Zacznę od plusów - rzęsy trzymały się przez cztery tygodnie, nie było widać kleju, były rozdzielone i odpowiednio dobrane. Na tym koniec pozytywów.
Kosmetyczka bardzo zmęczona, niezaangażowana, brak pomocy z jej strony, porady czy objaśnienia zabiegu. Podczas nakładania rzęs zostałam kilkukrotnie szarpnięta pincetą za powiekę. Gdy moje oczy zostały już obklejone, słyszałam wciąż dźwięk dochodzących do telefonu kosmetyczki sms'ów, na które bez problemu odpisywała, w trakcie zabiegu. Próbowałam się skontaktować z nią po zabiegu, jednak nie otrzymałam odpowiedzi - piekły mnie oczy i chciałam dowiedzieć się czy jest to standardowy ból, czy wynik szarpania pincetą moich powiek. Za tą zabawę skasowała 160pln. Cena bardzo wygórowana, kompletnie nie adekwatna do jakości i komfortu zabiegu. Nie polecam niestety. Nie jestem osobą wymagającą wiele, jednak moje wrażenie po zabiegu świadczy o jednym - trzymać się z dala od gabinetu Beauty Atelier!