Regularnie korzystamy z Maksem ;)

Dłuższy urlop lub krótsza delegacja - Maks wraca jak z kurortu - pełen relaks i radość...

Różnicę poczułam, gdy pewnego (i JEDYNEGO) razu zaryzykowaliśmy z jednym z tzw. bezdusznych hoteli i psa przez tydzień poznać nie mogłam:( Fakt - Maks towarzystwa psów większych nie lubi i ciężko to znosi, ale żeby z tego powodu musiał siedzieć w małym boksie i sufit oglądać?

Pani Sylwia i pan Adam - to najlepsza Psia Niania na świecie i wszystkim ich polecam!