Widok
Od samego urodzenia? Ciekawe... xD
Skoro na Pustkach Cisowskich mieszkałam od 6 roku życia xD ( w sierpniu 1998 roku moi rodzice kupili tu mieszkanie).
Sorry, ale na chamstwo odpowiadam chamstwem.
Nie będę się litować nad babciami autobusowymi, które mają siłę się stroić, malować jak osiemnastki, a chwilę po przekroczeniu progu autobusu udają zdychające.
Jak coś Ci się nie podoba, nie mój biznes.
Nie jestem zupą pomidorową aby mnie lubić! ;)
Skoro na Pustkach Cisowskich mieszkałam od 6 roku życia xD ( w sierpniu 1998 roku moi rodzice kupili tu mieszkanie).
Sorry, ale na chamstwo odpowiadam chamstwem.
Nie będę się litować nad babciami autobusowymi, które mają siłę się stroić, malować jak osiemnastki, a chwilę po przekroczeniu progu autobusu udają zdychające.
Jak coś Ci się nie podoba, nie mój biznes.
Nie jestem zupą pomidorową aby mnie lubić! ;)
Hahaha ty na stolw operacyjnym. Weź nie rozśmieszaj taki beton jak ty. Tylko sadzisz się do ludzi nic tobie nie pasuje. Spójż na siebie nie jesteś jajkiem na tym świecie. Chyba że w domu ciebie tak chowali. Ale wszyscy znają twoje zachowanie i to od samego urodzenia. Jesteś pretensjonalna niesympatyczna i antyludzka.
Włodarze z Gruszecką Spychałą twierdzą że muszą ciąć koszty i likwidują linie. A tu zdziwienie od 1.09 otwierają nową 135 relacji Dębogórze -Baza kontenerowa. Widać chyba tam się przypodobać muszą uchodźcom napływowym z mazur i chyba mają tam swoje familoki skoro jest stac otworzyć linię a linie W zlikwidować
Ten "eksponat" jak mnie nazywasz, leżał na stole operacyjnym puckiego szpitala, w lutym 2020 roku, krótko przed tym zanim się zaczęła pandemia.
Czy bym szalała? Haha. No cóż, zdarzyło się, że mizadolam otrzymany na tzw "głupiego jasia" nie powalił mnie do końca i pamiętam pewne przebłyski tego dnia, wliczając od połowy zabiegu operacyjnego, taka bezwładna, z znieczuleniem odcinającym czucie w nogach. Jakoś to zniosłam z godnością, bo musiałam. Personelu nie tknęłam najmniejszym palcem, mimo finału niezbyt pomyślnego dla mnie.
Po prostu uznałam, że tak musiało być.
Czy bym szalała? Haha. No cóż, zdarzyło się, że mizadolam otrzymany na tzw "głupiego jasia" nie powalił mnie do końca i pamiętam pewne przebłyski tego dnia, wliczając od połowy zabiegu operacyjnego, taka bezwładna, z znieczuleniem odcinającym czucie w nogach. Jakoś to zniosłam z godnością, bo musiałam. Personelu nie tknęłam najmniejszym palcem, mimo finału niezbyt pomyślnego dla mnie.
Po prostu uznałam, że tak musiało być.
Nas odeslali tam, bo na Jaskółczej nie mają anestezjologa i kadry na tyle wydolnej aby obserwować kilka godzin - są za małą lecznica.
W tej na Karwinach jest szpitalik, Nero spędził tam 8 h. Wydano mi psa biegnącego niemal w podskokach, mimo spuchniętej zszytej nogi i równolegle wykonanej kastracji. Dzisiaj jest na tyle dobrze, że żebrze, próbuje sam wskoczyć na kanapę co udatnie uniemożliwia mu kolnierz ochronny, je z apetytem.
Lecznica jest co prawda daleko, ma wysokie ceny, ale przekłada się to na specjalistów na wysokim poziomie. Jaskółcza jest dobra na doraźne przypadki, nic poza tym.
W tej na Karwinach jest szpitalik, Nero spędził tam 8 h. Wydano mi psa biegnącego niemal w podskokach, mimo spuchniętej zszytej nogi i równolegle wykonanej kastracji. Dzisiaj jest na tyle dobrze, że żebrze, próbuje sam wskoczyć na kanapę co udatnie uniemożliwia mu kolnierz ochronny, je z apetytem.
Lecznica jest co prawda daleko, ma wysokie ceny, ale przekłada się to na specjalistów na wysokim poziomie. Jaskółcza jest dobra na doraźne przypadki, nic poza tym.
Agnes - co bylo a nie jest nie pisze się w rejestr.
Nero żyje, miał dziś operację, co przeżyłam to moje.
Telefon z lecznicy odbierałam na miękkich nogach.
Niemniej polecam lecznicę na Karwinach - Chwaszczyńska 22/5. Nawet psa tak chorego jak mój zoperowali pico bello. Plastyka zadka i kastracja na najwyższym poziomie.
Nero żyje, miał dziś operację, co przeżyłam to moje.
Telefon z lecznicy odbierałam na miękkich nogach.
Niemniej polecam lecznicę na Karwinach - Chwaszczyńska 22/5. Nawet psa tak chorego jak mój zoperowali pico bello. Plastyka zadka i kastracja na najwyższym poziomie.
Ja dałam sobie spokój.Co było to było.Miałam z Tobą do czynienia,I byłam nieźle wkur ..ale nie jestem mściwą mendą.Nie życzę Ci że.Mam nadzieję że twój pies jeszcze wiele lat pożyje w zdrowiu i że jakoś się to ułoży
Sama mam psinę prawie17 letnią więc wiem jak jest.Nie wyobrażan sobie tego co nieuniknione...I boję się tego strasznie.Trzymaj się razem ze swoim pieskiem.Nie daj się prowokować,nie wdawaj się w głupie dyskusję.
Sama mam psinę prawie17 letnią więc wiem jak jest.Nie wyobrażan sobie tego co nieuniknione...I boję się tego strasznie.Trzymaj się razem ze swoim pieskiem.Nie daj się prowokować,nie wdawaj się w głupie dyskusję.
Taaa... bo ja mam czas kogoś nazywać chamsko i obleśnie. Ciekawe kiedy ? XD Włączając któreś pranie z rzędu, jeżdżąc z psem do kolejnego weta przez pół Trójmiasta, stercząc z żelazkiem w ręku, gotując obiad? Jestem bardzo zajętym człowiekiem, a wszystko wskazuje po diagnozie czwartkowej, że będę jeszcze bardziej. Podśmiewanie się, że pies kopnie swą krótką łapką w kalendarz jest.. no niesmaczne. Zwłaszcza, że on mimo strasznej diagnozy nieuleczalnej i postępującej choroby, sędziwego wieku (na nasze ludzkie ma jakieś 80) nie wygląda jakby miał umrzeć - skacze, bawi się, wariuje. Na drugie czy czwarte piętro leci jak pocisk.
Zazwyczaj psy z niedomykalnością zastawki są apatyczne, niechętne do niczego, ten nie wykazywał nawet powierzchownych objawów.
Zazwyczaj psy z niedomykalnością zastawki są apatyczne, niechętne do niczego, ten nie wykazywał nawet powierzchownych objawów.
Przypomnij sobie jak bluzgasz na innych,jakie wiadomości im wysyłasz.Jak nazywasz chamsko i obleśnie czyjąś kochaną matkę,siostrę.Ubodło ciebie jak ktoś wycelował w twojego psa? Kogoś innego boli Twój parszywy charakter.Tyle zła co ty narobiłaś to w głowie się nie mieści.Faktycznię ten twój pies jest o niebo lepszy od ciebie.Niech żyje w zdrowiu jak najdłużej.A ty naprawdę zastanów się nad sobą.Nie lepiej żyć spokojnie?Na co ci te sądy ,prokuratury,prace społeczne?Odpuść.Żyj sobie w spokoju i daj żyć innym.A co złego zrobiłaś to powinnaś wynagrodzić pokrzywdzonym.
Jakbyś Gdynianeczko nie widziała, nie było mnie tu dość długo, bo mam ciekawsze zajęcia - obowiązki domowe same się nie wykonają.
Ale nie pozwolę na to, aby ktoś niewinnemu zwierzakowi, w dodatku mojemu, które wychowuję od etapu niezdarnego piszczącego szczenięcia, życzył śmierci. To tylko pokazuje jakie wartości Agnes wyniosła z domu.
Można kogoś nie tolerować, ale życzenie śmierci zwierzęcia tudzież osoby najbliższej, wypisywane w kierunku innej osoby, są po prostu zaprzeczeniem posiadania uczuć wyższych.
Ps. Nie ma takiej rasy jak jajnik, jajniki Gdynianeczko możesz posiadać w okolicach podbrzusza, o ile nie wylądował Ci tam skalpel ginekologa. Mój pies jest jamnikiem krótkowłosym miniaturowym.
I bądź uprzejma to sobie zapamiętać. ;)
Ale nie pozwolę na to, aby ktoś niewinnemu zwierzakowi, w dodatku mojemu, które wychowuję od etapu niezdarnego piszczącego szczenięcia, życzył śmierci. To tylko pokazuje jakie wartości Agnes wyniosła z domu.
Można kogoś nie tolerować, ale życzenie śmierci zwierzęcia tudzież osoby najbliższej, wypisywane w kierunku innej osoby, są po prostu zaprzeczeniem posiadania uczuć wyższych.
Ps. Nie ma takiej rasy jak jajnik, jajniki Gdynianeczko możesz posiadać w okolicach podbrzusza, o ile nie wylądował Ci tam skalpel ginekologa. Mój pies jest jamnikiem krótkowłosym miniaturowym.
I bądź uprzejma to sobie zapamiętać. ;)
Natalia.... Jakie ty masz nudne życie, odpowidasz na każdy komentarz. Siedzisz i odświezasz forum, żeby byc na bieżąco?
Zajmij sie swoim tył... Pracą, jajnikiem, narzeczonym. Przestań ingerować w cudze życie. Odnośnie zniażania się do poziomu, do twojego nie da się juz znizyć, jestes najniżej jak sie da, nikt nie jest w stanie ci dorownać. Karma powraca.
Zajmij sie swoim tył... Pracą, jajnikiem, narzeczonym. Przestań ingerować w cudze życie. Odnośnie zniażania się do poziomu, do twojego nie da się juz znizyć, jestes najniżej jak sie da, nikt nie jest w stanie ci dorownać. Karma powraca.
Poza tym trzeba być niezłą cuką, aby czyjemuś zwierzęciu z ktorym nie mialo sie styczności, życzyć śmierci. Życzysz mu tego, tylko dlatego, że jest mój?
Bambaryło, to jest niewinne zwierzę, które Ci nic nie zrobiło!
I kto tu jest chory na łeb? Bardziej Ty, bo ja nie zniżyłabym się do tego poziomu, aby członkom Twojej rodziny życzyć najgorszego tylko dlatego, że obrażasz moją osobę.
Bambaryło, to jest niewinne zwierzę, które Ci nic nie zrobiło!
I kto tu jest chory na łeb? Bardziej Ty, bo ja nie zniżyłabym się do tego poziomu, aby członkom Twojej rodziny życzyć najgorszego tylko dlatego, że obrażasz moją osobę.
Agnes, a wyobraź sobie że mam. ;)
I dla niego, sprzedałabym nawet własną nerkę byleby mógł jeszcze ze mną być.
Primum - nie pogibnie, bo przyjmuje leki najnowszej generacji i ma na nich szansę żyć bardzo długo, bo ta choroba to typowa przypadłość jamników. Jamniczka jednej z moich znajomych, żyła na takich lekach lat osiem, u nas raczej fizyczną niemożliwością jest aby Nero tyle przeżył bo ma niemal dwanaście lat, więc darem losu dla mnie będzie jeśli pożyje dwa trzy lata.
Secundo, po to wymyślono narkozę wziewną, aby móc zoperować takie zwierzę bez uszczerbku na jego życiu.
Tertio - moje prace społeczne w Redłowie, będące niemal na półmetku nie powinny Cię obchodzić.
I dla niego, sprzedałabym nawet własną nerkę byleby mógł jeszcze ze mną być.
Primum - nie pogibnie, bo przyjmuje leki najnowszej generacji i ma na nich szansę żyć bardzo długo, bo ta choroba to typowa przypadłość jamników. Jamniczka jednej z moich znajomych, żyła na takich lekach lat osiem, u nas raczej fizyczną niemożliwością jest aby Nero tyle przeżył bo ma niemal dwanaście lat, więc darem losu dla mnie będzie jeśli pożyje dwa trzy lata.
Secundo, po to wymyślono narkozę wziewną, aby móc zoperować takie zwierzę bez uszczerbku na jego życiu.
Tertio - moje prace społeczne w Redłowie, będące niemal na półmetku nie powinny Cię obchodzić.
Ahahahahahaahaa, zaplacilam 1400 zł? No milutko, że wiesz, co zrobiłam, mimo, że na chwilę obecną pies jest TYLKO po echu serca i usg wątroby wykonanym w dniu wczorajszym xD :D. I żadnej operacji nie miał, bo weterynarze na Pustkach i Chyloni są za ciency w uszach, by go zoperować - co sami Kasprzykowie przyznali w dniu wczorajszym.
Pies ma niedomykalność zastawki mitralnej, Kasprzyki trzęsą tyłkami, że im po prostu umrze, jak się zabiorą za niego.
Weź naprawdę zajmij się swoim portfelem, swoim zwierzęciem, o ile takowe posiadasz - w co wątpię.
Pies ma niedomykalność zastawki mitralnej, Kasprzyki trzęsą tyłkami, że im po prostu umrze, jak się zabiorą za niego.
Weź naprawdę zajmij się swoim portfelem, swoim zwierzęciem, o ile takowe posiadasz - w co wątpię.
To jak zmienimi tobie już adwokata czy biegłych sądowych bo ostatnio darłaś japę w autobusie. Widać chcesz koło siebie zrobic zamęt aby ktoś ciebie zaczepil i bys mogla działać a tu nic. Ludzie takich poznają i unikają. Może adwokat i biegli mają już dość tego egzemarza i będą inni co się tobie do d**y dobiorą. Ps. Zapłaciłaś 1400 za operację czarnej parówy bo szczekałaś że zdzierają a ty byś chciała wszystko za darmo. Weterynarze też już ciebie znają i unikają.