Widok
No dzisiaj dało czadu
Dzisiejszy powrót do domu trochę przygniótł... Świerzy 20-centymetrowy puch, a pod nim rozdeptany poprzedni śnieg, albo przełażone piętami piechurów chodniki. Średnia prędkość 7km/h, maksymalna 13,5 :/
O ulicach nawet nie było co myśleć, wyjeżdżone dwa ślady w każdą stronę i sznur samochodów na wszystkich ulicach. Pierwszy raz w życiu prowadziłem rower pod kawałek Łostowickiej. Doczłapałem się w 50 minut do dom zamiast standardowych 30 w normalnych zimowych warunkach...
Ogólnie było z****iście, polecam poćwiczyć równowagę :)
O ulicach nawet nie było co myśleć, wyjeżdżone dwa ślady w każdą stronę i sznur samochodów na wszystkich ulicach. Pierwszy raz w życiu prowadziłem rower pod kawałek Łostowickiej. Doczłapałem się w 50 minut do dom zamiast standardowych 30 w normalnych zimowych warunkach...
Ogólnie było z****iście, polecam poćwiczyć równowagę :)
----------------------------------------
|| hamujesz - przegrywasz
|| hamujesz - przegrywasz