Widok
Hej. Byłam na rozmowie w tym tygodniu i faktycznie, były 2 etapy (1 z enrolment advisorem z Amsterdamu, 2 z Amerykanką z HR). Obie osoby bardzo miłe i otwarte. Rozmowa tak jak ktoś wspomniał: o Twoim wykształceniu, doświadczeniu, co wiesz o firmie, jak wyobrażasz sobie tą pracę etc.
NIC na tym etapie nie mówili o kasie, bo o tym już z tymi wybranymi.
Mam pewne wątpliwości: przeraził mnie widok kilkudziesięciu biurek w wielkim open space. Mi to wygląda na typowe call center. Kobieta z HR spytała mnie czy jestem przygotowana na wykonywanie ok. 100 telefonów dziennie pod presją czasu.. Myślę, że gdybym była świeżo po studiach to nie wahałabym się, bo trudno o takie pieniądze na start i atmosfera wydawała się miła. Nie wiem jak by było po kilku miesiącach wykonywania po 100 tel. dziennie:) Czyli mam takie mocno mieszane uczucia. Może znajdzie się ktoś, kto już tam jest na miejscu i podzieli się wrażeniami z pierwszych tygodni pracy? Wszystkim przed rozmową życzę powodzenia:)
NIC na tym etapie nie mówili o kasie, bo o tym już z tymi wybranymi.
Mam pewne wątpliwości: przeraził mnie widok kilkudziesięciu biurek w wielkim open space. Mi to wygląda na typowe call center. Kobieta z HR spytała mnie czy jestem przygotowana na wykonywanie ok. 100 telefonów dziennie pod presją czasu.. Myślę, że gdybym była świeżo po studiach to nie wahałabym się, bo trudno o takie pieniądze na start i atmosfera wydawała się miła. Nie wiem jak by było po kilku miesiącach wykonywania po 100 tel. dziennie:) Czyli mam takie mocno mieszane uczucia. Może znajdzie się ktoś, kto już tam jest na miejscu i podzieli się wrażeniami z pierwszych tygodni pracy? Wszystkim przed rozmową życzę powodzenia:)
tak masz racje, chca zatrudnic teraz pare osob czyli 5 a potem kolejne niby tak mi mowili,ze ja np ktos nie dostanie sie teraz to moga do niego wrocic za jakis czas wtedy. Glupie to bo jak ktos ma inna prace w zanadrzu to jest w wielkiej kropce czy czekac czy brac inna. Praca w call centre czasami potrafi byc irytujaca a 200tel dziennie to juz masakra - dzialasz jak robot.
ja bylam dzis na rozmowie. Mialam z Amerykanka z HR, rozmowa bardzo mila, fajna atmosfera. Firma wydaje sie byc porzadna firma. Nie rozmawialismy w ogole o placy, wiecie cos? Wiem, ze chca zatrudnic osoby ktore maja zaczac w polowie marca i kolejna ture w kwietniu, wiec chyba nie 5 osob?Dla mnie jeden minus to to, ze ponoc wykonuje sie dzennie do 200 telefonow.Jak wy na to patrzycie?
No mi chyba kijowo ;)
A może stwierdzili, że jestem dla nich za stara ? Bo widziałam tam samych młodych ludzi raczej.
W sumie nigdy nie pracowałam w korporacji, zawsze sie przed tym wzbraniałam, a tym bardziej w call centre, widok tych rzędów takich samych stanowisk, open plan office, trochę scary ;) Ale z drugiej, wszystko inne na plus :)
A może stwierdzili, że jestem dla nich za stara ? Bo widziałam tam samych młodych ludzi raczej.
W sumie nigdy nie pracowałam w korporacji, zawsze sie przed tym wzbraniałam, a tym bardziej w call centre, widok tych rzędów takich samych stanowisk, open plan office, trochę scary ;) Ale z drugiej, wszystko inne na plus :)
Miałam najpierw rozmowę z hireing manager'em jakąś amerykanką, a później z enrolment managerem z Holandii (kobieta, brunetka, koło trzydziestki). O tym, że chcą zatrudnić ok 40 osób powiedziała mi dziewczyna, która koordynowała wszystkimi rozmowami i zaprowadzała kandydatów do rekruterów. Informację zwrotną mam dostać na początku przyszłego tygodnia. A ja wam poszło? jak oceniacie to całe przedsięwzięcie?
mialam dzis rozmowe i tak mi powiedziano,ze na to stanowisko 5 osob tylko bo biuro jest dosyc male i lacznie tam ma pracowac 20osob w tym biurze a potem beda zatrudniac dalej. I moze faktycznie chca dobic do 40 ale to w dluzszym czasie chyba. Bo po roku chca sie przeniesc w inne wieksze miejsce. Na reke cos pomiedzy 2 a 2.5
A ci powiedzieli,ze 40 na enrolment advisora? A z kim gadalas?
A ci powiedzieli,ze 40 na enrolment advisora? A z kim gadalas?
sposrod 120 osob, z ktorymi zostanie przeprowadzona rozmowa zostanie 5 ;/ szkolenie odbedzie sie w amsterdamie..kazdemu chyba kto byl na rozmowie zalezy na tej pracy.. ale nie oszukujmy sie, jest bardzo wiele chetnych nie tylko polakow. Mozna jednak pocieszyc sie mysla,ze za kilka miesiecy beda rekrutowac znow i Ci spod kreski beda brani pod uwage. zatem good luck for everybody!
Właśnie wróciłam. I chyba d...a zimna, bo nie zaprosili mnie na drugi etap, a miały być dwa etapy tego samego dnia, jeden po drugim. Kilka dni się przygotowywałam i miałam wrażenie, że dobrze mi poszło, a tu tekst: "odezwiemy się" :(((
Sama rozmowa bardzo przyjemna. Ja rozmawiałam z Amerykanką z HR i chłopakiem z Amsterdamu, chyba Rob się nazywa, który pracuje tam jako właśnie Enrollment Advisor. W sumie standardowe pytania, typu opowiedz o sobie, opisz trudną sytuację w pracy, dlaczego chcesz tu pracować, mówili też na czym dokładnie ta praca polega. Ogólnie nic, czego nie można by się spodziewać.
Zależało mi na tej pracy i trochę mi przykro...W każdym razie życzę innym powodzenia !
Sama rozmowa bardzo przyjemna. Ja rozmawiałam z Amerykanką z HR i chłopakiem z Amsterdamu, chyba Rob się nazywa, który pracuje tam jako właśnie Enrollment Advisor. W sumie standardowe pytania, typu opowiedz o sobie, opisz trudną sytuację w pracy, dlaczego chcesz tu pracować, mówili też na czym dokładnie ta praca polega. Ogólnie nic, czego nie można by się spodziewać.
Zależało mi na tej pracy i trochę mi przykro...W każdym razie życzę innym powodzenia !