Widok

NIE ROBY

Witam serdecznie czytelników otóż jest taki temat prowadzę firmę daje ogłoszenie i co dzwonią i słyszę cyt. daje pan dniówki ,tygodniówki ,ja nie chce umowy żadnej bo mam 500 plus albo z opieki biorę dofinasowanie. moim zdaniem powinno się skoczyć takie nie robstwo .Oto przykład gdzie nasze Państwo ma dziurę budżetowa i jeszcze powinni tych co dają ogłoszenie ze posprząta itd a gdzie płacenie podatków itd.To my pracodawcy płacimy a tacy nie roby NIE!!!!!!!.Portal 2 miasto nie powinien zamieszczać takich ogłoszeń tylko od firm a nie od nie robów i to za darmo można dodać ogłoszenie.TO SKANDAL
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 16

@aga
umowa o pracę to umowa o pracę i są przepisy które mówią jasno co i kiedy można zastosować a kiedy nie można
jak decydujesz się na oszukiwanie swoich ludzi to nie dziw się że ciebie też oszukają, kwestia czasu
poza tym to ty sama sobie personel dobierasz, ktoś tych ludzi jakoś wybiera i zatrudnia ....
jeśli uważasz że przepisy można dowolnie "dostosowywać do potrzeb firmy" to spróbuj tak zrobić ze skarbówką - życzę powodzenia

tak na marginesie, zarobki pracownika w żaden sposób nie zależą od jego wydajności
ile warta jest praca decydują inne mechanizmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Do tematu; Niektórzy pracodawcy czyli właściciele różnych firm i firemek aby przetrwać albo utrzymać się na rynku wręcz muszą kombinować na umowach o pracę, zaniżać wynagrodzenie itp. Niektórym to weszło już w nawyk i jest normą nawet jak mogą na 100%legalu mieć pracowników.. A ten mądrala z nickiem `~prywaciarz" to też na pewno postrzega 'wydajność" pracownika gdy ten zatrudniony na śmieciówce wykonuje zadania na 2 lub 3 różnych etatach i może być tzw.3/4 w 1 (magazynier-kierowca B.C+operator wózka) lub( ślusarz maszynowy+monter+mechanik+spawacz135/136) za jedyne 13.70 zł/brutto/godzinę. . To też przerabiałem. Nie należy mylić panowie prywaciarze wydajności z "wydojeniem" pracownika, a to u was co raz bardziej powszechne...Gdyby nie napływ jeszcze tańszej siły roboczej zza wschodniej granicy wielu z was poszło by dosłownie z torbami. Taka jest prawda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prywaciarz prywaciarzowi nogę podkladał właśnie zaniżając koszty pracy
Do tej pory uczciwe firmy które zapewniały pracownikom przepisowe warunki były postrzegane przez januszy jako frajerskie
Bo dawały więcej jak mogły dawać mniej
I teraz ten się śmieje kto się śmieje ostatni
Oni mają potencjał, oni mają najlepszy skład
A reszta tonie i chwyta się uchodźców jak brzytwy
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nikt nie chce pracować dla kogoś kto go oszukuje pomimo że i tak ma z niego zysk. Jeżeli pracownik by się nie opłacał w firmie to z podejściem większości pracodawców, nie trzymali by go ani jednego dnia, bo to strata tego co dla nich najważniejsze, zysku finansowego. Nie widzą korzyści w tym że doświadczenie pracownika daje często większą korzyść firmie niż zwolnienie go i po gorszym okresie przyjmowanie i szkolenie nowych. Dobry pracodawca ma odłożoną rezerwę na gorszy czas i na tym korzysta. Osobiście uważam , że założyć firmę to nie sztuka, ale zgodnie z dzisiejszymi przepisami ją utrzymać , to sztuka.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miałam dg (sklep odxieżowy) i zatrudniłam jedną pracownice na umowę o prace. Jej wypłata + zus pochłaniały mi 3/4 dochodu ze sklepu. Niestety nie mogłam w tym czasie sama "stanąć za ladą" ( sytuacja rodzinna) . Były miesiące ze musiałam dokładać do biznesu. Po 3 latach zamknęłam działalność. Teraz sama szukam pracy i jest cieżko . W supermarketach chcą ale najchętniej dyspozycyjność 12 h na dobę . Jestem samotną matką i szukam pracy w godz.przedszkola 8-16 i nie ma szans nawet na umowę zlecenie. I mimo ze pobieram 500+ do pracy chętnie bym poszła .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczerze, to niewiele biznesów udaje się za pierwszym razem. Ważne by za dużo nie wtopić i umieć się zatrzymać w odpowiednim momencie. Następnym razem będzie lepiej. Co do godzin pracy to faktycznie jest tak że jak szukasz czegoś w miarę konkretnego - I nie chodzi o zarobki - to jest lipa. Pracy szuka się długo , dużo powyżej 6 miesięcy.... ja zmieniłam dwa lata zanim się w miarę udało ale okazuje się teraz też nie jest tak jak bym chciała do końca....może celuj w urzędy, teraz skarbówka robi nabory do rozliczania pitów, ZUS ma duże niedobory kadrowe, duże korpo też raczej w tych godzinach pracują, grunt to szukać wytrwale i nie poddawać się ale fakt, łatwo nie jest.
No i czytać fora, szukać opini o firmach bo można nieźle wtopić.
Boże, jakie ja okazy "szefuf" widziałam, ale to chyba temat na osobny wątek
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

a jakie ja okazy "pracownikuf" widziałem, takich "kociuf" ,"kurakuf" i tym podobnych ,to głowa mała
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

nie krępuj się, dawaj...
ja znam gościa który przyszedł na rozmowę z mamą i to mama cały czas mówiła a synek potulnie stał za plecami rodzicielki :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pie*lisz. zobacz ile przyjmie pacjentow lekarz na dzialnosci pracujacy na % a lekarz w publicznym szpitalu z umowa o prace. okazuje sie ze sektor prywatny jest bardziej obrotny. skoro nie musi przyjac 20 bo i tak ma stala pensje, to przyjmie 10. przedsiebiorca przyjmie 20 bo tylko od tego co rzeczywiscie zrobi, zarobi. nie ma pacjenta? nie zarobi. za godziny nikt mu nie placi. ale czlowiek ktory nigdy nie byl na wlasnej dzialalnosci nigdy tego nie zrozumie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepszy Janusz biznesu którego spotkałem to ten co oferował najniższą krajową + 400zł pod stołem(premia) jak się zaśmiałem, dosłownie, to mu mina zrzędła i powiedział że czas mu marnuje i tak na prawdę to ja nie szukam pracy. Jadąc do domu nie mogłem w głowie przetworzyć tego co tam usłyszałem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety, rynek pracy w Polsce to patologia w większości opanowana przez mini pośrednictwa pracy. Pracownik swoją pracą musi utrzymać dwie "firmy". To kuriozum na skalę światową. To też dowód na to, że Państwo polskie ze swoimi urzędami jest po prostu słabe. A czy słabość ta wynika z cynicznych działań czy z niekompetencji rządzących, to już inna sprawa. Wzmocnić PIP, uzwiązkowić kluczowe sektory gospodarki ( Solidarność to związek antypracowniczy ), zasądzić parę milionowych odszkodowań dla pracowników wykorzystywanych i pracujących niezgodnie z Kodeksem Pracy, a Janusze zastanowią się, czy warto zakładać biedabiznes skierowany li tylko na wyzysk drugiego człowieka. Zatrudniając pracownika bierzemy tak naprawdę odpowiedzialnośc za życie jego i jego rodziny. A za spieprzenie tego życia przez chociażby głodowe pensje, niepozwalające na godną egzystencję, należałoby karać bezwzględnym więzieniem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

lekarz ma zazwyczaj i etat i firmę
skoro tak jak ty prowadzi własną działalność to chyba zrozumiałe że do tej drugiej pracy przychodzi trochę odpocząć
I tak się dzieje, bo prawo na to pozwala
Sektor prywatny zawsze był bardziej obrotny, i tak jest chyba we wszystkich krajach UE.

Czy jesteś osobą, która nie widzi różnicy pomiędzy pracą dla kogoś a prowadzeniem własnej działalności?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

@qty, to co usłyszałeś to standard w małych firmach.....i zawsze udają zdziwienie
W takich firmach zatrudniają się sami desperaci co kradną. Takim jest wszystko jedno za ile, bo po trzech miesiącach znikają i w tym samym czasie z placu firmy znikają co cenniejsze rzeczy.....raz mojemu znajomemu pracownik próbował ukraść tira, którym jeździł jako kierowca.
Złapali go na terenie Niemiec (firma robi tylko transporty krajowe). Facet nie został skazany bo nie przyznał się do kradzieży, powiedział w sądzie że chciał tylko znajomych odwiedzić :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

@polar, może spróbuj pracy w państwach bardziej socjalnych niż Polska? Niemcy, Szwecja, Dania....
Tutaj jak na razie pracownik musi zadbać sam o siebie, nie ma żadnego wielkiego brata który by pilnował czy nikt nie robi ci krzywdy
Pip, związki zawodowe czy sądy -to nigdy u nas dobrze nie funkcjonowa
Umiesz liczyć, licz na siebie, nikt nie zrobi tego za ciebie.
A pracodawca nie jest za nic odpowiedzialny, dzisiaj ma firmę, jutro ją zlikwiduje i szukaj wiatru w polu....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pracowałem w Niemczech, Norwegii, Danii i Szwecji. Nie wiedzę problemów, oprócz politycznych, żeby pewne rozwiązania wprowadzić w tym kraju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pracodawca nie jest absolutnie za ciebie odpowiedzialny za to że spie***łes sobie życie. Jestes dorosły, podjemujesz dyecyzję sam (zakładam, że nie masz kuratora, żółtych papierów itp), to świadomie zgadzasz się na warunki panujące w firmie. I tyle. Nie podoba się to się zwolnij - a od mojej firmy wara.

Powiem szczerze, że pierwszy raz się zgadzam z Kocio. Praconik musi utrzymać nie tylko siebie - swoją pensję, ale tez i pracodawcę, sprzęt, amortyzację, wymianę tego sprzętu na nowy od czasu do czasu - i nie mówię tu szczerze o nowym audi a8 dla szefa co roku, oprócz tego musi zarobić na podatki swoje, firmy, zusy itp. Dlatego wszyscy są wku*wieni bo zarabiasz 1600 na łapę, ty masz 2100 brutto, a realnie muszę zapłacić 2600 za ciebie. Wolałbym, żebyś dostał 2100 na łapę i żeby to był mój cały koszt związany z tobą(ty masz 500+, ja mam 500+), ale się nie da !!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

I to jest typowa odpowiedź Janusza biznesu. O czym ty chłopie do mnie piszesz? O pensji 2100 netto? W buty można takie pieniądze sobie wsadzić. Przy obecnych cenach w Polsce kwota minimalna powinna oscylować w granicach 4500-5000 netto. A to, że wy nie potraficie takich pieniędzy wypracować w swoich bieda biznesach, to świadczy tylko o was, a nie o roszczeniowości pracowników. Słyszałeś, że tylko 10% kapitały biznesmeni zawdzięczają swoje operatywności, wiedzy i doświadczeniu? Reszta 90%, to układy rodzinne i towarzyskie, bądź zwykłe dziedziczenie. Tak więc, zgodnie z logiką, tylko 10% zysku firmy powinno stanowić wynagrodzenie prezesa, a reszta powinna być wypłacona pracownikom. Bo taki jest ich wkład w rozwój i sukces firmy. I jak słyszę piep...nie o kosztach pracownika, to drobne nie zgadzają mi się w kieszeni. Koszty pracy w Polsce należą do najniższych w Europie. Więc skończ pisać te banialuki dla gimbusów. Łaskawca, kuźwa, chce płacić 2100 netto. :D :D :D No dzięki ci o boski. :D :D :D A sam ile chcesz zarabiać? 2500 netto?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie o tym mówię. Dzisiaj polski pracodawca konkuruje o pracownika ramię ramię, na jednym wspólnym rynku z norweskim, duńskim czy niemieckim pracodawcą. I odpływ pracowników jest spowodowany wysokimi kosztami utrzymania się tu i relatywnie niskimi płacami na rodzimym rynku. Za 2100 pln nie kupisz nawet połowy metra mieszkania w Baninie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio. Polski pracodawca kompletnie nie konkuruje, bo niby czym? Wynagrodzeniem? Kulturą pracy? Te kołki wykorzystują jedynie fakt, że Polacy, szczególnie ci 40+, słabiej znają języki obce i to stanowi jedną z większych barier. Kwestie rodzinne też są ważne. Nie wszyscy czują się pewnie na obczyźnie. Czyli nie ekonomia i pragmatyzm rządzi polskim rynkiem pracy a cynizm i pazerność polskich Januszy. Sam Janusz musi jeździć a ósemką za wszelka cenę, natomiast nigdy nie znajdzie pieniędzy na wynagrodzenia. Taka mentalność polskiego kołtuna. Będzie płakał o kosztach, o wolnym rynku, że to jego firma i wara od niej, i nie widzi dla gospodarki nic złego w kumulacji kapitału/pieniędzy wśród wąskiego grona szczęściarzy. Dlatego bogate kraje są bogate, a Janusze jeżdżą A8. W klapkach kubota.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak ci się nie podoba - załóż własną firmę. Miej pomysł, postaraj się utrzymać na rynku bez dotacji, walcząc przeciwko innym rekinom biznesu oraz skarbówce, pipowi i w p**du innych operatywnych.

Firma jest moja. Ja za nią odpowiadam, ja podejmuję decyzje i jak biore odpowiedzialność za działania z tego wynikające. W związku z tym nikt nie będzie mi patrzył na ręce czy zarabiam 2,5 - 10 czy 25tyś miesięcznie. Rolą pracownika jest wykonywać swoje obowiązki wynikające z umowy i zgodzić sie lub nie na nadgodziny lub dodatkową pracę jeśli jest to potrzebne - jakoś sekretarka nie ma problemu by jak trzeba pojechać pozałatwiac sprawy w urzędzie czy na poczcie w godzinach pracy lub w drodze do domu. Od tego jest premia uznaniowa.
Moją rolą jest ogarnąć cały ten bajzel i wypłacić odpoiwiednią kwotę na wypłaty. I wymyśleć jak nie umrzeć na rynku lub jak zawojować reszte świata... A tak poza tym. To moja sprawa ile zarabiam, czym jeżdżę i czy mi wystarcza. Twoja to wykonywac obowiązki wynikające z umowy. Tyle od "janusza byznesu".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry