Widok
Pozwolę sobie wtrącić się w Waszą cukierniczo- lodziarnianą (lodową?) rozmowę.
Dlugo się wahałam czy zdradzic tu na forum pewną tajemnicę. Tzn od rana. Wiem, że pisząc to, działam na swoja niekorzyść, ale trudno...
Niech będzie.
Nie mogę tego dłużej ukrywać. A może niektórzy z Was juz to wiedza.
Różane.
Tak.. Różane. Odkryłam nowe lody Grycan- różąne.
To jest mój smak.
Jadłam jeden jedyny raz i nie mogę go zapomnieć.
Dlugo się wahałam czy zdradzic tu na forum pewną tajemnicę. Tzn od rana. Wiem, że pisząc to, działam na swoja niekorzyść, ale trudno...
Niech będzie.
Nie mogę tego dłużej ukrywać. A może niektórzy z Was juz to wiedza.
Różane.
Tak.. Różane. Odkryłam nowe lody Grycan- różąne.
To jest mój smak.
Jadłam jeden jedyny raz i nie mogę go zapomnieć.
Ech.
Nawet nie wiesz ile musiałam ze sobą walczyc.
Powiedziec o tak pysznych lodach aby i inni mogli sprobowac?
Czy też lepiej nie mówic, bo jak juz wyzdrowieje, wyjde z łózka, a w koncu nawet wyjde z domu i pojde do sklepów moze okazać się, ze forumowicze wykupili cały zapas lodów różanych.
I tylko strace na tym, że zradziłam.
Ale w końcu egoistką az taka nie jestem. Dobrymi rzeczami lubie sie dzielic.
wiec polecam: spróbujcie koniecznie.
Nawet nie wiesz ile musiałam ze sobą walczyc.
Powiedziec o tak pysznych lodach aby i inni mogli sprobowac?
Czy też lepiej nie mówic, bo jak juz wyzdrowieje, wyjde z łózka, a w koncu nawet wyjde z domu i pojde do sklepów moze okazać się, ze forumowicze wykupili cały zapas lodów różanych.
I tylko strace na tym, że zradziłam.
Ale w końcu egoistką az taka nie jestem. Dobrymi rzeczami lubie sie dzielic.
wiec polecam: spróbujcie koniecznie.