Widok
I naturalnie mowienie o tym, że umiar trzeba znać to tez takie fantazjowanie. Kto zna umiar? Kto wie w którym miejscu jest granica? Kto wie, że po kolejnym łyku juz okaze sie ze to "ponad umiar".
Owszem wszystko jest dla ludzi jednak pozwolę sobie mieć zdanie, że pewne rzeczy które robimy (cieszac sie ze znamy umiar) sa jak igranie z ogniem. O kurcze. Pożar.
Owszem wszystko jest dla ludzi jednak pozwolę sobie mieć zdanie, że pewne rzeczy które robimy (cieszac sie ze znamy umiar) sa jak igranie z ogniem. O kurcze. Pożar.
Jaki ze ktos mi mowi, ze mecze ludzi pisanuem,to tylko jedno jeszcze napisze. Moje jedzenie cukru, chalwy czy czekolady nawet w nadmiarze nie powoduje, ze ranie rodzine. Nie sprzedaje rzeczy z domu aby kupic czekolade Bo inaczej rece beda mi sie trzesly. Mama przeze mnie Nie placze Bo upilam sie ciastkiem. Nie przejadem w cukierni dalej pensji. I nie rozwodze sie z powodu cukru. Natomiast alkohol bywa przyczyna tego wszystkiego.