Widok

OIE Support - Laureate International Universities/HAYS

Chciałbym dowiedzieć się czegoś o tej firmie czy ktoś z Was był na rozmowie lub dostał tam posadę???? Jakie wrażenia?? Czy firma wiarygodna??
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
akurat jeżeli o to chodzi, to wynika z tego ze firma się rozrasta, szczególnie enrollment - stąd ciągła rekrutacja. co do reszty to sama prawda.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Rozrasta.. Haha dyrektor terrorysta i wariat.. Normalni ludzie uciekają gdzie pieprz rośnie, do tego obowiązkowe soboty i wciskanie kitu ludziom ze darmowe studia..Współczuję tym co muszą tu tyrac ze mną i nabijać sztuczne statystyki żeby władca panujący miał dobre notowania.. A najlepiej jak siedzi przy audytorach i kontroluje co ludzie mówią.. Żal.. Mam nadzieje ze znajdę nową robotę niedługo..
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 7
Też słyszałam sama złe opinie o tej firmie i okropne fakty dotyczące sposobu zarządzania firma oraz presonelem przez Pana A. Pracownicy nie sa tam dobrze traktowani. Czasy dyktatury wróciły!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 9
Z ubolewaniem czytam komentarze niewdzięcznych pracowników zacnej firmy OIE Support, którzy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy z rzeczywistego charakteru tego zatrudnienia. Praca tutaj to przecież nie tylko wyborne zarobki przy minimalnym nakładzie sił, lecz przede wszystkim - MISJA. Konsultanci niosą kaganek oświecenia w najciemniejsze rejony świata i powinna ich z tego powodu rozpierać duma.

Poza tym, miast utyskiwać na innowacyjne metody motywacji stosowane przez Pana Dyrektora winni okazać mu wdzięczność, że tak chętnie dzieli się swym bezcennym doświadczeniem. Pan Dyrektor zastrasza bowiem podwładnych nie z powodu ułomności charakteru, a wyłącznie dla ich własnego dobra. Każdy psycholog wie, że pracownik zastraszony jest bardziej wydajny. Każdy ekspert od szkoleń przyzna, że kij w korporacji sprawdza się znacznie lepiej od marchewki. Nie wierzcie w bałamutne kłamstwo zawarte w powiedzeniu - z niewolnika nie ma pracownika. Dokładnie odwrotnie. To zastraszony niewolnik jest najlepszym pracownikiem pod słońcem! Świadczą o tym chociażby piramidy w Egipcie.

Pan Dyrektor jest oazą, w której świadomi odpowiedzialności wiążącej się z pracą w OIE konsultanci mogą zaczerpnąć z krynicy jego mądrości i dzięki temu bić rekordy enrollmentu, zgarniać premie - odczuwać radość zawodowego oraz życiowego spełnienia!

Zastanówcie się Wy, którzy lamentujecie nad tym, że Pan Dyrektor straszy Was wymówieniem - czy kiedykolwiek kogokolwiek z Was uderzył? Czy molestował seksualnie, albo okradł? No właśnie - a przecież mógł!

Jako byłemu employee OIE Support po prostu wstyd mi za tych, którzy wtykają szpilki firmie i Panu Dyrektorowi. To nie ludzie - to wilki.
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 3
Clap clap, padłem jak czytałem , a jedna rzecz jak chcecie tam przeżyć. Bądźcie zawsze szczęśliwi i zadowoleni podczas spotkań jakiegokolwiek typu, poganiacze niewolników obserwują. Drugie to Facebooku i pewne osoby w tej firmie, które dodają wszystkich, a później monitoruja wasze zachowania. Takie małe tipsy. Wracać do sprzedawania PhD za cenę kawalerki w Polsce :-D
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 11
http://www.biznes.newseria.pl/news/doceniany_pracownik,p1102089468

Chłopie to co napisałeś powyżej, to jest mobbing murowany.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
A ja sobie tak czytam co tu piszą moi koledzy i koleżanki i słucham co opowiadają na floorze i zaczynam coraz częściej nie rozumieć o co im chodzi.
Było dobrze, robiliśmy targety, bonusy mieliśmy świetne, atmosfera była też bardzo dobra, to jakoś nikt nie miał odwagi pochwalić. Ani tutaj ani w firmie.
Teraz nastały zmiany i zrobić 150% to już trzeba się napocić (bo stówę to sporo osób wyrabia) to narzekamy na... no właśnie, na co albo na kogo. Za zmiany i wyższe wskaźniki i targety to raczej dyrektor nie odpowiada. Też ma swoje. Zmiany, o których głośno w firmie wynikaja w duzej części z nowego systemu (bez reklamowania nazwy) czy filozofii enrollowania a nie z tego, że dyrektor je sobie wymyślił. Też się łapię na tym, że jak wszyscy narzekają, to i ja. Szkoda, bo i duzo dobrych zmian wprowadzil przez ostatnie dwa lata, a teraz kilka kolejnych zmian już większości przeszkadza. A jak kiedyś było troche problemow, poszlismy do dyrektora, pogadalismy i sprawy sie wyjasnily albo niektóre w toku. Da sie? Niby dlaczego mialoby się nie dać.

A przyszlo mlodych w pytę to i problemy sie spotęgowały. My starzy czasu nie mamy, managerowie jakos tez, mlodzi olewaja robote, ale do narzekania to pierwsi. Jeden czy drugi wzial sie za pisanie na forum, a zenrollowal z 10 studentow chociaż? pięciu? Dwóch? Żenada jakaś. A zwróć uwagę to fochy strzela na cały floor i od razu na forum idzie.

Jak gadam ze znajomymi, to dopiero sie naslucham o historiach w firmach i sposobach motywowania. Jak dla mnie to mobbingu u nas nie widać. Fakt, bywalo nerwowo, bo i zmian super duzo w ostatnich kilku miesiacach - nowi ludzie, nowi managerowie, nowe zespoły, nowy system, nowe to i nowe tamto, ale to normalne w większości firm goniących za wynikiem. Duzo zmian, to i nerwy puszczaja. Szkoda, bo mozna rozmawiac zamiast teraz nagonke rozpowszechniac.

A managerowie? Tez ciekawy temat. Doswiadczenia malo (ledwo co awansowani) i sporo brakow (chęciami może nadrabiaja), naciskają i czasem nawet nie wiedzą jak wytlumaczyć logicznie, wiec i sporo nerwow przez to tez mamy, ale coz tam, ja swoje robie i przestaję narzekać. Ja tam enrolluję dalej, bo zmiany zmianami, jeszcze idzie wyrobic swoje, a kredyty też płacic trzeba.

Miłego trollowania, bo to wychodzi tu chyba najlepiej :)
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 32
super teraz co? Właśnie oglądam hobbita. Wszyscy mundrzy bo dyrektora nie ma i nie ma na kogo narzekac (managerowie, hr, eaowie starzy i mlodzi, krzykacze i ci co w kącie siedzą), ale zeby ktos wzial odpowiedzialność za to co chcemy, to... ch*j... phhhhiiiii... d*pa jakas. uciekajooo po kątach. Gdzie te menedżerki co wszystko wiedzą... Wk****wia mnie to, bo narzekać to każdy potrafi, a jak trzeba wziąć się w garść to d*pa blada. I powodzenia. Biorę swój bonus, a wy spierd....jcie
I nie mam obawy pisać ponownie, bo cos mnie strzela jak widze podrzegaczy i mundrali, a nikt nie chce wziac sie za to co powinien. d*pa jakas.
Ale powiedz tylko, ze zle, to kazdy przytaknie... ehhheeem
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 10
A ta moja managerka, menegerka, menedzerka... Tfuuu. Sama nie wiem jak to odmieniac, bo przeciez po imieniu mi nie przechodzi... Sama slyszalam jak zmawiaja sie na czterech slabych eajow. i jeszcze cos w stylu, zeby nie bylo na nie, ale jak szlam, to udawaly, ze mnie lubia, idiotki jakies, ale coz, ja to tylko ta co one chca wywalic, wiec sobie praktykuja, bo juz nikogo sie nie boja. A ta co najdluzej, to jakas nadeta jak faw chadza...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 12
Fakt, ruda chodzi dumna jak paw, bo się na dyrektora szykuje. Oby nie, a jedyna kumata i konkretna menager, która zawsze pomagała zaszła w ciąże i kto nas teraz poprowadzi. Szkoda, tylko ona coś robiła w tej firmie i to nie tylko dla UK, a dla wszystkich - potrafiła działać. Teraz siedzą i spiskują bo nie ma kto za pozostałych myśleć i czarnej roboty odwalać. Biada nam!
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 10
Te gorzkie żale powoli zaczynają przeistaczać się w totalną dziecinadę.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ruda w sensie Marlin od shake'ow z McDonalda ?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 11
Ruda tańczy jak szalona... Jakos mi pasuje ten rytm do niej.
Najpierw dogadywała sie z dyrkiem, a teraz jedzie po nim i dogaduje sie z naszymi gośćmi. Normalnie jak szalona :D i myśli, ze tego nie widzimy.
Jest inne określenie na to, ale juz nie bede taka dosadna, bo znów sie poryczy.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 9
HAHAHA !!! gdyby nie ta ciąża to by już ja dawno wywalili. Czyżby jedna z team liderek ? Uważajcie na pewne team liderki donoszą aż milo od początku OIE w Gdańsku nie wspominając już a tym ze kradną lidy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
Podążając ta logiką "To nie ja to oni" niedługo wyjdzie, ze to sprzątaczki są winne...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byla akcja przeciez, ze sprzataczki byly brane na spytki przez krolowa, chciala wiedziec jakie nastroje sa na floorze XD
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
No królowa to jest w ogóle ewenement. Środowisko międzynarodowe były czasy gdzie pracownicy musieli rozmawiać tylko i wyłącznie po angielsku ale nie dotyczyło to królowej czy koślawych menagerow. Kto pamięta takie perełki jak "Dick in" albo "No bady gonna die you"
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak wewnętrzne awansy? na pracuj jest teraz otwarte stanowisko AR Mngr - czy jest wewnętrzna rekrutaca?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
probuj, ale praca pod krolowa to powolna trucizna, ktora zabije w tobie bycie moralna osoba :) Zapomij o awansach w tej firmie :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
a samo stanowisko AR Mngr? jaka jest "kultura" organizacyjna dot. zarządzania?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry