Widok
Słaby
żeby nie powiedzieć gniot. Marne aktorstwo, scenariusz sztampowy, bardzo kiepski montaż, jakieś luki, skróty. Muzycznie nieźle, zwłaszcza w wykonaniu Bradleya Coopera. No ale za dużo chłop na siebie wziął chyba w tym filmie i nie dał rady zrobić wszystkiego dobrze. Gaga jak to ona, wiadomo, że umie śpiewać, ale w filmie to nie wystarczy. Cisną mi się porównania z Bodyguardem, ale może trochę przesadzam ;)
Przykra historia.
Utalentowana, wrażliwa młoda kobieta, która rozmienia swój talent na drobne i sprzedaje się za tanią popularność. Starzejący się muzyk z problemami, alkoholik, który zamiast wziąć się z życiem za bary ucieka od niego w najpodlejszy sposób, tak żeby obciążyć bliskich. Destrukcyjna, niedojrzała miłość. Źle się to oglądało. Ale piosenki ładne.
Film niby dobry. Trochę przydługi. Z pozoru historia o miłości z pięknymi piosenkami w tle. Jest jednak drugie dno tej historii. Pokazane są mechanizmy rządzące w tej chwili w Hollywood i tamtejszym showbiznesie. Jak ktos słyszał o iluminatach to szybko odnajdzie symbolikę w tym filmie i de fakto mechanizmy werbunku i ukierunkowywaniu nowych talentów. Coś za coś, chcesz sławe i wszystko czego zapragniesz ale.... jesteś nasza i zatańczysz jak ci zagramy. Z pozoru film o miłości ale tak naprawdę o ciemności i to takiej mrocznej tylko ładnie ubranej, żeby ludzie się nie poznali