Po 1 dniu schodziły.
Ja wczoraj dałam trochę moreli do kleiku ryżowego, z tym że dla niego to bez różnicy z owocem czy bez wcina tak samo ładnie. :)
Na basen 10.40 we wtorek :)
Ja na szczęście ostatnio dostałam dwie czapeczki także młody ma co na łysinę założyć....niestety do tej jesiennej pogody trzeba się już przyzwyczaić :(
Na basen 10.40 we wtorek :)
Ja na szczęście ostatnio dostałam dwie czapeczki także młody ma co na łysinę założyć....niestety do tej jesiennej pogody trzeba się już przyzwyczaić :(
My już po pobieraniu krwi. Mały był dzielny, nawet łezki nie uronił, ja się bardziej denerwowałam niż on. U nas deficyt nie tylko czapkowy, ale ogólnie ubraniowy bo mały wyrasta właśnie z 68 rozmiaru i muszę uzupełnić jego szafę, także wybieramy się na duże zakupy.
Dzisiaj druga próba z podaniem marchewki, wczoraj nie bardzo zakumał o co chodzi z łyżeczką, mam nadzieję, że dzisiaj pójdzie nam lepiej.
Dzisiaj druga próba z podaniem marchewki, wczoraj nie bardzo zakumał o co chodzi z łyżeczką, mam nadzieję, że dzisiaj pójdzie nam lepiej.
No ja właśnie poluję na allegro na jakiś fajny zestaw jesienno zimowy 74-80. Dla mnie ceny w sklepach są totalnie bez sensu. Za 300-400 zł będę miała 50-60 ubrań, łącznie z kombinezonami, w super stanie. Także - sklepy nie dla mnie:)
Karina - ja dawałam pół słoiczka, ale u mnie era jedzenia kaszki się skończyła. Chętnie przed chwilą zjadł słoik marchewki z ryżem i cielęcinką, potem cały słoik jabłka ale niestety kaszkę przestał jeść. Jutro będę próbować z kleikiem ryżowym, ale szans wielkich nie widzę.
Ulka - a Ty podajesz już Stachowi gluten??? Bo mi się wydawało ze w 5-6 miesiącu może być prowokacja glutenem, ale stałe podawanie to chyba później???Coś CI mówiła nasza dr? Ja w każdym razie czekam do 9-10 z glutenem.
Karina - ja dawałam pół słoiczka, ale u mnie era jedzenia kaszki się skończyła. Chętnie przed chwilą zjadł słoik marchewki z ryżem i cielęcinką, potem cały słoik jabłka ale niestety kaszkę przestał jeść. Jutro będę próbować z kleikiem ryżowym, ale szans wielkich nie widzę.
Ulka - a Ty podajesz już Stachowi gluten??? Bo mi się wydawało ze w 5-6 miesiącu może być prowokacja glutenem, ale stałe podawanie to chyba później???Coś CI mówiła nasza dr? Ja w każdym razie czekam do 9-10 z glutenem.
enjoy - my jestesmy na pepti i mam kaszki z nestle: kaszka ryżowa(sa tez smakowe) wszystkie w żółtych opakowaniach, kleik ryżowy i kukurydziany, kukurydziany Ninie tez nie bardzo podpasowal, i samo karmienie bylo dosc trudne bo bardzo plynna konsystencja i nie tyle co ona brudzila tylko mi z lyzki lecial. Kaszke wcina i dzis dostala z owocami. Kleik ryżowy dalam dzis do meleka na noc i mam nadzieje ze troche dluzej pospi :)
Ninuska chcesz kluska?
czy ja jedyna zostalam co jeszcze nic nie daje?
moze zaczne w weekend od marchewki, mam zamiar nagrywac na kamere zeby potem zrobic taki filmik dla niej z jej pierwszego roku. pierwsze wszystko co sie da. idziemy tez na basen po raz pierwszy wiec tez chce nagrywac.
u nas dzis problem ze spaniem bo nie chciala spac po poludniu i teraz jest wyczerpana
moze zaczne w weekend od marchewki, mam zamiar nagrywac na kamere zeby potem zrobic taki filmik dla niej z jej pierwszego roku. pierwsze wszystko co sie da. idziemy tez na basen po raz pierwszy wiec tez chce nagrywac.
u nas dzis problem ze spaniem bo nie chciala spac po poludniu i teraz jest wyczerpana
My mamy za sobą jabłko, które je, chociaż nie z jakimś wielkim smakiem, marchewkę- zdecydowane ble, ziemniaki z dynią- mogą być. Natomiast kleik ryżowy- o broń cię Panie Boże, pluje dalej niż widzi. Z tym, że kleik robię jej na Pepti, no i faktycznie paskudztwo to jest.
Jeszcze tak średnio kuma, co z tą łyżeczką, ale z dnia na dzień coraz lepiej.
Jeszcze tak średnio kuma, co z tą łyżeczką, ale z dnia na dzień coraz lepiej.
AgaAmelka - fajnie Twoja Mała wygląda:)
Tymek uwielbia świeże jabłko i gruszkę, nienawidzi dyni i kaszek ryżowych, jak tylko poczuje to od razu zamyka buzię ;) Nie przepada za mm dlatego mieszam mu jeszcze ze swoim. Niedługo mamy szczepienie to zobaczymy ile już waży, mam nadzieję, że trochę przybrał:)
Tymek uwielbia świeże jabłko i gruszkę, nienawidzi dyni i kaszek ryżowych, jak tylko poczuje to od razu zamyka buzię ;) Nie przepada za mm dlatego mieszam mu jeszcze ze swoim. Niedługo mamy szczepienie to zobaczymy ile już waży, mam nadzieję, że trochę przybrał:)
Tea będzie dobrze:))))))))
My z basenu też zrezygnowaliśmy, bo doszliśmy do wniosku, że za daleko. Ale zawsze w weekend robimy małemu basen z wanny :) Tymek uwielbia się pluskać w wodzie a najbardziej "pływać" na brzuszku;)
Aga u nas Tymek cały czas się śmieje, to taki nasz wesołek ;)
Margos - a jaką kaszkę dajesz? kurcze, też bym chciała znowu przespać noc...
My z basenu też zrezygnowaliśmy, bo doszliśmy do wniosku, że za daleko. Ale zawsze w weekend robimy małemu basen z wanny :) Tymek uwielbia się pluskać w wodzie a najbardziej "pływać" na brzuszku;)
Aga u nas Tymek cały czas się śmieje, to taki nasz wesołek ;)
Margos - a jaką kaszkę dajesz? kurcze, też bym chciała znowu przespać noc...
