Widok
Natur house- warto czy nie?
Witam ;) Ostatnio weszłam na wagę i ze zdziwieniem odkryłam kilka kilo ponad moją standardową wagę. Nie jestem osoba wytrwałą i diety nie bardzo na mnie działają. Efekty jojo sa porażające, Kiedyś ładnie schudłam na diecie dukana lecz gdy tylko zaczęłam jesć normalnie od razu przybrałam na wadzę. Czy ktoś z was korzystał z natur house? czytałam że to dość spory wydatek. Czy na wizyty trzeba chodzić co tydzień? myślałam żeby pójść na pierwszą wizyte na której dietetyczna wszytko obliczy i poda dietę i po prostu sie do niej stosować. czy mój wysiłek nie pójdzie na marne??
Agatka ja tam byłam ale nie zdecydowałam się na współpracę. Ogólnie polega to na tym, że spotkanie z dietetyczką jest darmowe ale jeśli się zadeklarujesz z nią pracować musisz kupować u nich suplementy.
Nie jestem fanką sztucznych przyspieszaczy więc podziękowałam.
Mam znajomego który się odchudza z NH i na razie idzie mu dobrze. Trzyma się zaleceń, łyka piguły i chudnie. Czekam na zakończenie kuracji. Ciekawi mnie na czym polega etap utrzymania wagi bo to zwykle najtrudniejsze:(
Nie jestem fanką sztucznych przyspieszaczy więc podziękowałam.
Mam znajomego który się odchudza z NH i na razie idzie mu dobrze. Trzyma się zaleceń, łyka piguły i chudnie. Czekam na zakończenie kuracji. Ciekawi mnie na czym polega etap utrzymania wagi bo to zwykle najtrudniejsze:(
Byłam dziś w NH, faktycznie niby nic się nie płaci za wizytę ale wiaże ona się z kupnem produktów z serii NH. Jakoś szczeże mówiąc nie chce mi się wierzyć, że to coś pomoże. Fakt dostałam dietę (która moim zdaniem nie jest indywidualnie dopasowana - moja znajoma poszła kilka godzin po mnie i dostała dokładnie to samo co ja) no i jakieś dwa produkty. Za to wyszłam o 135 zł szczuplejsza. Dietetyczka powiedziała, że produkty na każdą wizytę wynoszą mniejwięcej 100zł. Mam w sumie 5 kg nadwagi ale chciałabym schudnąć 10, daje sobie oczywiście na to czas, dieta kopenhaska nie wchodzi w grę. Jestem ciekawa czy jak będę dostosowywać jadłospis do jej zaleceń to czy obejdzie się bez cotygodniowych wizyt i suplementów. Może ktoś próbował w ten sposób? trochę szkoda mi tych ponad 1000 zł.
Motywacja
Proponuje się zastanowić, czy chce się schudnąć czy tylko się o tym mówi. Pewnie było kilka prób a brakowało motywacji. Cotygodniowe wizyty w NH powodują, że cały czas ma Pani opiekę i "głupio" Pani może być przed dietetykiem, że nie schudnie.
Wiadomo nic nie jest za darmo, ale koszt sumarycznie wyjdzie pewnie tak samo jakby Pani chodziła do dietetyka i płaciła za wizytę.
Wiadomo nic nie jest za darmo, ale koszt sumarycznie wyjdzie pewnie tak samo jakby Pani chodziła do dietetyka i płaciła za wizytę.
Gratuluje. Pisze tak ponieważ, nie każdy jest w stanie samemu podjąć się zmiany, czy przystosować do zmian. Pytanie czy wiemy co jest zmianą żywienia? Dla jednych jest to pilnowanie kalorii, innych odpowiednio dobrana dieta bez uczucia głodu. Nie każdy się samemu tego podejmie i potrzebuje dietetyka takiego czy innego.
zrezygnowałam z nh, na razie schudłam 4,5 kg i tak jak radziłaś - zmieniłam nawyki żywieniowe. Teraz jem regularnie, 5 posiłków dziennie, ograniczyłam pieczywo razowe wyeliminowałam węglowodany itp. Powiem szczerze, że NH pomogło mi otworzyć oczy na niektóre moje "głupie" błędy w odchudzaniu - ja myślałam, że wędzone jest ok, jajka również, i mleko 0,5% a tu jednak wieeelka pomyłka. Mimo to ze nie łykam żadnych pigułek fiolek itp a chudnę nadal.
Skoro już się decydujesz na własną rękę odchudzać to nic nie pozostaje tylko trzymać kciuki. Jest to typowe, że osobą po kilku wizytach z dietetykiem twierdzi po co mam płacić za wizyty skoro już wszystko wiem itp.
Staraj się jednak kontrolować bilans swojego ciała w czasie odchudzania. Proponuje też poczytać strony na temat odchudzania na własną rękę. Pierwszy lepszy z google.
http://www.odchudzanie.com/odchudzanie/odchudzanie_na_wlasna_reke__czy_warto/
Staraj się jednak kontrolować bilans swojego ciała w czasie odchudzania. Proponuje też poczytać strony na temat odchudzania na własną rękę. Pierwszy lepszy z google.
http://www.odchudzanie.com/odchudzanie/odchudzanie_na_wlasna_reke__czy_warto/
chodze juz 3 tyg do NH i jestem zadowolona - schodzi mi okolo 1kg tygodniowo ale jestem zadowolona bo nie jestem glodna .... dostaje błonnik w granulkach i ampulki do picia ... kosztuje mnie to okolo 100zł tyg .. Ludzie nic w zyciu nie ma za darmo wiec skoro idziecie do dietetyka to jest pomoc tez kosztuje .... W zyciu tak dlugo na diecie nie wytrzymałam wiec jestem zadowolona
MF a co będzie po skończonej kuracji? Przecież teraz jesteś na diecie, to zmiana nawyków które trzeba utrzymywać "do końca świata" żeby Cię jojo nie dopadło. Obecnie wspomagają Cię tabletki/suplemeny/granulki czy co tam jeszcze. A co będzie po zakończeniu kuracji? Do końca świata będziesz kupowała wspomagacze?
Zgadzam się, że pomoc dietetyka powinna kosztować w końcu to czyjaś praca i czas. Jednak ta pomoc nie powinna polegać na polecaniu pigułek w żadnym stopniu.
Zgadzam się, że pomoc dietetyka powinna kosztować w końcu to czyjaś praca i czas. Jednak ta pomoc nie powinna polegać na polecaniu pigułek w żadnym stopniu.
Dziewczyny po co Wam naciągacze. Jak brak silnej woli i samozaparcia to Wam tabletki, pogaduszki z dietetykiem nie pomogą.
Mniej jeść, szczególnie gówienek plus więcej systematycznego ruchu (i nie trzeba się katować).
Efekty można szybko zobaczyć. Może nie spektakularne na dzień dobry ale można i to nawet po 2 tygodniach.
Mniej jeść, szczególnie gówienek plus więcej systematycznego ruchu (i nie trzeba się katować).
Efekty można szybko zobaczyć. Może nie spektakularne na dzień dobry ale można i to nawet po 2 tygodniach.

