Widok

Miłośc bez sexu.

Od paru dni zastanawia mnie pewna sprawa, ktora jak sie okazało także i na forum sie pojawiła. Czy miłość może istnieć bez pociągu cielesnego? Od razu zastrzegam, że chodzi o "zwykłą" miłość między kobietą a mężczyzną (i odwrotnie ;) ) - odapadją wszelkie miłości macierzyńskie, albo do pieniędzy itp. Chodzi o najbardziej klasyczną miłość.
Czy gdy oprócz chcęci przebywania w jednym miejscu, czerpania przyjemności z romowy itp miłość jest wręcz kalana jeśli pojawi się uczucie, że np: tęsknię za jej/jego ustami, dotykiem, chcę popatrzyć na jej/jego kształtne piersi / męski tors? A może jednak prawdziwa miłość powinna być tylko zjawiskiem "psychicznym" a nie "cielesnym"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to wpisz mnie jak bedzie praktyka - z chcecia sie czegos naucze :P

"Zawsze zachowuj się jak kaczka - bądź spokojny i niewzruszony na powierzchni, ale pod spodem wiosłuj jak szatan ..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...heh... jak na razie teoretyczne..:)
Pozdr.
Zuzka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zajecia teroretyczne czy praktyczne? - bo jak praktycznie to bym mogl wpasc na chwile :P

"Zawsze zachowuj się jak kaczka - bądź spokojny i niewzruszony na powierzchni, ale pod spodem wiosłuj jak szatan ..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm, no proszę...akurat na dziśmam do przygotowania zjęcia o miłości...
Więc z tego co wyczytałam pierwszym z 3 składników miłości, który pojawia się w stosunku do nowo poznanej osoby jest namietność...
czyli konstelacja bardzo silnych uczuć i emocji, motywacja do maksymalnego połączenia sięz parterem... Dominującym elementem namiętności sązwykle pragnienia erotyczne....
Dopiero pożniej pojawiąją się kolejno 2 elementy: intymność i zaangażowanie...
Tak więc cuielesność drugiej osoby jużna samym początku bliższej znajomości ma dla nas duże znaczenie....
Pozdrawiam
Zuzka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez kiedys nad tym myslalem i doszedlem do wniosku, ze raczej seks jest naturalna konsekwencja milosci - koncu malo jest rownie przyjemnych cwil jak seks - a z kim te chwile moga byc piekniejsze jak nie z ukochana osoba - wiec seks to tylko skutek popedu seksualnego (i dazenia do reprodukcji) i milosci (czyli pragnienia szczescia drugiej osoby i dzielenia sie z nia wszystkim co przyemne).

Naturalnie jest jeszcze jeden aspekt - mianowicie temperament plciowy - czasem jest tak, ze partnerzy maja rozne natezenie potrzeb seksualnych - ale jednak zawsze one wystepuja i kazdy chce je realizowac wlasnie z tym, do kogo cos czuje.

"Zawsze zachowuj się jak kaczka - bądź spokojny i niewzruszony na powierzchni, ale pod spodem wiosłuj jak szatan ..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi się,że nie ma miłości bez sexu,ale znowu nie można wszystkiego do sexu sprowadzać.
Generalnie miłość dzieli się na etapy...1 etap,to fascynacja,zaciekawienie drugą osobą,tu odgrywa rolę nasz psychika,wszystko się wniej tworzy-cały obraz 2 osoby,a dopiero po tym etapie,następuje fascynacja seksualnością drugiej osoby...
Według mnie to jest właśnie ta istota miłości pomiędzy kobietą,a mężczyzną...
Najpierw tęsknimy za widokiem,obecnością drugiej osoby,a po czasie dołącza brak ciepła,dotyku,zapachu,smaku ust....

Oczywiście nie wszyscy muszą się z tym zgadzać....

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry