Widok

Od szczekania mam sukę

Wstęp 1.
Od zawsze siedziało we mnie coś typu "stawanie okoniem". Wywnętrzać sie nie zamierzam, ale wiem, skąd się to wzięło ;)
Wstęp 2.
W liceum miałem matematyczkę starą pannę. Za "moich czasów", tuż przed Jej 40-tką, znalazła se chłopa i zaciążyła.
Tuż przed..opowiadała, jaką Ją straszna nieprawość spotkała. Przeszłą na czerwonym świetle i olała milicjanta, który na Nią gwizdał.
Milicjant Ją dogonił i wlepił mandat. Nieprawość (wg Jej słów) polegała na tym, że do pogwizdów mężczyzn jest przyzwyczajona zatem nie było powodu, aby się zatrzymać (gwiazdą nie była ale paszczakiem też nie) - zatem miała prawo mieć wylane.
To, że taki bzdet pamiętam do dzisiaj oznacza, że coś mi z niego mocno utkwiło we łbie.
Wstęp 3.
Miałem okazję troszkę pogadać z BMtF :D

Meritum:
Wylazłem z suką na wieczorny spacer na standardowe miejsce wysiku i wykupu :D
Czyli - po drugiej stronie ULICY, za światłami, które działają niezmordowanie nawet o 4 w nocy..
Przede mną idzie trzech chłopa (?). W SUMIE są w moim wieku.. może ciut starsi.
Dochodząc do skrzyżowania widzę, że w promieniu prznajmniej 200-300m nie ma śladu auta. Zatem spokojnie je przechodzę.
W połowie zauważam, że chłopaki się zatrzymali. Rzut oka.. no tak, czerwone.
Notorycznie łażę po tym przejściu na czerwonym. Zazwyczaj jest instynkt stadny. Jak ja przechodzę (na luzie, z suką) to odruchowo inni też przechodzą.
Ale nie tym razem. Chłopaki stali.. i czekali aż im się światełko zmieni.

Pierwszy mój odruch to był uśmiech od ucha do ucha.. ale króciutko..
Nie dalej niż 50m później zajarzyłem głębię.

Psy Pawłowa.

Zero własnego mózgu. Zero rzeczywistego kontaktu z otoczeniem.
Reakcja na kolorowe lampki, bez refleksji..

Wróciłem do domu zdołowany.
Wojna musi być, coby przywrócić pryncypia... albo ludzkość zginie utopiona we własnych miazmatach.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

Ja też czekam na czerwonym nawet jak nic nie jedzie.
Nie z uwagi na to że ma to sens, ale dlatego że polskie prawo jest DEBILNE - co wszyscy doskonale wiemy.

Nie zarabiam jeszcze 100zł w minutę - więc minuta czekania na czerwonym mnie nie zbawi :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

To jest sztuka...
Chciałam nią złośliwemu sadylowi zatkać... basen.

Ps
No chyba, że się chłopina skarżył na WŁASNY los.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Masz Panią bez kieliszka i bez słomki:
https://www.youtube.com/watch?v=1u34v4Mc_RM&feature=youtu.be

Choć nie wiem, czy myśli dane będzie powrócić... ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie wiem co na szczescie. Chyba zgubilem mysl przez te pania w kiliszku z sluga slomka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ostatni odkryty basen to pamietam przy polance redlowskiej. Ulegl calkowitej biodegradacji. Zaraz ide plywac wlasnie. Przecwicze ta choreografie i dostane 5x6.0. A tak na serio uprasza sie o mniej rozerotyzowane linki. Celem nie wodzenia na pokuszenie w delegasią. Jest tu basen i na szczescie. Snieg tez byl. Pankracy z kolegami przyszli nieco za wczesnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Mr.Dowciapny, się odezwał...
Teraz piszmy po angielsku...fa fa fa fa ;)

http://youtu.be/V1FgeBSqI2I

Ps
Wiesz, dbam (w myślach) o Twój los i proponuję (ponownie?) przeszukać rynek. Istnieją produkty i rozwiązania "doskonalsze".
Ps2
A teraz wejdzie Pysiek i (w)pastuje (enty raz) elaborat o konsumpcjoniźmie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Luzik. Jeszcze parę lat i będzie basen o każdej porze roku ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Zgraja zagryziaków, zawsze czujna i gotowa...
NUDA!!! ~:(

http://youtu.be/IUvz7nuzGdA
Ps
Jeszcze z tym rąb...ym śniegiem! Miał być basen a są sanki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

A tak w ogóle, to czy łowca musiał kosić trawę w zimie ? Poszukujemy teraz karty wędkarskiej oraz wykupionego pozwolenia na połów z łodzi, wystawionego na nazwisko Jarosław Kaczyński.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Postawa pogardy dla rozumu jest typowa dla lewactwa, które ma własne przepisy na to jak rozumu uzywać, najlepiej na rozkaz. Pomieszanie pojęć też jest cechą lewactwa, bo żeby porównać ruch - gdy jedziemy pojazdem, z brakiem ruchu gdy stoimy na skrzyzowaniu, to wymaga specjalnej umysłowej gimnastyki osiąganiej tylko na kursach WUML.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Zobaczcie, jakie to jest śmieszne, gdy ratlerek, który niewiele o czym ma pojęcie, stwierdza ze coś przekracza jego wszelkie pojecie.

Idac jego tropem "myślenia", każdy by sobie sam ustalał maksymalną prędkość jazdy i ignorował znaki drogowe, bo jego "aparat percepcyjny pokazywałby brak zagrożenia".
Pogarda dla przepisów prawa miałaby w tym przypadku jeden pozytywny aspekt : wyeliminowanie ze społeczeństwa tego typu jednostek poprzez ich fizyczne unicestwienie. Takie jednostki bowiem zostałyby wcześniej czy później rozjechane, roztrzaskane o drzewo, przemielone i rozgniecione w ruchu drogowym. Dla społeczeństwa ewidentna korzyść.

Postawa pogardy dla prawa na poziomie odpowiedzialności wyższej, niż tylko za siebie nie niesie jednak już korzyści.
Przykładem jest np zachowanie pana dooody, który np wbrew Konstytucji zaprzysiągł kilku przechodniów na sędziów Trybunału.
Pomijając indywidualny aspekt polegający na osobistej odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, takie działanie doprowadziło do sytuacji, w której przepisy mimo ze obowiązujące, nie mają mocy. Relatywizacja prawa w tej sytuacji prowadzi wprost do anarchii.
To tak jakby światło czerwone na skrzyżowaniu oznaczało STOP, ale tylko wtedy gdy kierowcy mają na to ochotę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Głupota niektórych forumowiczów przechodzi wszelkie pojęcie.
Otóż czlowiek po to ma rozum, żeby go uzywał. W sklad pojęcia rozumu wchodzi także aparat percepcyjny, którym trzeba się kierować zawsze i wszędzie.

Pewne reguły porządkowe mają charakter służebny, pomocniczy, nie związany np. z moralnością i obyczajem więc odgrywają rolę drugorzędną i nie mogą zwalniać od obowiązku używania rozumu i aparatu percepcyjnego. Skoro aparat percepcyjny pokazuje brak zagrożenia, uzywamy rozumu i przechodzimy przez jezdnęię , niezależnie od koloru światełek, bo to tylko technologia.

Mechanistyczne podejście do kwestii życia to jest czasami kuriozalne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

hajdisjehudis
2017-05-07 20:59:34
Niedziela. Jaki miły wieczór. Tyle wódki, tyle piwa, a nawet likier z płatkami złota. I wspaniała plątanina tego raju. Czuję, jak wyzwalam się od nadmiaru energii. Oczywiście, mógłbym ją zużyć inaczej, na przykład napisać cztery artykuły o rozwoju społeczeństw. Społeczeństw z zasadami i przeciwko anarchii. Ale mam w du'pie takie społeczeństwa.
Bardzo udana parafraza wiersza Andrzeja Bursy "Mam w d*pie małe miasteczka" :-)
"umrzeć z dodatnim saldem konta, to odejść z tego świata w hańbie"
sandy allan
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

HA! Co widzę? A raczej kogo;) Przybywasz z Dębową Tarczą czy na niej (w sensie blat szynkwasu)?
Tak czy owak - miło. Nawet bardzo. Gdyby tak jeszcze Isztar...
Podrzucam na DobraMoc: https://www.youtube.com/watch?v=9VO9aH4AwjQ
Tutaj akurat wersja z kompilacji, w oryginale otwarcie LZ III '70 i antysystemowa dedykacja w tle.

To Wy gadajcie, wiewiórki tymczasem odeśpią. Pa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niedziela. Jaki miły wieczór. Tyle wódki, tyle piwa, a nawet likier z płatkami złota. I wspaniała plątanina tego raju. Czuję, jak wyzwalam się od nadmiaru energii. Oczywiście, mógłbym ją zużyć inaczej, na przykład napisać cztery artykuły o rozwoju społeczeństw. Społeczeństw z zasadami i przeciwko anarchii. Ale mam w du'pie takie społeczeństwa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

@ Skydiver:

Zasada jest prosta: ponosimy konsekwencje swoich działań.
Jeżeli wprowadzenie miliona dodatkowych reguł powoduje, że zaczynamy działać automatycznie i przestajemy się zastanawiać nad tym, co robimy, to znaczy, że coś przestało działać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

@ chmurka

Społeczeństwa silne to te, które respektują zasady. Złe prawa trzeba zmieniać, a nie lekceważyć, ponieważ stąd już tylko krok do anarchii.
Tak jest w Polsce np. w górach, w które ludzie wychodzą mimo zakazów. Za chwilę inni muszą ryzykować życie tylko dlatego, ze ktoś zlekceważył jego zdaniem bezsensowny zakaz.
Dlatego ja był był za tym, aby pozwolić forumowemu kretynkowi przechodzić przez ulicę w dowolnym miejscu o dowolnej porze ale ze zwolnieniem społeczeństwa z konsekwencji jego decyzji, będzie niedługo jednego kretynka mniej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

@ Skydiver:

Regulacje przestają spełniać swoją rolę, jeśli częściej utrudniają niż ułatwiają nam życie, przez co są odbierane jako bezsensowne. Sygnalizację świetlną można dostosować tak, żeby działała wtedy, kiedy jest to potrzebne. Można też ustawić ją w sposób całkowicie durny. Myślę, że w pierwszym przypadku znacznie więcej osób będzie przestrzegało zasad ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ludzie tym różnią się od innych gatunków, ze wprowadzają pewne regulacje, dzięki którym tworzą wyższe formy organizacji społecznych.
W tych organizacjach poza instynktami pierwotnymi znaczenia nabierają takie wartości jak bezpieczeństwo i zaufanie.
Temu tez służą światła sygnalizacyjne : zaufaniu, ze dzięki tej sygnalizacji masz poczucie bezpieczeństwa.

Takie np. psy, koty i lisy nie stosują się do zasad sygnalizacji i tez przechodzą na drugą stronę drogi, kierując się instynktem, który jednak czasem zawodzi. Naprawdę możesz stosować podobną do nich zasadę, bez pretensji jednak kiedy zalegniesz w jakimś rowie w postaci rozjechanego mięsa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

> ma nas chronić przed bezprawiem, 'hulajduszanką' itd.

Masz niewątpliwie rację.
Pytanie tylko, czy prawo ma nas chronić również przed nami samymi? Tzn przed konsekwencjami decyzji, które mają wpływ wyłącznie na nasze życie?
Przykład babci - ok. Babcia nie dość, że sama da sie rozjechać, to zniszczy przy tym komuś auto i psychikę.
Ale jaki jest sens trzymania się ściśle litery prawa, bez wgłębiania się w jego ideę, kiedy np. nic nie jedzie?
Czy jest złamaniem prawa sytuacja, gdy nie ma poszkodowanego?
Czy trzymając się kurczowo litery prawa nie działamy trochę jak małpy z eksperymentu Stephensona?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (330 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry