Widok
Miłośc bez sexu.
Od paru dni zastanawia mnie pewna sprawa, ktora jak sie okazało także i na forum sie pojawiła. Czy miłość może istnieć bez pociągu cielesnego? Od razu zastrzegam, że chodzi o "zwykłą" miłość między kobietą a mężczyzną (i odwrotnie ;) ) - odapadją wszelkie miłości macierzyńskie, albo do pieniędzy itp. Chodzi o najbardziej klasyczną miłość.
Czy gdy oprócz chcęci przebywania w jednym miejscu, czerpania przyjemności z romowy itp miłość jest wręcz kalana jeśli pojawi się uczucie, że np: tęsknię za jej/jego ustami, dotykiem, chcę popatrzyć na jej/jego kształtne piersi / męski tors? A może jednak prawdziwa miłość powinna być tylko zjawiskiem "psychicznym" a nie "cielesnym"?
Czy gdy oprócz chcęci przebywania w jednym miejscu, czerpania przyjemności z romowy itp miłość jest wręcz kalana jeśli pojawi się uczucie, że np: tęsknię za jej/jego ustami, dotykiem, chcę popatrzyć na jej/jego kształtne piersi / męski tors? A może jednak prawdziwa miłość powinna być tylko zjawiskiem "psychicznym" a nie "cielesnym"?