Byłam kursantką w osk Adelka i niestety bardzo żułuje,że wybrałam ten ośrodek:( Zaczne od instruktora pana Wojtka- jazdy z tym panem to był koszmar.Atmosfera okropna mina pana Wojtka wskazywała jakby był tam za kare rozumiem,że nie wszystkich trzeba lubi ale skoro świadczą usługi szkoleniowe i biorą za to kase to choć troche powinno okazać sie sympatii kursantowi. Po kilku godzinach zdałam sobie sprawe że równie dobrze mogę puścić kierownice i porostu siedzieć w fotelu i nic nie robić bo pan Wojtek zawsze robił wszystko swoim tępem np. chce zahamować a hamulec już wciśnięty i tak za każdym razem. Niestety miałam prawie wzyskie godziny z tym panem i żałuje jak również tego ze tylko dwa razy byłam z panią Magdą-naprawde fajna babka:) Jak wykupiłam jazdy w innym ośrodku orientowałam się że robię mase błędów które namiętnie wbijał mi do głowy pan Wojtek.Pozatym pan Wojtek non stop jeżdził ze mna po zaspie, przymorzu, zabiance i czasem tylko po oruni więc nie miałam pojęcia o trasach egzaminacyjnych. Na placu manewrowym byłam tylko raz choć mówiłam o tym obeszło sie bez echa.Co do aut jakimi dysponuje ten ośrodek to jedna wielka kpina!NIE POLECAM