Widok

Ociężałość

Jak postępować w takim przypadku?

Ciśnienie 104/74
tętno 41 ud./min.

Jak nie walne drzemki w ciągu dnia przynajmniej jednej i kawy nie wypije w ogóle nie mam mocy, mimo że tylko po płaskim jeżdżę to czuje jakbym cały czas pod górę jechał. Kiedyś jeździłem intensywniej teraz mi już tak nie wolno, muszę tempem "męczącym" rekreacyjnym...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pompa pracuje mało wydajnie i dlatego brak mocy. Parametry pracy serca wynikają z przyjętej terapii zaleconej przez medycynę naukową?
Najważniejsze to się zmęczyć na rowerq, a jakie to będzie tempo dla innych bikerów jest dużo mniej ważne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie pomyliłeś się czasem z tętnem? 41/min? Leć do kardiologa, bo jeszcze zaraz umrzesz.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ciśnieniomierzem sprawdziłem, to było rano po obudzeniu, wstanie do wc. Nie wiem jakie by było zaraz po otworzeniu oczu. . . Ostatnio nie używam pulsometra, bateria się rozładowała i zlekceważyłem.
W trasie jak się zatrzymam na krótko albo "oko przymkne" potem jest lepiej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeśli masz tak niskie tętno, to jest coś nie tak z twoim organizmem. Do kardiologa koniecznie, musisz się dokładnie przebadać. Ta przypadłość na karcie zgonu nazywa się "niewydolność krążeniowo-oddechowa", przyczyna bez badań nie znana. Więc jeśli nie chcesz jeszcze umierać, szybko na badania i rozpoczynać leczenie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kuba, albo jaja sobie robisz albo się nie znasz, to jest bardzo dobre tętno spoczynkowe i nie jest potrzebny żaden kardiolog
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
jeśli masz spoczynkowe 41 - i nie jest to błąd pomiaru, to mam nadzieję że juz czekasz w kolejce do lekarza..

Sprawdź na innym pulsometrze / ciśnieniomierzu..
może ten ma słabe baterie i przekłamuje?

szybkie badania krwi / lekarz rodzinny / kardiolog /
i nie ma co czekać czy zwlekać..

na pomoc w internecie nie licz..

za mało danych za dużo zmiennych..

istotne jest wiele innych rzeczy o które zapyta Cie Twój lekarz i na tej podstawie bedzie mógł postawić diagnozę lub skierować Cię do lekarza specjalisty..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale ponad rok temu byłem już u kardiologa i nic nie wykazało, "pan ma bradykardie i niskie Ciśnienie"- serce pana bije trochę wolno ale równo, nie ma żadnych szmerów, dziś zrobiłem niecałe 90km po płaskim Trójmiasto + Rumia, męczyłem się ponad 4godz. Najgorzej się czuje gdy za długo siedzę w miejscu do tego potrafi jeszcze dojść "obniżone samopoczucie w psychice".
Dostałem niedawno skierowanie na EKG.
Miałem ponad rok temu holter, najniższe tętno wykazało 39uderzeń/minutę.
A w ciągu dnia spoczynkowe mam ok. 50-60, to rano było 41.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
90km w okolicach 4 godzin, to przecież nie jest zły wynik. Jakie średnie chcesz robić, że narzekasz?

Skoro dostałeś diagnozę, to chyba trzeba się leczyć, a na pewno być pod stałą opieką lekarską (czyli wizyty kontrolne).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie narzekam, chodzi o samopoczucie- często działam z trudem ale refleks mam dobry. Może za dużo jeżdżę, mało kiedy robię przerwy, jak już mam gorszy dzień to po prostu robię mniej km i takim tempem jadę, że na starcie innym daje się wyprzedzić. Żaden lekarz nic u mnie nie wykrył a byłem nie raz, stwierdzili że tak po prostu mam.
Tak jak się czuje tak jadę i nikomu nic nie udowadniam, w końcu to ma być satysfakcja. Dziś też trudno było pewnie niejednemu człowiekowi, te upały może, wątpię żebym tylko ja czuł się w czasie niewielkiego wysiłku jak koło z którego ubywa Ciśnienie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Skoro medycyna naukowa nic nie wykryła, mimo nagabywania doktorów nauk medycznych i jeśli nie stosujesz żadnej chemii w pigułach, która mogłaby obniżać/spowalniać tętno, to znaczy, że dolegają Ci tylko problemy psychiczne, bo jak sam napisałeś wyniki trakcyjne masz godne pozazdroszczenia - 90 km w 4 h i taki upał
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
W 4,5h po drodze były zatrzymania. Od kilku lat biorę leki antydepresyjne, może to one tak wpływają na Ciśnienie tętno, samopoczucie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Może tak być.
Sprubój zrobić traskę po TPK z podjazdami i sprawdź wtedy jak się czujesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
leki antydepresyjne, jeśli uwierzyć w ulotki do nich dołączone, mogą powodować bardzo różne skutki uboczne, łącznie z nasileniem objawów które mają leczyć. Warto obserwować organizm, kojarzyć Jego reakcje i sygnały. Lekarze również się mylą, a nauki medyczne zmieniają swoje dogmaty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W 2011 jeździłem po TPK teren i kaszuby szosa i lepiej się czułem, bo mogłem się "wkręcić" na obroty... Po wypadku 2 operacjach kolana czekanie na kolejna, już takich obciążeń nie można dawać na kolano.
A podejrzenie o niewydolność krążeniowo-oddechową raczej wątpię, skoro jadę i mogę rozmowę telefoniczną prowadzić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Im bardziej wytrenowany organizm, tym niższe tętno spoczynkowe. Sportowcy osiągają wyniki około 4050 uderzeń na minutę.
Im wolniej bije twoje serce, tym większe masz szanse na długie życie. Zbyt szybkie tętno to niedoceniany dotąd czynnik ryzyka zawału i udaru.
To są opinie lekarzy sportowych.
Ja mam tętno spoczynkowe 44 uderzeń/min i doskonale się czuję.
Ty powinieneś robić dłuższe przerwy, aby organizm odpoczął, jeżeli tego nie będziesz przestrzegać to tak będzie jak jest, po prostu organizm przemęczony.
Amstrong miał jeszcze niższe tętno i czuł się wspaniale.
Także nie przejmowałbym się tym tętnem, proponuję 4 dni jazdy w tygodniu i 2 dni odpoczynku, na pewno ta senność i ociężałość przejdzie.
Jeszcze bardzo ważne jest odpowiednia dieta (węglowodany, błonnik, magnez, białko itd.)
pozdr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zakradł się błąd nie 4050 uderzeń/min a 40-50
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
to bardzo często przytaczany argument - serce bije mniej razy, nie wysila się tak bardzo - będziesz dłużej żył..

szkoda tylko że mało kto wspomina o tym że często podnosi się wtedy ciśnienie (nie pisze o konkretnym przypadku autora tego wątku - tylko ogólnie), za podwyższonym ciśnieniem idą wszelkie konsekwencje z tym związane..

@bohater wątku
myślę że powinieneś zacząć od zmiany leków antydepresyjnych
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wyprowadzę Cię z błędu, otóż przy jeździe rowerem ciśnienie zdecydowanie spada a puls wzrasta. Sprawdziłem to osobiście na trenażerze. Po za tym jest wiele informacji na ten temat, tylko należy to dobrze poszukać.
Natomiast na temat leków antydepresyjnych nie będę zabierał głosu, bo nie jestem lekarzem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oto dowód co napisałem w poprzednim poście: http://www.allenort.com/news/wysiek-fizyczny-lek-dla-twojego-serca
" Regularny wysiłek fizyczny ma korzystny wpływ na nasz organizm, wynika on przede wszystkim z:
obniżenia ciśnienia tętniczego"
pozdr
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak nie mozesz obciazac kolana to n*********z mlynek na podjazdach i powinienes dac rade. Mysle wrecz ze tym sposobem mozesz zregenerowac swoje kolana. Nie sluchaj sie do konca lekarza i sam sprawdzaj jakie masz mozliwosci.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Post nie na temat, nie o kolanach tu dyskutujemy. Wyskoczyłeś z tym tematem jak filip z konopi;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie zauważyłeś że Antoni wspomniał również o swoich kolanach.
A moją rade dotyczącą kolan można śmiało rozszerzyć na serducho.
Podjazdy to sól jazdy ;-) wiem co mówię.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
to nie forum medyczne ale rowerowe... Skoro już, to powiem że do ortopedy przychodzą ludzie, którzy uprawiali "spinning", właśnie po tych rowerkach stacjonarnych intensywnych jazdach przy muzyce ludzie narzekali na ból kolan i to ludzie, którzy żadnego urazu nie mieli.
Przed wypadkiem kolan nie oszczędzałem ale wtedy stan lewego kolana był inny...
Bez czyjejś namowy kusi mnie czasem żeby do Trzepowa czy Kolbud albo Reja jechać, ale niestety trzeba zejść na ziemię, nikt z lekarzy mi jeszcze nie udowodnił że "interwały" wpływają pozytywnie na zmiany pourazie czy zwyrodnienia, jeżeli lekarz ortopeda by to dopuścił, być może i jeszcze bym się zastanawiał.
My zwykli rowerzyści nie jesteśmy Justyna Kowalczyk ani Bartosz Huzarski żeby od prawie a nawet od ręki nas leczono, wiem że jako jeden z wielu polaków leczę się z ubezpieczenia NFZ, wiemy jak to działa a może nie wiadomo jak długo podziała...
Tacy "sportowcy" -zawodowi- nie są żadnym wzorem bo mają wszystko posunięte pod nos, my możemy jako amatorzy być wzorem sami dla siebie.
Nie interesuje mnie sport zawodowy i szczerze nie zazdroszczę im bycia "marionetką".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
a co kolana mają wspólnego z ociężałością ?
Kolana potrzebne są w kościele, a ociężałość na rowerze
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ociężałość na rowerze też nie jest wskazana
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
gupek :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ludzie, którzy uprawiają "spinning" chodzą do ortopedy, bo mają kasę na opłacenie lekarzy. Ociężały na rowerze leczy się w NFZ i nie dostanie się do ortopedy, bo trzeba być sprawnym i zdrowym, aby się takiej wizyty doczekać przed śmiercią udowodnioną naukowo jako kres istnienia bikera. Regularna modlitwa może wyzwolić do życia wiecznego, no ale tutaj też potrzebne są zdrowe kolana.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie zawsze jest miejsce i czas za żarty. . . W kościele sam nie klękam tylko stoję i czuje się niezręcznie gdy inni klęczą a ja jeden stoję dlatego mało kiedy idę całkiem z przodu stawać czy siedzieć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
To prawda z żartami. Niestety Ociężały zaczął o pulsie, a skończył na kolanach u ortopedy zamiast w kościele
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
noworodek - 130
dziecko - 100
młodzieniec - 85
dorosły - 70
starzec - 40
trup - 0
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Starcia stawów kolanowych można zastąpić chrząstką po przycięciu sobie uszu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sam sobie odpowiedziałeś, za dużo jeździsz i nie dajesz odpoczynku dla organizmu. Tętno masz dobre. Jeszcze raz, daj odpocząć organizmowi.
W tygodniu powinieneś odpocząć 2 dni od roweru i zrobić sobie np spacer.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
straszą cię, jeszcze ci zrobią "uraz jatrogenny".

możesz mieć faktycznie jakiś feler układu przewodzącego serca
w mojej specjalności takie efekty może zrobić np. kardioborelioza
ale to rzadsze niż wygrana w totolotka,
niestety innych felerów juz niezakaźnych jest dość dużo
kardiolog to łatwo wyjaśni, ale możesz też nie mieć NIC złego

Wielu wyczynowców ma bradykardie spoczynkową, Björn Borg był znany z tętna rzędu 40/min.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
tętno rzędu 40/min osiągam na ciśnieniomierzu wtedy, gdy uderzenia tętnic pod rękawem pomiarowym są nieregularne ciśnieniowo. Mimo, że mam podobno niezły jak na pacjenta kardiologi miernik to zauważyłem, że te słabsze skurcze pikawy pomija milczeniem - nie piszczy - i wtedy osiągam tętno jak Björn Borg
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
zapomniałeś

Lance Armstrong - 30
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
to tak jak z przełożeniem na korbie. Małe tętno kręcisz pedałem powoli. Duże tętno kręcisz jak kobieta, czyli małe kroczki a częstotliwość duża jak u radzieckich tancerek ludowych. Rowerzysta pulsuje korbą 70 gdy ma puls 70 obr./min, a jak 30 to twarde przełożenie jak Luis Amstrong - 30
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wez nie chrzań. Lance-szpryca-Armstrong n********* bardzo szybki młynek.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Włoszczowska nie ma 36?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jakie 36 ???!!!

9 listopada skończy dopiero 30-tkę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
36 bpm
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Antoni - po prostu doprowadziłeś swój organizm do stanu przemęczenia, być moze nawet do przetrenowania. Musisz rozsądniej dozować wysiłek i robić przerwy regeneracyjne, bez tego nie da rady, zniszczysz sobie organizm. Wbrew pozorom przemęczenie i przetrenowanie dotyczy w większym stopniu amatorów niż zawodowców, oni mają monitoring, trenera i doświadzcenie - amator najczęściej tylko dobre chęci. Musisz odpocząć. Najprostszy plan treningowy to trzy tygodnie jazdy a potem tydzień regeneracyjny z przejażdżkami odpoczynkowymi po 30 min i powoli, bez ciśnienia. Dieta musi się bilansować, nie można bezkarnie ciągnąć na deficycie kalorycznym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kiedyś tak robiłem że dwa trzy dni w tygodniu przerwy równo rozłożonej, teraz jeżdżę rekreacyjnea, tempo flegmatyczne ale dzień po dniu, mniej albo więcej czasu ale systematycznie.
Dziś w południe jazda 75km bez obiadu bo na obiad za wcześnie 13, to w drodze w czasie jazdy tempo zwolniłem i na mało ruchliwym odcinku jadłem spokojnie, ale po 30min jazdy poczułem się taki pełny i wzdęty, myślałem że mi wątroba wysadzi..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Skoro nie robisz przerw to miej pretensję do siebie, po prostu niszczysz sobie zdrowie. Ja też tak niegdyś jeździłem i takie same Jak Ty miałem problemy. Teraz to odpuściłem. Druga sprawa to spożywanie posiłków w czasie jazdy to jakieś nieporozumienie. Poczytaj sobie trochę literatury w sieci na w/w temat .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja zrobiłem sobie przerwę i już trzeci rok tak leci... - ta przerwa
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chodzi ci spożywanie posiłków w czasie jazdy - kręcenia czy w ogóle czasie jazdy nawet robienie postojów na posiłek, bez przesady na te 2 godz raz musisz zjeść. A co ci szkodzi że pojedziesz np dzień po dniu a jednego dnia pojedziesz wieczorem i następnego też pod koniec dnia, trzeba robić taka przerwę wg ciebie że leżeć plackiem w domu cały dzień tylko jakiś spacer mały? A gdy ktoś ma ADHD :)?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Antoni- masz typowe objawy dla stanów depresyjnych.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kardiolog przepisał piguły i jak łykam tętno się zwiększa
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
A co masz z sercem że ci każe łykać?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
za wysokie ciśnienie i za małe tętno
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czym to się objawia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
objawy były bardzo pozytywne, bo czułem się super dopóki Medycyna nie wmówiła mi, że za duże ciśnienie i za wolne tętno należy leczyć, bo jak NIE, to pierwsze padną nerki, a potem reszta organizmu ....

Oczywiście kuracja obniżająca ciśnienie bez zwiększania tętna powodowała ociężałość, ale teraz jest skorygowana i po podniesieniu liczby Hz pompy krwi czuję się lepiej, ale nie super
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry