Widok
Nie do końca rozumiem (np. przyglądając ogłoszenia osób proszących o pomoc), dlaczego tak istotne są rzeczy materialne (słodycze, zabawki itp.). Gdybym nie miała to na spokojnie wytłumaczyłabym dziecku, dlaczego nie otrzyma prezentu oraz co jest najważniejsze w życiu i jak to napisała jedna z osób wyżej, spędziłabym z dzieckiem przemiłe chwile, które będą o wiele więcej warte niż zabawki. Oczywiście rozumiem, że każdy rodzic pragnie dać dziecku prezent, ale nie zawsze można. Podobnie nie rozumiem osób, które proszą o rzeczy (np. buty dla nastolatki w cenie 550 zł), za których wartość można zakupić rodzinie prawdziwie potrzebującej, jedzenie na cały m-c... No, ale każdy ma prawo do własnego postrzegania. Nas stać na upominki, ale zdecydowaliśmy rodzinnie, że nie kupujemy sobie żadnych prezentów - składamy się na zakupy spożywcze i wszystko, z czego wspólnie skorzystamy, ale nic sobie nie kupujemy. Za to prezenty robimy innym osobom, potrzebującym.
Bywałam w życiu i bywam w różnych sytuacjach.
Nie dalej jak w zeszłym m-cu mieliśmy dni, że na koncie było 4 pln i robiłam Dzieciom na patelni, lizaki z cukru i soku malinowego.
Dziś, po przebudzeniu znalazły mix słodyczy. W południe spacerowaliśmy po Gdańsku. Były zdjęcia przy choince, na karuzeli... Byliśmy razem!
Gdybym już naprawdę nie miała pieniędzy to zawsze można coś samemu... uszyć, na drutach zrobić, coś upiec słodkiego. Masz internet więc zgrać córce bajkę czy mix piosenek, wypisać na zwykłej kartce papieru karnet na tysiąc całusów czy wyciąć koronę ... Itd., itp.
Ps
Jestem wku...a. Pocieszył mnie program na TVP ABC. Dowiedziałam się, że samice orangutanów opiekują się swoimi młodymi 7 lat. Mają w sobie tyle czułości.
Nikt ich nie ciśnie żłobkami, przedszkolem i karierą.
Nie dalej jak w zeszłym m-cu mieliśmy dni, że na koncie było 4 pln i robiłam Dzieciom na patelni, lizaki z cukru i soku malinowego.
Dziś, po przebudzeniu znalazły mix słodyczy. W południe spacerowaliśmy po Gdańsku. Były zdjęcia przy choince, na karuzeli... Byliśmy razem!
Gdybym już naprawdę nie miała pieniędzy to zawsze można coś samemu... uszyć, na drutach zrobić, coś upiec słodkiego. Masz internet więc zgrać córce bajkę czy mix piosenek, wypisać na zwykłej kartce papieru karnet na tysiąc całusów czy wyciąć koronę ... Itd., itp.
Ps
Jestem wku...a. Pocieszył mnie program na TVP ABC. Dowiedziałam się, że samice orangutanów opiekują się swoimi młodymi 7 lat. Mają w sobie tyle czułości.
Nikt ich nie ciśnie żłobkami, przedszkolem i karierą.
pieniadze pieniedzmi..ale zawsze mozna cos wykombinowac. nawet czekolada zawsze bylaby lepsza niz nic...zwlaszcza ze dziecko szukalo i liczylo na to ze cos dostanie..samemu tez mozna cos przygotowac, jakis drobiazg...poza tym w sklepach dziececych daja rozne gratisy i to wcale nie jakies badziewia. mozna zawsze poprosic..dziecko zwlaszcza male nie zrozumie co to znaczy ze nie ma pieniedzy..ale liczy sie gest i pamiec..