Widok
Migowskie Tarasy
Migowskie Tarasy to osiedle zlokalizowane przy ul. Myśliwskiej w Gdańsku. W ramach inwestycji realizowane są trzypiętrowe budynki mieszkalne z garażami podziemnymi. Pomimo niskiej zabudowy, w budynkach instalowane są windy. Teren osiedla jest ogrodzony oraz objęty systemem monitoringu.
przeczytaj więcej o inwestycji
przeczytaj więcej o inwestycji
Jesteśmy szczęśliwi
Na dzień dzisiejszy, po kupieniu i wykończeniu mieszkania jesteśmy bardzo z niego zadowoleni. Kupiliśmy mieszkanie już gotowe, sama procedura związana z uzyskaniem kredytu przebiegła bez problemów. Na dzień dzisiejszy, po zmianie cen, Migowskie Tarasy stały się bardzo dobrym rozwiązaniem jeżeli chodzi o mieszkanie w dobrej lokalizacji z dobrym dojazdem do Wrzeszcza czy centrum. Plus za duży taras. Dziękujemy za miłą obsługę i pomoc w załatwieniu formalności. Pozdrawiamy Filip i Irena z Piotrusiem. Pozdrowienia dla sąsiadów
Nie jest tak źle
Zanim zdecydowałem się tam pójść słyszałem od ludzi różne rzeczy na Migowskie Tarasy, ale najczęściej były to słowa "ludzi, którzy słyszeli od ludzi", ale że zdarzyła się możliwość zobaczenia naocznie mieszkań (kolega tam mieszka), powiem wam co sam widziałem. Miałem możliwość dokładnego obejrzenia sobie paru mieszkań w budynku A1 i A2. Mieszkania i budynki ładnie wykończone, drewniane okna, dobrej jakości drzwi wewnętrzne, proste ściany i gładkie wylewki, duromarmurowe itp parapety, ciekawa kolorystka klatek, nawet granit na klatkach schodowych (parter), a pod wycieraczki na biegach schodowych specjalne wgłebienia, żeby się po całym korytarzu nie szwędały. Gres na balkonach to już standard. Ogólnie byłem pod wrażeniem. Na tyle dużym, że sam chce kupić mieszkanie. Tak czy siak ja mam już jedno mieszkanie w 3 letnim budynku Inpro, osiedle strzeżone itp, ale okna plastikowe, parapety też, granitu na klatkach nie ma, więc raczej nie powiedziałbym, że mieszkania na Migowskich Tarasach to taka kicha.
"Informacja nie stanowi oferty":(
Zacznę od zdania: "Teren osiedla jest ogrodzony oraz objęty systemem monitoringu". Jest to wierutne kłamstwo.
Teren nie jest ogrodzony - płot stoi tylko od strony skarpy. Na teren osiedla bez problemu wejść może każdy, zarówno od strony ul. Piekarniczej jak i od Myśliwskiej - nie ma żadnej bramki ani furtki z domofonem, co jest standardem na sąsiednich osiedlach. Szlaban stoi sobie po środku drogi wjazdowej nie połączony z żadnym płotem. Płot i furtki oraz instalacje domofonową na własny koszt zainstalować mogą sobie lokatorzy.
Nie ma żadnego systemu monitoringu, o którego obecności deweloper zapewniał przed podpisaniem umowy. Koszty instalacji monitoringu również ponosić będzie wspólnota.
Ochrony nie ma, ale jaki jest sens angażowania firmy ochroniarskiej do nieogrodzonego i niemonitorowanego terenu?
Brak również tak prostego rozwiązania jak rolety antywłamaniowe w mieszkaniach na parterze, nie mówiąc już o obiecywanych "systemach antynapadowych zintegrowanych z portiernią".
Z balkonów po kilku miesiącach od oddania mieszkań do użytku kompletnie posypały się kafelki. A dzięki zastosowaniu przedziwnej substancji wypłukiwanej przy każdym deszczu szklane płyty w balkonach są wiecznie zapyziałe i wyglądają niechlujnie, gdyż osadu nie da się niczym usunąć.
Dzięki dodaniu na stronie www zapisu, że "informacja na stronie nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego" firma oferująca lokale obiecuje gruszki na wierzbie.
Jeśli chodzi o instalacje - nie przewidziano odpływów, trzeba je sobie samemu doprowadzić we właściwe miejsce.
Teren nie jest ogrodzony - płot stoi tylko od strony skarpy. Na teren osiedla bez problemu wejść może każdy, zarówno od strony ul. Piekarniczej jak i od Myśliwskiej - nie ma żadnej bramki ani furtki z domofonem, co jest standardem na sąsiednich osiedlach. Szlaban stoi sobie po środku drogi wjazdowej nie połączony z żadnym płotem. Płot i furtki oraz instalacje domofonową na własny koszt zainstalować mogą sobie lokatorzy.
Nie ma żadnego systemu monitoringu, o którego obecności deweloper zapewniał przed podpisaniem umowy. Koszty instalacji monitoringu również ponosić będzie wspólnota.
Ochrony nie ma, ale jaki jest sens angażowania firmy ochroniarskiej do nieogrodzonego i niemonitorowanego terenu?
Brak również tak prostego rozwiązania jak rolety antywłamaniowe w mieszkaniach na parterze, nie mówiąc już o obiecywanych "systemach antynapadowych zintegrowanych z portiernią".
Z balkonów po kilku miesiącach od oddania mieszkań do użytku kompletnie posypały się kafelki. A dzięki zastosowaniu przedziwnej substancji wypłukiwanej przy każdym deszczu szklane płyty w balkonach są wiecznie zapyziałe i wyglądają niechlujnie, gdyż osadu nie da się niczym usunąć.
Dzięki dodaniu na stronie www zapisu, że "informacja na stronie nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego" firma oferująca lokale obiecuje gruszki na wierzbie.
Jeśli chodzi o instalacje - nie przewidziano odpływów, trzeba je sobie samemu doprowadzić we właściwe miejsce.