Widok

Młode mężatki łączmy się ! Na każdy temat :)

Witam!
Postanowiłam założyć wątek, w którym będziemy mogły dzielić się swoimi troskami i radościami codziennego dnia zwykłej (a może jednak nie) mężatki.
Rodzinne spotkania z teściami...
Kłótnie z mężem?
Problemy z dziećmi ? / z zajściem w ciążę?
Powroty do pracy / bezrobocie ?

W grupie raźniej !
Wstęp tylko dla mężatek! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to jakby co, to mamy już 2 głosy Za.

Oczekuje jeszcze na wiadomości od :
.Nola.
Adusia1987
~em (nasz kujonek biedny :P)
szynszyloza
MB
Cherubine

Loca, może ściągniesz jakieś fajne mężatki z wątku panien (tam gdzie się poznałyśmy.) może któres już są po slubie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
camia, to poczekamy na Ciebie ;)

miłego spacerku!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć laski:)

jestem za osobnym forum - tu się robi słodki bałaganik - fajnie jakby można było tworzyć jakieś osobne sekcje/ tematy : dla mam teraźniejszych i zamierzonych, o facetach, pracy, i innych spoko pierdołach:) może łatwiej byłoby sie w tym wszystkim połapać. A jak nie to też damy radę!

ja znikam do pt - proszę mi tu grzecznie trzymać kciuki!!!;-) jak zdam stawiam wirtualnego browara dla wszystkich:) a jak nie zdam będę Was zamęczać moimi żalami...

ps. i nie mówcie na mnie kujon;-)

buzka
em
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i gdzie żeście wszystkie uciekły?
Zostawiłyście mnie tu samą? :( :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~em rzekłam tak iście pieszczotliwie :)
Jesteś z nas najbardziej ambitna :)

No to kolejny głos na tak.
zacznę się rozglądać za nową miejscówką dla nas :)

TRZYMAM WSZYSTKIE 4-RY KCIUKI ZA CIEBIE!
a wirtualnego browara nie chcę ;) wole prawdziwego, kiedyś jak się wszystkie umówimy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o raju-spacer, usypianie, obiad.. człowiek nie ma kiedy usiąść ;)

~bomb ja jeszcze do "wybuchowego" nazwiska.. bo moja siostra po Mężu też się tak nazywa i jak poznałam Twojego Męża, to pierwsze co się zapytałam czy nie jsteśmy przypadkiem "rodziną" ;)
ale nie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~em trzymam też kciuki.. kurczę to trzeba mieć samozaparcia, żeby takie "rzeczy" studiować :D zazdroszczę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja już teraz też jestem :)

Fajnie masz z dzidzią.
a tak późno ją kładziesz? nie baraszkuje potem w nocy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, potrzebuje ciągle 2 drzemek.. pierwszą ok 11 i drugą ok 15.. tylko, że o tej 15 to czasem drzemie 15 min a czassem 2 godz :/ noce przesypia, rzadko się budzi, ale czasem trudno Ją uśpić... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo to masz bezproblemowe dziecko :)
Usypianie to ponoć sztuka, której uczymy się wiele lat przy dzieciach ;)
Ja tam przy obcych nie miałam problemów.. ciekawe jak będzie przy własnym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj taka bezproblemowa to Ona nie jst ;) ale jst wspaniała :D
przez pierwsze 3 miesiące było ciężko, nawet bardzo.. i Jej i mi.. nei sypiała prawie w ogóle :( jak w końcu wyczerpanej udało mi się Ją uśpic.. to płakałam w poduszkę "jaka ze mnie matka"... tylko mój Mąż wie ile łez wylałam.
Ale pierwsze 'nic nie trwa wiecznie' i to powtarzałam sobie cały czas..
Teraz jst bez porównania. Ala jst wesołym Dziewczątkiem z charakterkiem złośnicy. A ja Ją kocham ponad wszystko.. czegóż trzeba więcej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak mówią, że pierwsze 3 msc są cieżkie, a potem z górki..

a po kim ten charakterek ma? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mąż mówi, ze nerwus po mnie, ale ja tam podobieństw nie widzę w tej sferze hihi

a Twoje przygotowania do ciąży już rozpoczęte?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taaa.. moje przygotowania do ciąży to temat rzeka..
Jak wyczytałaś obecnie jestem bez pracy.. i to jest ten największy problem.
Przygotowania polegają na tym, że odwiedzając ciucholandy nie kupuje sobie, tylko dla planowanego dzidziusia..
Ach.. strasznie bym chciała mieć maleństwo.. Mrożonek też, tylko .. wiesz jaki On jest.. poznałaś Go.. w tej kwestii niewiele się zmienił.
To nadwyraz odpowiedzialny mężczyzna, który jeśli nie ma przynajmniej 90% pewności, że zapewni żonie i dziecku byt to nie podejmie się starań o potomka.
Plastry odstawione, detox rozpoczęty. Ale kiedy co i jak..
Kiepsko to na chwilę obecną widzę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba być dobrej myśli, to ważne :) my też nie podjelibysmy sie "robienia", gdybyśmy nie mieli jako takiego zaplecza. Czy raczej możliwości zapewnienia dzieciństwa jak to dużo osób chce "lepszego niż samemu się miało".. Bez tej pewności nigdy byśmy nie zaryzykowali.
Niby wiadomo, ze z urodzeniem dziecka zmienia się wszystko, ale tak na prawde dopiero jak wraca się z tym Okruszkiem do domu i żyje życiem codziennym.. wtedy dopiero widać co i jak się zmienia. I ile potrzeba sił, czasu, cierpliwości i.. niestety pieniędzy.
Ja rodziłam we wrześniu, a do nowego mieszkania wprowadziliśmy sie dopiero w sierpniu! Całe wykańczanie, stresy z kupnem.. to wszystko miałam podczas ostatnich miesięcy ciąży. Dlatego warto być przygotowanym. I tak w praniu wychodzi, ze nie jsteś na tyle ile chciałaś ;)

a z tą pracą.. wierzę, ze będzie dobrze. Musi Ci się udać :) a jakby co, na razie nie mamy pewności co począć z Alą. A od września muszę wracać do pracy.. także, jeśli chciałoby Ci się dojeżdżać do Gdańska to zawsze możemy się dogadać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chwile mnie nie było i znów tyle do nadrobienia gaduły :P A z tym piwkiem to świetny pomysł - fajnie byłoby gdybyśmy stworzyły taki "gang" w realu i mogły się spotykać i tak gorąco plotkować jak teraz:)

Dam znać o naszym wątku- może inne się przyłączą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na Chełm?
Troszkę daleko.. ale dziękuję :)
Generalnie szukam innej pracy niż z dziećmi..
Wolałabym coś z umową, by mieć zapewniony macierzyński.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"macierzyński" i te wszytstkie świadczenia sa bardzo wazne.. ja całą ciążę musiałam byc na zwolnieniu.. Było ciężko. Czasami beznadziejnie... Ale mogłam być na tym zwolnieniu, bo jednak praca na stale.
Szukaj koniecznie czegoś.. Czytam, ze byłaś ostatnio na kilku rozmowach.. Ważne, żeby wierzyć w siebie, czego też widze Ci nei brakuje i super :D bo takie Dziewczyny zawsze dadzą sobie radę :) poza tym jstem pewna, że masz duże wsparcie :)

~loca to niezły pomysł z tymi plotkami w realu hehe jakie to potrzebne czasami porozmawiać z ludźmi, których w zasadzie się nie zna, a którym jakoś tak łatwiej powiedzieć wiele..

tymczasem.. muszę iść uczyć moją Córcię gdzie Mama ma oko i takie tam ;) do zobaczenia pewnie wieczorkiem :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłej i owocnej nauki:)

Właśnie tak zauważyłam,ze nam sie wszystkim świetnie rozmawia- ciekawe czy nie jest to jedynie "magia' świata wirtualnego, bo szkoda by było:(

Tak Was czytam i mnie zaczynacie dołować tym szukaniem pracy, bo zaczynam wątpić w słuszność mojej decyzji:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nooo nauka biologii w tym wieku jest bardzo istotna ;)
Miłej zabawy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0