Widok
a ja od 3 dni jak Tomek biegam (no marszobieg).
myslalam ze mnie to zabije na reszte dnia (bo wrociulam z pracy o 2, wstalam o 7 i tak 3 dni z rzedu,) a tu mila niespodzianka - energia do samego wieczora ze kawy nie potrzeba. mieszkanie obrobione, u babci porzadki wiosenne zrobione szal w tramppkach -- i te delikatne zakwasiki ktore uwielbiam(w mysl zasady jezeli nic Cie nie boli to znaczy ze nie zyjesz ;))
myslalam ze mnie to zabije na reszte dnia (bo wrociulam z pracy o 2, wstalam o 7 i tak 3 dni z rzedu,) a tu mila niespodzianka - energia do samego wieczora ze kawy nie potrzeba. mieszkanie obrobione, u babci porzadki wiosenne zrobione szal w tramppkach -- i te delikatne zakwasiki ktore uwielbiam(w mysl zasady jezeli nic Cie nie boli to znaczy ze nie zyjesz ;))
Mnie też się nic nie chce. To chyba przesilenie wiosenne mnie dopadło, aleb po prostu jestem leniem :p http://www.pcts.pl
Choć pracę mam, to i będąc na urlopie zamiast wypoczywać, cieszyć się zimą i feriami z dziećmi, to przeleżałem połowę ferii nic nie robiąc. Coś mnie dopadło (pierwszy raz w życiu), coś co nie pozwoliło zwlec szanownych czterech liter z łóżka, krzesła czy fotela. Udałem się do lekarza, zrobiłem pełną morfologię i okazało się, że 30% parametrów jest do d..y Idę w piątek jeszcze na kontrolę i rozmowę z lekarzem co dalej. Fakt trochę życia we mnie wstąpiło na nowo, ale to i tak nie jest to co było. Chwilowo zwalam to na zimę, krótkie dni i małą ilość słońca. Zobaczymy. Dziś choć trochę na siłę, ale wracam do sportu i idę pobiegać. Choćbym miał przejść cały trening to i tak ruszam się z domu. Tobie też polecam.