W restauracji tej byłam kilkakrotnie. Wiele razy zachwycona i wiele zawiedziona. Ostatnio jadłam polędwiczki wieprzowe w sosie borowikowo-truflowym - przepyszne! Z kolei sałatka z kaczką - nie do zjedzenia. Ilość sosu sprawiała , że sałatka nie przypominała sałatki a raczej ciężki deser. Ceny wysokie jak na wielkość serwowanych dań. Polecam natomiast drinki i koktajle - tutaj zawsze mile zaskoczona :) Warto dodać jeszcze, że muzyka "śpiewana" w tym lokalu, po 10 minutach jest potwornie męcząca... Podsumowując - warto spróbować by samemu ocenić. Sama pewnie jeszcze tak wrócę,ale dopiero gdy ochłonę po sałatce.