Widok
Tak, wyczytałem w internetach. Wolę koński nawóz, więcej roboty z budową pułapki, ale jakoś tak mniej chemicznie. Od dzisiaj gdzie się nie ruszę rozglądam się za kupami końskimi.
W sumie to ten turkuć taki śmieszny jest trochę, jak smyrgnął do norki to zamiast zwiać zaczął się rozglądać co się dzieje :-) Ale wizja 300 młodych trochę mnie przytłacza.
W sumie to ten turkuć taki śmieszny jest trochę, jak smyrgnął do norki to zamiast zwiać zaczął się rozglądać co się dzieje :-) Ale wizja 300 młodych trochę mnie przytłacza.
Manson, widzę, że masz podobne smaki do moich :D
choć za grzybami nie przepadam ale sos borowikowy robię wyborny :D
jeżeli chodzi o kurki- pokuś się o zrobienie pierogów z nadzieniem kurkowo-cebulowym, można tam także dodać drobno pokrojony boczek, lub tymże boczkiem później posypać pierogi po ugotowaniu :) pychota :)
choć za grzybami nie przepadam ale sos borowikowy robię wyborny :D
jeżeli chodzi o kurki- pokuś się o zrobienie pierogów z nadzieniem kurkowo-cebulowym, można tam także dodać drobno pokrojony boczek, lub tymże boczkiem później posypać pierogi po ugotowaniu :) pychota :)
Jak nie umkną ....
Kurki z cebulką są też dobrym nadzieniem do krokietów, jak się komu nie chce pierogów lepić.
Także fajnie dodać taki farsz do ciasta na bułeczki, mamy wtedy bułeczki grzybowe, cieplutkie, przekrojone na pół z kawałkiem masła i solą.
Albo można takim farszem, z dodatkiem czosnku i odrobiną fety, faszerować pomidory i zapiekać.
Dzisiaj pozbierałem trochę kurek i ładnego kozaka. Na obiad będzie tagliatelle z kurkami w sosie z gorgonzoli, a na jutrzejszy spaghetti z koźlarzem też w sosie z gorgonzoli. Piątek to święto pastafarian, więc będzie akuratnie :)
I olbrzymi ośmiokilowy grecki arbuz na weekend :-)
Kurki z cebulką są też dobrym nadzieniem do krokietów, jak się komu nie chce pierogów lepić.
Także fajnie dodać taki farsz do ciasta na bułeczki, mamy wtedy bułeczki grzybowe, cieplutkie, przekrojone na pół z kawałkiem masła i solą.
Albo można takim farszem, z dodatkiem czosnku i odrobiną fety, faszerować pomidory i zapiekać.
Dzisiaj pozbierałem trochę kurek i ładnego kozaka. Na obiad będzie tagliatelle z kurkami w sosie z gorgonzoli, a na jutrzejszy spaghetti z koźlarzem też w sosie z gorgonzoli. Piątek to święto pastafarian, więc będzie akuratnie :)
I olbrzymi ośmiokilowy grecki arbuz na weekend :-)
No same pyszności;)...ja wczoraj miałam plebejski obiad a mianowicie kluski z tartych ziemniaków z cebulką i twarogiem no i kiełbaską bo boczusia nie miałam;)...pracowite danie,łapka boli od tarcia ale pyyyszne.
Arbuzy tylko z czarnymi pestkami o intensywnym czerwonym kolorze schłodzone w lodówce....poezja wyjadana łyżkami,żadnego krojenia;)
A dzisiaj???..nie mam pomysłu...może faszerowane kuskusem pomidorki?
Arbuzy tylko z czarnymi pestkami o intensywnym czerwonym kolorze schłodzone w lodówce....poezja wyjadana łyżkami,żadnego krojenia;)
A dzisiaj???..nie mam pomysłu...może faszerowane kuskusem pomidorki?
Jeżeli sos z gorgonzoli jest do makaronu to na rozgrzana patelnię wrzucam warzywa i co tam potrzeba (cebula, czosnek, grzyby), gdy warzywa są gotowe wrzucam ugotowany makaron i wkruszam gorgonzolę, całość wystarczy dobrze przemieszać i voila. Gorgonzola się migiem rozpuszcza. Jak jest zbyt suche należy lekko podlać wodą zatrzymaną z gotowania makaronu, ewentualnie śmietaną, jogurtem się nie nada bo za wodniste się zrobi.
Też muszę zrobić coś z ziemniaków, może kluski golce ze smażoną cebulką i gotowaną z kminkiem kiszona kapustą?
Też muszę zrobić coś z ziemniaków, może kluski golce ze smażoną cebulką i gotowaną z kminkiem kiszona kapustą?