Widok
Najem. Kto odpowiada za szkody?
Opinie do artykułu: Najem. Kto odpowiada za szkody?.
Uszkodzenie kranu, wyrwane gniazdko, zniszczona ściana, zalana kanapa - w każdym mieszkaniu zdarzają się usterki i zniszczenia. Jeśli lokal jest wynajmowany, warto wiedzieć, jakie koszty ponosi właściciel, a jakie lokator.
Obowiązki
Wynajmujący (właściciel) ma obowiązek przekazać mieszkanie w stanie przydatnym do użytku przez cały czas trwania najmu. Jeżeli przykładowo awarii ulegnie rura ukryta w ścianie, zacznie przeciekać dach lub popsuje się instalacja elektryczna, ...
Uszkodzenie kranu, wyrwane gniazdko, zniszczona ściana, zalana kanapa - w każdym mieszkaniu zdarzają się usterki i zniszczenia. Jeśli lokal jest wynajmowany, warto wiedzieć, jakie koszty ponosi właściciel, a jakie lokator.
Obowiązki
Wynajmujący (właściciel) ma obowiązek przekazać mieszkanie w stanie przydatnym do użytku przez cały czas trwania najmu. Jeżeli przykładowo awarii ulegnie rura ukryta w ścianie, zacznie przeciekać dach lub popsuje się instalacja elektryczna, ...
Polacy ogolnie nie sa nauczeni szanowac cudzej wlasnosci i swojej.
Stajemy sie spoleczenstwem bezmyslnych polglowkow . Rodziny tepe rodza kolejne pokolenie tepe i bezmysne. Wspolne mienie jest wiecznie niszczone bo mamuska epa wiecznie siedz w smartfonie zamiast dac ostro w D. bezmyslnemu dzieciarowi lazacemu samopas.
W tyłku mam wasze pieniądze, lepiej niech stoi puste
Mam dodatkowe mieszkanie - od trzech lat stoi puste.
Po ostatnim najemcy trzeba było podłogę wymieniać - na to poszedł cały "zysk" z półrocznego najmu.
U znajomych tak samo - kupili dom - mieszkanie całkowicie wyposażone stoi puste bo boją się dewastacji.
I mają rację. Mieszkanie jest w tak wysokim standardzie że nawet wysoka kaucja nie pokryłaby ewentualnych zniszczeń.
Po ostatnim najemcy trzeba było podłogę wymieniać - na to poszedł cały "zysk" z półrocznego najmu.
U znajomych tak samo - kupili dom - mieszkanie całkowicie wyposażone stoi puste bo boją się dewastacji.
I mają rację. Mieszkanie jest w tak wysokim standardzie że nawet wysoka kaucja nie pokryłaby ewentualnych zniszczeń.
od roku wynajmuję sporą kawalerkę
zawsze był problem
a 'problem' to jamnik
nie możemy mieć dzieci to mamy piesia
zależało nam na pustym mieszkaniu, bo przez x-lat, trochę się uzbierało
(nie cierpię prać w czyjejś pralce i zaglądać po obcych lodówkach)
mieszkanie było tanie i puste
po cioci właściciela
A, bo, eee, mamy psa
facet mi odpowiedział, że mogę mieć krowę, bo mu to lata, kaucji nie chciał. w razie czego ja mieszkam ja naprawiam to co zniszczyłem. jeszcze nic, raz wymieniłem uszczelkę w kranie.i możemy mieszkać nawet 15 lat, bo ma małego synka i ...a potem stwierdził, że sam ma 40 i jak przestanie pływać to zrobi tam remont i je sprzeda, chyba, że wcześniej się zawali :)
a 'problem' to jamnik
nie możemy mieć dzieci to mamy piesia
zależało nam na pustym mieszkaniu, bo przez x-lat, trochę się uzbierało
(nie cierpię prać w czyjejś pralce i zaglądać po obcych lodówkach)
mieszkanie było tanie i puste
po cioci właściciela
A, bo, eee, mamy psa
facet mi odpowiedział, że mogę mieć krowę, bo mu to lata, kaucji nie chciał. w razie czego ja mieszkam ja naprawiam to co zniszczyłem. jeszcze nic, raz wymieniłem uszczelkę w kranie.i możemy mieszkać nawet 15 lat, bo ma małego synka i ...a potem stwierdził, że sam ma 40 i jak przestanie pływać to zrobi tam remont i je sprzeda, chyba, że wcześniej się zawali :)
Tak naprawdę to dwie strony powinny być uczciwe. Właściciel mieszkania powinien oddać mieszkanie w normalnym stanie, w takim w którym sam mógłby mieszkać (tak, tak, a nie z pozakrywanym grzybem na ścianie jedną warstwą farby czy "odwalonym" kranem który po trzech odkręceniach się rozwali i zdzierać za to kasę jeszcze), tak samo najemca powinien dbać o mieszkanie jak o własne, jednocześnie nie zawracając właścicielom głowy każdą pierdołą ale zgłaszajac poważne usterki niezwłocznie właśnie do właściciela. Grunt to mieć dobre relacje, tak żeby obie strony mogły spać spokojnie.
A czego ty się spodziewasz skoro właściciele bardzo często oddają mieszkania pod wynajem na zasadzie "byle taniej" - wstawią wszystko to co było na promocji w dyskoncie a jak coś wymaga naprawy to robią fuszerę która pociągnie przez parę miesięcy (no bo przecież potem to już wina najemcy). Teraz trafić na dobre mieszkanie do wynajęcia to loteria. Niby ładnie pięknie ale po miesiącu wychodzą niespodzianki.
A inne wazne kwestie, takie jak...
Przez ok. 2 lata mieszkalam w wynajetym mieszkaniu. Gdy wyprowadzalam sie to nie bylo zadnych szkod, zreszta nikogo to nie dziwilo, poniewaz dbalam o porzadek, i nie organizowalam zadnych imprez ze znajomymi...
Wlasciciel mieszkania oczekiwal, ze w ramach "odswiezenia" mieszkania powinny zostac na nowo pomalowane sciany -przeze mnie lub na moj koszt.
Moim zdaniem nie mam takiego obowiazku, tymbardziej ze jak wspominalam -nie bylo zadnych uszkodzen, a wszelkie ewentualne niewielkie "zmiany" to tylko i wylacznie zmiany wynikajace z uzytkowania mieszkania, w dodatku w normalny sposob.
Po czyjej stronie jest racja?
Czy opuszczajac mieszkanie mam obowiazek pomalowania scian w ramach "odwiezenia", czy nie mam takiego obowiazku?...
Wlasciciel mieszkania oczekiwal, ze w ramach "odswiezenia" mieszkania powinny zostac na nowo pomalowane sciany -przeze mnie lub na moj koszt.
Moim zdaniem nie mam takiego obowiazku, tymbardziej ze jak wspominalam -nie bylo zadnych uszkodzen, a wszelkie ewentualne niewielkie "zmiany" to tylko i wylacznie zmiany wynikajace z uzytkowania mieszkania, w dodatku w normalny sposob.
Po czyjej stronie jest racja?
Czy opuszczajac mieszkanie mam obowiazek pomalowania scian w ramach "odwiezenia", czy nie mam takiego obowiazku?...
Zgadzam sie.
Mieszkam z chlopakiem, i mam kawalerke "po Babci" -ze tak to ujme.
Standard co prawda nie jest wysoki, poniewaz odswiezylam mieszkanie, wstawilam tam swoje meble i w sumie to tyle.
Mozna by bylo wynajac komus to mieszkanie, lub wynajmowac w sezonie letnim na okres tygodnia czasu, lub troche dluzszy... ale po co?
Ludzie niestety nie wyznaja zasady, aby o czyjas wlasnosc dbac lepiej niz o swoje, i nie wstydza sie potem, ze mieszkaja u kogos jak patole. Nie wspomne juz o poczuwaniu sie do czegokolwiek, gdy po prostu tak wypada...
Tak wiec zamiast z tego mieszkania miec jakas kase, to wole by stalo puste.
Przynajmniej gdy chlopak mnie wkurza, to jest takie miejsce, w ktore zawsze moge pojechac i mam spokoj :)
Standard co prawda nie jest wysoki, poniewaz odswiezylam mieszkanie, wstawilam tam swoje meble i w sumie to tyle.
Mozna by bylo wynajac komus to mieszkanie, lub wynajmowac w sezonie letnim na okres tygodnia czasu, lub troche dluzszy... ale po co?
Ludzie niestety nie wyznaja zasady, aby o czyjas wlasnosc dbac lepiej niz o swoje, i nie wstydza sie potem, ze mieszkaja u kogos jak patole. Nie wspomne juz o poczuwaniu sie do czegokolwiek, gdy po prostu tak wypada...
Tak wiec zamiast z tego mieszkania miec jakas kase, to wole by stalo puste.
Przynajmniej gdy chlopak mnie wkurza, to jest takie miejsce, w ktore zawsze moge pojechac i mam spokoj :)