Odpowiadasz na:

Re: ale...

Ja nigdzie nie spałem.
Szuroczka wróciła z południa i walnęła się w kojo koło 18 odcinając mi tym samym dostęp do kompa. Tak jakoś się walnęła, że nie mogłem wyciągnąć spod niej klawiatury... rozwiń

Ja nigdzie nie spałem.
Szuroczka wróciła z południa i walnęła się w kojo koło 18 odcinając mi tym samym dostęp do kompa. Tak jakoś się walnęła, że nie mogłem wyciągnąć spod niej klawiatury :)
No to sobie obejrzałem http://www.youtube.com/watch?v=VP3xLsmKnHc. Lubie jak coś jest horror, ale kiwi pojechali tym razem po bandzie bez trzymanki. Nawet dopisek komediowy nie złagodził tej chały.
No to upiekłem chlebuś. Żytni. Na remusie. Z ziarnem dyni.
Poczytałem Eskova.
No a potem to juz tylko wsłuchiwałem się w krople dudniące po dachu.
I nawet sam nie wiem jak przeniosłem się z jednego matrixa w drugi.
A tam to dopiero czekały na mnie wyzwania.

zobacz wątek
16 lat temu
~Manson the Forester

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry