Widok
proszę cie nie słuchaj maruderów i wydziwiaczy
kobieta z dzieckiem i z dziecmi tez ma szanse!
może tylko na zabawianie się mniej ma czasu
i dłużej może trwac znalezienie kogos-ale nie ma reguły
nie sugerujcie się kobiety zdaniem uczuciowych leni-którzy minimalizują swoje zycie do spędzania czasu tylko z partnerka umilajaca im czas,brzydzacymi się dziecmi-bojacymi się wyzwan!
samcami-niedojrzałymi do zycia..
niech sobie zyja jak chcą-ale po co wygłaszać bzdety--o niemoznosci innych wedle własnych niemoznosci!!!!!!!!!!
-----
moja córka jeszcze nie ostygła po jednym a drugi już jest i dziecko ma1
ja tez spotkałam ,co prawda nie udało mie się własciwego--ale dzieci nie ukrywałam w szafie
------
Józek -bo ja będzie mieć problemy z kasa-to dla ciebie nie starczy?
zaadoptuj sobie fretke---ona ma ładne oczy!
kobieta z dzieckiem i z dziecmi tez ma szanse!
może tylko na zabawianie się mniej ma czasu
i dłużej może trwac znalezienie kogos-ale nie ma reguły
nie sugerujcie się kobiety zdaniem uczuciowych leni-którzy minimalizują swoje zycie do spędzania czasu tylko z partnerka umilajaca im czas,brzydzacymi się dziecmi-bojacymi się wyzwan!
samcami-niedojrzałymi do zycia..
niech sobie zyja jak chcą-ale po co wygłaszać bzdety--o niemoznosci innych wedle własnych niemoznosci!!!!!!!!!!
-----
moja córka jeszcze nie ostygła po jednym a drugi już jest i dziecko ma1
ja tez spotkałam ,co prawda nie udało mie się własciwego--ale dzieci nie ukrywałam w szafie
------
Józek -bo ja będzie mieć problemy z kasa-to dla ciebie nie starczy?
zaadoptuj sobie fretke---ona ma ładne oczy!
Ależ to łatwo sprawdzić kogo, czego szuka. Wystarczy zapytać czy urodzi dziecko nowemu Partnerowi jeżeli on tego będzie chciał. Z doświadczenia powiem, że 90% samotnych mam, które poznałem mówiło, że ma już dzieci i więcej nie chce. Męska psychika jest w tym wypadku prosta: skoro nie chce mieć ze mną dzieci, to znaczy że nie znaczę dla niej emocjonalnie tyle ile powinienem i szkoda czasu na osobę, która się w pełni nie zaangażuje.
@Artur, a czy twoja meska psychika wziela pod uwage wiek takiej samotnej mamy?
Bo jeśli ona ma lat np. 36, zanim znajdzie się jakis mezczyzna, zanim dojdzie do tego, ze zaczna się rozmowy o dzieciach i zanim taka decyzja zapadnie, kobieta bedzie już pewnie miala 40 lat...a przeciez moze miec nawet wiecej. Więc jak dla mnie, twoj sposob "sprawdzania" samotnych mam jest najzwyczajniej do bani :)
No chyba, ze Ty decyzje o posiadaniu dziecka z kims jestes w stanie podjac w kilka miesiecy. W takim razie gratuluje :)
Bo jeśli ona ma lat np. 36, zanim znajdzie się jakis mezczyzna, zanim dojdzie do tego, ze zaczna się rozmowy o dzieciach i zanim taka decyzja zapadnie, kobieta bedzie już pewnie miala 40 lat...a przeciez moze miec nawet wiecej. Więc jak dla mnie, twoj sposob "sprawdzania" samotnych mam jest najzwyczajniej do bani :)
No chyba, ze Ty decyzje o posiadaniu dziecka z kims jestes w stanie podjac w kilka miesiecy. W takim razie gratuluje :)
No właśnie, zadam Ci hipotetyczne pytanie: "jutro poznajszesz kogoś (załóżmy, że jest starszy od Ciebie o 3 lata, bezdzietny bo swój czas "przespał"), dba o Ciebie i o Twoje dzieci, zamieszkujecie po pół roku razem. Jest Wam ze sobą dobrze (czyli jak to w związku raz lepiej raz gorzej, grunt, że zasypiacie pogodzeni), nie są to takie motylki jak za małolata ale czujesz się przy nim względnie bezpieczna, wszystko wydaje się być przejrzyste i poukładane, wydaje Ci się że w końcu wiesz co będzie jutro (pewności nigdy się nie ma). Po 10 miesiącach mówi Ci, chciałby mieć własne potomstwo, że jest to dla niego bardzo ważne (pewnie dlatego, że chce od kogoś usłyszeć proste "tato"). Nie wymaga od Ciebie tego w tym momencie, ale w przeciągu najbliższego roku bo czas ucieka i Tobie i jemu. Oczekuje od Ciebie konkretnej deklaracji i odpowiedzi. Co mu powiesz?" Zaryzykujesz poraz kolejny?
Czyli odpowiedź na "NIE". Oczywiście ubrana w wymijające słowa bo tak lepiej wygląda. Niestety to taki standard u mam. ;)
Jedna z moich koleżanek kilka lat temu w pubie powiedziała tak : "Już jednemu ch.. dałam sobie zrobić dzieciaka, drugiemu już nie dam. Niech bierze to co jest, albo spada na drzewo." Niestety jej chłopak usłyszał to doskonale i nie podzielił jej poczucia humoru. Finału ich historii z pewnością się domyślasz.
Co do "wieku produkcyjnego" to czepiasz się szczegółów :P
Jedna z moich koleżanek kilka lat temu w pubie powiedziała tak : "Już jednemu ch.. dałam sobie zrobić dzieciaka, drugiemu już nie dam. Niech bierze to co jest, albo spada na drzewo." Niestety jej chłopak usłyszał to doskonale i nie podzielił jej poczucia humoru. Finału ich historii z pewnością się domyślasz.
Co do "wieku produkcyjnego" to czepiasz się szczegółów :P
Tak patrząc z boku to w sumie się nie ma co dziwić , bo co mają sobie te mamy mówić "do trzech razy sztuka" ,czwartemu odmówię i wogóle rezygnuje ?
Co do koleżanki to tylko się chyba cieszyć , bo swoją szczerością zaoszczędziła jemu i sobie czas.
A tak poza tym to chyba największe szanse mają związki gdy oboje rodziców ma już dziecko
Co do koleżanki to tylko się chyba cieszyć , bo swoją szczerością zaoszczędziła jemu i sobie czas.
A tak poza tym to chyba największe szanse mają związki gdy oboje rodziców ma już dziecko
Dla mnie lepiej żeby miała dwójkę albo trójkę dzieci. Bo jedynaka chcieć nie chcę. Jeśli dzieciaki takiej kobiety są nie wychowane, gburowate to nigdy się z taką kobietą nie zwiąrzę.
Natomiast jeśli ona nigdy nie zgodzi się na dziecko ze mną, to nigdy nie przysposobie jej dzieci, mimo, że będę je traktować jak własne.
Jeśli sama nie chce ryzykować to ja także nie będę. Bo gdy bym przykładowo się jej znudził, to miał bym alimenty do płacenia.
Natomiast jeśli ona nigdy nie zgodzi się na dziecko ze mną, to nigdy nie przysposobie jej dzieci, mimo, że będę je traktować jak własne.
Jeśli sama nie chce ryzykować to ja także nie będę. Bo gdy bym przykładowo się jej znudził, to miał bym alimenty do płacenia.