Widok

Mucha.

Brzydzę się much. A tu wchodzę do łazienki i siedzi jedna na umywalce, jakby na wodę czekała. Trafiłam ją wodą z rozpylacza, zniknęła, zalałam okolicę prysznicem. Nie ma jej, pewnie nie żyje. Wracam po dwóch godzinach się umyć a franca pływa w płytkim naczyniu, zresztą rozpaczliwie a żywotnie przebierając odnóżami. Myślę sobie: dobiję topiąc. Sięgam już po prysznic jedną ręką a tu... moja druga ręka się wyciąga i podaje musze palec, następnie kładzie bezpiecznie, z dala od wody. ??! Schnie teraz ta mucha. Jak wyschnie, osra mi ubrania. Ohyda. I tak myślę: nawet schlebiać sobie nie mogę, że tak dobra jestem, bo widziałam odruchowo, w zgodzie z sobą. Żebym tak jeszcze była psycholem, którego cieszy mordowanie a powstrzymała się, uratowała... O, to by było coś. A tak? Do rzeczy jednak: wymyślcie mi, proszę, imię dla muchy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

> wymyślcie mi, proszę, imię dla muchy

Anna
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie: "widziałam", tylko "zadziałałam". Cholerne autouzupełnianie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Jak sprawić, by nauka przedszkolaka była interesująca? (4 odpowiedzi)

Próbuję zorganizować zajęcia dla mojego dziecka, ale wydaje mi się, że szybko traci ono uwagę....

Gadżety reklamowe (30 odpowiedzi)

Gdzie w Gdańsku można kupić gadżety reklamowe? Jest jakaś hurtownia?

Vibracje (28 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry