kradzione
kupujący właściciel sklepu owszem nie wie czy kupuje kradzione. Pijak sprzeda kradzioną torebkę i ma na pół flaszki. A policja takimi drobiazgami się nie przejmuje, zresztą trudno udowodnić taką...
rozwiń
kupujący właściciel sklepu owszem nie wie czy kupuje kradzione. Pijak sprzeda kradzioną torebkę i ma na pół flaszki. A policja takimi drobiazgami się nie przejmuje, zresztą trudno udowodnić taką kradzież. Trochę empatii... hmm popieram pracowitość i życzę ewolucji : )
zobacz wątek