Tiaaa. Jeśli to tylko nachlane lamusy. W drugiej połowie trafisz na OIOM, jeśli będziesz miał trochę szczęścia. Nie jest żadną tajemnicą, że walka w stosunku gorszym niż jeden na dwóch jest właściwie z góry przegrana. Chyba, żeś wytrenowany w jakieś azjatyckie czary-mary, to jest szansa.
Podobno w pociągu skm jest Wars chodzi jakas blondynka z sopotu grzybową serwowała a kolega obok naleśniki reszta gości pośpiechem uciekła do wagonu obok pozdrawiam wszystkich doliniarzy