Zamawiamy lub chodzimy średnio dwa razy w miesiącu i zawsze było wszystko ok (moja opinia nawet z tego roku), ale w poprzedni weekend zamiast obiecanych maks. 30 minut na dowóz zeszło 65 , sam musiałem się dopominać o informację, jak kierowca przyjechał to skasował jak za normalny dowóz , prosiłem o kontakt managera w tej sprawie (generalnie 'zlewka' ze strony personelu) do poniedziałku, mamy czwartek i nikogo nic nie obchodzi. Każda szanująca się firma przynajmniej nie doliczyłaby za dowóz, a w niektórych policzyła 50% ceny (lub nawet mniej). Duża wpadka jak ktoś jest głodny.