Widok
Chuck też tam był.
Jego przeszywający wzrok padał - raz na ptaka - innym razem - na Leoncia.
Starał się zrozumieć tą bijącą z nich nienawiść...
Jednak...
Było mu zwyczajnie żal.
Żal trupów.
Żal kukurydzy.
Żal czasu - który spędzał - nie rozumiejąc. :/
Przerzucił lasso przez płonący już karnisz.
Stojąc pewnie na taborecie - owinął sobie pętlę na szyi.
Jego przeszywający wzrok padał - raz na ptaka - innym razem - na Leoncia.
Starał się zrozumieć tą bijącą z nich nienawiść...
Jednak...
Było mu zwyczajnie żal.
Żal trupów.
Żal kukurydzy.
Żal czasu - który spędzał - nie rozumiejąc. :/
Przerzucił lasso przez płonący już karnisz.
Stojąc pewnie na taborecie - owinął sobie pętlę na szyi.