Widok
Wyglada na to, ze rzeczywiście nie da sie zawiązać wspólnoty, za to można powołać zarząd osiedla i tu podaje takie info: "Przepisy art. 199 203 k.c. określają podstawowy model zarządu, który opiera się na założeniu, że każdy ze współwłaścicieli zobowiązany jest do udziału w zarządzie rzeczą wspólną, natomiast do czynności zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. Korzystniejszym rozwiązaniem dla współwłaścicieli jest zawarcie przez nich wszystkich umowy określającej zasady zarządzania mieniem wspólnym właścicieli domów jednorodzinnych.Umowa taka może w zasadzie dowolnie kształtować sposób zarządu, można na przykład powołać spośród właścicieli domów zarząd osiedla, który zarządzać będzie mieniem wspólnym w imieniu wszystkich właścicieli, określając przy tym czynności, dla których wymagane będzie uzyskanie zgody większości albo wszystkich współwłaścicieli."
Na naszym osiedlu znam tylko jedną osobę,która obstaje za wspólnota reszta jest jej przeciwna,ludzie nie po to się wyprowadzili z czynszówek aby teraz na własne życzenie pchać się w czynsz. Niestety wspólnota to są koszty administracji,utrzymania (chociażby koszty samego konta bankowego), z tego co się orientuję na podstawie naszych aktów nie można zawiązać wspólnoty. Wojtek może wiesz coś wiecej to podziel się proszę spostrzeżeniami (co jesli tylko część mieszkancow będzie chciało wspólnotę ,czy tych co nie chcą możesz zmusić-wątpię i co wtedy przy odśnieżanie nie odśnieżysz u tych co są poza wspólnota?)
a uwierz że każdemu z rodzinnego 2 to rybka czy wjedzie Brzozowym czy Polnego bo póki co tylko takie wjazdy będą i jeden i drugi będzie UTWARDZONY mam na to papiery, więc to może nawet zmniejszyć ruch na Brzozowym bo starzy mieszkańcy będą woleli wjechać szybciej na osiedle, a nie przeciskać się i kręcić koło S7 bo tam całe zawalone.
myślę że tamten temat zamknęliśmy ile jest dojazdów i jak jeździć.
a co do tego ze nikt nie będzie zabraniał jeździć po nich ... ale po co skoro nigdzie nimi nie dojadę i chodzi o to że proponujesz 50 zł to jest 600zł rocznie w h kasy i myślisz ze ponad 30 udziałowców w drodze zapłaci tyle kasy na utrzymanie waszej drogi, a nie będą z niej korzystać, a muszą płacić bo mają udziały ... nie przejdzie
a co do tego ze nikt nie będzie zabraniał jeździć po nich ... ale po co skoro nigdzie nimi nie dojadę i chodzi o to że proponujesz 50 zł to jest 600zł rocznie w h kasy i myślisz ze ponad 30 udziałowców w drodze zapłaci tyle kasy na utrzymanie waszej drogi, a nie będą z niej korzystać, a muszą płacić bo mają udziały ... nie przejdzie
Gmina przede wszystkim nie będzie zainteresowana przejęciem naszych ulic osiedlowych. Czy naprawdę wierzysz, że gmina będzie finansować naprawę naszych dróg? Co najwyżej zasypią dziury piachem, co dzieje się obecnie np. na Pszennej.
Zarząd - nie pobierający żadnego honorarium. Są chętne osoby na to.
"2 Polaków - 3 opinie", zgadzam się, nigdy wszystkim nie dogodzisz. Jednak uważam, żeby lepiej większość mieszkańców / udziałowców miała prawo decydować o naszych drogach a nie dostać coś od góry z gminy. Wtedy to większość byłaby niezadowolona a nie pojedyncza jednostka.
Uważam, że przykładowe 50zł miesięcznie funduszu remontowego pozwoli utrzymać nasze drogi w należytym stanie a może w niedługim czasie poprowadzić oświetlenie. Są różne projekty unijne finansujące np. solarne oświetlenie uliczne. Razem decydujmy o naszym osiedlu, sami o nie dbajmy.
Zarząd - nie pobierający żadnego honorarium. Są chętne osoby na to.
"2 Polaków - 3 opinie", zgadzam się, nigdy wszystkim nie dogodzisz. Jednak uważam, żeby lepiej większość mieszkańców / udziałowców miała prawo decydować o naszych drogach a nie dostać coś od góry z gminy. Wtedy to większość byłaby niezadowolona a nie pojedyncza jednostka.
Uważam, że przykładowe 50zł miesięcznie funduszu remontowego pozwoli utrzymać nasze drogi w należytym stanie a może w niedługim czasie poprowadzić oświetlenie. Są różne projekty unijne finansujące np. solarne oświetlenie uliczne. Razem decydujmy o naszym osiedlu, sami o nie dbajmy.
Dlatego cały czas mówię o przekazaniu wspólnych terenów gminie, tak jak się to robi w całym cywilizowanym świecie nieruchomości. Gmina martwi się o drogę, utrzymanie i naprawy.
Wspólnota to koszty i chore pomysły chorych ludzi. W myśl zasady gdzie 2 Polaków tam 3 opinie - ja dziękuję.
Już nie jedną wspólnotę przerobiłem i zwykle zadowolony był jedynie zarząd.
Wspólnota to koszty i chore pomysły chorych ludzi. W myśl zasady gdzie 2 Polaków tam 3 opinie - ja dziękuję.
Już nie jedną wspólnotę przerobiłem i zwykle zadowolony był jedynie zarząd.
nie mogę se wyobrazić takiego motywu, a tak niektórzy by chcieli
miał by być wspólnota która by zwołała zgromadzenie gdzie większością obecnych by uchwalili że płotek zostaje i będzie wymurowany.
tylko że jak wspólnota jest to jest czynsz od części wspólnej i nie wyobrażam sobie że osoby odcięte od drogi płotkiem miały by płacić i płacą na jej utrzymanie bo mają jej część wykupione aktem
miał by być wspólnota która by zwołała zgromadzenie gdzie większością obecnych by uchwalili że płotek zostaje i będzie wymurowany.
tylko że jak wspólnota jest to jest czynsz od części wspólnej i nie wyobrażam sobie że osoby odcięte od drogi płotkiem miały by płacić i płacą na jej utrzymanie bo mają jej część wykupione aktem
Myślisz że mieszkańcy naszego osiedla zgodzą się na płacenie czynszu,wątpię.już jedno spotkanie dotyczące wspólnoty było i nie ma chętnych,bo czynsz trzeba płacić a do tego po konsultacji prawniczej piwiedziano nan że wspólnoty nie możemy zawiązać.tak szczere to nie ogarniam o co chodzi z tą drogą (jak większość mieszkańców) może uświadom nas Wojtku,bo to ostatni rok kiedy deweloper zarządza naszą drogą,a jak widzę to organizacja na osiedlu mocno kuleje,założenie takiej wspólnoty wymaga czasu i organizacji.
Proponuję przeczytać definicję wspólnoty oraz ustawy to regulujące. Na naszym osiedlu już ona funkcjonuje tylko się nie ukonstytuowała. Wystarczy grupa osób, która się za to weźmie i sformalizuje. Czy tego chcesz czy nie sam nie możesz niczego zablokować. Liczy się głosowanie i większość.
Nie rozumiem tylko czemu przeszkadza tobie zawiązanie wspólnoty? Jest wiele nieuregulowanych kwestii, które jak najszybciej trzeba dopiąć. Jak widzisz kwestie późniejszych remontów? Odśnieżania? Bez prawnie działającej wspólnoty będzie to niemożliwe.
Nie rozumiem tylko czemu przeszkadza tobie zawiązanie wspólnoty? Jest wiele nieuregulowanych kwestii, które jak najszybciej trzeba dopiąć. Jak widzisz kwestie późniejszych remontów? Odśnieżania? Bez prawnie działającej wspólnoty będzie to niemożliwe.
Nikt nic nie karze robić oczywiście. Jednak skoro mamy części wspólne, a deweloper nie bedzie juz prowadził na nich prac związanych z ich utrzymaniem, to założenie wspólnoty wydaje sie oczywiste. Chyba ze masz jakis inny pomysł na to jak zima zorganizowac odśnieżanie np.?Nie rozumiem czepiania sie o jakieś słówka.
Bolo, wszyscy współudziałowcy dróg na osiedlu rodzinnym tworzą wspólnotę, która się jeszcze nie ukonstytuowała ale istnieje z mocy prawa. W związku z tym, jedna osoba nie może zablokować czegokolwiek na drogach wewnętrznych ( w tym postawienia lub zlikwidowania płotku). Żeby coś wywalczyć trzeba 50% +1. Deweloper może sobie obiecywać co chce, jednak sam jeden nie ma większości. Nawet z rolnikiem, który sprzedał im ziemię pod wasze osiedle.
Co do płotu to dochodzą tu inne sprawy o których tutaj nie będę pisał. Wyjdą one w trakcie.
Skoro wasze nowobudowane osiedle, będzie miało tyyyle dojazdów, to dlaczego wam tak zależy na przejeździe przez Brzozowy Zagajnik? Wszyscy dobrze wiemy dlaczego. Chcecie by był to główny dojazd do waszego osiedla bo oprócz Polengo Wiatru (która jest w tragicznym stanie) to pozostałe to melodia przyszłości, jeśli w ogóle. My nie chcemy dodatkowego obciążenia dla naszego osiedla na którym już panuje niemały ruch.
Co do płotu to dochodzą tu inne sprawy o których tutaj nie będę pisał. Wyjdą one w trakcie.
Skoro wasze nowobudowane osiedle, będzie miało tyyyle dojazdów, to dlaczego wam tak zależy na przejeździe przez Brzozowy Zagajnik? Wszyscy dobrze wiemy dlaczego. Chcecie by był to główny dojazd do waszego osiedla bo oprócz Polengo Wiatru (która jest w tragicznym stanie) to pozostałe to melodia przyszłości, jeśli w ogóle. My nie chcemy dodatkowego obciążenia dla naszego osiedla na którym już panuje niemały ruch.