Widok

Młode mężatki łączmy się ! Na każdy temat :)

Witam!
Postanowiłam założyć wątek, w którym będziemy mogły dzielić się swoimi troskami i radościami codziennego dnia zwykłej (a może jednak nie) mężatki.
Rodzinne spotkania z teściami...
Kłótnie z mężem?
Problemy z dziećmi ? / z zajściem w ciążę?
Powroty do pracy / bezrobocie ?

W grupie raźniej !
Wstęp tylko dla mężatek! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~em ależ ja doskonale wiem o opcji opiekunki i szukania innej.
Tak też właśnie robię, mam zaklepaną pracę opiekunki od 1 lipca, a teraz cały czas szukam.. wysyłam cv.

Mieszkanko mamy kupione na Witominie.
Czekamy na ostateczne papiery kredytowe, potem umowa koncowa z biurem nieruchomości, zameldować się i można mieszkać.
Mąż mówi, że od 1 lipca.. a ja to bym chętnie już poszła. Przynajmniej mogłabym sobie na spokojnie ogarnąć NASZE mieszkanko, bo tu mimo że okna mam brudne to nie chce mi się myć, bo i tak zanim ktokolwiek znów wynajmnie to zdążą się wybrudzić :P

Jasne, że możesz tak do mnie mówić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My kupowaliśmy te najtańsze po 50 zł. Wiem- głupia jestem- ale jak zobaczyłam jak na stendzie zabawia sie w markecie gierką, to postanowiłam miu kupic;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tym płaczem to jest tak... Ja ciągle płacze, bo ma słabą psychikę:/ przez meża, bo cos zrobił, to nie płaczę, bo mam skarb, ale jek się wkurzę, to z bezsilnosci i zdenerwowania płaczę. A do męza jak coś chcę, to lecą mi łzy i mówię mu,że mi się łzy zrobiły i "wymuszam" cos:P:P:P Mąż wi,ze to na żarty i jest zawsze śmiech:D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
loca-gada pomachaj nam jak będziesz w tv! Oglądam własnie.
Życze dobrej zabawy :)
a co do płaczu.. to ja też płaczę chyba właśnie z nerwów, z tego, że nie chcę się kłócić.. nie z Nim.

Spokojnego wieczoru i do jutra.
Weekend ma być gorący, więc hop w stroje i opalamy się ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny. Coś nie mam ostatnio chwili by z Wami popisać. W dzień w pracy, a później obiadek, chwila odpoczynku, jakieś swoje sprawy i rower (od kilku dni jeżdżę codziennie, właśnie przed chwilą wróciłam, trzeba zrzucić parę kilo).

Tak czytam sobie Wasze posty i muszę powiedzieć, że śmiać mi się chciało, jak czytałam o grach komputerowych Waszych kochanych. Spojrzałam na swojego - siedzi przy kompie i gra i kątem oka ogląda film :)

Pytacie czy płaczecie przez mężów. Mi się to niestety ostatnio kilka razy zdarzyło. Nie będę się wdawać w szczegóły dlaczego, ale często mam wrażenie, że to ja jestem prowokatorką naszych ostatnich kłótni. Nawet jeżeli wiem, że tym razem to on zawinił, ja i tak biorę wszystko na siebie. Najbardziej wkurza mnie i przykro mi jest jak wieczorem, w złych humorach, leżymy w łóżku odwróceni plecami. Jak leże i zastanawiam się co powiedzieć, jak próbuję wyciągnąć rękę, przeprosić, porozmawiać, dowiedzieć się dlaczego a nie otrzymuję odpowiedzi, albo słyszę "chcę spać" - tak na odczepnego. Zawsze po kłótni i cichych dniach to ja wyciągam rękę i próbuję nas pogodzić. Ostatnio zastanawiałam się dlaczego ja pierwsza? Stwierdziłam, że poczekam by zobaczyć, kiedy on zrobi krok. I wiecie, doszłam do wniosku, że jestem cholernie niecierpliwa. Nie poczekałam, to ja się pierwsza odezwałam. Kiedyś jakiś ksiądz mi powiedział (może to było na naukach przed ślubem, nie pamiętam), że małżeństwo to jeden wielki kompromis. Coś w tym jest...

Nie zanudzam już Was :)
Jutro mam zamiar kupić rolki i nauczyć się na nich jeździć, a przy okazji namówię męża na choćby rower, bo siedzi tylko w domu. Oczywiście wszystko to po pracy...
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.S.

Co do ładnej pogody w weekend i opalania się... jak ja zazdroszczę wszystkim tym, którzy mogą korzystać ze słońca! Ja niestety mam zakaz opalania się od swojego dermatologa (mam problemy skórne) i endokrynologa (tarczyca). Nie chodzę do solarium, unikam dużego słońca i nie stosuję balsamów brązujących i samoopalaczy bo jakiś ich składnik mnie uczula, więc wyglądam prawie jak Albinos :)
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nola.. te, które zawsze pierwsze przepraszają, chyba bardziej w związku kochają.. U nas ciche dni zawsze polegają na tym, że 'kłócimy się' / mamy wymianę zdań wieczorem, potem Mrożonek idzie do pracy, w ciągu dnia mamy wymianę smsów na temat tego co powiedzieliśmy, a jak wraca wieczorem jest słodki i do rany przyłóż. Właśnie tak wczoraj było. Powiedział mi przykre rzeczy przez telefon, ja mu odpisałam w sms'ie, potem on mi.. popłakałam się prasując, a jak wrócił z pracy to się przytulał, jak przytulanka :) Ech, takie z nas głupole :)

Nola, chorujesz na tarczycę? Niedoczynność (skoro mówisz o chudnięciu) ? Nie słyszałam nigdy o zakazie opalania w tym stanie - sama mam niedoczynność i przed ślubem chodziłam na solarium, a każde lato muszę spędzić na słońcu. Więc nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek mi tego zabronił. Szczerze współczuje Tobie :*

Co do rolek to chętnie nauczę jazdy :) Jeżdżę od 10 lat bez żadnej wywrotki :) Skąd jesteś? Może kiedyś się umówimy na jazdę? :D

Mi też przydałoby się pozbyć kilku kg i jak na razie walczę z nałogiem jedzenia słodyczy. Święto raz w tygodniu i jak na razie jest dobrze.

Dzisiejszy dzień zaczął się od wycia i szczekania psa sąsiadów (dzien jak codzien) , głupi jamnik budzi nas co rano - w zeszłą sobotę o 6:22. - jak wychodzą jego właściciele. Mam go dość!

Oglądałyście wczoraj top trendy? Loca-daga jak było na żywo?
Ja muszę stwierdzić, że prócz Ani Wyszkoni, Dąbrowskiej i recitalu Piaska (który był szczętnie okrojony przez głupie reklamy) była masakra. Rodowicz powinna iść już na emeryturę moim zdaniem..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakieś 2-2,5 roku temu dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy. Moja tarczyca akurat jest strasznie malutka, wszyscy są zdziwieni. Co do opalania to endokrynolog mi tego zabronił, szczególnie solarium, ale powszechnie wiadomo jaki stosunek do solarium mają lekarze, no i dr wspomniała bym unikała dużego słońca. To samo potwierdził dermatolog (jemu akurat chodziło o to, bym nie wysyszała skóry bo niestety mam dziwną chorobę i niczym nie mogę rąk natłuścić, przez co są wiecznie suche i pękają).

Co do mojej wagi... rok temu postanowiliśmy z mężęm przejść na dietę, bo oboje mieliśmy o kilkanaście kg za dużo. Schudliśmy ok. 12 kg każde, ale znowu się "zapuściliśmy" trochę. Znowu jesteśmy na diecie, ale kilogramy nie uciekają :(

Współczuję Ci odnośnie psa sąsiadów. Mam podobnie - 2 sąsiadów i 2 psy. Z jednej i drugiej strony budynku. Najgorszy jest ten, który ma budę pod oknem od mojego pokoju :( i co rano i wieczór "jeździ" metalową miską po betonie, bo jest głodny.

Top trendów nie oglądałam, więc tym bardziej jestem ciekawa jak było. Szczególnie na żywo :)

Pozdrawiam
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nola, my też z mężem do szczuplaczków nie należymy, więc się nie martw. Kochanego ciałka nigdy za wiele :)
Dziwi mnie to opalanie caly czas, bo mi nic nie mówili, dzięki Bogu ;)
Biedna jesteś z rączkami
a nie odpowiedziałaś, skąd jestes? :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem z Gdańska. Do moich wiecznie suchych, popękanych i zimnych dłoni już się przyzwyczaiłam. Najgorzaj jest wczesną wiosną, jesienią i zimą, w lato moje ręce odżywają :)

Odezwę się wieczorem, teraz wracam do pracy, jeszcze godzinka i wracam do domku. A później zakupy (rolki!) i obiadek oraz sprzątanie, pranie itp.

Przypomniało mi się jeszcze coś odnośnie opalania. Kiedyś gdzieś na jakimś forum czytałam, że w wielu solariach wiszą informacje o zakazie opalania osobom z problemami z tarczycą. Jak będziesz u endokrynologa w najbliższym czasie zapytaj z ciekawości jak to się ma do tarczycy, bo ja następną wizytę mam w październiku.

Pozdrawiam
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba jednak wolę nie pytać.
Moje wyniki są bardzo dobre, pozostaje mi brać tabletki do końca życia i liczyć na to, że moje choróbska nie staną nam na drodze, kiedy będziemy starać się o dzidziusia.. bo nie ukrywam, że bardzo się o to boję..

Do wieczorka! Miłej jazdy i zakupów! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na top trendach było fajnie- mieliśmy miejsca z boku, więc widzialność taka sobie, ale ogólnie ok:) Zwłaszcza Ergo arena i organizacja super-świetnie kierowali amochodami na parking i korków nie było. Oczywiscie aparatów ie mozna, ale widziałam ludzi nawet z takimi całkiem sporymi:/ Rodowicz się nie popisała, ale piosenki były w moim klimacie:) Dla mnie rewelacja Dąbrowska i brodka i koncert Piaska:D Kora tez czadu dawała, ale musieliśmy wyjsć przed końcem, bo mąż się źle czuł:( Najgorsze było raz dwa trzy - akurat poszliśmy po jedzonko:P:P Fajne było też to,ze jak Wy mieliście reklamy to dla nas grali Ci co występowali - Wyrostek i własnie raz dwa trzy.

Na Dode na niedziele mamy miejsca na przeciwko sceny, to lepiej bedzie widać :)

Bombelkowa jeździsz na rolkach?? Bo ja właśnie we wtorek kupiłam i chce sie nauczć:) Szkoda,że w Gdyni mieszkasz - byśmy sobie pojeździły:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nola ja bym sie mogła z Tobą zamienić- mogę się opalać, ale nie lubie słońca i gorąca:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Loca to fajnie, że dobrze się bawiliście :)

Doda jak dla mnie się popsuła. Wolałam jej piosenki w stylu ' Dwie bajki' , niż pseudo hardocorą wersję :/
Własnie, zapomniałam o Wyrostku, nic się nie zmienił :) Nadal skromny i tak się wczuwa, że aż miło patrzeć :)

Brodka dla mnie też dziwna.. Ja chyba wolę jednak typowy polski pop, bo ta pierwsza jej piosenka... Delikatnie mówiąc - dziwna :)
A ja jak było Raz Dwa Trzy przełączyłam na inny kanał :P

Loca, mówisz, że auto macie, to wsiadaj i do Gdyni to sobie pojeździmy, bo w Chyloni fajne trasy są :)

A ja własnie zmyłam podłogę, czekam aż wyschnie by móc się ruszyć, obiadek gotowy do wstawienia, czekam na męża. Kończy za 20 minut pracę biedactwo :)

a jutro na spacerek i opalanie do Sopotu chyba pojedziemy :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Loca, zauważyłam własnie że masz na podpisie tydzień więcej niż my :)
My mamy dziś trzy tygodnie !! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też wolałam"starą" Dodę , ale z ciekawości idziemy i Kayah ma być :) Brodka fajna - lubiłam zarówno wcześniejszą jak i obecną:)

Z tymi rolkami masakra:( Dziś byliśmy i do dupy - lewa noga się przekrzywia - nie trzymają stabilnie, a do tego maz stwierdził,że łożysko poszło:/ I na reklamacje oddaliśmy:/

Kurcze pracowita jestes i dogadzasz meżusiowi:) Mi już minęło:P Po 4 latach to już się nie chce:P:D

My dziś w Sopocie byliśmy na spacerku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie - nam dziś 4 tygodnie stuknęły:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam 04 lipca minie 8 lat jak jesteśmy razem, a pod koniec czerwca 3,5 roku po ślubie.

Dziewczyny właśnie się dowiedziałam, że kilka dni temu zaginął nasz dobry kolega, który od niedawna mieszka w Gdyni. Przykra sprawa :( Oboje z mężem jesteśmy w szoku. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co teraz przeżywa jego żona. Mam nadzieję, że szybko się odnajdzie.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My jestesmy 4 lata razem , 2,5 roku po cywilnym i 4 tygodnie po kościelnym:P

O kurcze przykra sprawa:( Tak łatwo nie będzie się jej pozbierac, ale najważniejsze, żeby nie została z tym sama. Mają dzieci??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, mają synka, w zeszłym roku miał komunię, więc teraz ma chyba 9 lat. Kolega jest jedynym żywicielem rodziny, żona nie pracuje bo sporo choruje. Przeprowadzili się do Gdyni ze względu na pracę a tu takie coś. No nic, mam nadzieję, że kolega szybko się odnajdzie.
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0