Widok

Od "róbta co chceta" do "mata co chceta"

Jeżeli jednym z założeń systemu , który kształtował się latach 90tych było popkulturowe zawołanie "róbta co chceta", możemy obecnie sprawdzić,jakie efekty ono przyniosło. Musimy więc sprawdzić, czy rzeczywiście stało się tak, jak ktoś zgrabnie ujął w kolejnym haśle -"mata, co chceta".

Nie da się ukryć, że "mata". Rzeczywistość dała nam w tej rozgrywce mata, co najwyraźniej objawiło się w wyniku naszej reprezentacji. Następnie objawiło się w plajtach budowlańców, związanych z dokładnie tą samą rozgrywką.

I tak się dzieje w całej rozciągłości - od afery Rywina do afery hazardowej, od wszystkich afer związanych z kwestią katastrofy smoleńskiej az po nieznanych sprawców i grasujących seryjnych samobójców - mata co chceta. Mata głupków w krainie paranoi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Halewicz

No to pan rzeczywiśćie tu przybzdurza - wyrażnie powiedziałem,że to popkultura steruje rynkiem a nie odwrotnie - weźmy jakieś ciuchy od Nike czy Adidasa.

A "obiektywne prawa natury" to nie są prawa wymyślane przez jakichś "teoretyków" tylko faktyczne zależności między elementami świata materialnego bądź kulturowego, ktore owi teoretycy usiłują rozszyfrować. No, tu to pan dał czadu.

Popkultura wykorzystuje czynniki najbardziej podstawe, wspolne dla całego gatunku, a więc biologiczne, o podłożu ewolucyjnym - nawet worka cementu czy pilarki nie da się sprzedać bez roznegliżowanej blondynki, choć, jak dowodzą naukowcy, seks nie działa jako bodziec bezpośredni na zwyżkę popytu. A innym motywem jest motyw agresji i przemocy stąd popyt na filmy takie jak "Rambo" czy "Rocky". A motywy takie są motywami dominacji czyli budowy statusu, ktory jest ważny w stosunkach międzyludzkich, a to jest sprawa ewolucji.
I dlatego ludziom tak się podoba obrazek z jeleniem na rykowisku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A teraz zetjoto, co byś znowu nie rozmywał tematu, w pierwszej kolejności odpowiedz na pytania, które ci postawiłem:

1/ napisałeś: "Fakty są cokolwiek inne", a ja zapytałem: "Jeśli fakty są cokolwiek inne, to proszę je przytoczyć:)"

2/napisałeś: "Ma pan przekonania odnosnie gospodarki sprzed roku 1939, wyjęte z "zamrażarki"", a ja zapytałem skąd taka teza??

3/ napisałeś: "zaczerpnęła i przetworzyła i to hasło, od św. Augustyna", a ja zapytałem jakie hasło??

W pierwszej kolejności odpowiedz na pytania!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bzdury sadzisz, co raz większe. Ale wyjaśnię ci to i owo. Otóż zjawisko popkultury nie wymaga głębszego rozumienia - Vivienne Westwood i Malcolm Maclaren stworzyli popkulturę pod nazwą "Punk", która przyniosła, poza młodzieńczym zrywem (w tym moja osoba) rzekę pieniędzy praktycznie dla wszystkich branż. A to tylko jedna popkultura:) Także "popkulturowość" napędza gospodarkę, jak każde inne zjawisko społeczne. I to ja nie rozumiem popkultury? Proszę cię...:)))

Upadłości, które nazywasz plajtami, mają wspólnego tyle ze zjawiskiem popkulturowym, że czasem ktoś wyprodukuje za dużo koszulek z Che i nie może ich później sprzedać:)
Oczywiście, że nie ma obiektywnych praw w ekonomii - i bardzo dobrze! To by dopiero był burdel na kółkach, gdyby rynek był sterowany przez teoretyków:)
Proszę o wyjaśnienie zdania: "Bardziej stałe są rozmaite czynniki związane z uwarunkowaniami ewolucji biologicznej i kulturowej".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jeśli fakty są cokolwiek inne, to proszę je przytoczyć:)
Moje przekonania w najmniejszym stopniu nie obejmują gospodarki Polski sprzed 1939 roku (w ogóle skąd ta tez? o_O).

Od kiedy świat światem, sprzedaż produktów/usług zawsze zależała od popytu, a ten siłą rzeczy jest kreowany przez szeroko rozumianą reklamę - poczynając od zwykłego szyldu "SZEWC", a kończąc na rozbudowanych strategiach kampanii marketingowych w mediach (radio, tv, internet).
Jakie hasło św. Augustyna?!!?! @_@ Szybko mi tu odpowiadaj!

Obecne społeczeństwo jest już uodpornione na tanie chwyty marketingowe i minęły czasy, gdy kolorowa reklama wpływałaby istotnie na zwiększenie popytu usługi/towaru.
W średniowieczu kupczono odpustami i relikwiami, bo...było na nie zapotrzebowanie, skutecznie podsycane przez ówczesny kościół. Czysty marketing:) Ale..ale? Tuska wtedy nie było! Jakżeż to możliwe?! :))))

Podsumowując, chrzanisz od rzeczy. W żadnej mierze nie odniosłeś się do moich kontrargumentów. Tak chcesz dyskutować? o_O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Halewicz

Pan nie rozumie zjawiska popkultury. Pokultura rządzi procesami spolecznymi w tej fazie rozwoju/?/, w tym gospodarką. A plajty są efektem zderzenia między popkulturowym elementem "chciejstwa", ktore było używane do nakręcania spirali iluzji, a realnymi warunkami.

Już to panu wielokrotnie sugerowałem - nie ma obiektywnych praw ekonomicznych są tylko lokalne,chwilowe układy zmiennych.Bardziej stałe są rozmaite czynniki związane z uwarunkowaniami ewolucji biologicznej i kulturowej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Halewicz

Fakty są cokolwiek inne.Ma pan przekonania odnosnie gospodarki sprzed roku 1939, wyjęte z "zamrażarki". Obecna gospodarka nie opiera się na dążeniu do osiągnięciu równowagi między popytem a podażą. Zależność jest zupełnie inna, związana z osiągniętym poziomem wiedzy technologicznej i psychologicznej. Popyt jest sztucznie kreowany poprzez stosowanie takich narzędzi jak marketing,neuromarketing, opierający się na wykorzystaniu motywów popkulturowych i podstawowych, powiedzmy, "instynktów", rozbudzanych i wzmacnianych, jak dązenia o charakterze seksualnym i statusowym, wynikające z przystosowań ewolucyjnych. A to już jest jazda po cywilizacyjnej bandzie.

A hasło "róbta co chceta" jest hasłem czysto popkulturowym. Popkultura jak wiadomo pasożytuje na kulturze,przetwarzając jej wątki na najrozmaitsze sposoby, by się sprzedawały i stamtąd
zaczerpnęła i przetworzyła i to hasło, od św. Augustyna.

Żeby było zabawnie, te same mechanizmy możemy w olbrzymim stężeniu w porównaniu do tego co się dzieje na Zachodzie, obserwować w polskiej "polityce".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz zaczekajmy do kontrargumenty zetjota ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Halewicz, jesteś mistrzem logicznego myślenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie, zawołanie "róbta co chcecta" nie było żadnym założeniem systemu. Mylisz popularny program dla nastolatków (1991r.) z raczkującą gospodarką rynkową.

Nie bardzo wiem, co ma piernik do wiatraka (poza mąką) - czyli czemu z uporem maniaka (nomen omen) łączysz piłkarską reprezentację Polski z upadłościami firm budowlanych, a to jeszcze w kontekście Jurka Owsiaka i jego programu telewizyjnego. Brak jakichkolwiek związków, czy to pośrednich, czy też bezpośrednich.

Upadłości firm, w tym budowlanych, nie są jakimś nadzwyczajnym zdarzeniem gospodarczym. To nieodłączony element obrotu gospodarczego - raz upada więcej, raz mniej firm, powstają nowe firmy. Nie widzę w tym nic spektakularnego.

Masz nieprawdopodobne tendencje do poszukiwania spisków w konstrukcji długopisu:) Generał Petelicki popełnił samobójstwo, samolot pod Smoleńskiej się rozbił w konsekwencji nieszczęśliwego wypadku, Rywin się wygłupił, afery hazardowej nigdy nie było.

Kraina paranoi...to twój własny świat. Myśl niezależnie, nie bądź zależny od niezależenj.pl. :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry