Odpowiadasz na:

Re: O co chodzi??

Misiek napisał(a):

> zazwyczaj jak sie scigasz to i tak patrzysz
> aby sie o cos nie zabic a nie podziwiasz widoki ale moze ja mam
> inne podejscie do tego sportu
rozwiń

Misiek napisał(a):

> zazwyczaj jak sie scigasz to i tak patrzysz
> aby sie o cos nie zabic a nie podziwiasz widoki ale moze ja mam
> inne podejscie do tego sportu

mi też nie chodzi o podziwianie widoków, ale bardziej o jakieś charakterystyczne miejsca, przez które maratony się dłuuugo pamięta i wspomina. Typu ś.p. bruk z Kościeliska, bardzka kalwaria, przejazd przez kompleks Riese w Głuszycy czy kopalnię w Złotym Stoku itp. A co zapadnie w pamięć po maratonie w Gdyni? Dziesiątki zjazdów, nawrotów i podjazdów w pięknej, ale po 70km już monotonnej scenerii bukowych lasów? Robiąc maraton 'z duszą' można przyciągać ludzi, promować miasto i okolice, ale msz przede wszystkim trzeba zadbać o trasę. Nexus o klimat zadbał już choćby umieszczając bazę w niezwykle klimatycznych Kadynach - jestem przekonany, że osoby, będące w tamtych okolicach pierwszy raz, kiedyś tam wrócą np na kilka dni z rodziną, czy będą opowiadały o tych terenach znajomym.

Moim skromnym zdaniem, "maraton" to oprócz dystansu czy trudności też cała otoczka i klimat - wydaje mi się, że można to spokojnie pogodzić z poziomem trasy i rywalizacji. Tak czy inaczej trzeba się cieszyć, że po krótkiej przerwie tego typu impreza znów pojawiła się w Gdyni (co jak co, ale tereny i warunki mamy...), i trzymać kciuki za jej rozwój.

zobacz wątek
19 lat temu
wop

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry