trzeba byc idiota by kupic cos zepsutego pierwszego dnia a potem kupic cos tam znowu
Ale ogólnie to coś czuję ze zaczyna sie akcja walki z drobnym handlem. Gdy kasy brak ruszają w świat różne kontrole i czas na wyeliminowanie konkurencji. PO to opanowała doskonale tak jak kontrola...
rozwiń
Ale ogólnie to coś czuję ze zaczyna sie akcja walki z drobnym handlem. Gdy kasy brak ruszają w świat różne kontrole i czas na wyeliminowanie konkurencji. PO to opanowała doskonale tak jak kontrola w fundacji macius.
Rynek jest samoregulujacy, po prostu upadają ci którzy oszukują, są słabi czy tez nie trafili z produktem. Tylko w komunie w grę wchodzą inne czynniki
zobacz wątek