Widok
Jeszcze półtora roku temu (może trochę więcej) mieliśmy szambo. Szczelne, zgodne z przepisami, bo nie uznaję wpuszczania w glebę chemikaliów z pralki czy zmywarki, zresztą i woda z kąpieli nie jest już dziś od nich wolna. W szambie był zainstalowany czujnik, który dawał znać odpowiednio wcześniej - zamawialiśmy szambiarkę, która przyjeżdżała, podłączała się i wszystko elegancko odpompowywała bez żadnych wonnych nieprzyjemności dla sąsiadów. Można. Tylko trzeba chcieć i mieć trochę poszanowania dla tych, co żyją naokoło nas.
Wywóz szamba trwa krótko i jest koniecznością, bo gdy szambo wybije to smród będzie długotrwały i może zalać Twój ogródek. Poza tym czytaj ze zrozumieniem- nie chodzi o to czy muzyka jest dobra czy zła, tylko o jej natężenie w godzinach nocnych.(i od tej reguły są też wyjątki wynikające z konieczności typu wymieniany już alarm, karetka pogotowia, straż pożarna itp, itd) Podobno na naukę nie jest nigdy za późno, ale jak ktoś nie chce.... i uważa, że "wolnoć Tomku w swoim domku" - A propos odsyłam do lektury, może to Cię przekona....
Drogi jj, ok okazjonalne imprezy dwa razy do roku, ale skąd wiesz, że akurat w tym czasie kiedy ty chcesz się bawić, ktoś obok nie leży chory, ktoś rano nie musi wstać do pracy itp, itd. Zasada jest jedna : Twoja wolność nie może ograniczać wolności i praw innych ludzi. Takie są normy społeczne, prawne i już. Stąd pojęcie ciszy nocnej. Owszem zdarzają się wyjątki (wszyscy jesteśmy ludźmi), ale wtedy uprzedza się sąsiadów (np.w bloku) albo/i przeprasza, a nie oskarża innych o brak tolerancji. I naprawdę idiotyczne są wzajemne oskarżania o bycie "arystokratycznym napływowym" czy "burackim miejscowym". A poza tym, to już tak żartobliwie : nieprzyjemne zapachy mogą być też czasowe, np. kiedy Ty siedzisz w ogródku z rodziną, ja korzystam z mojej wolności i oczekuję od Ciebie tolerancji, że nie będą przeszkadzać Ci cuchnące ciecze, które rozlewam na podwórku (np. uczę dziecka chemii i uświadamiam mu jak pachnie kwas masłowy) I co jak tam Twoja tolerancja ?
Mam nadzieję, że Twoje wypowiedzi wynikają tylko z przekory i postawy "moje musi być na wierzchu". Oczywiście masz prawo do muzyki, ale ja, czy Twoi sąsiedzi mamy prawo do wypoczynku i trzeba znaleźć kompromis. NIKT NIE JEST SAMOTNA WYSPĄ. Ciekawe czy tak łatwo zaakceptujesz prawa Twojego sąsiada np. do trzymania cuchnących substancji na podwórku ?