ja znam inny przypadek
zdrowy, normalny chłop, zaradny i uczciwy, kochający dzieci. Babie po klmakterium coś odwaliło, wyrzuciła go z domu i wali go w rogi. Typek dobrze zabezpieczył żonę i dzieci. Teraz kobita żyje...
rozwiń
zdrowy, normalny chłop, zaradny i uczciwy, kochający dzieci. Babie po klmakterium coś odwaliło, wyrzuciła go z domu i wali go w rogi. Typek dobrze zabezpieczył żonę i dzieci. Teraz kobita żyje sobie praktycznie na takim samym poziomie. Sąd oczywiście opiekę przyznał jej, a gościowi dowalił alimenty. Ten się miga jak każdy normalny człowiek w tej sytuacji, bo z jednej strony jest pacyfistyczny i ideowo kontestuje pomysły typu wleczenie całej rodziny po sądach, a z drugiej strony nie ma sobie nic do zarzucenia pod względem finansowania dzieci. Straszne to i smutne, że takie megiery bez skrupułów potrafią się urządzić kosztem zniszczenia całego życia byłemu partnerowi. Na jego miejscu byłoby mi teraz obojętne czy ucieknę za granicę czy pójdę siedzieć.
zobacz wątek