Widok

NIE ROBY

Witam serdecznie czytelników otóż jest taki temat prowadzę firmę daje ogłoszenie i co dzwonią i słyszę cyt. daje pan dniówki ,tygodniówki ,ja nie chce umowy żadnej bo mam 500 plus albo z opieki biorę dofinasowanie. moim zdaniem powinno się skoczyć takie nie robstwo .Oto przykład gdzie nasze Państwo ma dziurę budżetowa i jeszcze powinni tych co dają ogłoszenie ze posprząta itd a gdzie płacenie podatków itd.To my pracodawcy płacimy a tacy nie roby NIE!!!!!!!.Portal 2 miasto nie powinien zamieszczać takich ogłoszeń tylko od firm a nie od nie robów i to za darmo można dodać ogłoszenie.TO SKANDAL
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 16

Po pierwsze kup sobie slownik poprawnej polszczyzny.
A dwa. zatrudnij rodzine lub wspolnikow. Jesli beda na swoim to beda pracowac na siebie. Proste?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prywaciarz zatrudnij rodzine lub wspolnikow. Jesli beda na swoim to beda pracowac na siebie. Proste?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie

13:43
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z PIP, ZUS-em, skarbówką nie trzeba walczyć jak jest wszystko w porządku. Ale jak prowadzi się firmę z całkowitym nastawieniem na "zysk netto" to należało by się obawiać. Państwo Polskie i prawo pracy jest nadal daleko w tyle za "pracodawcami" i do tego b.liberalne. Właśnie PiP powinien na bieżąco prowadzić kontrole w terenie, a skarbówka weryfikować faktyczne zyski firmy w stosunku do wynagrodzeń pracowników, wydatków szefostwa nawet tych niby na "firmę" ZUS tak samo. Sprawdzać ,sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać. Gdyby tak było to pracownicy nie mieli by za bardzo o czym pisać w "opiniach", nie bylo by tysięcy skarg właśnie w inspekcji pracy, Sądy Pracy praktycznie miały by weekend od poniedziałku...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja praca to towar, twoja firma to też towar... i warta jest nie tyle ile chcemy za nią dostać, tylko tyle, ile ktoś za nią jest skłonny zapłacić
Rozumiem że nikt nie zaproponował więcej, więc na dzisiaj masz firmę wartą jeden złotych bo nikt więcej nie zaproponował
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też często trafiałem na pracodawców oszustów, ale im nie odpuszczam, żeby nie opłacało się dalej oszukiwać. Aczkolwiek nie można uogólniać. Pracodawcę uczciwego od oszusta odróżnia to jak zachowa się w kryzysowej sytuacji. Czy pracownika traktuje jak narzędzie czy raczej stara się wypracować kompromis kosztem min. swojego zysku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyby te biznesy były rzeczywiście oparte na pomyśle, a nie na układach, staranniej podchodzono by do kwestii pracowniczej. A tak, po co mi fachowcy za wyższe stawki, skoro tata, wujek, kuzyn, kolega ze studiów i tak zapłaci za towar czy usługę. Kiedyś zatrudniłem się w firmie po rozmowie z właścicielem na jachcie, które ta firma produkowała. Jacht przyzwoity, właściciel woził cztery litery BMW serii 6 nóweczka z salonu, dobrze ubrany, elokwentny, więc nie czułem zagrożenia i podaliśmy sobie ręce. Zwolniłem się w tempie ekspresowym z poprzedniej pracy, i pojechałem objąć nowe atrakcyjniejsze finansowo stanowisko. Jak zajechałem pod wskazany adres, ręce, szczęka i worek mosznowy opadły mi do ziemi. Chaszcze, powybijane okna na hali, bród smród i ubóstwo. Cóż było robić...Pan ładny dał mi pełne plenipotencje do rozruszania zakładu, jak się później okazało fałszywe, bo chłopisko sprzedało parę jachtów znajomym w Polsce i Hiszpanii, szmalczyk zainwestowało w BMW i luksusowe apartamenty, a jak zabrakło kolegów, to i zabrakło szmalu na prowadzenie biznesu. Ale konto na Golden Line było, Corvette, wczasy w egzotykach, drogie garnitury. A firmę wycenił na 3 mln. Jakby kto chciał kupić. Chętnych nie było. :D :D :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prywaciarz. Ta wieczna mantra. Nie podoba się? To załóż firmę. Tylko by założyć firmę to trzeba mieć kapitał. Oraz pomysł, dobry pomysł wiele ułatwia. Można przecież pozyskać kapitał od aniołów biznesu czy z venture capital. No ale większość pomysłów nie jest dobrych. Często są to kolejne punkty usługowe, zakłady fryzjerskie, sklepy internetowe. N-ta próba wyważania wyważonych drzwi. Otwieranie kolejnej franczyzy 50 metrów od poprzedniej, salonu fryzjerskiego w tych samych pawilonach co 3 inne. No i płacz że trzeba się utrzymać na rynku a pracownicy są coraz bardziej wybredni. Dodatkowo oszczędzanie na czym się da, by było taniej. Rekrutacja? Po co zatrudniać speca? Można w googlach poszukać. W ten sposób znajoma co chciała do spożywczego była testowana pytaniami w stylu ile piłeczek zmieści się w autobusie? Kampania marketingowa? To już pojawia się częściej. Ale też często zrobiona jak najmniejszym kosztem.
W wielu wypadkach przez lata wybierano rywalizacje ceną. Ale jakość towaru nie może spadać więc na ile to było możliwe oszczędzano na pracowniku, obniżając mu pensje lub dokładając obowiązków. Nie oszczędzano na sobie. Z racji na żenująco niski socjal, to wszystko się udawało bo za drzwiami była kolejka chętnych. Ale teraz? Teraz z roku na rok pojawia się coraz mniej osób na rynku pracy. Teraz trzeba troszczyć się też o pracownika. Przyszła pora na Employer Branding. By pokazać dlaczego to do Twojej firmy mają złożyć papiery a nie gdzie indzie, dlaczego to u Ciebie mają pracować.
"Firma jest moja. Ja za nią odpowiadam, ja podejmuję decyzje i jak biore odpowiedzialność za działania z tego wynikające. W związku z tym nikt nie będzie mi patrzył na ręce czy zarabiam 2,5 - 10 czy 25tyś miesięcznie"
Święta racja. Nikt nie będzie. Poza pracownikami. jak zaś morale siądzie to pożałujesz bo po prostu uciekną gdzieś gdzie będzie im lepiej. Rolą Twoją jest ich utrzymać. Jeśli będą zadowoleni to zaoszczędzisz na szkoleniach i rekrutacji, jeśli nie to będziesz miał kłopoty. Obsmarują Twoją firmę na forach i będziesz miał problem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

I tak wygląda też moja odpowiedź jak ktoś się pyta ile chcę zarabiać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ok, ja mówię 500000.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bez kozery powiem: złotówka (1pln)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chcesz mnie wykupić? Nie ma sprawy - proszę o propozycje. Za ten kapitał założę drugą firmę i dalej uzbieram na swój chleb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widocznie masz słaby wzrok. A teraz pomyśl, gdyby ktoś tak naprawdę inteligentny i operatywny wziął twoja firmę...ile mógłby z niej wycisnąć? A nie tylko jechać na najniższych pobudkach. Może starczyło by dla pracowników na godne pensje i dla ciebie też, jako zastępcy. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moze i znajomosci. Ale trzeba je miec. Znac kogo trzeba lub bywac w miejscach gdzie jest to wskazane. Jakos nie widze cie w tych miejscach:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No jasne...W tym bandyckim grajdole funkcjonują bandyckie zasady i na nich korzystacie, ale mam nadzieje, że to się szybko zmieni. I trzeba będzie płacić godnie, albo wyjechać. Do Kowloon City. A firma nie jest twoja. Ale to nie jest temat na dyskusję z Januszem.

P.S.
Pomysł na firmę...hehehe...dobre sobie...Nepotyzm i układy - fakt nie wszyscy je mają.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak ci się nie podoba - załóż własną firmę. Miej pomysł, postaraj się utrzymać na rynku bez dotacji, walcząc przeciwko innym rekinom biznesu oraz skarbówce, pipowi i w p**du innych operatywnych.

Firma jest moja. Ja za nią odpowiadam, ja podejmuję decyzje i jak biore odpowiedzialność za działania z tego wynikające. W związku z tym nikt nie będzie mi patrzył na ręce czy zarabiam 2,5 - 10 czy 25tyś miesięcznie. Rolą pracownika jest wykonywać swoje obowiązki wynikające z umowy i zgodzić sie lub nie na nadgodziny lub dodatkową pracę jeśli jest to potrzebne - jakoś sekretarka nie ma problemu by jak trzeba pojechać pozałatwiac sprawy w urzędzie czy na poczcie w godzinach pracy lub w drodze do domu. Od tego jest premia uznaniowa.
Moją rolą jest ogarnąć cały ten bajzel i wypłacić odpoiwiednią kwotę na wypłaty. I wymyśleć jak nie umrzeć na rynku lub jak zawojować reszte świata... A tak poza tym. To moja sprawa ile zarabiam, czym jeżdżę i czy mi wystarcza. Twoja to wykonywac obowiązki wynikające z umowy. Tyle od "janusza byznesu".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kocio. Polski pracodawca kompletnie nie konkuruje, bo niby czym? Wynagrodzeniem? Kulturą pracy? Te kołki wykorzystują jedynie fakt, że Polacy, szczególnie ci 40+, słabiej znają języki obce i to stanowi jedną z większych barier. Kwestie rodzinne też są ważne. Nie wszyscy czują się pewnie na obczyźnie. Czyli nie ekonomia i pragmatyzm rządzi polskim rynkiem pracy a cynizm i pazerność polskich Januszy. Sam Janusz musi jeździć a ósemką za wszelka cenę, natomiast nigdy nie znajdzie pieniędzy na wynagrodzenia. Taka mentalność polskiego kołtuna. Będzie płakał o kosztach, o wolnym rynku, że to jego firma i wara od niej, i nie widzi dla gospodarki nic złego w kumulacji kapitału/pieniędzy wśród wąskiego grona szczęściarzy. Dlatego bogate kraje są bogate, a Janusze jeżdżą A8. W klapkach kubota.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie o tym mówię. Dzisiaj polski pracodawca konkuruje o pracownika ramię ramię, na jednym wspólnym rynku z norweskim, duńskim czy niemieckim pracodawcą. I odpływ pracowników jest spowodowany wysokimi kosztami utrzymania się tu i relatywnie niskimi płacami na rodzimym rynku. Za 2100 pln nie kupisz nawet połowy metra mieszkania w Baninie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I to jest typowa odpowiedź Janusza biznesu. O czym ty chłopie do mnie piszesz? O pensji 2100 netto? W buty można takie pieniądze sobie wsadzić. Przy obecnych cenach w Polsce kwota minimalna powinna oscylować w granicach 4500-5000 netto. A to, że wy nie potraficie takich pieniędzy wypracować w swoich bieda biznesach, to świadczy tylko o was, a nie o roszczeniowości pracowników. Słyszałeś, że tylko 10% kapitały biznesmeni zawdzięczają swoje operatywności, wiedzy i doświadczeniu? Reszta 90%, to układy rodzinne i towarzyskie, bądź zwykłe dziedziczenie. Tak więc, zgodnie z logiką, tylko 10% zysku firmy powinno stanowić wynagrodzenie prezesa, a reszta powinna być wypłacona pracownikom. Bo taki jest ich wkład w rozwój i sukces firmy. I jak słyszę piep...nie o kosztach pracownika, to drobne nie zgadzają mi się w kieszeni. Koszty pracy w Polsce należą do najniższych w Europie. Więc skończ pisać te banialuki dla gimbusów. Łaskawca, kuźwa, chce płacić 2100 netto. :D :D :D No dzięki ci o boski. :D :D :D A sam ile chcesz zarabiać? 2500 netto?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pracodawca nie jest absolutnie za ciebie odpowiedzialny za to że spie***łes sobie życie. Jestes dorosły, podjemujesz dyecyzję sam (zakładam, że nie masz kuratora, żółtych papierów itp), to świadomie zgadzasz się na warunki panujące w firmie. I tyle. Nie podoba się to się zwolnij - a od mojej firmy wara.

Powiem szczerze, że pierwszy raz się zgadzam z Kocio. Praconik musi utrzymać nie tylko siebie - swoją pensję, ale tez i pracodawcę, sprzęt, amortyzację, wymianę tego sprzętu na nowy od czasu do czasu - i nie mówię tu szczerze o nowym audi a8 dla szefa co roku, oprócz tego musi zarobić na podatki swoje, firmy, zusy itp. Dlatego wszyscy są wku*wieni bo zarabiasz 1600 na łapę, ty masz 2100 brutto, a realnie muszę zapłacić 2600 za ciebie. Wolałbym, żebyś dostał 2100 na łapę i żeby to był mój cały koszt związany z tobą(ty masz 500+, ja mam 500+), ale się nie da !!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry