Widok
Na kiedyś
tak z nieprzypomnienia
zebrały się myśli
zza pleców mi wyszły
z zeszytami wspomnień
mówisz
nie planujmy
kamieni w plecaku
niejedna lawina
jeszcze się przetoczy
okłamuj mnie szczerze
z uśmiechem na twarzy
kłam
żebym nie wiedziała
że się oddalamy
od siebie
do siebie
dobijamy brzegów
nie odchodź przede mną
a raczej mnie zabierz
bo co mogę robić
wpół myśli
wpół serca
wpół do dnia
bez ciebie
zebrały się myśli
zza pleców mi wyszły
z zeszytami wspomnień
mówisz
nie planujmy
kamieni w plecaku
niejedna lawina
jeszcze się przetoczy
okłamuj mnie szczerze
z uśmiechem na twarzy
kłam
żebym nie wiedziała
że się oddalamy
od siebie
do siebie
dobijamy brzegów
nie odchodź przede mną
a raczej mnie zabierz
bo co mogę robić
wpół myśli
wpół serca
wpół do dnia
bez ciebie
wszyscy kłamiemy. ale większego znaczenia to nie ma. bo i tak nikt nikogo nie słucha. a im mocniej się kocha, tym bardziej się kłamie. starczy już tych zdań pojedynczych prostych. o kłamstwach jeszcze napiszę. ale w wątku o wyborach i zupełnie nie na temat. a bo mam taką potrzebę robić takie naloty i smucić sobie leniwie przed snem
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Hobo miał rację.
Wszyscy jak jeden łżą.
Oj przepraszam inaczej.
Czasem jedynie " nie mówią całej prawdy".
Ale to przecież oczywiste, że półprawdy to już całe kłamstwo.
To nie ocena ino stwierdzenia faktu.
Homo sapiens nie ma sił i nie wie jak ma ściągnąć do cna wszystkie swoje maski. Każdy z nas ma ich przebogatą galeryjkę.
A może się mylę?
Wszyscy jak jeden łżą.
Oj przepraszam inaczej.
Czasem jedynie " nie mówią całej prawdy".
Ale to przecież oczywiste, że półprawdy to już całe kłamstwo.
To nie ocena ino stwierdzenia faktu.
Homo sapiens nie ma sił i nie wie jak ma ściągnąć do cna wszystkie swoje maski. Każdy z nas ma ich przebogatą galeryjkę.
A może się mylę?
Już się bałem, że ciągle mam rację. ;)
To by oznaczało, że jestem świr.
Patrzaj na tego świra:
http://www.youtube.com/watch?v=z4RylKOWbj8&feature=related
To by oznaczało, że jestem świr.
Patrzaj na tego świra:
http://www.youtube.com/watch?v=z4RylKOWbj8&feature=related
wyjeżdża sobie spokojny człowiek do miasta z rodziną samochodem i nigdy nie wie, czy jakiś zakompleksiony popapraniec nie wbije się swoją hondą w niego albo w pasażera. jest to jakiś problem społeczny. nie miałbym nic przeciwko temu, żeby po ip takich namierzać, prawo jazdy na 10 lat odbierać i na przymusowe praktyki na intensywną terapię do ofiar wypadków kierować
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Oni tam epidemie tego mają.
Bardziej na północ także.
W Upsali też szaleją.
I pod Umeą.
Pełno ich tam. Tyle, że nad ranem.
Kiedyś jak jechałem wąską dróżką przez Szwecję na północ, w zimie, około 40km/h minął mnie tir tak z pod 70km/h. Lód na drodze i śnieży. Mówię se wariat.
Nie minęło 20minut, patrzę, a w dole jakieś 20metrów na skalnym urwisku leży ten zwinęty tir. Kierowca gapi się na mnie i pokazuje mi kciukiem do góry.
Irole jeżdżą bardzo podobnie, chyba nawet Pete McCarthy o tym pisał gdzieś. Tyle, że nie agresywnie, oni już tak mają. Jeżdżą po farmersku.
Bardziej na północ także.
W Upsali też szaleją.
I pod Umeą.
Pełno ich tam. Tyle, że nad ranem.
Kiedyś jak jechałem wąską dróżką przez Szwecję na północ, w zimie, około 40km/h minął mnie tir tak z pod 70km/h. Lód na drodze i śnieży. Mówię se wariat.
Nie minęło 20minut, patrzę, a w dole jakieś 20metrów na skalnym urwisku leży ten zwinęty tir. Kierowca gapi się na mnie i pokazuje mi kciukiem do góry.
Irole jeżdżą bardzo podobnie, chyba nawet Pete McCarthy o tym pisał gdzieś. Tyle, że nie agresywnie, oni już tak mają. Jeżdżą po farmersku.
Ja nie o Tobie C pisałem, tylko o cymbałach żyłujących swoje cieniasy na lewym pasie obwodnicy na trzecim biegu o 12 w południe w czwarty z kolei słoneczny i bezchmurny dzień , gdy zamarł ruch przedpołudniowy, a nie wskrzesił się jeszcze popołudniowy.
Zgadzam się, że od tego są normy, by ich przestrzegać. Pretensje więc do policji, że nie daje rady. A nie do obywatela, że ma w głębokim poważaniu narzucone mu normy. Ja też w ramach protestu obywatelskiego nie zapinam pasów, ale grzecznie bulę każdy mandat, jak mnie złapią. Tak już jest, albo dasz się zniewolić i spokój, albo walczysz o własną autonomię okupując ją haraczami.
Zgadzam się, że od tego są normy, by ich przestrzegać. Pretensje więc do policji, że nie daje rady. A nie do obywatela, że ma w głębokim poważaniu narzucone mu normy. Ja też w ramach protestu obywatelskiego nie zapinam pasów, ale grzecznie bulę każdy mandat, jak mnie złapią. Tak już jest, albo dasz się zniewolić i spokój, albo walczysz o własną autonomię okupując ją haraczami.
na autostradzie sam bym się jakimś banditem rozpędził :) patrzę tak sobie z perspektywy niepotrzebnych śmierci ludzi, których kręci np. modelarstwo albo akwarystyka a niekoniecznie prędkość. po co sobie nawzajem przeszkadzać? a dupy wołowe to też spory problem. fajni są tacy miszcowie lewego pasa. jedzie taki do 60/h z rękami sztywnymi jak grabie i boi się zjechać na prawy bo by musiał spojrzeć na przyklejoną do kierownicy instrukcję obsługi wajchy migacza: "góra-prawo, dół-lewo".
a dawcy z motocyklistów ponoć kiepscy. często nie ma co zbierać i co pobierać. spanner, który wcale nie robił mydła a jedynie doskonałe, bo organiczne modele do nauki anatomii, ponoć bardzo nie lubił zwłok powypadkowych. za bardzo zmasakrowane były. toteż wolał ofiary egzekucji z kl stutthof
a dawcy z motocyklistów ponoć kiepscy. często nie ma co zbierać i co pobierać. spanner, który wcale nie robił mydła a jedynie doskonałe, bo organiczne modele do nauki anatomii, ponoć bardzo nie lubił zwłok powypadkowych. za bardzo zmasakrowane były. toteż wolał ofiary egzekucji z kl stutthof
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo