Widok

Młode mężatki łączmy się ! Na każdy temat :)

Witam!
Postanowiłam założyć wątek, w którym będziemy mogły dzielić się swoimi troskami i radościami codziennego dnia zwykłej (a może jednak nie) mężatki.
Rodzinne spotkania z teściami...
Kłótnie z mężem?
Problemy z dziećmi ? / z zajściem w ciążę?
Powroty do pracy / bezrobocie ?

W grupie raźniej !
Wstęp tylko dla mężatek! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
HEJ MAM NA IMIĘ EWA MAM 22LATA I JESTEM MĘŻATKĄ OD MIESIĄCA.NIESTETY NIE MOGĘ PODJĄĆ ŻADNEJ PRACY PONIEWAŻ MAM DWIE ŚLICZNE CÓRECZKI.3LETNIĄ I 7 MIESIĘCZNĄ TROCHĘ ZOSTAŁ BRZUCH I KRĘPUJE MNIE TO.CO ROBIĆ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ZGADZAM SIĘ Z TĄ PRACĄ ALE PIENIĄDZE TO NIE WSZYSTKO RODZINA NAJ WAŻNIEJSZA
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się Miki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
loca-daga weź trochę tych chęci na dzidziusia od swojego mężusia do próbówki i wyślij do mnie kurierem ;)
Może jak mój by je dostał, to szybciej byśmy się zdecydowali..
Ech, dziś znowu miałam fazę.. jak wracałam z rozmowy to mijałam milion młodych mamusiek z wózkami.. Czasem jak mnie takie coś chwyci to długo nie moge wyjść z dołka...

A teraz dopiero wróciliśmy z kina :)
Byliśmy na Kung fu Panda 2 :)
Pow jest super, uśmialiśmy się wiele razy więc zdecydowanie polecam.
A teraz uciekam spać.
Spokojnej nocy :* i do jutra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aktualnie u nas ciche dni, więc na razie nie wyślę - ale jak tylko bedzie si, to połacze się telepatcznie ;D


My byliśmy ostatnio na Linczu - mocny film - polecam:)

Miłej nocki i pewnie do juterka :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie dziewczyny, śledzę wasz wątek od początku ale dopiero teraz postanowiłam dołączyć mam nadzieje że znajdzie się tu trochę miejsca i dla mnie :) W sierpniu mina dwa lata jak jesteśmy po ślubie, mamy wspaniałego półtorej rocznego synka który jest dla mnie całym życiem. Niestety u nas nie jest wcale tak fajnie i kolorowo od czasu jak jest mały nie ukrywam że cała miłość przelałam na niego i mój mąż czuje się odrzucony i niepotrzebny. Ciągle są kłótnie i to naprawdę o pierdoły być może dlatego że z kasą u nas też nie za dobrze, kredyt na mieszkanie ja przez jakiś czas nie pracowałam a jak pracowałam to za marne grosze. Jedna z was napisała że nie chciała by wybierać miedzy rata kredytu a pieluchami my niestety jesteśmy w takiej sytuacji ale staram się być optymistka :) Od tygodnia mam prace gdzie zarobki powinny pomóc nam trochę wyjść na prostą. Jak na pierwszy wpis to i tak się chyba rozpisałam ... Miłego dnia Wam życzę i uciekam do pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witamy Olka:) Przede wszystkim fajnie,że piszesz, że maleństwo to nie tylko różowe barwy, bop o tym trzeba powiedzieć głośno. A co do męża to niestety to bład - czy mąż równie mocno chciał już bobaska?? My na naukach przedmałżeńskich usłyszeliśmy pewną dla nas cenna uwage: to mąz/zona ma być najważniejszy od czasu ślubu. O dzici, jeśli się pojawią , mamy dbac i je kochać, ale nie kosztem współmałżonka, bo dziecko jest z nami teoretycznie do 18stki, a druga połówka do śmierci, bo tak przysięgaliśmy i mamy pielęgnować relacje:) Zamierzamy to z mężem realizować. Bo to fajnie usłyszeć, ze jak pójdę z męzem np. do kina podrzucając dziecko babci, nie stanę się wyrodna matką- imprezowiczką:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj Olka. Cieszę się, że do nas dołączyłaś :)
Zgadzam się, że kiedy w domu pojawia się dzieciątko nie należy zaniedbywać męża. Często robimy to całkowicie nieświadomie i kiedy 'wejdziemy' w ten system za daleko, ciężko może być naprawić relacje z małżonkiem.
Loca-daga, miałaś bardzo mądrego prowadzącego nauki. Mądrze prawił ;)

Znowu mamy piękny dzień.
Dziś zamierzam oddać się czynnościom iście kobiecym (które bardzo lubie zresztą :P ) - będę prasować i sprzątać :)
a wy jakie plany macie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sama byłam zaskoczona- szłam z negatywnym nastawieiam, a później z każdych zajec wychodziłam jak zaczarowana:) Z takich mądrosci naszej prowadzącej to powiem jeszcze: Na temat tego jak można sie zbliżyć do boga i takie ta: uprawiajcie sex, bo to najlepsze modlitwa;D
Zatem modlcie się dziewczyny jak najwięcej:)

U mnie deska z rzeczami do prasowania cały czas stoi :P NIe lubie zbytnio prasowac, bo mnie nogi od stania bola:P Z tym sprzątaniem, to też muszę mieć dobry nastrój :P Ale czeka mnie dziś sprzątanie po remoncie- pomagam znajomym. Ale za to na wieczór mam super plany - idziemy z małżonem na koncert Top trendy:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo, też bym poszła na top trendy.
Loca, masz specjalne zadanie! Czekamy na relacje foto! :D
Powiem Ci, ze właśnie przeczytałam Twoją relację.
Jesteś z Gdyni? :)
Doczytałam się, że miałaś obiad w LUNIE.
To nasza restauracja :) , tam byliśmy na pierwszym obiedzie z mężem, kiedy się pierwszy raz spotkaliśmy i tam mi się oświadczył :) LUNA się bardzo zmieniła, kiedyś zwykłe bistro, dziś ma swój klimacik :)

A zapomniałam zapytać, czemuż to wczoraj ciche dni były ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wpuszczą nas z aparatem:/ Zwłaszcza,ze nie mamy takiego malutkiego:( Może telefonem coś zdziałamy :) Zobaczymy jak dzis beda wpuszczac, bo w niedziele tez idziemy na trendy ;D

Mieszkałam w Gdyni, teraz w Gdańsku. A Luna to nasza knajpka również:) Zmieniła sie i ma fajny klimat :) I jedzonko przepyszne:P

A ciche dni były, bo faceci są niedomyślni i maja kłopoty z pamięcia:/ A jak mi sie coś obieca i nie dotrzyma słowa, to nie ma zmiłuj - foch na maxa :D Mielismy iść na rolki, a że był dzień dziecka i dostał ode mnie gierke na kompa i nowy dżojstik, to zapomniał o bożym świecie:/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha, no to sama sobie dołek wykopałaś, biedactwo :)
Ale fajnie macie z tymi top trendami.
A że zapytam, po ile bilety w tym roku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale powiem Ci, że moj też maniak gier jest, jak gra w FIFĘ 2011 to odzywać się nie można, bo zaraz bramkę wpuszcza i mówi, że to moja wina :p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha:)
Skąd ja to znam... jak mój gra w te swoje starcrafty to odzywanie się też nie jest mile widziane;-). Faceci to czasem takie duże dzieci
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja myślę, że częściej niż czasem ~em :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mężatki..
Czy Wy także płaczecie czasem przez mężów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej nie bo:
1. mi to się trafił anioł prawdziwy i nie pamiętam żeby dał mi umyślnie powód do płaczu,
2. jak się złoszczę to nie płaczę (tylko staję się złośliwą jędzą ;-))


choć przypominam sobie jeden taki przypadek że się poryczałam przez niego na całego- wypłynął wieczorem kajakiem, nie wracał bardzo długo, telefonu nie odbierał., zrobiła się już noc ześwirowałam totalnie, prawie całe jezioro obiegłam, zdążyłam już sobie obmyśleć co powiem jego rodzicom...
ale najgorsze było jak w końcu przypłynął UŚMIECHNIĘTY i zadowolony! Ja zaryczana na brzegu a ten się cieszył, że tak sobie fajnie popływał. Pierwszy i jedyny raz mu przyłożyłam ze wściekłości.
ale od razu poczułam ulgę.

a drugi raz sie poryczałam jak nie chciał iść na openera (mieliśmy bilety) a wolał oglądać mecz tenisowy - poczułam się wtedy oszukana;-)
więcej nie pamiętam - jak na ponad osiem lat bycia razem to nie wiele.

za to bardzo dużo płaczę ze wzruszenia (np płaczę na reklamach apapu, płaczę jak leci "trinny i susanah ubierają ..." ;)) )
więc naprawdę często płaczę z radości, że go mam - szczególnie przed snem....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Tobie Bombelku się zdarza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdarza mi się, ale chyba nie tyle co przez niego, a dlatego, że jestem bardzo słaba psychicznie i nie potrafię i nie cierpię się z Nim kłócić.
Wiadomo kłótnie czasem się zdarzają, ale mnie w takich wypadkach od razu łapią głupie i najgorsze myśli. Chyba jestem niedowartościowana i życie za bardzo mnie doświadczyło.

Jeśli chodzi o Niego.. zdarza Mu się na mnie nakrzyczeć, atmosfera jest napięta, u Niego w pracy obecnie ciężka sytuacja, ja bez pracy. Nie jest lekko i chyba to wszystko jakoś nam bańki obciąża..
Tak próbuje sobie to tłumaczyć.

Choć mam dziś doła.
Nie zadzwonili. Dalej trzeba szukać..
Chciałabym już się przeprowadzić na nasze mieszkanko.. Nie tracić czasu na siedzenie na laptopie, tylko spożytkować go, układając ciuszki, sprzątając, porządkując ogródek..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będzie dobrze! Jesteście małżeństwem, "drużyną" - razem dacie radę ze wszystkim. Macie siebie, a to naprawdę największa siła napędowa :))!

A powiedz Bombelku (mogę tak pisać??) gdzie będziecie mieli to mieszkanko:)? bo macie już jakieś wybrane?:)) kiedy planujecie zamieszkać?

ps. jak nie ta praca to inna, jeśli mogę coś Ci poradzić - żeby nie siedzieć w domu to przyjęłabym pracę opiekunki, a w między czasie (ale już bez takiego "ciśnienia" szukała czegoś innego)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0