Ale raczej syna ukochanego nie wygoni z domu i przez to sama cierpi.
Moja ciocia jest w podobnej sytuacji, tyle że to mieszkanie a nie dom, i zdążyła przepisać mieszkanie na syna i...
rozwiń
Ale raczej syna ukochanego nie wygoni z domu i przez to sama cierpi.
Moja ciocia jest w podobnej sytuacji, tyle że to mieszkanie a nie dom, i zdążyła przepisać mieszkanie na syna i synową:(((, teraz chce żeby syn jej kupił kawalerkę żeby mogła się wyprowadzić a on "nie ma kasy".
zobacz wątek