Chyba jeszcze to potrwa... Codziennie od lat "ćwiczę" zachowanie bezpiecznej odległości na drodze i bardzo rzadko zdarza się, by ktoś się w tę przestrzeń "nie wciął"....
Utrudnienia w ruchu są tak duże, że z duszą na ramieniu będę wracał po pracy. Mam umówioną wizytę u lekarza, ale wyjeżdżając 2 godziny wcześniej nie wiem, czy zdążę. :D