Widok
Akurat województwo rodzime nie ma tu nic do rzeczy bo tu mieszkaja osoby z różnych stron Polski;)
Natomiast co do odpowiedzi - poczytaj wątki na forum bo jest ich multum to się dowiesz co i jak;) Ogólnie: szkoła jest, markety w promieniu 15 minut drogi autem, Biedronka na miejscu, kilka przedszkoli, ośrodek zdrowia, straż pożarna.. Takie małe miasteczko sięrobi;) Szczególy: wątki na forum;)
Natomiast co do odpowiedzi - poczytaj wątki na forum bo jest ich multum to się dowiesz co i jak;) Ogólnie: szkoła jest, markety w promieniu 15 minut drogi autem, Biedronka na miejscu, kilka przedszkoli, ośrodek zdrowia, straż pożarna.. Takie małe miasteczko sięrobi;) Szczególy: wątki na forum;)
Ale że co? Chcesz powiedzieć że masz duży dom to żyje ci się lepiej? Ja akurat także mam duży dom, a nawet ostatnio dochodzę do wniosku że za duży i pewnie jak dzieci dorosną pomyślę o zamianie na mniejszy np taki deweloperski (mniej pracy przy domu, mniejsze koszty, a jak zostanie nas dwójka to po co nam większy). Nie do końca rozumiem co ma wielkość domu do życia w Baninie.
Ale przecież każdy decyduje sam jak dużo potrzebuje powierzchni mieszkalnej czy jak duży chce mieć ogródek. Nie ma to nic wspólnego z miejscem zamieszkania (czego dotyczyło pytanie). Po wtóre dla jednego 70 m2 będzie aż za duże inny stwierdzi żę w 500 m2 mu ciasno (kwestia indywidualna). To samo dotyczy wielkości ogródka, mój ma ok 1000 m2 i kiedyś mi to bardzo odpowiadało. Po prawie 20 latach cotygodniowego koszenia trawy w sezonie (ok 3h) oraz patrząc na koszta ogrodnika, aby to jakoś wyglądało ok 15000/rok (nie lubię pracować w ogródku) chętnie zamienię to na jakieś 50 m2 patio. Więc każdy wybiera co lubi.Więc tak jak już pisałem, to są indywidualne wybory nie mające wiele wspólnego z jakością życia w Baninie, chyba że wybór będzie zły, ale wtedy jedni będą żałować że wybrali za mały dom, inni że za duży. I jeszcze jedno w Polsce nie ma kultury życia w kilka pokoleń pod jednym dachem, czasami jest taki przymus (życie pisze różne scenariusze),
Myślę że znaczna część tak. Nie wiem co oznacza "takie życie" i w czym Twoje jest lepsze. Jakość naszego życia nie mierzy się w m2. Pomijając fakt że pewnie za kilka lat zostaniemy z żoną we dwójkę i pewnie zaczną się rozglądać za czymś mniejszym, nie sądzę aby z tego powodu pogorszyła się jakość mojego życia. Co więcej, śmiem przypuszczać że nawet się polepszy, duży dom to duże koszta utrzymania plus dużo pracy własnej, a uwierz mi mam ciekawsze pomysły na spędzanie czasu niż zajmowanie się domem. Mam sąsiadów którzy mieszkając w falowcu na przymorzu wybudowali dom na kredyt, ich jakość życia drastycznie spadłą (zamiast podróżować, co kochają i co zajmowało im 1/6 roku zarabiają na kredyt we frankach. Co z tego że z 80 m2 przenieśli się na prawie 300 jak życie ucieka im przez palce.
Szkoła podstawowa (i resztki gimnazjum) jest na miejscu.
Komunikacja - słabo. Do stacji PKM jest daleko, autobus 126 jeździ rzadko i w kratkę przez korki do Żukowa i na Słowackiego.
Po zamknięciu Słowackiego za lotniskiem w 2012 dojazd do obwodnicy znacznie się wydłużył, szczególnie w trakcie szczytów komunikacyjnych. Jak masz jeździć codziennie do centrum Gdańska, do Wrzeszcza czy Gdyni to sobie daruj, chyba że lubisz siedzieć dwie godziny w aucie -codziennie.
We wsi brakuje podstawowej infrastruktury jak drogi, chodniki, ścieżki rowerowe, oświetlenie ulic. W większości miejsc jest gaz ziemny, ale kanalizacja jest dla wybranych.
Nie ma dostawców sieci kablowych TV poza voltą, która jest jak Yeti. Internet raczej po radiu, sieć TPSA w stanie śladowym. LTE i zasięg GSM bardzo słaby.
Sklepy Ok, wszystko jest na miejscu (jeszcze kilka lat temu nie było nawet mięsnego).
Jest kilka knajp na krzyż w okolicy, od biedy coś dowiozą na telefon.
Trawnik jest super w ogrodzie, ale trzeba go kosić...
Komunikacja - słabo. Do stacji PKM jest daleko, autobus 126 jeździ rzadko i w kratkę przez korki do Żukowa i na Słowackiego.
Po zamknięciu Słowackiego za lotniskiem w 2012 dojazd do obwodnicy znacznie się wydłużył, szczególnie w trakcie szczytów komunikacyjnych. Jak masz jeździć codziennie do centrum Gdańska, do Wrzeszcza czy Gdyni to sobie daruj, chyba że lubisz siedzieć dwie godziny w aucie -codziennie.
We wsi brakuje podstawowej infrastruktury jak drogi, chodniki, ścieżki rowerowe, oświetlenie ulic. W większości miejsc jest gaz ziemny, ale kanalizacja jest dla wybranych.
Nie ma dostawców sieci kablowych TV poza voltą, która jest jak Yeti. Internet raczej po radiu, sieć TPSA w stanie śladowym. LTE i zasięg GSM bardzo słaby.
Sklepy Ok, wszystko jest na miejscu (jeszcze kilka lat temu nie było nawet mięsnego).
Jest kilka knajp na krzyż w okolicy, od biedy coś dowiozą na telefon.
Trawnik jest super w ogrodzie, ale trzeba go kosić...
Banino to największa wieś w Polsce, liczba nowych mieszkańców bardzo szybko się powiększa. Komunikacja nie jest najgorsza, miejski autobus jest 126 w wakacje jedzie raz na godzinę w czasie roku szkolnego 3 razy na godz do tego dochodzą autobusy pks i innych przewoźników którzy dowiozą nas bezpośrednio do pkm i Gdańska o ile sie nie myle 810 bilet normalny kosztuje nawet mniej niż w miejskim. Mieszkając wcześniej w Gdańsku ,,Baninowskie korki,, to pikuś,do porównania miałam taką samą trase ok10km do pracy teraz też tyle mam wcześniejszy dojazd zajmował mi 25/30 min teraz 15min różnica znaczna, ale nie można zapominać im więcej ludzi w Baninie tym większe natężenie ruchu.
Przedszkola są, dokładnie nie wiem ile ale jadąc do pracy mijam dwa, duża ładna szkoła podstawowa z halą sportową, przychodnie w razie potrzeby są, apteki, sklepy, market jest dziki i inne błąkające sie zwierzątka są. Nie rozumiem osób narzekających nikt nie kupował kota w worku, nikt nikogo tu na siłę nie trzyma jak komuś się nie podoba to niech się pakuje, sprzedaję to co ma i niech się wyprowadzi najlepiej tam gdzie są piękne wolnostojące domy, chodniki, drogi, piękna infrastruktura za tą samą cenę za którą kupił tu mieszkanie/szereg/dom życzę powodzenia.Jak ktoś preferuje życie w mieście to niech kupi mieszkanie w Gdańsku jak ktoś chce kawałek działki żeby sobie kwiatka posadzić trawe kosić grila zrobić to niech przyjedzie zobaczyć mieszkanie/szereg/dom w Baninie. Minusem są drogi dojazdowe do głównej ulicy niestety infrastruktura nie nadąża za liczbą ludzi która się tu przeprowadziła mam nadzieję że to w najbliższym czasie się zmieni. Gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję; mieszkanie 60m2 w Gdańsku lub domek/szereg 90m2 ze 100m kawałkiem ziemi w Baninie zdecydowanie wybrałabym Banino.
Przedszkola są, dokładnie nie wiem ile ale jadąc do pracy mijam dwa, duża ładna szkoła podstawowa z halą sportową, przychodnie w razie potrzeby są, apteki, sklepy, market jest dziki i inne błąkające sie zwierzątka są. Nie rozumiem osób narzekających nikt nie kupował kota w worku, nikt nikogo tu na siłę nie trzyma jak komuś się nie podoba to niech się pakuje, sprzedaję to co ma i niech się wyprowadzi najlepiej tam gdzie są piękne wolnostojące domy, chodniki, drogi, piękna infrastruktura za tą samą cenę za którą kupił tu mieszkanie/szereg/dom życzę powodzenia.Jak ktoś preferuje życie w mieście to niech kupi mieszkanie w Gdańsku jak ktoś chce kawałek działki żeby sobie kwiatka posadzić trawe kosić grila zrobić to niech przyjedzie zobaczyć mieszkanie/szereg/dom w Baninie. Minusem są drogi dojazdowe do głównej ulicy niestety infrastruktura nie nadąża za liczbą ludzi która się tu przeprowadziła mam nadzieję że to w najbliższym czasie się zmieni. Gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję; mieszkanie 60m2 w Gdańsku lub domek/szereg 90m2 ze 100m kawałkiem ziemi w Baninie zdecydowanie wybrałabym Banino.