Widok
Alarm uruchomiony podczas włamania to nie wybryk ani zabawa i policję sam właściciel zawoła. A jak następnym razem będzie tak dudniła impreza, i to obojętnie, w dzień czy w nocy, to też się zawoła policję i zaraz panowie (lub panie) grzecznie wytłumaczą, na czym polega poszanowanie cudzego spokoju. Dzisiaj tu, za tydzień tam, i tak każdy weekend przy zamkniętych oknach, bo ludzie nie wiedzą, co znaczy umiar? I kto tu jest jaśnie państwem, które nie liczy się z innymi?
Rzeczywiście, 22 jest zwyczajowa, ale jest określenie zwane "ciszą nocną" a godziny, w których miało miejsce dudnienie były raczej nocne : W kodeksie wykroczeń można znaleźć przepis art. 51 § 1 w brzmieniu: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny" - i który stanowi podstawę do składania wszelkich roszczeń.
Poza tym i to jest najważniejsze są niepisane normy współżycia społecznego czyli mówiąc potocznie dobre wychowanie.
Poza tym i to jest najważniejsze są niepisane normy współżycia społecznego czyli mówiąc potocznie dobre wychowanie.
Oczywiście że znoszę okazyjne łubudu. Kim ja jestem, żeby zabronić komuś zrobienia imprezy?
Głośne imprezy nie są robione codziennie i jeśli raz na jakiś czas jestem zmuszona do zamknięcia okna z tego powodu, to korona mi z głowy nie spadnie i nie doszukuję się w tym tragedii dyplomatycznych i ogólnego upadku moralności.
Głośne imprezy nie są robione codziennie i jeśli raz na jakiś czas jestem zmuszona do zamknięcia okna z tego powodu, to korona mi z głowy nie spadnie i nie doszukuję się w tym tragedii dyplomatycznych i ogólnego upadku moralności.
Ludzie przecież nie chodzi o wybór między menuetem czy disco polo, tylko o normy współżycia społecznego !!!! Zresztą regulowane przez prawo; obojętnie czy ktoś jest miejscowy czy napływowy od godziny 22 ma prawo nie słyszeć dudnienia o takim natężeniu jak miało to miejsce 12 maja. Niech nawet zmartwychwstanie Chopin i daje koncerty na fortepianie, po 22 musi to robić ciszej.
Szkoda, ze niektórzy nie zauważyli mrugnięcia oka tylko się napieli bez potrzeby. Co do słuchania muzyki, sorry ale nie muszę słuchac umpa, umpa zagłuszającego własne mysli. Może niech ten kto słucha muzyki zamknie okna i delektuje sie sam swoim gustem muzycznym a nie sugerować tym, kórym cudza głośna muzyka (nawet niech to będzie ten "menuet") przeszkadza.
Co do arogancji to też jej nie lubię. Tak jak smieci, jeżdżących po lasach quadow i motocykli czy palenia syfem w piecach.
Co do arogancji to też jej nie lubię. Tak jak smieci, jeżdżących po lasach quadow i motocykli czy palenia syfem w piecach.
5 lat temu jak nie wiecej nikomu nie przeszkadzala zadna muzyka, poltra itd. Ludziom sie w glowach przewraca. Nazjedzala sie arystokracja i wszystko im przeszkadza. 10 lat temu bez tzw "miastowych" bylo o wiele lepiej. Wszyscy sie znali i nikomu nie przychodzilo do glowy, zeby o wszystko sie pluć i wypisywac na forach. To po co zescie sie tu zjezdzali. Nie lepiej Wam bylo w blokach z papierowymi scianami? Caly czas aferki , skargi i pretensje....czytac sie tego nie da...